Ile ludzi pracuje w zawodzie na studiach zaocznych

Odpowiedz Nowy wątek
2018-10-21 12:51
Wspanialy Szewc
0

Cześć, studiuje informatykę na 4 roku na politechnice i szczerze mówiąc jestem zdziwiony. W tym roku inżynier, prawie połowa deklarowała, że chce pracować jako programista, reszta interesuje się innymi kierunkami. Jako programiści to pracuje może 5-10 osób, z czego większość pracowała zanim dostała się na studia lub od początku studiów. Wiele osób odpadło i zostały osoby, które naprawdę nie podchodzą do tego byle jak, robią projekty na zaliczenie, dokształcają w wolnym czasie. Z tego co wiem na dziennych na 3 roku to pracował już prawie każdy czy chociaż był na jakimś stażu.

Większość osób poszła na zaoczne bo po prostu sama musiała się utrzymywać i nie chciała liczyć na pomoc rodziców. Gdzie tutaj jest sprawiedliwość? Dlaczego studenci zaoczni nie mogą i liczyć na zatrudnienie, podczas gdy są dyspozycyjne na cały etat? Dlaczego pracodawcy tak chętnie biorą dziennych a zaocznych mają gdzieś.

Taki student dziennie dostaje wszystko od rodziców, nie pracuje, może sobie chodzić na imprezki, ma więcej czasu na zaliczenie i naukę własna. Tymczasem student zaoczny nie dość, że pracuje przeważnie w innej branży to jeszcze uczy się na studia, realizuje własne projekty - jest po prostu bardziej samodzielny. Owszem, może i nie poświęca tyle czasu co student dzienny ale myślę, że przez 3-4 lata spokojnie posiada wiedzę na poziomie juniora/stażysty i jest lepszym wyborem niż osoba po kursie(mówię o takim studencie, który się rzeczywiście przykłada i uczy codziennie po pracy + weekend szkoła a nie takim, co robi coś raz na jakiś czas byle zaliczyć przedmiot).

Co ciekawe, u moich znajomych z innych kierunków dużo większe branie mają studenci zaoczni niż dzienni, dzienni nie mogą znaleźć pracy przez studia a zaoczni pracują już na 1/2 roku bez problemu. Natomiast w informatyce jak w lesie, niby piszą, że chcą kogoś na pełny etat a jak przyjdzie co do czego to biorą dziennego na 3/5. Mi na szczęście udało się zdobyć staż już na 2 roku i pracuję, ale kumple z którymi robiłem projekty(nie są to osoby leniwe) szukają już jakiś czas i nic, chodzą tylko wkurzeni i wcale im się nie dziwie.

OJ CI ŹLI NIEDOBRZY DZIENNI TYLKO IMPREZKI I OBIADY U RODZICÓW NIE TO CO JA, NA DZIENNE SIĘ NIE DOSTAŁEM, CIĘŻKO W TYGODNIU NIC NIE ROBIĘ - Crowstorm 2018-10-21 13:25

Pozostało 580 znaków

2018-10-21 13:20
0

bo niestacjonarny nie chce być stażystą bo kasa niewielka i często nie pokryje nawet czesnego. Ja skończyłem niestacjonarne, ale od początku robiłem projekty szukając sam klientów, mając już kilka ciekawych zleceń ukończonych w miarę łatwo dostałem prace, bo miesiąc poszukiwań stałej pracy zdalnej na juniora, uważam za dobry rezultat te 4 lata temu.

Pozostało 580 znaków

2018-10-21 13:26
0

To przejdź na dziennie skoro czujesz się dyskryminowany jaki problem?

Nigdy nie spotkałem się z dyskryminacją, że ktoś woli dziennego niż zaocznego. Sam jestem na zaocznych na 1 roku bo dopiero teraz poszedłem i u mnie większość roku to ludzie którzy już pracują w IT - nie tylko programiści. Studia to dla papierka i uzupełnienia jakiejś wiedzy.

Mi na szczęście udało się zdobyć staż już na 2 roku i pracuję, ale kumple z którymi robiłem projekty(nie są to osoby leniwe) szukają już jakiś czas i nic, chodzą tylko wkurzeni i wcale im się nie dziwie.

Oczywiście, bo oni nie mogą być słabi. Okropni pracodawcy się na nich uwzięli.

bo niestacjonarny nie chce być stażystą bo kasa niewielka i często nie pokryje nawet czesnego

Sorry memory, nikt nie rzuci 4k na start tylko dlatego, że koleś studiuje zaocznie i będziemy się zamartwiać czy będzie miał jak opłacić czesne. To nikogo nie interesuje.

edytowany 2x, ostatnio: vendie, 2018-10-21 13:29
widze, że nie skumałeś mojej wypowiedzi - mr_jaro 2018-10-21 13:56

Pozostało 580 znaków

2018-10-21 14:40
15

Szukasz przyczyny tam gdzie jej nie ma. Uświadom sobie w końcu, że to z tobą jest problem, a nie z całym światem do okoła. Nie trzeba mieć studiów, żeby pracować jako programista. Nie trzeba kończyć żadnego bootcampu, ani nawet mieć matury. Jesteś kolejnym roszczeniowym gówniarzem, który jest nieprzystosowany do życia. Napisz jeszcze, że żadna dziewczyna ciebie nie chce i czujesz się wykluczony seksualnie. Dopełnisz wtedy całości spie....a.


Wiedza to potęga
Śmiechłem:) - GregoryI 2018-10-22 11:00
owned xD - Pinek 2018-10-22 11:02
Jakbyś widział mnie lustrze. Czy mając 40 lat od razu mogę startować jako senior? - konserwa 2018-10-22 11:29
on chyba coś tam pisał, że już pracuje - witold12 2018-10-22 11:33

Pozostało 580 znaków

2018-10-21 15:27
On tu jest
0

U mnie na IV roku jest ok 30 osób.
Jako programiści pracuje max 10 osób.
Jakieś drugie tyle pracuje też w IT (Service Desk, Security, administrowanie)
Reszta poszła na studia dla przyjemności (osoby ciekawe świata 40+) i nie zamierza zmieniać pracy.

Raczej nie ma już na IV roku ludzi przypadkowych, może pojedyncze jednostki.

I z tych prawie 30 osób pracujących w IT większość znalazła pracę w trakcie studiów, obojętnie czy się przebranżawiała czy to pierwsza praca. Niektórzy już po pierwszym roku.
Ludzie, którzy już pracowali jako programiści idąc na studia w większości dawno już odpadła, bo im się nie chciało.

Pozostało 580 znaków

2018-10-21 15:44
Wspanialy Szewc
0
Haskell napisał(a):

Szukasz przyczyny tam gdzie jej nie ma. Uświadom sobie w końcu, że to z tobą jest problem, a nie z całym światem do okoła. Nie trzeba mieć studiów, żeby pracować jako programista. Nie trzeba kończyć żadnego bootcampu, ani nawet mieć matury. Jesteś kolejnym roszczeniowym gówniarzem, który jest nieprzystosowany do życia. Napisz jeszcze, że żadna dziewczyna ciebie nie chce i czujesz się wykluczony seksualnie. Dopełnisz wtedy całości spie....a.

Dobrze się czujesz? Umiesz czytać ze zrozumieniem?

Co ciekawe, u moich znajomych z innych kierunków dużo większe branie mają studenci zaoczni niż dzienni, dzienni nie mogą znaleźć pracy przez studia a zaoczni pracują już na 1/2 roku bez problemu. Natomiast w informatyce jak w lesie, niby piszą, że chcą kogoś na pełny etat a jak przyjdzie co do czego to biorą dziennego na 3/5. Mi na szczęście udało się zdobyć staż już na 2 roku i pracuję, ale kumple z którymi robiłem projekty(nie są to osoby leniwe) szukają już jakiś czas i nic, chodzą tylko wkurzeni i wcale im się nie dziwie.

Wyraźnie napisałem, że od dawna pracuję i problem nie dotyczy mnie tylko innych ludzi. Temat założyłem z ciekawości, ale widocznie ludzie tutaj umieją tylko obrażać, a nie przeczytają nawet do końca jaka jest treść tematu.
Musisz mieć smutne życie, skoro obrażasz osobę której temat NIE DOTYCZY i wyzywasz od "s*****leńców" tylko dlatego, że chce poznać zdanie innych osób. Jak cię ktoś obcy poprosi o cukier to też się tak odnosisz? Mam nadzieję, że nigdy nie będzie mi dane was poznać. Nie pozdrawiam.

Pozostało 580 znaków

2018-10-21 15:46
Wspanialy Szewc
0
On tu jest napisał(a):

U mnie na IV roku jest ok 30 osób.
Jako programiści pracuje max 10 osób.
Jakieś drugie tyle pracuje też w IT (Service Desk, Security, administrowanie)
Reszta poszła na studia dla przyjemności (osoby ciekawe świata 40+) i nie zamierza zmieniać pracy.

Raczej nie ma już na IV roku ludzi przypadkowych, może pojedyncze jednostki.

I z tych prawie 30 osób pracujących w IT większość znalazła pracę w trakcie studiów, obojętnie czy się przebranżawiała czy to pierwsza praca. Niektórzy już po pierwszym roku.
Ludzie, którzy już pracowali jako programiści idąc na studia w większości dawno już odpadła, bo im się nie chciało.

Jeśli studia zaoczne to mogę spytać jaka uczelnia? U mnie jest zupełnie inaczej. Też zostało ok 30-40 osób. Ok 5-10 pracuje jako programista bo zaczęło programować komercyjnie przed studiami lub na początku roku. Co najmniej drugie tyle chciałoby pracować jako programista ale nie ma się gdzie załapać. Tymczasem na dziennych dosłownie każdy pracuje w IT niekoniecznie jako programista. U nas dużo ludzi pracuje np w jakimś biurze albo wypełnia tabelki w excelu, pomimo szczerej chęci zmiany pracy.

Pozostało 580 znaków

2018-10-21 16:31
0

Hmm może po prostu pracodawcy wymagają konkretnych umiejętności np: umiejętności programowania, znajomości konkretnego języka, narzędzi, środowiska. Wpadłeś na to, że twoi koledzy prawdopodobnie nie znają tego środowiska, nie umieją programować, albo mają słabe CV? Czasy, w których brali studentów informatyki za nic dawno się skończyły. Teraz pracodawcy mają w czym wybierać, jak znajdzie sie ktoś z doświadczeniem albo skillem no to sorry, selekcja naturalna. Po studiach informatycznych można zostać conajwyżej informatykiem. Programistą zostaję się zakuwając w domu do poduszki.

Pozostało 580 znaków

2018-10-21 16:49
1
Wspanialy Szewc napisał(a):

Wyraźnie napisałem, że od dawna pracuję i problem nie dotyczy mnie tylko innych ludzi. Temat założyłem z ciekawości, ale widocznie ludzie tutaj umieją tylko obrażać, a nie przeczytają nawet do końca jaka jest treść tematu.

Przepraszam bardzo, ale co to ma do rzeczy? To ty masz te oczekiwania czy ktoś inny? Z tego co widzę to ty we własnej osobie uważasz, że pracodawcy dyskryminują studentów zaocznych. To nie twoi koledzy przyszli na forum się żalić tylko ty, więc pisałem do ciebie nie do twoich kolegów. Jeżeli jakiś student nie może znaleźć pracy to najwyraźniej się do niej nie nadaje albo ma jakieś problemy komunikacyjne. Nie ma powodu się nad nimi użalać. Im szybciej to do nich dotrze tym lepiej dla nich.

Musisz mieć smutne życie, skoro obrażasz osobę której temat NIE DOTYCZY i wyzywasz od "s*****leńców" tylko dlatego, że chce poznać zdanie innych osób. Jak cię ktoś obcy poprosi o cukier to też się tak odnosisz? Mam nadzieję, że nigdy nie będzie mi dane was poznać. Nie pozdrawiam.

Nie obrażałem ciebie bo ciebie nie znam. Obraziłem co najwyżej nierealistyczne i roszczeniowe podejście do życia, które nam zaprezentowałeś w tym poście.


Wiedza to potęga

Pozostało 580 znaków

2018-10-21 17:11
1

Ogólnie, jest jakaś dziwna tendencja że absolwentów studiów dziennych traktuje się lepiej niż tych ze studiów zaocznych. Bo jest przekonanie że student dzienny więcej się uczy bo się uczy codziennie. Z czego to wynika to ja nie wiem.
Jedno jest pewne. Logika życia i ludzi na których się w życiu natykasz nie musi być tożsama z Twoją logiką. Dla jednych praca w burgerowni i studia zaoczne będą znakiem samodzielności, dla innych będzie to dowód na to że nie chciałeś się poświęcić nauce. Albo że byłeś tak kiepski że nie załapałeś się na dzienne. Co ludzie to opinia.

Nom tak jest. Ale często są to startupy które są prowadzone przez człowieka nie w temacie. - konserwa 2018-10-22 11:40

Pozostało 580 znaków

2018-10-21 17:22
3
Cogito napisał(a):

Ogólnie, jest jakaś dziwna tendencja że absolwentów studiów dziennych traktuje się lepiej niż tych ze studiów zaocznych.

To są bzdury, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Nie pamiętam, kiedy ostatnio pracodawca podczas interview pytał mnie o to jakie studia skończyłem, o trybie studiów nie wspominając. O studia pytają ludzi, którzy mają puste CV i jedyny kontakt z Informatyką, to te studia. Jeżeli ktoś ma już jakieś doświadczenie, to studia schodzą na kolejny plan, albo w ogóle nie mają żadnego znaczenia.

Jeżeli ktoś gorzej traktuje studentów zaocznych, to raczej oni sami. Mają jakieś kompleksy wobec studentów dziennych, które wpływają na ich zachowanie przez co zachowują się jak osoby niepewne. Inne osoby to widzą i dlatego tak na nich reagują, ale powodem tak jak napisałem nie są studia same w sobie, ale zwyczajny brak pewności siebie i kompleksy.


Wiedza to potęga
Ja agreguje to co spotyka ludzi po studiach ogółem. IT mimo wszystko jest dość specyficzne. No i jak przejdzie baba od HR z projektu rekrutującego doradców bankowości do projektu IT to stare nawyki czasem zostają. - Cogito 2018-10-21 17:29
To są zwykłe brednie. - Haskell 2018-10-21 17:32
"Jeżeli ktoś gorzej traktuje studentów zaocznych, to raczej oni sami. Mają jakieś kompleksy wobec studentów dziennych, które wpływają na ich zachowanie przez co zachowują się jak osoby niepewne." #zaorane - scibi92 2018-10-21 17:35
Hmmm.. cały temat jest na poziomie "Mamo wyskoczył mi pierwszy pryszcz życie jest niesprawiedliwe"... Przestaję obserwować jakąkolwiek korelację pomiędzy rodzajem (dzienne/zaoczne) ukończonych studiów i pracą w zawodzie. Często kandydat bez studiów i z ogromnym dorobkiem jest bardziej wiarygodny od tego z ukończoną uczelnią. Chyba czas by studenci zrozumieli że po studiach i bez praktyki nic się im nie należy i nic sobą nie reprezentują. Są ryzykiem dla pracodawcy i ew. potencjałem do wykorzystania. Tylko potencjałem. - Mokrowski 2018-10-21 17:47

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0