Choroba zawodowa - nadwaga i jak sobie z nią radzicie?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-01-29 14:07
0

Panowie,
ostanio zdalem sobie sprawe z faktu, iz pomimo regularnego badmintona (2-3 razy w tygodniu, 1.5 - 2.0 h) zapuscilem sie straszliwie (95kg przy 1,72m) po prostu kocham slodkie :). Jak to u Was wyglada i jak sobie z tym radzicie ?

edytowany 1x, ostatnio: aurel, 2019-01-30 20:35

Pozostało 580 znaków

2019-01-30 22:10
0

Widzę że rozgorzała dyskusja :> Nie będę bronił IF, bo nie jestem fanem takiego sposobu żywienia. Chodziło mi o to co koledze wyżej - nie ma powodów by wmawiać komuś, że musi jest 3-5 posiłków dziennie, bo nie musi. Jak komuś wygodnie jeść 2 albo i jeden, to czemu nie. Liczy się ogólny bilans kaloryczny i to nie jednego, a spokojnie kilku dni. Może na początku źle to ubrałem w słowa, ale trudno ;)

Przy takim spokojnym podejściu, na początek przygody z lepszym odżywianiem to naprawdę nie ma sensu bardzo dywagować na szczegółami, a skupić się nad ogólnym założeniem żeby jeść trochę mniej niż się potrzebuje i waga będzie lecieć. Liczenie kalorii na początku pomoże o tyle, że zdobędzie się świadomość co ile ma mniej więcej kalorii i można dojść do wniosku, że np. o ile cały dzień je się nie za dużo, to np. nie wiem - chociażby paczka orzeszków na wieczór "zabija" nam naszą dietę, bo podatkowe 1000kcal z redukcji robi nam wejście na masę :D I każdy może przez taki monitoring nauczyć się, że takie mówienie "ja to jem mało" albo "ja to jem dużo i nie tyję" to nie ma większego sensu bez podparcia tego ile tak naprawdę kcal się spożywa ;)

Pozostało 580 znaków

2019-01-31 00:24
0

I przez takie głupoty ludzie nie chcą przechodzić na dietę, zjedz o 8:00 to i to, potem 12:00 to i tamto, następnie 15:00 tamto i to. Jeśli nie jesteście sportowcami dla którego liczy się wynik i takie szczegóły to sobie takie coś darujcie. Jeśli ktoś chudnie przez IF to brawo, najwyraźniej ten sposób działa i nie jest tak inwazyjny jak głodówka i trzeba mieć mniej samozaparcia przy niej. Jednak i tak najprostszym i najlepszym sposobem będzie odstawienie słodkich napojów i pustego jedzenia. Jeśli chcecie się zapchać to mogę co najwyżej doradzić, by jeść rzeczy z dużą ilością białka i błonnika, białko ma najmniej kcal i błonnik, który zapychana nam brzuch + woda, zapcha nawet największy żołądek bez potrzeby kombinowania, zacznijcie od prostych zmian jeśli tak bardzo chcecie, zobaczycie że przestawianie się nie jest na pstryknięcie palcem, ale tutaj chodzi o odstawienie syfu i odżywania się jak normalny człowiek, nie ma co robić z tego większej filozofii jeśli nie ma się jakiś problemów z dietą, ale to już powinien diagnozować lekarz. Wiem, że się powtarzam, ale niektórzy czepiają się o pierdoły zamiast faktycznie coś zmienić.

Pozostało 580 znaków

2019-01-31 11:42
1

@Marcel2727 dodatkowo białko ma wysoki efekt termiczny pożywienia, więc przy trawieniu organizm spala więcej kalorii niż gdyby trawił węglowodany.
Z błonnikiem też nie warto przesadzać - zdarzało się że na noc jadłem michę płatków owsianych z wpc, a rano po porannej kawce w kiblu zobaczyłem niestrawioną zawartość ( błonnik związał większość posiłku i sprawnie wyprowadził z organizmu ) i wtedy schiza czy wliczać to w bilans czy nie XD
Uważam, że samo zwiększenie aktywności w skali tygodnia ( 3 treningi, 2h spacer ) mogą dać zdumiewające rezultaty redukcyjne bez zmiany sposobu żywienia.
Licząc, że typowy trening siłowy trwa minimum 60minut, a wydatek energetyczny przy średniej intensywności to jakieś 600-700kcal ( wliczając dług tlenowy ), a spacer 2h spacer ( 4 pójścia do sklepu i z powrotem ) to kolejne 500kcal to w skali tygodnia mamy 2600 spalonych kalorii - to jakieś - ~280g tłuszczu bez zmiany nawyków żywieniowych.
Mało? Ile człowiek się czasu zapuszczał i nie dbał o siebie to tyle samo powinien poświęcić na odbudowę - można się bawić w diety poniżej BMR ze skutkiem zdrowotnym, efektem jojo i demotywacją.

Sam ruch wzmacnia chęć na jedzenie + bardzo możliwe, że będzie się jeść jeszcze więcej i nadal będzie można tyć. Ciężko jest w zasadzie ćwiczyć i jeść tyle co wcześniej, bo organizmowi zwiększa się zapotrzebowanie, a to jak sobie z nim poradzi to inna kwestia - i w sumie tutaj jest problem z chudnięciem. Jednak ćwiczenia mają pewną zaletę, a mianowicie jesz co popadnie, a i tak to spalisz i wypocisz - z samymi ćwiczeniami bardzo powoli chudłem, minimalnie, ale jednak było tych kilogramów mniej, ale to waga. Nie wiem ile część tłuszczu zostało zamienione na mięśnie. - Marcel2727 2019-01-31 18:38

Pozostało 580 znaków

2019-01-31 11:45
3

jak ktos bedzie chcial schudnac to schudnie a jak nie bedzie chcial nie schudnie :)

Pozostało 580 znaków

2019-01-31 21:55
1

To nie choroba zawodowa.
Zamień cukier na np ksylitol, przestaw się z mięs czerwonych na ryby, w razie możliwości dojeżdżaj rowerem do pracy, zrezygnuj z gotowców, potraw mącznych i sosów mącznych, kup sobie psa. Najlepiej dużego potrzebującego długich spacerów, Sauna też trochę pomaga

Dodam jeszcze. Zrezygnuj z mięsa. Kiedyś gdy nie było grubasów ludzie jedli je co tydzień a nie 3 razy dziennie - Cogito 2019-01-31 22:21
Ale jedzenie mięsa rzadziej to nie rezygnacja z mięsa tylko zmniejszenie ilości mięsa - scibi92 2019-02-01 01:06
@scibi92: oj tam oj tam - Cogito 2019-02-01 10:49
Z rowerem to g... prawda. Zaczalem jezdzic w zeszlym roku i przyciezalem o 2 kg. - WhiteLightning 2019-02-01 15:28
Bo pewnie zacząłeś więcej jeść - Cogito 2019-02-01 16:09
Wlasnie o dziwo nie, w dodatku zwracam wieksza uwage na to co ja (np. porzucilem moje ulubione drozdzowki serowe). A co najgorsze organizm przyzwyczaja sie do ruchu, przychodzi zima, smog i trzeba sie jeszcze bardziej pilnowac. W dodatku jezdzilem min. 20 km dziennie. - WhiteLightning 2019-02-01 17:28

Pozostało 580 znaków

2019-02-01 01:45
2

Ja mam takie zasłyszane myśli o tych sprawach. Może to bujdy, ale mogą działać motywująco...

1) Jak jemy rzadko, to organizm chętniej magazynuje to co mu dostarczymy. Bo nie wiadomo, kiedy następna porcja energii. Jak u wielbłąda.

2) Wytrenowane mięśnie spalają więcej kalorii. Nie tylko bezpośrednio w czasie treningu, ale także biernie podczas zwykłych codziennych czynności. Więc jak sobie poćwiczymy 30m, to potem przez pewien czas mamy dodatkowe spalanie kalorii, gratis ;)

edytowany 1x, ostatnio: Spine, 2019-02-01 01:46
Dodam jeszcze że warto przebywać na zimnie. Wytwarzanie energii cieplnej też spala dużo kalorii. - Cogito 2019-02-01 10:50
2) wytrenowane mięśnie spalają mniej kalorii przy tym samym wysiłku co niewytrenowane ;> taki jest sens trenowania aby mniej się męczyć przy tym samym wysiłku i być szybszym / silniejszym itd i wygrać wyścig :)) ale wiem o co Ci chodzi - masz na myśli, że bardziej rozbudowane mięśnie po prostu zwiększają nasze zapotrzebowanie i samo ich posiadanie już wymaga od nas jedzenia nieco więcej aby utrzymać masę. - adhed 2019-02-01 11:00

Pozostało 580 znaków

2019-02-01 17:54
1

Ja mam takie zasłyszane myśli o tych sprawach. Może to bujdy, ale mogą działać motywująco...

Ja też mamy pewne zaslyszane myśli:

  1. Szczepionki to zło. Zatruwaja nasze dzieci i powodują choroby.
  2. Ziemia nie jest sferą, to jeden wielki spisek.

Wybacz uszczypliwosci, ale nie rozumiem takiego podejścia- "coś tam gdzieś usłyszałem, w sumie nie wiem gdzie, więc to powtórzę". Szczególnie w dzisiejszych czasach w których tak łatwo o dostęp do opracowan naukowych lub ich streszczen warto stosować zasadę- googluj i sprawdzaj wiarygodne źródła, w przeciwnym razie milczenie jest złotem.


Na każdy złożony problem istnieje rozwiązanie które jest proste, szybkie i błędne.
kto by tam opracowania naukowe czytał :P - Spine 2019-02-01 18:36
Masz rację, dziwne żeby człowiek czytał opracowania z każdej dziedziny. Ale od tego właśnie są streszczenia (czyli najczęściej artykuł z referencjami do opracowań). - Aventus 2019-02-01 18:47
Przecież Ziemia nie jest sferą, hasło "earth is flat" daje 533 mln wyników, warto poczytać. - vpiotr 2019-02-03 08:56

Pozostało 580 znaków

2019-02-03 01:32
1

W 1.5 roku zrzuciłem 14kg. Teraz ważę 80 przy 180cm.

Kolejno:

  1. Przez 4 miesiące 1.5h basenu przed pracą 2/3 razy w tygodniu i jazda rowerem 1/2 razy w tygodniu po 50km bez diety = -8kg
  2. Kolejne 6 miesięcy brak efektów mimo basenu i roweru bez diety
  3. Kolejne 4 miesiące za pomocą diety pudełkowej 2000kcal + basenu + piłka nożna = -6kg

Podstawa:
Unikaj cukru gdzie tylko się da. Jak już pijesz colę to przynajmniej zero. Zapomnij o kolorowych napojach
Unikaj smażonego i fast foodów typu pizza kebab, czipsy.
Unikaj soli. Sam praktycznie do niczego nie dodaję. Ostatnio nawet sobie ryż gotuję bez soli.
Zredukuj tłuszcze w potrawach.


"Gdy się nie wie, co się robi, to się dzieją takie rzeczy, że się nie wie, co się dzieje"


edytowany 1x, ostatnio: nie100sowny, 2019-02-03 01:36
Pokaż pozostałe 12 komentarzy
nasionka jabłek też? :D - Sunnydev 2019-02-06 18:28
@aurel: wtf? tego się nie spodziewałem. Zawsze myślałem, że są stworzone po to, aby czasami je przez przypadek rozgryźć i delektować się ich obrzydliwym smakiem :) Wygląda na to, że w takim wypadku te pestki są.. superfood? - Sunnydev 2019-02-06 18:55
Niektórzy tak twierdzą, ale ja akurat nie jestem z tych, co uważają, że amigdalina leczy raka ;) Nie powinno się jej przedawkowywać, bo w nadmiarze szkodzi. - aurel 2019-02-06 18:57
Przecież nawet każde dziecko wie, że nie można jeść pestek od jabłek, bo od tego może wyrosnąć drzewko w brzuchu. W takim razie proszę - zastanówcie się, do czego namawiacie ludzi... - cerrato 2019-02-06 21:14

Pozostało 580 znaków

2019-02-03 13:00
0

Zredukować tłuszcze? Powiedz to ludziom na lowcarbie :D Redukować tłuszcze trans, tu się zgodzę. Nie przeginac z odzwierzecymi. Chipsy czy pizza na redukcji? Czemu nie, wolę trzymać dietę której nie odczuwam jako wyrzeczenie. Do zejścia do "zdrowego" poziomu tłuszczu tj. 15% dla mężczyzn nie musimy jakoś specjalnie uważać na to czy produkty są przetworzone czy nie. Liczyć kcal, jak się nie najadamy to wrzucamy więcej warzyw, cierpliwość i wsio. Cola zero? Fuj, mi nie smakuje.

Pozostało 580 znaków

2019-02-04 12:00
1

ja nie jestem panem, ale mam podobny problem. kupiłam karnet na siłownię, zapisałam się na siłownię, proszę kolegów, żeby pączki kładli koło ekspresu do kawy, nie u mnie na biurku. i jakoś mam powolne efekty...

Z tymi pączkami to zeby się zmusić do wysiłku i zrobić mały spacer do kuchni? ;) - Shalom 2019-02-04 12:07

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0