Wątek przeniesiony 2022-06-22 12:27 z Off-Topic przez Adam Boduch.

Odejście Kaczyńskiego

0
tajny_agent napisał(a):

Pokaż w którym traktacie dajemy UE władzę nad wymiarem sprawiedliwości.

wartek01 napisał(a):> >

Nic nie pisałem o tym, że dajemy UE władzę nad wymiarem sprawiedliwości. Napisałem: W przypadku PiSu to partia ta ma skłonność do zgadzania się na traktaty, które następnie ignoruje.

tajny_agent:

Tylko, że o to głównie toczy się spór z Brukselą. Btw. to daliśmy te władzę sojuzowi, czy nie?

wartek01:

Nie, spór z Brukselą nie toczy się o to. Napisz konkretnie, w którym momencie Bruksela twierdzi, że że dajemy UE władzę nad wymiarem sprawiedliwości - tylko nie takiego jednolinijkowca, a całą wypowiedź.

Rzeczywistość:

Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych

Dzisiaj można powiedzieć, że spór z Brukselą rozbija się o tzw. test bezstronności sędziów – powiedział wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

Dziś jesteśmy w takiej sytuacji, w której po bardzo długich rozmowach z Komisją Europejską doszliśmy do sytuacji, w której z bardzo długiej listy różnych problemów wskazywanych na początku przez KE, przecież wystarczy przypomnieć te spory toczące się od 2017 roku, Trybunał Konstytucyjny, Krajowa Rada Sądownictwa, wiek emerytalny czy stan spoczynku sędziów, bardzo różne przepisy dotyczące czy to prokuratury, czy innych kwestii. Dzisiaj w zasadzie można powiedzieć, że cała sprawa rozbija się o tzw. test bezstronności sędziów – stwierdził Paweł Jabłoński w „Graffiti” Polsat News.

Możesz sobie codziennie produkować ścianę tekstu opartego na wiedzy zdobytej z wikipedii i wykopu, ale w momencie gdy kompletnie nie ogarniasz źródła problemu to Twoje lanie wody po prostu "nie ma znaczenia".

0
tajny_agent napisał(a):

Możesz sobie codziennie produkować ścianę tekstu opartego na wiedzy zdobytej z wikipedii i wykopu, ale w momencie gdy kompletnie nie ogarniasz źródła problemu to Twoje lanie wody po prostu "nie ma znaczenia".

Wiesz, pisanie, że "nie ogarniasz źródła problemu" działałoby lepiej, gdybyś nie wrzucił tekstu, który potwierdza, co pisałem kilka postów wcześniej - tu: Odejście Kaczyńskiego i tu: Odejście Kaczyńskiego

Jasno określiłem, co i z czego wynika, o czym byś wiedział, gdybyś przeczytał co pisałem w tym wątku. Dla przypomnienia:

  1. Zasada niezawisłości sędziów jest zapisana w europejskiej Karcie Praw Podstawowych.
  2. Przyjęliśmy ją podpisując traktat lizboński.
  3. Traktat lizboński był negocjowany - i zaakceptowany (ostateczna wersja traktatu pochodzi z 19 października 2007 roku) przez PiS.
  4. W tymże traktacie zaakceptowaliśmy, że TSUE jest trybunałem właściwym do rozstrzygania, czy państwo wywiązuje się z KPP czy nie.
  5. W tej chwili konflikt pomiędzy KE/TSUE i Polską toczy się wokół niezawisłości sędziów.
0

Gdyby sprawa była tak prosta jak się Tobie wydaje, to wszystkie te punkty można by zastąpić jednym:

Konstytucja RP, art. 178 pkt. 1

Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom

0

@tajny_agent: nie, nie można. Ja napisałem pięć faktów, ty przytoczyłeś zasadę prawną zapisaną w Konstytucji. Zasady prawne są czymś innym, niż fakty, to bardzo podstawowa wiedza.

0

Oczywiście, że można. To co jest zapisane w tej cudownej KPP:

art.47

Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie
przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony uprzednio na mocy ustawy. Każdy ma możliwość
uzyskania porady prawnej, skorzystania z pomocy obrońcy i przedstawiciela

Jest również w naszej Konstytucji:

art.45

Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd

Ale z wiadomych względów powoływanie się na KON-STY-TUC-JE jest(od pewnego czasu) w wiadomych kręgach passe, więc samozwańcza "elita" szafuje tymi komisjami, tsue'ami i kartami na lewo i prawo. Tak jakby Polska była dzikim krajem i dopiero UE przyniosła jej oświecenie i cywilizację.

0

@tajny_agent: to, że mamy to samo w KPP i Konstytucji ma zerowe znaczenie.

Powtórzę się po raz kolejny - TSUE nie ma kompetencji żeby oceniać, czy polskie prawo jest zgodne z polską Konstytucją - od tego jest nasz Trybunał Konstytucyjny.
Akceptując traktat lizboński PiS zgodził się, że:

  • dopóki Polska będzie członkiem UE to będzie stosowała się do tej zasady
  • organem UE decydującym, czy zmiany w polskim prawie nie naruszają traktatu lizbońskiego jest TSUE
    W hipotetycznej sytuacji - gdyby w 2007 r. wykreślono ten punkt to w tej chwili nie byłoby całego konfliktu o Izbę Dyscyplinarną i KRS.

Ale z wiadomych względów powoływanie się na KON-STY-TUC-JE jest(od pewnego czasu) w wiadomych kręgach passe, więc samozwańcza "elita" szafuje tymi komisjami, tsue'ami i kartami na lewo i prawo. Tak jakby Polska była dzikim krajem i dopiero UE przyniosła jej oświecenie i cywilizację.

I kolejna próba zmiany tematu.

0

A teraz przemyśl to co napisałeś i powiedz co z tego wynika.

wartek01 napisał(a):

I kolejna próba zmiany tematu.

Nie. Ty po prostu masz problem z łapaniem szerszego kontekstu i tendencje do "płaskiego" rozumowania.

0
tajny_agent napisał(a):

A teraz przemyśl to co napisałeś i powiedz co z tego wynika.

Już napisałem w jednym z poprzednich postów co z tego wynika. Natomiast ty jakoś bardzo próbujesz uciec od tematu.

Ty po prostu masz problem z łapaniem szerszego kontekstu i tendencje do "płaskiego" rozumowania.

I kolejny zwrot, który może oznaczać wszystko, więc nie oznacza nic - "szerszy kontekst". Wytłumacz, jaki jest ten "szerszy kontekst" i jak on się ma do tego, że PiS kiedyś się zgodził na coś, z czym teraz walczy.

0

I pewnie nie zauważyłeś, że TK stwierdził, że ustawa o KRS nie narusza art. 47, a TSUE stwierdził, że jednak narusza art. 45 (który jest de facto tożsamy z art.47 KonstRP). Albo zauważyłeś, ale to nie ma znaczenia.
Nie zauważyłeś też, że cały wachlarz państw członkowskich ignornuje(niktóre hurtowo) te śmieszne wyroki TSUE (a przecież zaakcpetowali traktaty!).
I nie zauważyłeś, że jedynymi karanymi za niewykonywanie wyroków TSUE są Polska i Węgry. Taki zbieg okoliczności, albo standardowo "nie ma znaczenia".
Wystarczy przywołać nidawny wyrok TSUE dt. Litwy. Dziwnym trafem wydali go w momencie gdy Litwa postawiła się Rzeszy ws. Kaliningradu. I, szok!, litewski MSZ powiedział, że ma to w pompce i będzie robić to co jest w interesie ich kraju(zgodnie z unijnym prawem a nie wymysłami TSUE) i niebędzie spełniać widzimisie pajaców z jakiegoś Luksemburga.

O stwierdzeniu TSUE, że szwajcarska(Szwajcaria w UE? Jakieś traktaty?) spółka NS2 może skarżyć unijną dyrektywę gazową nawet nie będę wspominał.

Ale to naprawdę nie ma sensu. Ty i tak powiesz, że to zmiana tematu, że to nie ma znaczenia i dalej będziesz się podniecał traktatami kompletnie nie zwracając uwagi na to, że to całe TSUE tylnymi drzwiami poszerza swoje kompetencje nie traktatami tylko formułowaniem "norm prawnych" wygodną dla siebie interpretacją traktatów.
Dla mnie to jest EOT. Niech to brukselskie szambo ginie (mogą sobie zabrać Morawieckiego dla towarzystwa).

0
tajny_agent napisał(a):

I pewnie nie zauważyłeś, że TK stwierdził, że ustawa o KRS nie narusza art. 47, a TSUE stwierdził, że jednak narusza art. 45 (który jest de facto tożsamy z art.47 KonstRP). Albo zauważyłeś, ale to nie ma znaczenia.

Jak słusznie zauważyłeś - to nie ma znaczenia. PiS - w tym Zbigniew Ziobro - zaakceptował traktat lizboński, w którym zobowiązujemy się do przestrzegania KPP, a orzeczenia w tej sprawie wydaje TSUE.

Nie zauważyłeś też, że cały wachlarz państw członkowskich ignornuje(niktóre hurtowo) te śmieszne wyroki TSUE (a przecież zaakcpetowali traktaty!).
I nie zauważyłeś, że jedynymi karanymi za niewykonywanie wyroków TSUE są Polska i Węgry. Taki zbieg okoliczności, albo standardowo "nie ma znaczenia".

Nie ma znaczenia. Przy czym dodam, że kłamiesz. Taka Francja lub Włochy nie tylko zostały ukarane przez TSUE i zapłaciły kary.

Wystarczy przywołać nidawny wyrok TSUE dt. Litwy.Dziwnym trafem wydali go w momencie gdy Litwa postawiła się Rzeszy ws. Kaliningradu. I, szok!, litewski MSZ powiedział, że ma to w pompce i będzie robić to co jest w interesie ich kraju(zgodnie z unijnym prawem a nie wymysłami TSUE) i niebędzie spełniać widzimisie pajaców z jakiegoś Luksemburga.

W momencie, kiedy piszę te słowa nie było żadnego wyroku TSUE ws. Litwy i obwodu kaliningradzkiego.

O stwierdzeniu TSUE, że szwajcarska(Szwajcaria w UE? Jakieś traktaty?) spółka NS2 może skarżyć unijną dyrektywę gazową nawet nie będę wspominał.

Znowu - to nie ma znaczenia w kwestii tego, czy PiS zaakceptował traktat lizboński i obecnie z nim walczy. Wystarczy, że spółka ma jakiś oddział na lokalnym rynku żeby skarżyć dowolną unijną dyrektywę.

Ale to naprawdę nie ma sensu. Ty i tak powiesz, że to zmiana tematu,
że to nie ma znaczenia i dalej będziesz się podniecał traktatami kompletnie nie zwracając uwagi na to, że to całe TSUE tylnymi drzwiami poszerza swoje kompetencje nie traktatami tylko formułowaniem "norm prawnych" wygodną dla siebie interpretacją traktatów.
Dla mnie to jest EOT. Niech to brukselskie szambo ginie (mogą sobie zabrać Morawieckiego dla towarzystwa).

Oczywiście, że powiem "to jest zmiana tematu" bo to jest zmiana tematu i bardzo dobrze sobie zdajesz z tego sprawę. Od kilku postów próbujesz zmienić temat z "czy PiS zaakceptował traktat lizboński, który jest podstawą do oskarżeń w sprawie praworządności" na "jak bardzo nie lubię Unii Europejskiej". Bonusowe punkty zbierasz za kłamanie w swojej argumentacji.

Rozumiem, że można nie lubić Unii Europejskiej i myśleć, że Zbigniew Ziobro nas z niej wyprowadzi. Spoko. Tyle tylko, że mnie to nie obchodzi bo nie o tym piszemy.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1