Instalacja Debiana na SSD + HDD

Odpowiedz Nowy wątek
2017-11-01 15:31
0

Cześć, kupiłem sobie SSD 120GB, mam do tego HDD 250GB. Zastanawiam się jak powinno wyglądać partycjonowanie Debiana w tym przypadki:

partycja "/" i "/boot" na SSD
partycja "swap" na SSD
partycja "/root" i "/home" na HDD
Do tego Grub w SSD.

Czy takie coś jest możliwe, bez żadnych komplikacji i wykonywania dodatkowych, nieprzewidzianych w procesie normalnej instalacji, czynności?
A może lepsze byłoby klasyczne rozwiązanie typu:
na SSD "/", "/home", "swap", a na HDD jakiś dodatkowy system typu "home/user/zdjeciafilmyitp"?


edytowany 1x, ostatnio: Tenonymous, 2017-11-01 15:35

Pozostało 580 znaków

2017-11-01 15:59
Biały Lew
0

Wszystko jest możliwe, będzie tak jak sobie ustawisz. Dziwne pytania zadajesz. Swap na ssd nie jest zbyt dobrym pomysłem

Pozostało 580 znaków

2017-11-01 16:30
0

@Biały Lew to w takim razie SWAP na HDD[w ogole SWAP jest do czegoś potrzebny przy 8GB], a reszta? która z dwóch powyższych konfiguracji jest bardziej optymalne?


Pozostało 580 znaków

2017-11-01 16:37
0

Moim zdaniem nie warto dzielić, dajesz jednego roota i do przodu. Ja tak robię i śmiga.

Pozostało 580 znaków

2017-11-01 16:38
0

Chodzi mi konkretnie o to, żeby był oddzielny dysk HDD na jakieś filmy, zdjęcia, starsze projekty.
Czyli co "/" i ew "/" home na SSD + na hdd jeden wielki katalog z monotwaniem w "/home/user/nazwakatalogu"?


Pozostało 580 znaków

2017-11-01 19:37
1

cały system (poza swap) na ssd, co do home to musisz się zastanowić jakim jesteś userem - czy takim, który go (w sensie /home) namiętnie wykorzystuje czy takim, który ma całe swoje tałatajstwo gdzie indziej. Ma to o tyle znaczenie, że jak /home dasz na ssd to możesz nawet nie zauważyć jak zapchasz systemowy dysk (np. mniej dbający userzy potrafią mieć w folderze download po kilkanaście(dziesiąt) giga śmieci różnych ściąganych). Co do HDD to ja bym się nie bawił w żadne dzielenie na partycje tylko jedna partycja i na niej najwyżej katalogi na różne rzeczy bo dzieląc na partycje narzucasz sobie z góry ile przeznaczysz miejsca na dane rzeczy (np. jakbyś zrobił partycję filmy, muzyka, ...)


Chcesz pomocy - pokaż kod - abrakadabra źle działa z techniką.

Pozostało 580 znaków

2017-11-01 19:53
0

Do tej pory wrzucałem co jakiś czas rzeczy na dysk zewnętrzny, a pliki ktore byly w pobranych to raczej do kasacji leciały ;)
W takim razie jak powinna wyglądać taka partycja do przechowywania plików na HDD, punkt montowania /home/usrer/costam i exta4 czy zupelnie inaczej?


Pozostało 580 znaków

2017-11-01 19:56
1

no zwykła partycja, może być i ext4. A gdzie ją sobie podmontujesz to nie ma większego znaczenia (o ile to nie będzie jakiś systemowy katalog)


Chcesz pomocy - pokaż kod - abrakadabra źle działa z techniką.

Pozostało 580 znaków

2017-11-01 20:14
0

Proponuję tutaj wykorzystać LVM - pozwala on na bardzo prostą zmianę rozmiaru partycji w dowolnym momencie. Na początku tworzysz potrzebne logiczne partycje o minimalnej wystarczającej ilości miejsca, a następnie powiększasz je w miarę potrzeb. Dodatkowo dostajesz LVM cache, dzięki któremu możesz stworzyć dużą partycję z danymi na hdd i mały cache dla tych danych na ssd (przydane przy niektórych rodzajach danych).

Główną zaletą tego rozwiązania jest duża elastyczność - nie musisz wtedy się martwić, że źle dobierzesz rozmiar partycji na początku.

Pozostało 580 znaków

2017-11-01 20:45
0

a główną wadą LVM jest to, że jak Ci się jeden z dysków posypie to jesteś w czarnej dziurze. Dlatego trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie jak bardzo ufamy naszym dyskom, na ile cenne są dane na LVMie trzymane i jak bardzo ułatwi nam życie zastosowanie LVMu. Dodam, że przy jednym dysku LVM całkowicie mija się z celem.

Temat LVM mam mocno przerobiony bo na "NASie" domowym mam 6 dysków (oprócz systemowego), które są spięte LVMem w jeden logiczny. Przeszedłem już pad jednego z dysków oraz wykrzaczenie się LVMa. W krytycznych sytuacjach jest to mocno upierdliwe ale zysk "miecia" jednego dysku logicznego złożonego z kilku(nastu) innych jest mocno zachęcający.


Chcesz pomocy - pokaż kod - abrakadabra źle działa z techniką.
Kopie zapasową i tak trzeba robić, a LVM nie ma tu nic do rzeczy (nie ta warstwa). Na jednym dysku nadal sądzę, że zysk z LVM-a jest (łatwiej rozszerzyć o kolejne dyski, pozwala wprowadzić porządek (chaos też), łatwo robić backupy poszczegółnych partycji, można migrować LV w trakcie działania, tworzenie LV dedykowanego pod maszynę wirtualną itd.). Robienie jednego VG ze wszystkich dysków nie wykorzystuje całego potencjału LVM-a - takie coś można bez problemu zrobić na poziomie RAID. - Ieoia 2017-11-01 22:47
a to ciekawe - to powiedz mi jak 1 dysk 300G, 2 dyski 500G, 1 dysk 1T i 400G z dysku 500G RAIDem złączyć jedną logiczną całość o pojemności ok 2,7T - abrakadaber 2017-11-01 23:12
Niejawnie (i błędnie) założyłem, że dyski są takiej samej pojemności - wtedy można użyć RAID0. - Ieoia 2017-11-02 00:46
sam podział był jeszcze bardziej zakręcony bo z części jednego dysku była partycja na system z dwóch innych na softwareowego raida itd. :) - abrakadaber 2017-11-02 11:39

Pozostało 580 znaków

2017-11-01 22:32
0

LVM jest mi do niczego niepotrzebny. Przeinstalowanie systemu to żaden kłopot.


Zmiana w schemacie partycji bez LVM-a także nie wymaga reinstalacji systemu. Tutaj główną zaletą LVM-a jest oszczędność czasu. Sam musisz ocenić, czy upraszcza on u Ciebie pracę (robienie reinstalacji by zmienić układ partycji sugeruje mi, że jest sporo do uproszczenia). - Ieoia 2017-11-01 22:57

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 1

Robot: CCBot