Czy zwolnienia są częste?

0

Ciekawi mnie czy programiści są często zwalniani, albo w ogóle? Mieliście takie sytuacje że was albo waszych kolegów zwolniono? Jeśli tak to za co? Byli normalnymi pracownikami czy to był okres tekstowy? Jaka to była firma? Duża/mała/korpo? U mnie w małej w tym tygodniu zwolnili chłopaka, który pracował ponad rok, bo kolejny raz wysłał do GITa program z błędami (nie piszemy testów).
Ogólnie jednak mi się wydaje, że jak już ktoś przejdzie rekrutacje to nawet jak się nie sprawdza to i tak zostaje w firmie. Pytam, bo byłem w piątek na drugim etapie rekrutacji i z głupa palnąłem dużą stawkę, a oni się zgodzili. Wiem, że nie jestem aż tak dobry, żeby tyle zarabiać, więc się boję, że mnie po prostu wywalą, a to już słabo będzie wyglądało w CV. Poza tym nawet jak nie to w firmie są pewnie goście co by zarabiali mniej ode mnie a lepiej sobie radzili zwłaszcza na początku i to by wprowadziło złą atmosferę.

2
Błękitny Krawiec napisał(a):

Ciekawi mnie czy programiści są często zwalniani, albo w ogóle? Mieliście takie sytuacje że was albo waszych kolegów zwolniono? Jeśli tak to za co?

Spotkałem się z przypadkiem że zwolnionych zostało kilkadziesiąt osób. Za brak projektu do roboty, choć to nie ich wina chyba była.
Znam kilka przypadków nieprzedłużenia umowy na czas określony. Nie wiem dlaczego.

U mnie w małej w tym tygodniu zwolnili chłopaka, który pracował ponad rok, bo kolejny raz wysłał do GITa program z błędami (nie piszemy testów).

Ktoś w tej firmie chyba nie wie do czego służy Git (tak się to pisze, Git to nie jest skrót), albo jak się go używa. Śmiechu warte.
To tak jakby zwolnić budowlańców bo postawili pół domu i tak zostawili na noc.

2

Hej!

Pracuje już w branży ponad 10 lat - tym samym przeszedłem już okres dekoniunktury - i powiem że spotkałem się z przypadkami takimi jak:

firma ma problemy finansowe i tnie etaty - wtedy z reguły pierwsi lecą Ci, którzy zajmują się czymś niedochodowym w krótkim czasie - np. R&D ;]
ktoś jest rzeczywiście mocno nierozgarnięty - przy czym uważam, że to musi być naprawdę ciężki przypadek - chociaż w takim wypadku i tak najpierw są rozmowy motywujące itp.
zwolnienie dyscyplinarne z powodu np. szpiegostwa przemysłowego - zdarza się...

W dzisiejszych czasach, gdy parcie na programistów jest ogromne (osobiście uważam, że aż przesadzone - zwłaszcza jeśli chodzi pensje), zwolnieniami nie ma się co przejmować:) - ostatecznie znajdziecie pracę w ciągu paru dni/tygodni.

Pozdrawiam!

0

Zdarzały się nieprzedłużenia umowy po okresie próbnym, dyscyplinarki (w firmach których pracowałem jedna za nie wykonywanie obowiązków, druga za kradzież mebli biurowych (!) i trzecia za walnięcie współpracownika w twarz), jedna restrukturyzacja połączona z downsizingiem - wcześniej były piony dev, QA, ops, później firma przeszła na model w którym każda osoba była przypisana do produktu. Wtedy przy okazji poleciało kilku QAów i devów za słaby postęp w rozwijaniu umiejętności i niskie zaangażowanie w projekty (czyli generalnie ludzie którzy powinni odpaść po 3 miesiącach ale z jakiegoś powodu nie odpadli).

4

O Sabre nie słyszeliście ? :)))

0

Wtedy przy okazji poleciało kilku QAów i devów za słaby postęp w rozwijaniu umiejętności i niskie zaangażowanie w projekty (czyli generalnie ludzie którzy powinni odpaść po 3 miesiącach ale z jakiegoś powodu nie odpadli).

A czy firma dała czas i warunki na „rozwijanie umiejętności”? Chciałbym zauważyć, że „rozwijanie umiejętności” i „zaangażowanie w projekty” to rzeczy sobie w zasadzie przeciwstawne, to znaczy kiedy pracownik rozwija umiejętności, wtedy raczej nie jest zaangażowany w projekt.

0

Mi raz na całe szczęście nie przedłużono umowy - miałem mieć 3 razy umowy zlecenie na miesiąc, a później dopiero na stałe, ale po 2 umowie mi nie przedłużyli, bo coś niedokońca dobrze zrobiłem. Mała firma, a piszę że na szczęście bo to był janusz soft, brak testów, architektura zrypana -> pomieszanie logiki biznesowej z warstwą dostępu do danych (nie było wydzielonej warswy DAO i warstwy Service czy jak to by nazwać) choć na początku to bardzo przeżywałem.

0

Za niską wydajność i nie wyrabianie się z taskami na czas mogą zwolnić.

1

Zwolnienie na pewno za i tylko za

  1. zrobienie zdjęć open space, monitorów z kodem na ekranie, nie mówiąc o wrzucaniu kodu na GitHub,
  2. niestawianie się do pracy co najmniej przez tydzień bez kontaktu z firmą.

Inne przewinienia to brak awansu, podwyżki.

0

powiedz za co koleś dostał w ryj ? źle nazywał zmienne, albo coś takiego ? :D pliiiiiiiiiz pliiiiiiiz

Podobno za jakieś sprawy poza-pracowe. Nie znam szczegółów.

A czy firma dała czas i warunki na „rozwijanie umiejętności”? Chciałbym zauważyć, że „rozwijanie umiejętności” i „zaangażowanie w projekty” to rzeczy sobie w zasadzie przeciwstawne, to znaczy kiedy pracownik rozwija umiejętności, wtedy raczej nie jest zaangażowany w projekt.

To są dwie z kilku metryk które ci się liczą do awansów i podwyżek więc feedback dostajesz co trzy miesiące.

Na rozwijanie umiejętności masz 10% czasu które możesz sobie dowolnie w danym kwartale użyć, w sumie wychodzi na to jakiś tydzień z hakiem (niewiele, ale cóź). Tutaj masz pełną dowolność co robisz o ile później w 10 minut przedstawisz co się nauczyłeś i rzucisz jakieś źródła jakby ktoś inny był zainteresowany.

Zaangażowanie w projekty jest mniej dowolne i zasadniczo zalicza się w czas "normalnej" pracy - w zależności od tego na jakim poziomie jesteś to są tutaj inne oczekiwania. Juniorzy mogą wziąć sobie jakiś refactoring, polepszenie automatyzacji pewnych rzeczy i to będzie w miarę OK. Na wyższych poziomach są spotkania na których omawiane są problemy pomiędzy zespołami projektowymi i jest oczekiwania że weźmiesz na siebiejakiś jakiś temat który przyszedł w mailu podsumowującym spotkanie. Na przykład jak był fakap na produkcji w związku z tym że nie wytrzymaliśmy obciążenia to któryś mid/senior QA bierze na siebie przegląd load testów a jakiś mid/senior dev będzie profilował i patrzył co tam się brzydkiego stało. Innym przykładem może być zgłoszenie od jakiegoś klienta że nasze API jest nieintuicyjne, wtedy oczekuje się że ktoś pójdzie do nich i z nimi pogada. Możesz też sam wyjść z jakimś swoim tematem ulepszenia pracy - ostatnio na przykład architekt nam zrobił prezentację z tego jak nasz system wpisuje się w jakiś nowy flow który sobie któryś klient wymyślił. Takie coś też jest OK.

W każdym razie nie jest problemem jak przez jeden albo dwa kwartały będziesz trochę mniej angażował się w projekt (zwłaszcza jak tematów jest mniej niż ludzi), ale tutaj polecieli ludzie którzy np. przez ostatni rok unikali robienia czegoś spoza typowego backlogu mimo ostrzeżeń od managerów.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1