praca w USA lub Kanadzie

Odpowiedz Nowy wątek
2018-12-30 01:05
0

ktos tutaj pracuje w USA lub Kanadzie jako programista? jak wyglada sprawa z wiza dla programistow? jest to duzy problem? jak znalezliscie pracodawce?

edytowany 2x, ostatnio: kimikini, 2018-12-30 01:05
Średnio mogę być pomocny, bo w moim przypadku wszystko załatwiła firma. - Afish 2018-12-30 01:33
@kimikini: widzisz? jak będziesz dobry to będziesz miał własną HaeRkę, która Ci to załatwi :) - WeiXiao 2018-12-30 01:35
@WeiXiao: taki to pozyje :P - kimikini 2018-12-30 01:36

Pozostało 580 znaków

2018-12-30 09:21
0

Do USA zdaje się, że nie ma innej możliwości niż znalezienie pracy w firmie która będzie płacić za wizę.

To inaczej niż Blue Card EU, gdzie obcokrajowcy dostają wizę za darmo po spełnieniu warunków co do poziomu zarobków i profesji, a firma oferująca pracę musi jedynie wykazać się minimalną cierpliwością jeśli urząd wyrabia wizę dłużej niż powinien.

edytowany 1x, ostatnio: Darck, 2018-12-30 09:22
Ponoć można sobie wizę "kupić": inwestując jakieś pół miliona USD i tworząc 10 miejsc pracy. - kmle 2019-05-05 04:13

Pozostało 580 znaków

2018-12-30 09:37
0

Mam znajomych ktorzy zatrudnili sie w amerykanskim korpo a Krakowie, pracowali ciezko 2-3 lata, wyekspertowali sie w swojej dzialce a potem przeniesli sie do "headquarter: jak to amerykanie mowia...

Pozostało 580 znaków

2018-12-30 11:59
0

Jeżeli chodzi o USA to najprostsza metoda to zatrudnienie się w amerykańskim korpo i relokacją po dwóch latach. Znajomi tak zrobili.

Pozostało 580 znaków

2018-12-30 13:04
0

nie musi to byc amerykanskie korpo nawet, wystarczy ze to beda finanse :) taki ubs, bnp czy barcap polowe albo wiecej ludzi w us maja z importu

Pozostało 580 znaków

2018-12-30 13:06
0
  • Zatrudniasz się w firmie z HQ w USA, i starasz się po jakimś czasie o wewnętrzną rekrutację na nowe stanowisko do głównej siedziby - czasami czeka się długo na otworzenie stanowiska. Bywa też, że jest więcej chętnych niż miejsca, a wtedy kto lepszy ten pierwszy :-)

  • Jesteś tak wspaniały, że firma sponsoruje wizę, i załatwia papiery za Ciebie. Ten czynnik jest mocno zmienny bo 2-3 lata temu działało to inaczej, a dziś chyba jest już co innego. Kiedyś mocno decydował urzędnik. Mieli to uprościć tę procedurę żeby nie było sytuacji blokowania pozyskania pracownika przez urzędnika. Ale jak wiadomo dotyczy to stricte specjalistycznych stanowisk. Raczej kogoś do Javy nie będą ściągać :P

  • Sam starasz się o wizę - Tutaj kwestia tego co sobą reprezentujesz. Ale strzelam, że łapiesz się na E2. Według prawa powinieneś mieć co najmniej 5 lat doświadczenia w danej dziedzinie. O E1 możesz się starać jeżeli jesteś super wybitnym naukowcem, malarzem, sportowcem, dyrektorem międzynarodowego korpo itd. Wtedy masz pierwszeństwo (przed innymi wizami).

  • Pracujesz zdalnie jako freelancer dla firmy z oddziałem w USA. Sam miałem taką ofertę. Współpracowaliśmy niecałe 5 lat i zaoferowano mi przeniesienie się do nich. Tutaj jak w przypadku świeżej relokacji gdzie firma załatwia wizę. Aczkolwiek podobno miało to być prostsze, gdyż mogli wykazać, że współpracujemy już dłuższy czas, i jestem niezbędny na miejscu.

Każda z tych opcji jest czasochłonna. Innych chyba nie ma (o ile o czymś nie zapomniałem). Każda ma swoje plusy i minusy. A wszystko opiera się o Twoje umiejętności. Im większe, wyższe, lepiej udokumentowane tym proces przeniesienia prostszy ;-)


"Trolling is a art"

Pozostało 580 znaków

2018-12-30 13:26
2

Jeśli chodzi o Kanadę powinno być znacznie łatwiej, bo oni bardzo chcą więcej ludzi, bo mają mało. Widziałem na necie oferty firmy, która załatwia obywatelstwo. Poza tym do Kanady można pojechać nawet do 6 miesiący bez wizy. Najrzadziej zaludniony kraj na ziemii, najwyższy odsetek wyższego wykształcenia. Nawet o tym myślałem swojego czasu.

edytowany 3x, ostatnio: elwis, 2018-12-30 13:28

Pozostało 580 znaków

2018-12-30 17:49
0

Do Stanów można jeszcze wylosować zieloną kartę w loterii i wylecieć bez zobowiązań co do pracodawcy.

Do Kanady za pracą jest obecnie wyjechać o niebo łatwiej (zbiera się punkty przed aplikacją, które dostaje się za zdanie testu z angielskiego, wykształcenie, doświadczenie, grupę zawodową). Z tym, że z tego co ludzie piszą, to też jest przepaść między Kanadą, a USA w IT - zarobki dużo niższe, a koszty życia podobne. Ale stamtąd też łatwiej chyba wyjechać do Stanów albo pracować nawet dla nich zdalnie, a i sama Kanada wydaje się mega atrakcyjna - takie Vancouver... marzenie jak dla mnie.

Wg google finansowo Vancouver to takie Monachium. Daleko od zarobków Kalifornii - Darck 2018-12-30 18:08
racja, a rynek nieruchomości ponoć jeden z najgorszych w północnej Ameryce ;/ - adhed 2018-12-30 18:31
Ale ceny nieruchomości niższe niż w Monachium :) - Darck 2018-12-30 18:36

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0