Dobre pieniądze tylko za granicą lub mając własną firmę?

Odpowiedz Nowy wątek
2018-06-10 10:04
Brunatny Rycerz
0

Cześć, czasem mam wrażenie, że naprawdę dobre pieniądze (20k++) można zarobić tylko za granicą albo we własnej firmie która dobrze presperuję. Może za dużo mi się marzy, ale jak sobie pomyślę, że koszt wybudowania domu + luksusy typu domek nad jeziorem, to taki drogi interes, to ile trzeba "zapieprzać", żeby było kogoś stać na to, przynajmniej za polskie pieniądze. na razie zarabiam nie tak źle, bo jestem młody, ale za kilka lat oświadczę się dziewczynie, będzie trzeba pomyśleć o większych kosztach i bez porządnych zarobków, to można sobie jedynie pomarzyć.

To troche tak jest, że im więcej się zarabia, tym więcej się chce. Dojdą też droższe wydatki. Najpierw trzeba sobie zbudować grunt. Potem koszty są mniejsze, ale sam grunt ile kosztuję. Owszem, 15k to też jest dużo, bo to 2x tyle ile teraz zarabiam, ale czuję, że będzie mi mało w przyszłości. Może warto się zainteresować inwestowaniem pięniędzy, bo nie wiem czy na etacie idzie pojechać za takie sumy.

Pokaż pozostałe 2 komentarze
No nie napisał, więc nie wiem czy tak jest. Natomiast już z zarobkami 7,5k można spokojnie utrzymać rodzinę na dobrym poziomie, więc jeżeli OP się boi że jak weźmie ślub to 15k to będzie mało, to istnieje możliwość że jego kobieta to gold digger. - Ursu 2018-06-10 18:18
Wyraźnie napisał że chciałby osiągnąć zarobki pozwalające na pewne "luksusy", np. domek nad jeziorem. - Aventus 2018-06-10 18:37
nie wiem skad pomysl ze to dla dziewczyny? Moze po prostu widzi siebie w domu nad jeziorem, jak nie z ta dziewczyna to z inna? - INTERFERON_ALFA_STG 2018-06-19 11:06
Bo o wzroście kosztów napisał w kontekście zaręczyn? - Ursu 2018-06-19 16:28
Bo poza domkami nad jeziorem to zwykła 4 osobowa rodzina kilka patykow kosztuje - INTERFERON_ALFA_STG 2018-06-19 17:09

Pozostało 580 znaków

2018-06-14 21:10
3

10k to dużo, ale daleko do bycia bogatym. Pozwala na życie na podobnym standardzie co u przeciętnego pracownika fizycznego na zachodzie.

Pozostało 580 znaków

2018-06-14 21:46
0
katelx napisał(a):

logiczne ze istnieje wiele czynnikow ktore wplywaja na to czy 10k to duza kwota. nie chodzi mi o wymienianie jakie moga byc potrzeby, tylko konkretnie - jaka kwota miesiecznie w polsce by was zadowolila zeby (majac ciekawa i satysfakcjonujaca prace) przestac sie rozgladac za lepszymi ofertami, jak ktos chce to niech uzasadni dlaczego taka kwota a nie inna ale nie ma takiego obowiazku ;)

8-10k do ręki ale na pół etatu. Wiem, że to wysokie oczekiwania ale do osiągnięcia. Niższy próg jeżeli praca byłaby w technologiach w których chcę pracować i w projektach, które są dla mnie satysfakcjonujące. Ten drugi w momencie gdy technologicznie się zgadza ale projekt nie wywołuje u mnie gęsiej skórki.
Dlaczego taki config?
Bo drugą połowę czasu chciałbym móc rozwijać swoje hobbystyczne rzeczy przez druga część czasu. Robienie czegoś po 8h pracy przez 3-4h to zdecydowanie ciężka sprawa, a gdzie czas na życie...
Jestem w sumie abstrakcyjnym pzypadkiem ale cóż. Póki nie mam własnej rodziny to mogę eksperymentować i kombinować jak mi się podoba.

Nie lepiej założyć firmę "Szybkie pożyczki"? Pożyczasz na lichwiarski procent, część kasy oczywiście idzie w komin ale spłacają to dobrzy i uczciwi ludzie. Po kilku latach kapitał sam na siebie pracuje a ty się bawisz w hobby full time :D - loza_szydercow 2018-06-14 21:51
Wolałbym bank. Ale nie mam luzem 5 mln euro na staranie się o licencję. - theacid 2018-06-14 21:52

Pozostało 580 znaków

2018-06-14 22:02
Wielki Młot
0

W Polsce też możesz zarobić więcej. Trzeba tylko mieć odpowiedniego skilla.

https://justjoin.it/offers/bothouse-machine-learning-ai-lead

Ten rakowy portal mi się nie załąduje więc strzelam, że to ta oferta z przedziału 30-60k? Projekt 4 - 12 miesięcy. Osobiście wolałbym mniejsze pieniądze jak wspomniałem i na pół etatu niż mordować się w jakimś ciężkim projekcie (chyba, że byłby przyjemny) - theacid 2018-06-14 22:05
and also with board members to design and execute digital transformation to replace client’s entire IT infrastructure with an AI-first, data-oriented, modern, future-proof solution. - czyli płaca zawiera od razu wliczone koszta nadciśnienia, udaru, wrzodów żołądka, i chronicznej bezsenności. W sumie czemu nie? :) - loza_szydercow 2018-06-14 22:09
To raczej nie jest praca 8h dziennie. Zwłaszcza jak ktoś ten projekt sformatował na określoną niedużą ilość czasu przy takich założeniach jak to powyżej. - theacid 2018-06-14 22:12
Wiesz - to nie musi być zła fucha, wszystko zależy od tego co tkwi w umowie, jakie są odpowiedzialności i jakie kary przewidziane. Dziwi mnie jedynie rekrutacja otwarta - przy takim budżecie to raczej powinni uderzać przez agencje. - loza_szydercow 2018-06-14 22:15

Pozostało 580 znaków

2018-06-14 22:20
Mistrzowski Młot
0

czyli płaca zawiera od razu wliczone koszta nadciśnienia, udaru, wrzodów żołądka, i chronicznej bezsenności. W sumie czemu nie? :)

najgorsze jest to, że wielu ludzi ma podobny zakres obowiązków i stresu, tylko zarabia 5-10 razy mniej

Pozostało 580 znaków

2018-06-14 22:28
2
Mistrzowski Młot napisał(a):

najgorsze jest to, że wielu ludzi ma podobny zakres obowiązków i stresu, tylko zarabia 5-10 razy mniej

Też współczuje pracownikom technicznym COI :D


--
Annuit Coeptis

Pozostało 580 znaków

2018-06-14 23:41
Krwawy Młot
0

Ktoś pisał, że oferta wyżej to nie jest pewnie praca 8h dziennie. W szczegółach oferty są widełki godzinowe, więc wierząc w uczciwość na świecie jak ktoś będzie pracował więcej niż 8h dziennie to też odpowiednio więcej będzie zarabiał.

Pozostało 580 znaków

2018-06-14 23:50
0
Krwawy Młot napisał(a):

Ktoś pisał, że oferta wyżej to nie jest pewnie praca 8h dziennie. W szczegółach oferty są widełki godzinowe, więc wierząc w uczciwość na świecie jak ktoś będzie pracował więcej niż 8h dziennie to też odpowiednio więcej będzie zarabiał.

Nie znam się na data analyst, ale nie wiem czy sens jest rozważać "czy to fajna i lekka robota" jeżeli w zaletach są takie rzeczy jak:

☑️ Participation in Kaggle competition, especially if you rank highly in the user ranking

Czyli raczej nie łatwo się tam dostać, a jak patrzyłam na kaggle to widziałem kilku Polaków wysoko w rankingach i ciekawymi linkedinami :>

Co każe ponownie postawić pytanie - co to robi w otwartej rekrutacji? Jak potrzebujesz świetnych specjalistów i masz na to budżet to uderzasz do firm zajmujących się rekrutacją takich osób - bo one raczej nie przeglądają portalów z ogłoszeniami :) - loza_szydercow 2018-06-14 23:54

Pozostało 580 znaków

2018-06-19 03:34
6
scibi92 napisał(a):

@somekind: tak, masz niby racje że 10k jest spoko, tylko pod warunkiem że wiedzielibyśmy że te będziemy mieli pensje o sile nabywczej obecnych 10k do końca życia, ale takiej gwarancji nie ma.

No to poniekąd od Ciebie zależy, czy do końca życia będziesz zarabiał tyle, co teraz. Kwestia jednej decyzji. ;)

Nie wiem w ogóle skąd pomysł, że coś takiego mogłoby być gwarantowane. Ale myślę, że jeśli ktoś zarabia dobre pieniądze uczciwą pracą (a nie chwilowym prosperity jak artyści czy sportowcy), to raczej może się spodziewać, że zarobki będzie przynajmniej utrzymywał (oczywiście nie bez wysiłku). Wiadomo też, że rozsądni ludzie odkładają i na czarną godzinę, i na przyszłość.

A są biedniejsze osoby które mają dzieci, ale czy te dzieci mają dobry standard życia? Śmiem lekko wątpić.

Biedniejszych niż 10k na miesiąc jest 99,5% ludzi w Polsce. Sugerujesz, że praktycznie wszystkie dzieci mają zły standard życia?
Jak definiujesz dobry standard życia dla dzieci?

A przy połowie kwoty, tj. 5k miesięcznie trudno oszczędzać więcej niż 1500-2000 zł mieszkając w takiej Warszawie (chyba że książek nie kupujesz ani na wakacje nie jeździsz).

Ale to są i tak spore oszczędności, wystarczające na zbudowanie poduszki finansowej oraz odkładanie na prywatną emeryturę.

Oczywiście pisze to z własnej perspektywy, dla mnie stosunek ilości które mogę użyć do inwestowania w stosunku do dochodu nie-inwestycyjnego jest bardzo duży (połowa to minimum)

No widzisz - Ty piszesz o oszczędnościach/inwestycjach. A zauważyłeś, że i autor tematu i wszyscy ci, którym tutaj 10-15k na życie nie wystarcza piszą zasadniczo o konsumpcji i spełnianiu zachcianek?

Mistrzowski Młot napisał(a):

Z tymi 10k to zależy jak do tego podejść. Jeśli jesteś samotnym, 30 letnim, programistą, mieszkającym w kawalerce, nie w ścisłym centrum miasta, to 10k to fortuna. Ale jeśli 10k to łączny przychód twojej całej rodziny (żona+ty), macie dwójkę dzieci, samochód, kredyty, ubezpieczenia, wydatki na złobki/szkoły, to 10k oznacza być może życie na kredyt i zerowe oszczędności

Co z kolei oznacza nieumiejętność zarządzania pieniędzmi. Bo skoro inni za 6k mogą utrzymać rodzinę i mieć oszczędności, a tamci nie, to coś jednak jest nie ok.

WhiteLightning napisał(a):

Ale pasowaloby cos odlozyc. Zakladajac ze dozyje sie maks 100 lat, i planujac ze na miesiac trzeba ok 5000 to zeby moc przestac pracowac w wieku 50 lat (w emeryture nie wierze) pasuje odlozyc 3 mln zl.

Ale czemu nie założyć 1000 lat życia i 1 mln miesięcznie na przeżycie? Równie absurdalne, ale znacznie bardziej spektakularne. ;)
Co ciekawe, to takie marzenie dorobkiewiczów jakim jest wczesna emerytura, to nie jest coś, co robią bogacze. I może właśnie dlatego są bogaci, bo ich cele życiowe, to praca i powiększanie majątku, a nie nazbieranie na emeryturę i odpoczynek.

Mysle ze naprawde bogata osoba moze bez zastanowienia kupic chocby takie auto: https://www.otomoto.pl/oferta[...]reki-ID6yDO5Z.html#6da9b7a03c

Myślę, że naprawdę bogata osoba to by nawet do tego czegoś nie wsiadła.

onomatobeka napisał(a):

10k to dużo, ale daleko do bycia bogatym. Pozwala na życie na podobnym standardzie co u przeciętnego pracownika fizycznego na zachodzie.

Piramidalna bzdura. Z 10k w Polsce (2,5 x średnia) ma się PPP około 1,5 raza większe niż zarabiając średnio na Zachodzie. Szkopuł w tym, że fizyczni nie zarabiają średniej. ;]


Pragnę podkreślić, że ja nie napisałem, że 10k miesięcznie to bogactwo. Napisałem, że to kwota pozwalająca na wygodne i w beztroskie życie dla rozsądnego człowieka. Nie dla kogoś, kto musi mieszkać w centrum miasta i posiadać SUVa, chodzić w rajtuzach szytych przez niewidomych gejów z Tybetu, a córce na komunię kupować rzygającego tęczą jednorożca.

Ale wydawanie 10k miesięcznie to bieda - jeśli ma się tylko te 10k. Bogaci żyją poniżej swoich możliwości finansowych.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2018-06-19 07:10
0

Ale myślę, że jeśli ktoś zarabia dobre pieniądze uczciwą pracą (a nie chwilowym prosperity jak artyści czy sportowcy), to raczej może się spodziewać, że zarobki będzie przynajmniej utrzymywał (oczywiście nie bez wysiłku).

Szczyt możliwości produkcyjnych to okolice trzydziechy, trzydziestu pięciu lat. Do tego czasu najłatwiej wykręcić szybkie i duże podwyżki. Szczyt możliwości zarobkowych wypada ~10 lat później i średnia zarobków zaczyna się od tego momentu obniżać. Powoli ale jednak mimo wszystko :/ A przed tobą zostaje jeszcze 15-20 lat pracy zarobkowej.

A bycie working class to żadne osiągnięcie w życiu.


--
Annuit Coeptis

Pozostało 580 znaków

2018-06-19 07:19
1

Jeśli ktoś chce pomnożyć swoje zarobki, zarabiajac już 10 tyś miesięcznie to na prawde wystarczy ruszyć głowa, bo możliwości inwestowania jest sporo. Załużmy, że ktoś ma odłożone 100 tyś. to za takie pieniadze można ściagac lekko stukniete auta ze stanów. Za taka kwote rocznie da się przerobić +/- 3 auta z czego na jednym spokojnie zostaje na czysto między 15-20 tyś także to jest już miniumum 45 tyś na + w ciagu roku. Analogicznie przy większych kwotach można przemielić więcej tego szrotu. ;)

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0