Koziołek
2019-05-15 09:04

Dawno nic nie pisałem. Tym razem nie kot, ale GoT

https://koziolekweb.pl/2019/05/15/got-pieknie-sie-konczy/

#koziolekweb

czysteskarpety

Na firefox mam: Ostrzeżenie: potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa, może coś z SSL/https?

Aryman1983

@czysteskarpety: Ostrzeżenie: potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa to przez Daenerys :-P

Koziołek

Certyfikat u dostawcy umarł i nie żyje.

Haskell
  1. Serial pięknie spieprzyli, a nie pięknie się kończy.
  2. Varys zginął, ale tutaj raczej nikt nie był zaskoczony, łącznie z samym Varysem. Zabrakło rozwinięcia jego roli, pisał jakieś liściki i gdzieś rozsyłał, spiskował z dziewczynką, prawdopodobnie chciał otruć królową. Ale niestety scenariusz pędzi i skompresowali to do krótkiej wzmianki. Scena śmierci słaba, ponieważ nie było krzyków i biegającego płonącego człowieka.
  3. Złota kompania to jakiś żart. Lannisterowie musieli się potężnie zadłużyć na jej wynajęcie, a nie zrobiła zupełnie nic ginąć momentalnie w płomieniach i pod walącym się murem. Dowódca nie miał żadnej kwestii mówionej, tylko stał i się rozglądał. Ogólnie absurd.
  4. Flota Eurona zginęła w kilkanaście sekund i nie zdołała pokonać jednego smoka, choć w poprzednim odcinku zaskoczyła dwa smoki, jednego zabijając oraz niszcząc całą flotę Nieskalanych. Spoko, tutaj żadnego zaskoczenia, wszystko trzyma się kupy. Euron wypłynął dokładnie przy tajnym tunelu, dokładnie w czasie, kiedy przechodził tamtędy Jamie Lannister. Spoko, tutaj wszystko trzyma się kupy... W dodatku nie wiem skąd pojawiła się kwestia, że go zabił, jeżeli Jamie zdołał jeszcze wejść na górę i zginąć w objęciach królowej.
  5. Qyburn podobnie jak Varys prawie w ogóle pominięty. Jego rola w tym sezonie została zmarginalizowana, spłaszczona. Nie zrobił zupełnie nic, choć to on w poprzednich sezonach wielokrotnie ratował Lannisterów z opresji: opatrzył Jamiego i przygotował protezę, uratował/ożywił sir Gregora, opracował plan wykorzystania Wildfire przeciwko Stannisowi oraz Wielkiemu Wróblowi, stał za wyprodukowaniem Scorpionów, które okazały się wyjątkowo skuteczną bronią przeciwko smokom i nie tylko.
  6. Góra i Pies - jedyna udana scena w odcinku, która miała jakiś sens.
  7. Jamie i Cersei. Zadziwiające, że nie zdołali się uratować będąc "u siebie". Zadziwiające, że przebiegła i zapobiegawcza Cersei lub równie zaradny Qyburn nie opracowali żadnego planu B, odwrotu i ucieczki z Królewskiej Przystani. Scenariusz pędzi, więc wszystkie wątki poskracane, niespójne, bez sensu.
  8. Daenerys jest szalona, ale śpiewając za klasykiem "jak do tego doszło, nie wiem". Zupełnie pominięto/skrócono potencjalnie interesującą kwestię kiedy Daenerys która jeszcze niedawno wyzwoliła tysiące niewinnych niewolników, przeistaczającej się w szaloną królową, która urządza krwawą łaźnię niewinnych w Królewskiej Przystani. Arya kilka odcinków temu wykazując się niebywałym sprytem uciekała przed nieumarłymi oraz zabiła z zaskoczenia Nocnego Króla. Z kolei w ostatnim odcinku nieporadnie biegła razem z tłumem wprost w otwartą paszczę zionącego ogniem smoka. Seems legit. Scena z białym koniem wprost mnie rozwaliła, nie wiem czy Arya była już w drodze do westerosowego nieba, a koń był tylko majakiem konającej dziewczyny, czy serio scenarzyści tak właśnie kontynuują wątek Starkówny. Jon w sumie nie wiem co robił w tym odcinku, czy tak zachowuje się przyszły król (żywych lub nieumarłych nieistotne)? Zupełnie bez charyzmy próbował powstrzymać wojska Daenerys przed kontynuowaniem rzezi, doszło do tego, że jeden z gwałcących żołdaków, którego Jon próbował powstrzymać podniósł na niego miecz...

Podsumowując: Co tam się stało nie wiem, ale scenariusz całkowicie skopany, z dziurami jak w serze szwajcarskim, pędzący i niespójny. Smutny koniec, kiedyś dobrego serialu.

Aryman1983

Pomyślałem o tym samym co Haskell oglądając przypadkiem ten odcinek(od sezonu 5 nie oglądam tego) strasznie spłaszczyli fabułę. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło bo wrzuciłem sobie na ruszt Czarnobyl i jestem bardzo z niego zadowolony.

Koziołek

@Haskell:

ad 2. On ciągle spiskował i pamiętaj, że wątek tych liścików może żyć po jego śmierci. Sama śmierć facet idealnie z nią pogodzony.
ad 3. Wzięta od tyłu przez smoka. IMO świetny pomysł, bo możesz być sobie Złotą Kompanią, a tu sru i cię nie ma, a nie jak czterej pancerni praktycznie od Orła do Berlina bez większych strat.
ad 4. Dała się zaskoczyć to raz. Dwa wypłynął tam, gdzie wypłynął i to jest po prostu element fabuły taki sam jak Bilbo, który w górze gówna trafia na Jedyny Pierścień. On jest przekonany, że go zabił.
ad 5. On chce ratować królową i wie, że są w dupie, ale nie może przełamać jej oporu. Cersei jest uparta.
ad 7. Ależ opracowali, tylko jak przyszło co do czego, to okazało się, że zamek się już zawalił.
ad 8. Kwestia przeistoczenia się w szaloną królową – scena na murach. Niby otworzyli bramy. Niby dzwony biją i miasto się poddaje. Jednak robią to za późno i JEJ zdaniem są zbyt chybotliwi. Co, jeżeli Sansa stanie pod murami z armią? Też otworzą bramy? Arya spełniła przeznaczenie i teraz kręci się jeszcze po planie, bo nagle straciła motywację. Może być ciekawie. Jon jonuje.

Haskell
  1. Został ostatni odcinek, więc trochę mało czasu i miejsca na to, żeby liściki Varysa wypłynęły. Ale pewnie wypłyną, ponieważ zostało już mało niezakończonych wątków i żyjących bohaterów.
  2. Scenarzyści mogli się wysilić na coś więcej. Po co w ogóle był wątek tej olbrzymiej pożyczki na złotą kompanię, jeżeli teraz zakończyli temat w kilkanaście sekund?!
  3. Zaskakuje mnie to, że w odstępie jednego odcinka smok okazał się najpierw łatwym celem dla scoropinów na statkach Eurona, żeby w kolejnym okazać się niezniszczalny. Scorpiony jako broń okazały się już skuteczne przeciwko Rhaegarowi i jego smokowi, którego majestatyczna czaszka spoczywała w podziemiach Czerwonej Twierdzy. Scenarzyści mogli się posilić na coś więcej i uzasadnić jakoś druzgocącą klęskę Eurona i Cersei. Tymczasem poszli po linii najmniejszego oporu, przyleciał smok i wszystko spalił. Seems legit.
  4. To, że Qyburn miał jakiś plan jest tylko w sferze domysłów. Jedyny plan odwrotu Cersei opracował... Tyrion.
  5. Jamie i Cersei nie mieli w tym sezonie żadnej inicjatywy, żadnego pomysłu na życie, zupełnie nic. Cersei po prostu stała na tarasie widokowym w Czerwonej Twierdzy, a Jamie najpierw dał się złapać do niewoli, a później realizował plan Tyriona. Absurd, kolejna całkowita porażka scenarzystów, którzy położyli sezon, bo nie mieli pomysłu na te postacie.
  6. To są domysły, co było w głowie Daenerys i czy w ogóle pomyślała w tamtym momencie o Sansie i jej ewentualnej armii, która nie wiem skąd miałaby wziąć. Scenarzyści prawie w ogóle nie uzasadnili tej przemiany i nagłego napadu szału. Nie było żadnej przesłanki, czegokolwiek co uzasadniałoby przemianę królowej smoków. Był wątek śmierci Missandei i pokazali krótką scenę rozpaczającej, rozczochranej i zaczerwienionej Daenerys oraz krótką scenę rozmowy z Szarym Robakiem o Missandei ale nic więcej. Jak dla mnie po raz kolejny scenarzyści położyli temat i mogli wysilić się na coś więcej, tak aby scenariusz był bardziej spójny. Arya właśnie nie spełniła przeznaczenia, szła tam z wyraźną misją zabicia Cersei i nagle w ostatnim momencie się wycofała, żeby nieporadnie kręcić się po mieście. Bezsens i porażka scenarzystów.
CountZero

Odnosząc się do ostatniego akapitu - nie znam nikogo kto by spodziewał się zakończenia "jak u Tolkiena" i narzekał gdy to się nie wydarzyło. Znam za to mnóstwo osób co krytykują słabe i momentalnie głupie momenty w ostatnim sezonie.

Eviar

Mnie bawi ten serial pod względem tego, że scenarzyści nie rozumieją do czego służą mury i fortyfikacje. Dwa szturmy w sezonie i dwie armie wystawione przed murami.

czysteskarpety

@Koziołek: To wrzuć jakieś Let's Encrypt i tyle.

Shalom

Nie wiem co was dziwi. Wcześniej scenarzyści mieli książki to fabuła miała sens, w ostatnim sezonie pewnie mieli dostęp do fragmentów winds of winter a inne wątki miały oczywiste rozwinięcie. A teraz zostali z ręką w nocniku bo Martin nie napisał jeszcze nic do ostatniej książki i mógł im dać tylko jakiś zarys finału i mamy efekt.