Garen_eye
2019-08-13 19:16

Mam pewną manię, jeżeli chodzi o jakieś aktywności poboczne. Mianowicie, zaczyna się zwyczajnie - od pomysłu. Następnie poczyniam jakieś pierwsze działania i w tym momencie zaczyna się problem - przeginam pod wszelkimi względami. Zaczynam dopracowywać coś w tak mocno, że tracę zapał i zaczynam się frustrować, bo efektów brak a ja ciągle chciałbym to jeszcze bardziej poprawić.

Jakiś czas temu prowadziłem bloga. Zaprojektowałem sobie szablon, zakodziłem pod wordpressa. Przeczytałem po drodzę kilka(naście) artykułów o SEO. Zacząłem pisać posty, których potem nie publikowałem, bo cały czas znajdowałem w nich błędy i cośtam poprawiałem. Blog upadł, no bo narastająca frustracja spowodowała prokrastynacje i tak poleciaooo...

Od jakiegoś czasu bardzo mocno zacząłem podziwiać ludzi od biznesu, za to że zawsze dowożą i wiedzą po co tak naprawdę klepiemy ten kod. Ja często zapominam i staram się poprzez kod jakoś realizować swoje zapędy perfekcjonistyczne.
Parę już miesięcy pracuję w pewnym software housie, gdzie developerzy mają bezpośredni kontakt z klientem. Do tego metodyka pracy, jaka została wypracowana w tej firmie, sprawia, że produkty z niej wyjeżdżające najczęście oddawane są na czas - i o dziwo, o bardzo dobrej jakości.

Zacząłem baaardzo doceniać to, że mogę powiedzieć do designerów/testerów: "ej, nie róbmy tej pierdoły graficznej, bo ona nic nie wnosi a stracimy na nią dużo czasu", albo "kurcze zajmie mi to za dużo czasu, nie możemy zrobić to w ten sposób?". Omatko, jakie to wygodne.

Serio, po długim czasie nerdzenia i wewnętrznego kreowania się na jakiegoś pieprzonego poetę kodu, bezpośredni kontakt z biznesem jest dla mnie jak kubeł zimnej wody, wybudzający z jakiegoś dziwnego letargu.

Śmieszne jest też to, że odchodzenie od myślenia "jestem w stanie zrobić wszystko, co mi zostanie zlecone" paradoksalnie pozwala dużo szybciej rozwikać skilla programistycznego, niż dążenie do jakiegoś dziwnego ideału w kodzie.

Aby podsycić tą swoją formę terapii perfekcjonizmu wróciłem do pisania bloga. Odkopałem domenę i robie wszystko nieidealnie. Gotowy szablon na nieco ubogim, minimalistycznym Ghost.js. Do tego tylko jeden post na blogu i jeszcze do tego z błędami. Szablon gdzie-nie-gdzie jest niedotłumaczony na polski.
Poprawi się. Kiedyś - jak mi się będzie chciało. Kaizen i te sprawy.

Tu macie linka: https://blogokodzie.pl/optymalny-kod-dod/

Silv

Cóż, ale uważaj, by nie przegiąć w drugą stronę – zbyt dużo rzeczy zostawisz niedopracowanych. Same rzeczy nie muszą na tym ucierpieć, ale Ty możesz po kolei się do nich zrażać.

nohtyp

eh.. zwyczajnie wrzuć na luz

LukeJL

Zacząłem baaardzo doceniać to, że mogę powiedzieć do designerów/testerów: "ej, nie róbmy tej pierdoły graficznej, bo ona nic nie wnosi a stracimy na nią dużo czasu", myślę, że to właśnie jest to mityczne myślenie produktowe ;) A nie, że "kurczę zrób tak, bo tak jest wymyślone, trudno, że to zajmie 2 tygodnie a użytkownik i tak będzie miał to w dupie, ale taski są rozpisane na kilka miesięcy i tak trzeba" :) "Okej, dobrze, to bez sensu, ale już robię, bo przecież mam zlecone".

kelog

Pracowałem w projekcie, gdzie mieliśmy bezpośredni kontakt z klientem (zdalnie, ale klient miał czas odpowiedzi nawet 15 minut na dowolne pytania, więc super sprawa). Było bardzo fajnie przez rok, ale później zaczęło mnie to męczyć, zwłaszcza gdy management zauważył że 'fajnie się dogadują, to co tu po nas, niech programiści wszystko robią sami, my tylko standupu przypilnujemy i wypłatę zgarniemy'. I potem wieczne przepychanki, walki o zakres sprintu (bo przecież zadania wyestymowane na 2 miesiące da się zrobić w tydzień), totalne nieogarnięcie terminów, deploye zepsutych releasów ze znanymi bugami których nikt nie przypilnował... Jakoś ostatnio wolę, jak ktoś mi powie co mam robić, a czy to coś ma sens, ok zastanowię się chwilę ale ogólnie to nie moja sprawa. Pewnie za rok-dwa znowu mi się odmieni :P

no_solution_found

no i zajebiście :) ja też miałem problem z pisaniem postów, które ciągnęły się np 3 miesiące. Teraz zmieniłem nieco nastawienie. Pomogło mi np to, że czytelnicy przeca nie wiedzą, czy na początku art miał być tak długi jak jest teraz. A resztę mogę dopisać w kolejnym wpisie :)
zwinność pomaga.

no_solution_found

a swoją drogą, to szablon jest bardzo ładny :)

amd

Mi się wygląd bloga podoba. Styl pisania też jest ok. Trochę gorzej z jakością materiału. Bo czytając ten materiał o DOD odniosłem wrażenie że komplikujesz mocno sprawę próbując pokazać jakie to OOO jest złe bo spowalnia (usuwając metody w Component, ownership w Entity), co jest bzdurą.
Bo tam duże sensowniejszym było by wywalić unique_ptr i dać komponent przez value jako element Entity, i trzymać vector Entity przez value. I miałbyś swoje DOD przy zachowaniu czytelności.

elwis

Trzeba znaleźć złoty środek. Najlepiej chyba nauczyć się szacować jaka będzie korzyść z usprawnienia w przyszłości i weryfikować tę ocenę na bieżąco, żeby za bardzo nie popłynąć. Kwestia nawyku, też miałem z tym problem.
Co do bloga, wygląda całkiem ciekawie, estetycznie i treść też całkiem zgrabna, podoba mi się, a to sporo znaczy, hehe. :)