czysteskarpety
2019-09-13 16:11

Wszystkiego najlepszego Panie Anderson ;)

#matrix #gimbynieznajo

Tomek Pycia

Matrix to były moje początki pirackej kariery. #kurlakiedystobylo

Burmistrz

Po obejrzeniu pierwszej części Matriksa, gdy jeszcze nie miałem komputera i nie znałem internetu, moim dziecięcym marzeniem stało się zostanie hakerem ;)

lion137

A tu część czwarta się zbliża...

Spine

Nom... John Wick też :P

Spine

Miałem na myśli "część czwartą", która się zbliża ;)
i John i Matrix będą miały 4 chyba w podobnym czasie.

Ale Matrix miał dłuuuugą przerwę ;)
Pewnie zdecydowali się na niego dlatego, że Keanu znów jest na fali... Może nawet John zainspirował siostry Wachowskie...

bakunet

Ok, pierwsza część Matrixa jest świetna. Ale przyznajcie się, czy Keanu by zaistniał bez niej? :) Trochę nie rozumiem fenomenu tego przeciętnego (jak na kino amerykańskie) aktora.

cerrato

No bo masz rację, aktorem jest przeciętnym, ale za to albo ma genialny PR, albo naprawdę jest wcieleniem Jezusa, którego nie da się nie kochać ;)

Tomek Pycia

Matrix powstał po prostu we właściwym czasie — kiedy internety i komputery stawały się coraz mocniejsze i zaczęły wypełniać coraz to nowe aspekty ludzkiego życia i działo się to w skali globalnej. Na pewno nie bez znaczenia był też problem Y2K, który podgrzewał atmosferę końca świata spowodowaną przez komputery. W życiu już tak jest, że nie zawsze najlepsi wygrywają, robią karierę. Poza talentem ciężką pracą w życiu jest wiele przypadku, który decyduje czy cos pojawi się w dobrym momencie, o tym, czy spotkamy właściwych ludzi itp.

czysteskarpety

@bakunet: On nie został wybrany przypadkowo, ma niezły wygląd i kilka znanych ról, Niebezpieczne związki, Wspaniała przygoda Billa i Teda, Na fali, Moje własne Idaho, Dracula, Speed, Johnny Mnemonic, Adwokat diabła, potem dopiero Matrix, jego karierę trochę burzy ogromny pech w życiu osobistym niestety.

saviolaa

Ale jego karierę też napędza to jaki jest w życiu osobistym. Historie że ekipie filmowej dał część swojego wynagrodzenia, filmiki że jeździ metrem itp

Freja Draco

@Tomek Pycia: Matrix niewątpliwe wstrzelił się we właściwy moment, bo parę lat później albo parę lat wcześniej pewnie nie miałby takiego odbioru. Ale z drugiej strony Wachowskim trzeba oddać sprawiedliwość, że pieściły ten film przez dobrych kilka lat, rozpisując, planując i przekonując do niego studia, bo wcale nikt się tak na ten pomysł nie rzucał. I jak się go któryśtam raz ogląda, to widać, że film jest dopieszczony. Szkoda tylko, że w 2 i 3 zabrakło im nowych pomysłów i postanowiły zrobić po prostu to samo x10 no i dodały jeszcze jakichś super-anty-bohaterów jak z Marvela. Zdecydowanie bardziej przemawiał do mnie Matrix, w którym bohaterowie walczyli z systemem, strzelając do agentów, policjantów i żołnierzy :p

cerrato

@Freja Draco: pieściły - raczej pieścili. Wtedy to jeszcze chłopy były :P

Freja Draco

A @cerrato to nic tylko o chłopach i pieszczeniu. No ale jak tam sobie wolisz, ja nie wnikam ;)p

Tomek Pycia

@Freja Draco: Jak nie twierdzę, że on jest zły czy niedopracowany. Jak najbardziej się z tobą zgadzam.

Tomek Pycia

@cerrato: a skąd ty to wiesz? W gatki im zaglądałeś?

cerrato

Kojarzę daty i łączę fakty :P

Spine

@Freja Draco: Ja akurat po kontynuacjach Matrixa spodziewałem się, że wybraniec będzie korzystał ze swojej "mocy". Ale jak superbohater nie ma superwrogów, to zwycięstwo jest w 100% gwarantowane... Dlatego np. w Spider-Manie oni pokazują walkę ze zwykłymi bandziorami jako przerywnik, starter, żeby pokazać potem walkę z superwrogiem, z którym nasz superbohater ma trudności.

Tak miało być w Matrixie. Jak już w jedynce nasz bohater przeszedł inicjację, to w kolejnych częściach już nie będzie zaczynać od początku :) Zrobili fajną walkę z armią Smithów, Neo był ochroniarzem na spotkaniach kapitanów, walczył z ulepszonymi agentami i z innymi programami... W trójce za to było trochę za mało scen w Matrixie, a za dużo w zwykłym Świecie... Smęcili bez sensu przez kawał czasu.

Freja Draco

@Spine: Superbohater, który walczy z superzłolami, to żaden superbohater. Prawdziwy superbohater potrafiłby poradzić sobie z prawdziwymi problemami, które wbrew pozorom są trudniejsze do rozwiązania niż nakopanie komuś po gębie. No ale wtedy nagle by się okazało, że umiejętność latania i rozbijania ścian pięścią w konfrontacji z prawdziwym złem niewiele raczej pomaga. A jeśli potrzebny był już jakiś superzłol, to agent Smith sprawdzał się najlepiej, bo przynajmniej nie był komiksowo przerysowany jak ci albinosi z dreddami i przy okazji sam w sobie stanowił metaforę systemu.
Osobiście liczyłam na to, że w drugiej części Neo będzie walczył z ludzką naturą. Że będzie próbował wyzwalać ludzi, a oni w większości i tak będą woleli 500+ (a nie wróć): będą woleli znany już żywot w Matriksie niż czerwoną pigułkę i wyprawę w nieznane.

Tomek Pycia

@Freja Draco: To jest bardzo mądre, to co piszesz, ale ludzi lubią takich bohaterów, co rozwalają ściany, są silni, piękni. Gatunek ludzki składa się w 90% z troglodytów, którzy zatrzymali się na etapie rozmnażanie na piramidzie potrzeb i to do nich kierowana jest kultura popularna.

czysteskarpety

Polecam serial "The Boys" bardziej ludzcy bohaterowie ;)

Spine

@Freja Draco Wyzwalanie pojedynczych ludzi z Matrixa to jest impreza tylko dla wybranych. Za dużo zachodu i zbyt duże ryzyko (sentinele atakują!), żeby robić to na większą skalę.
Pamiętacie jak uwalniali Neo? Trzeba było mu mięśnie odtworzyć, trochę z nim pobyć, karmić itd. A statków do podróżowania po prawdziwym świecie ludzkość ma jakieś kilkadziesiąt.
To trwałoby wieki!

Tak więc, nasi bohaterowie masowe wyzwolenie ludzkości musieli sobie wywalczyć zgodnie z systemem. Bo system ma zasoby i moc przerobową zdolną do masowych zagrań. Architekt mógł każdemu podłączonemu z osobna zadać pytanie, czy ten chce zostać odłączony. No i maszyny mogłyby w ramach ugody wszystkich bezpiecznie odłączyć i wykonać na nich odpowiednie zabiegi - odbudowa mięśni itp...

Spine

Chyba jak agenci złapali Neo i z nim rozmawiali w pokoju przesłuchań. Przed zalepieniem mu twarzy.

Freja Draco

Ja też lubię, jak na filmach rozwalają ściany i w ogóle. Jedyny problem jest taki, że jak na filmie rozwalają ściany i robią wybuchy, to sam scenariusz jest zwykle niedorzeczny i pretekstowy. Marzy mi się, żeby kiedyś ktoś zrobił mądry film z wybuchami, ale raczej się pewnie nie doczekam. Coś takiego jak Ghost in the Shell (wersja anime), no ale nawet samo Ghost podobno sprymitywizowali, przy kręceniu aktorskiej wersji, więc nie ma już chyba nadziei dla wybuchowego kina.

Tomek Pycia

A czterech pancernych oglądałaś :P Tam są wybuchy i super bohaterowie i w ogóle to wszystko ma sens:)

vpiotr

Neo? Only a human. Pewnie większość z Was widziała Animatrix, ale mało ludzi wie, że obsada Matrixa spotkała się w co najmniej dwóch kolejnych filmach: Memento (Cipher, Trinity), John Wick (Neo, Agent Johnson, Agent Thompson), John Wick Chapter 2, 3 (Neo, Morpheus, The Keymaker). Przy okazji - w Gwiezdych Wojnach (Atak Klonów) ukryta jest referencja (nie chodzi o Jave) do Matrixa - Death stick dealer 1, Death stick dealer 2.

Spine

Środkowy agent (Johnson) w tym pierwszym linku najlepszy był jako Siro w serialu Mortal Kombat Conquest ;) Fajnie, że był też w John Wick, no ale lata już nie te same....

Freja Draco

IMHO: Animatrix był lepszy niż 2 i 3 część samego Matriksa.

Spine

Animatrix miał trochę "odcinków" i były wzloty, ale niestety też upadki...

vpiotr

@Spine: Siro to pewnie jedna z jego wazniejszych rol jako aktora. Zgadzam sie ze Animatrix jest nierowny, ale dzieki temu tez roznorodny.

bakunet

@Freja Draco: Proszę bardzo, mądry film z wybuchami: Mandarynki