Brawo Donald Tusk!

1

Donald Tusk wygłosił dziś expose, które w mojej opinii było zaskakująco konkretne. Nie było 3 godzin lania wody, z wplecionymi dziesiątkami obietnic. Tym razem Donald Tusk podał konkretne plany rządu oraz daty planowanych reform. Warto podkreślić, że te plany dotyczą najważniejszych problemów naszego kraju:

  • podniesienie i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn;
  • podniesienie wieku emerytalnego służb mundurowych i górników nie pracujących bezpośrednio przy wydobyciu;
  • likwidacja ulgi na 1 dziecko oraz becikowego w rodzinach osiągających dochody powyżej 85tyś zł rocznie;
  • wzrost o 50% ulgi podatkowej na 3 i kolejne dziecko;
  • wprowadzenie księgowości oraz odpłatności za składkę zdrowotną w rolnictwie;
  • objęcie rolników oraz duchowieństwa powszechnym systemem ubezpieczeń społecznych;
  • skrócenie wydawania pozwoleń na budowę do 60 i 100 dni w zależności od wielkości inwestycji oraz skrócenie o 1/3 czasu postępowań sądowych;
  • ograniczenie o 50% ilości zawodów regulowanych;
  • zapowiedź braku reform w sferze obyczajowej;

Było też kilka punktów, które mi się nie podobało:

  • likwidacja 50% kosztów uzyskania przychodu dla osób pracujących na umowę o dzieło, w przypadku osiągania rocznych dochodów powyżej 85tyś zł, dla kwoty powyżej 85tyś zł;
  • podwyżka o 2 punkty procentowe składki rentowej po stronie pracodawcy;
  • zmiany dotyczące podniesienie i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn są za bardzo rozciągnięte w czasie, przez co istnieje duże ryzyko, że kolejne rządy mogą przy tych reformach majstrować; W przypadku mężczyzn reforma ma się zakończyć w 2020 roku, w przypadku kobiet w 2040 - to są bardzo odległe daty;

Jestem bardzo rozczarowany brakiem jakichkolwiek zapowiedzi odnośnie dalszych reform na kolei oraz brak reform w administracji, zapowiedziano jedynie skrócenie wydawania pozwoleń na budowę do 60 i 100 dni w zależności od wielkości inwestycji oraz skrócenie o 1/3 czasu postępowań sądowych. Expose jednak ogólnie oceniam bardzo pozytywnie. Dzięki temu, że expose było sformułowane krótko i konkretnie, większa liczba wyborców będzie w stanie je zrozumieć i rozliczyć rząd z realizacji zapowiadanych reform. Forma dzisiejszego expose sugeruje, że rząd Tuska rzeczywiście zamierza wcielić te plany w życie. Ja osobiście trzymam kciuki i daję kredyt zaufania Tuskowi.

1

Ktoś w to wierzy? Ja nie - przez ostatnie 4 lata tego nie zrobił, nie mam żadnych powodów by sądzić, że zrobi to teraz. I nie było też chyba mowy o reformie administracji i uproszczeniu prawa.

Podwyżki żadnych składek sytuacji raczej nie poprawią, moim zdaniem coraz więcej osób będzie pracowało na samozatrudnieniu, od którego płaci się ryczałtowe składki.

Zresztą, moim zdaniem w ogóle nie powinno być PIT. Podatek od pracy powinien płacić wyłącznie pracodawca, na zasadzie określonej procentowo (np. 50%) kwoty od sumy zarobków wszystkich pracowników. Dzięki temu byłoby mniej księgowości i biurokracji: księgowa w firmie nie musiałaby wyliczać dla każdego pracownika oddzielnie (tak jak jest teraz), obywatele nie traciliby czasu na wypełnianie formularzy i chodzenie do US, a urzędnicy nie musieliby tego wszystkiego ewidencjonować, sprawdzać i rozliczać (można byłoby część zwolnić). No i ludzie nie płaciliby podatku, więc nie marudziliby, że "państwo ich okrada".
Podobnie należałoby te wszystkie składki zlikwidować (stąd to zaproponowane 50%). To tylko generuje zbędne naliczanie i potrzebę kontrolowania, doprowadzając do absurdów tego typu, że ktoś nie jest przyjęty do lekarza, bo nie ma przy sobie druku od pracodawcy potwierdzającego ubezpieczenie. (Nawet jeśli jest studentem, mimo że prawo polskie w ogóle nie przewiduje sytuacji, w której student może nie być ubezpieczony.) Moim zdaniem, prawo do podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego powinien mieć każdy, wyłącznie z tytułu obywatelstwa. Wtedy nie potrzeba byłoby żadnych papierów i kontroli tworzących bałagan i nadmiar administracji.
Podobnie z rentami - ktoś jest niezdolny do pracy, więc powinien dostawać sensowne pieniądze z tego tytułu. Tylko że niezdolność do pracy powinna być jawnie określona i sprecyzowana, gdyż obecnie odbywa się to na zasadzie uznaniowych komisji. Często kończy się to tym, że inwalida bez nogi dostaje czasową rentę! Same przepisy też są porąbane - rentę można dostać jeśli ma się ileś lat składkowych albo choroba nastąpiła w czasie pobierania nauki, nie później niż do któregoś roku życia. W efekcie ktoś, kto nie miał szans pracować i odłożyć składkę, bo np. studiował, nie dostanie renty, bo zachorował miesiąc za późno. To jest chore.
No i rodzą się pytania o celowość części pomocy społecznej - czy jeśli ktoś zarabia średnią krajową, powinien dostawać zasiłek pielęgnacyjny albo np. mieć darmowe przejazdy komunikacją miejską? Czy jeśli ktoś stracił ojca, ale jego matka zarabia 100 tys. rocznie, to też powinien dostawać rentę?
Reforma wieku emerytalnego to coś, ale to nie jest pełna reforma w mojej opinii. Nadal ma istnieć jakiś pokręcony system naliczania lat pracy i wielkości emerytur. Dzisiejsi młodzi ludzie powinni wejść do nowego systemu na wzór kanadyjskiego - bazowa emerytura wyłącznie z tytułu wieku i obywatelstwa, reszta z OFE, jeśli ktoś sam sobie uskłada.

likwidacja 50% kosztów uzyskania przychodu dla osób pracujących na umowę o dzieło, w przypadku osiągania rocznych dochodów powyżej 85tyś zł, dla kwoty powyżej 85tyś zł;

Ja tam to popieram - umowa o dzieło to coś, co powinno umożliwiać dorabianie, a nie bycie głównym źródłem utrzymania. Czemu ktoś ma płacić 9% podatku, a ktoś inny 40%?

Najbardziej jednak bawi mnie "Ministerstwo Cyfryzacji". Skąd im się to słowo urwało? :|

No i brakuje (oczywiście) pomysłu na reformę edukacji, aby przywrócić jakikolwiek poziom, który tercet Handke - Łybacka - Giertych zaorali do zera. Należałoby zacząć od likwidacji gimnazjów i przywróceniu szkół zawodowych, bo fryzjerek i hydraulików niedługo zacznie brakować, za to bezrobotnych psychologów i europeistów jest od cholery.

I co Tusk mówił dziś o wejściu do strefy Euro?

1

Hej adam wielki z ciebie patriota postawiłeś plusik przy zasiłkach - to ty jesteś w końcy patriotą czy komuchem???

0

Z tymi pozwoleniami to trochę pic na wodę. Obecnie na pozwolenie trzeba czekać 90 dni, ale tryb wydawania pozwolenia może zostać zawieszony (czas na wydanie decyzji wydłuża się) jeżeli wystąpią okoliczności na które wydający pozwolenie nie ma wpływu. W praktyce patrząc tylko na ilość dni "liczonych" wg. przepisów na pozwolenie czeka się około dwóch tygodni. Pozostałe dni to okres wyłączony z postępowania.

Co do braku reform na kolei to też trochę pic, bo reformy trwają, czego przykładem są np. ogromne opóźnienia pociągów wynikające z remontów.

Reszta expose całkiem składna. Zresztą moim zdaniem dość niesprawiedliwie traktuje się działania rządu w Polsce (każdego nie tylko PO) w myśl zasady, że władza zawsze jest zła. Zarówno Tusk jak i wcześniej Marcinkiewicz (Kaczyński to "inna inszość") mieli dość dobre pomysły i w miarę rozsądnie je realizowali.

0
Janek566 napisał(a)

Hej adam wielki z ciebie patriota postawiłeś plusik przy zasiłkach - to ty jesteś w końcy patriotą czy komuchem???

Nie jestem przeciwnikiem zasiłków, jestem przeciwnikiem wysokich podatków. Zasiłki nie biorą się z powietrza. Żeby rząd mógł komuś dać pieniądze musi najpierw je komuś odebrać w formie podatku. Postawiłem plusik przy uldze podatkowej, ponieważ ulga oznacza niższy podatek do zapłacenia, a jak już pisałem jestem przeciwnikiem wysokich podatków. Ponadto Polska boryka się z poważnymi problemami demograficznymi, które bezpośrednio wpływają na nasz wzrost PKB oraz dziurę w systemie emerytalnym. Jeżeli już rząd zamierza komuś przyznawać ulgi to niech to będą właśnie wielodzietne rodziny. Poza tym ulga to nie zasiłek, tutaj nie ma nawet co porównywać. Żeby wypłacić zasiłek rząd musi zatrudnić jednego urzędnika, który ściągnie podatek, drugiego urzędnika, który komuś te pieniądze wypłaci, to znacząco przyczynia się do tego, że pieniądze są marnotrawione podczas transferu od jednego podatnika do drugiego. Ulga podatkowa nie powoduje transferu pieniędzy od jednego podatnika do drugiego i ich marnotrawienia po drodze, choć też nie jest idealna ponieważ komplikuje podatki.

Koziołek napisał(a)

Z tymi pozwoleniami to trochę pic na wodę. Obecnie na pozwolenie trzeba czekać 90 dni, ale tryb wydawania pozwolenia może zostać zawieszony (czas na wydanie decyzji wydłuża się) jeżeli wystąpią okoliczności na które wydający pozwolenie nie ma wpływu. W praktyce patrząc tylko na ilość dni "liczonych" wg. przepisów na pozwolenie czeka się około dwóch tygodni. Pozostałe dni to okres wyłączony z postępowania.

To już nie jest istotne ile w rzeczywistości trwa wydawanie decyzji. Dla inwestora istotny jest czas jaki musi odczekać przed rozpoczęciem budowy.
Już kiedyś podawałem ten fragment z wiki, przytoczę go jeszcze raz:

Według Polskiego Związku Firm Developerskich 95% decyzji o warunkach zabudowy jest wydawanych z przekroczeniem ustawowego terminu, a 52% z przekroczeniem go o ponad rok[1]. Uzyskanie pozwolenia na budowę trwa średnio 311 dni i składa się z 32 różnych procedur urzędowych[2].

Koziołek napisał(a)

Co do braku reform na kolei to też trochę pic, bo reformy trwają, czego przykładem są np. ogromne opóźnienia pociągów wynikające z remontów.

Problem w tym, że te inwestycje mogą zostać wstrzymane. Pominięcie w expose tematu kolei sugeruje, że rząd Donalda Tuska nie będzie się miał czym pochwalić w tym zakresie, a przecież odbieranie zakończonych sukcesem inwestycji to już jest jakiś powód do chwały. Nie jestem optymistą w tym zakresie.

0
Koziołek napisał(a)

Co do braku reform na kolei to też trochę pic, bo reformy trwają, czego przykładem są np. ogromne opóźnienia pociągów wynikające z remontów.

Albo w drugą stronę, np. na trasie Warszawa-Częstochowa-Wrocław, pociągi przyjeżdżające na stacje dużo wcześniej i czekające na odjazd kilkanaście minut, bo tory już są wyremontowane, a rozkład ciągle stary.

Tylko co z tego, że PKP ma nowe wagony, skoro bydło nimi podróżujące nie potrafi się zachować i psuje?

0

@AdamPL, inwestycje nie zostaną wstrzymane, bo są na takim etapie, że nie da się ich wstrzymać. Nic o kolejach nie mówił, bo to mało ciekawy temat tak naprawdę. Zresztą zobaczymy jak to będzie wyglądać po 12 grudnia kiedy zmienią rozkład jazdy.

0
  • likwidacja ulgi na 1 dziecko oraz becikowego w rodzinach osiągających dochody powyżej 85tyś zł rocznie;
    • wzrost o 50% ulgi podatkowej na 3 i kolejne dziecko;
    • wprowadzenie księgowości oraz odpłatności za składkę zdrowotną w rolnictwie;
      tu zabrać, tam dać, a rolnikom przywalić papierkową robotę, bo to ważniejsze od dojenia krowy.

tak, konkrety. ale czy konkrety których potrzebujemy? w większości - NIE.
niektóre punkty są nawet plus, kilka na minus, reszta neutralna bez znaczenia.
tak że średnio nic się nie zmieni.

0

@Azarien, nie rolnikom, tylko przemysłowcom. Myślisz, że gość, który ma 500 czy 600 krów to sam je doi. W pierwszej kolejności do odstrzału idą własnie gospodarstwa wielkoobszarowe, które i tak zazwyczaj prowadzą już pełną księgowość.

0

Wychodzi na to, że AdamPL jest lemmingiem PO.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0