Nadgodziny - karta przetargowa czy strata czasu?

Odpowiedz Nowy wątek
2015-01-06 00:21
0

Jak pracodawcy podchodzą do kwestii nadgodzin? Pomaga to przy walce o podwyżkę (przy oznajmianiu szefowi że się odchodzi lub przy negocjowaniu pensji w nowej firmie), czy większość raczej traktuje takich programistów jak frajerów których można łatwo wykorzystać? Mowa oczywiście o płatnych nadgodzinach (nie przesadzajmy, nie jestem boddhisattvą). A może jest to kwestia całkowicie neutralna, w stylu "skoro ci płacę to nie ma znaczenia ile czasu siedzisz"?

Pozostało 580 znaków

2015-01-06 00:34
2

To zależy. Jeśli to są "standardowe" nadgodziny, tzn takie że po prostu cały czas pracujesz trochę więcej w tygodniu, to raczej nie mają znaczenia. Co innego jeśli nagle system wysypał się w wigilię a ty z poświęceniem przyjechałeś w nocy do pracy ratować świat. Wtedy może to być twoją kartą przetargową.


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0