Związki zawodowe w IT

Odpowiedz Nowy wątek
2018-11-30 16:02
Czarny Kowal
0

Płace zależą wyłącznie od gry popytu i podaży. Wzrost podaży programistów w ostatnich latach doprowadzil do presji na spadek zarobków. Kapitalisci jednak cały czas osiągają takie same zyski z pracy programistów.

Oznacza to że przeciętny programista nadal wytwarza wartość 10k zł jak 5 lat temu, ale zarabia 1k mniej (mówię tu głównie o rynku juniorow ale potem to się odbije na całym rynku). Oznacza to że pracodawcy mogliby płacić więcej ale nie płacą z powodu wzrostu podaży programistów i konkurencji o pracę.

RozwiązAniem tej ułomności kapitalizmusą Związki zawodowe, które mogłyby wynegocjować bardziej sprawiedliwe zarobki tzn takie które odzwierciedlająwartość produktu wytworzonego przez programiste, a nie takie które wynikają wyłącznie z gry popytu i podaży na rynku pracy, która tonie ma nic wspólnego z wartością wytwarzanej pracy.

Programiści są Więc jak towar wyceniany przez rynek za pomocą prawa popytu i podaży. Ale czlowiek to nie towar. Człowiek to istota myslaca.

Co myślicie o związkach zawodowych w sektorze It?

Pozostało 580 znaków

2018-11-30 16:24
0

Związek zawodowy programistow indywidualnych


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2018-11-30 16:27
Czarny Kowal
0

Temat sprzed paru lat kiedy sytuacja na rynku pracy była skrajnie odmienna, a płace programistów były niemalże zrownane z produktem który wytwarzają.

Związki zawodowe powstają raczej w okresach gdy kapitalisci uzyskują zbyt duża przewagę nad pracownikami najemnymi. Czyli teraz.

Pozostało 580 znaków

2018-11-30 16:44
0

Ale was boli, oj jak boli. Przebranżawiajcie się wszyscy, namawiajcie rodziców, babcie i dziadka. Niech ich boli!

Pozostało 580 znaków

2018-11-30 16:52
1

Co myślicie o związkach zawodowych w sektorze It

Jakby była taka potrzeba, to by powstały, przecież ta branża w żaden sposób nie jest wykluczona ze "związkowania". Wygląda chyba na to, że fakt braku takich związków jest odpowiedzią na Twoje pytanie. Poza tym zauważ, że tutaj wiele osób pracuje na B2B, co im skutecznie uniemożliwia tworzenie i wstępowanie do związków.

Na koniec jeszcze coś dodam: wprawdzie (sądząc z Twojego tonu i sposobu wypowiedzi) blisko Ci do socjalizmu, więc zaraz mnie zjedziesz, ale moim zdaniem związki zawodowe to zło.


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2018-11-30 16:52

Pozostało 580 znaków

2018-11-30 16:54
6

Związki na Powązki :)


Nie pomagam przez PM. Pytania zadaje się na forum.

Pozostało 580 znaków

2018-11-30 16:57
Czarny Kowal
1

Czemu zwiazki zawodowe to zło? Proszę poważne argumenty.

W IT nie ma związkow nie dlatego bo nie ma takiej potrzeby, tylko dlatego bo nie ma w ogóle świadomości czegoś takiego jak zwiazki zawodowe. Większość osób w IT w ogóle nie wie co to zwiazki zawodowe, jakie są ich zalety i cele. Nie rozumie że pracownik jest tylko towarem na rynku i jego cale życie zależy wyłącznie od prawa popytu i podaży na jego pracę.

Zwiazki to zlo bo blokuja wolny rynek. - daniel1302 2018-11-30 17:04
A co z wolnymi sobotami, zmiana z 10 do 8h dziennie? Przecież to wlasnie zwiazki to wywalczyly. O zakazie ciezkich prac dla dzieci nie wspominajac - jpl126 2018-12-01 19:08

Pozostało 580 znaków

2018-11-30 17:02
W2K
1

Wyszedłeś z propozycja to powinieneś obronić i uargumentować.
Zatem : Jakie konkretne korzyści (to co napisałeś do tej pory to bullshit i polskie narzekactwo - "psze pana a un to mo lepij i się nakrodł") mielibyśmy uzyskać ze związków zawodowych ?

edytowany 1x, ostatnio: W2K, 2018-11-30 17:03

Pozostało 580 znaków

2018-11-30 17:05
2

Na co komu zwiazki skoro wszystko tylko utrudniaja? :| Negocjuja potem musisz sie dostosowywac do ich postanowiec... To komuna!

Pozostało 580 znaków

2018-11-30 17:08
2

Po pierwsze - jakby nie patrzeć, zawód programisty jednak wymaga myślenia i (w najgorszym razie) przeciętnego IQ, a w zdecydowanej większości powyżej średniej. Ludzie, którzy się tym zajmują mają większe pojęcie o swoich prawach oraz świadomość własnej wartości niż np. kasjerka w spożywczaku (nie obrażając oczywiście kasjerów). W związku z tym, zamiast się przejmować jakimiś sloganami, które Ty piszesz o byciu towarem na rynku pracy czy podaży i popycie, oni po prostu pracują i w praktyce robią to, o czym Ty piszesz ;)

Ideą związków jest ochrona słabszych. I o ile rzeczywiście ludzie ze słabymi kwalifikacjami mogą mieć problem, gdy zostaną zwolnieni, w IT raczej jest odwrotnie - dobrych fachowców zawsze i chętnie się wita, więc de facto problem nie istnieje, a co za tym idzie - nie ma sensu nikogo chronić przed czymś, czego nie ma.

A co do tego, dlaczego związki są złe - zasadniczo często blokują rozwój firmy, zabierają część władzy realnym twórcom czy właścicielom. zaburzają strukturę/hierarchię, w której jest szefostwo oraz "ludzie pod nimi", poprzez wprowadzenie ich do zarządzania przedsiębiorstwem. Dodatkowo tworzy grupę ludzi nietykalnych, a niektórzy z tej grupy nawet już nie pracują, tylko cały swój czas, za który pracodawca płaci, poświęcają "związkowej trosce" o pracowników. Tak naprawdę wolny rynek powinien wyeliminować konieczność specjalnej opieki nad pracownikami, bo powinno być tak, że sami uciekają z firm, gdzie jest im źle. A wiadomo, że jak ktoś odczuje problemy z powodu braku rąk do pracy, to potem zrobi wszystko, żeby zadowolić pracowników i zachęcić do pozostania. Ewentualnie, jeśli tego nie zrobi, to pewnie padnie: tak czy siak, problem zostanie rozwiązany ;)


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say

Pozostało 580 znaków

2018-11-30 17:10
Czarny Kowal
0

No uargumentowałem, główny cel związków zawodowych to negocjacja minimalnych płac w branży ( zaleznych od poziomu doświadczenia). Czyli jak zrobi się jeszcze wieksza konkurencja niż obecnie, to żeby zarobki osób z doświadczeniem 1-3 lata nie mogły spasc poniżej 2k netto. Zarobkiponiżej 2k netto są standardem dla prawników, finansistow czy inżynierów na poziomie "junior"

Czlowieku ale tutaj nikt nie zarabia minimalnie :D Tutaj ludzie po roku zarabiaja wiecej jak polowa ludzi w polsce :D - daniel1302 2018-11-30 17:11
poza tym to sami juniorzy przychodza i zanizaja rynek - daniel1302 2018-11-30 17:12

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0