Co dodajecie do stylu życia, aby utrzymac trzeźwość umysłu & produktywność

Odpowiedz Nowy wątek
2020-05-19 18:40

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

Lokalizacja: Yuri' Command Center

1

Witam,
Chciałem zapytać Was co generalnie robicie, aby nie wypalić się w zawodzie inżyniera oprogramowania (lub innym), jakiego rodzaju rzeczy wprowadzacie do swojego życia, aby Wasz mózg, Wasz organizm, Wasze hormony utrzmyały w Was wystarczająco dużo motywacji, by działać. Niekoniecznie mam na myśli suplementy (legalne) - bo sam z suplementów nie korzystam, chodzi mi generalnie o nawyki. Oczywiście jeżeli ktoś chce o suplementach napisać (legalnych!), to ok, ale chodzi mi głównie o nawyki - behawioralne.

Może podam przykład z mojego życia. Częściowo ćwiczę kalistenikę (ale mało), generalnie też biegałem kiedyś, robię też jogę w sytuacji gdy za dużo siedziałem pod komputerem (głównie konkretne kategorie rozciągające kręgosłup, barki, czy czasami nogi), w swoim życiu też testuję sen polifazowy (w formie najbardziej ekstremalnej - 20 minut drzemki co 4 godziny, bez "głównego core" snu). Piję też herbatę (Ale mam takie wrażenie że już herbata na mnie w ogóle nie działa)


Kiedy pieć zmysłów i rozum są trzeźwe,
A powód samoistnie leży w ciszy,
Wtedy rozpocznie się lepsza ścieżka.
-Katha Upanishad
edytowany 1x, ostatnio: Codedemens, 2020-05-19 18:44

Pozostało 580 znaków

2020-05-19 19:19

Rejestracja: 8 lat temu

Ostatnio: 5 godzin temu

Lokalizacja: Grudziądz/Bydgoszcz

2

Za dobrą prace należy się nagroda, zwyczajnie kupuję sobie nowy sprzęt dla przyjemności :)


It's All About the Game.
+1. Nie byłbym skłonny niezgodzić się z odpowiedzią, bo faktycznie to jest również nawyk behawioralny. Jednak mi też chodzi o nawyki związane z dyscypliną. - Codedemens 2020-05-19 19:25
Nawet sądze że to też jakoś może napędzać człowieka. - Codedemens 2020-05-19 19:26

Pozostało 580 znaków

2020-05-19 20:04

Rejestracja: 5 miesięcy temu

Ostatnio: 3 minuty temu

1

Mozesz jesc orzechy, smaczme zdrowe i maja duzo elemntow ktore poprawiaja koncentracje nastrój. Podobnie kakao, czy owoce sezonowe smaczne zdrowe i zmianija sie co miesiac wiec masz pewnosc zróżnicowanej diety.
Moze nie jest to zbytnio wyrafinowana technika, ale nie wymaga praktycznie wysiłku i prawie na pewno nie zaszkodzi.

edytowany 1x, ostatnio: _flamingAccount, 2020-05-19 20:53
Mam pewien pomysł dietetyczny, ale na razie nie chcę go wyjawiać, jednak dla mnie najważniejsze chyba będzie pójście po prostu w radykalne ćwiczenia fizyczne - przeczuwam subiektywnie że to bardziej by zwiększyło moje survivability. - Codedemens 2020-05-19 22:13

Pozostało 580 znaków

2020-05-19 20:51

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 1 minuta temu

2

Alkohol i narkotyki.

Jak kto lubi - Tomek Pycia 2020-05-19 23:28
Polecam. Żyje się raz więc po co sobie odmawiać? - var 2020-05-20 06:52

Pozostało 580 znaków

2020-05-19 22:20

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

Lokalizacja: Yuri' Command Center

0
_flamingAccount napisał(a):

Mozesz jesc orzechy, smaczme zdrowe i maja duzo elemntow ktore poprawiaja koncentracje nastrój. Podobnie kakao, czy owoce sezonowe smaczne zdrowe i zmianija sie co miesiac wiec masz pewnosc zróżnicowanej diety.
Moze nie jest to zbytnio wyrafinowana technika, ale nie wymaga praktycznie wysiłku i prawie na pewno nie zaszkodzi.

Jeżeli chodzi o żywność, to na razie skupiam się tylko na jednej rzeczy - eliminacja cukrów prostych (węglowodanów prostych; w jakimkolwiek produkcie) i zwiększenie węglowodanów złożonych; rozkładanie tych posiłków na małe porcje, co jakiś czas.

Najbardziej chcę pójśc w stronę prawie-codziennej kalisteniki; ćwiczeń siłowych, prawie-codziennego cardio, i snu polifazowego (ale snu polifazowego tylko wtedy, gdy będę w samotności pracował nad projektami non stop, bez zatrudnienia, tylko robiąc jedną rzecz, swoją własną, którą potem spienięże)


Kiedy pieć zmysłów i rozum są trzeźwe,
A powód samoistnie leży w ciszy,
Wtedy rozpocznie się lepsza ścieżka.
-Katha Upanishad
Pokaż pozostałe 8 komentarzy
80 godzin tygodniowo, ale nie w tej sytuacji tylko ogólnie. W tej sytuacji 30 dni zamierzam minimum 500, max 600 godzin przepracować. Nie ma sensu o tym pisać, jak nagram (jeżeli nagram i to będzie miało sens i faktycznie uda mi się te setki gigabajtów skompresować do jakiegoś filmu), wyślę to pokażę o co mi chodzi konretnie. - Codedemens 2020-05-19 23:02
((30*24)-600)/30 = 4 godzin nieaktywności, 24 - 4 = 20 godzin aktywności na dobe. - Codedemens 2020-05-19 23:03
Ale to tylko w celu sprawdzenia co z tego wyjdzie. (Endurance test) Normalnie nie zamierzam pracować tylu godzin na dobę. - Codedemens 2020-05-19 23:04
Przy takim nakładzie czasu coś ci pęknie, albo psycha albo zdrowie. - _flamingAccount 2020-05-19 23:17
Jeżeli będę skrajnie coś czuł, to najwyżej zwolnię i tego nie zrobię. - Codedemens 2020-05-19 23:18

Pozostało 580 znaków

2020-05-19 22:55

Rejestracja: 5 miesięcy temu

Ostatnio: 7 godzin temu

Żeby się nie wypalić potrzebowałem czuć większą odpowiedzialność. W pracy na etacie odpowiedzialność jest rozmyta. Wiele nie stracisz, gdy projekt upadnie, ale i też zbyt wiele nie zyskasz, gdy projekt zacznie nieźle zarabiać.

Sama odpowiedzialność to nie wszystko - chyba, że liczy się tylko kasa.

Druga rzecz jakiej potrzebowałem to wolność. Możliwość wyznaczenia kierunku w jakim chcę zmierzać, nieoczywisty dobór narzędzi, technik i możliwość podzielenia pracy tak, aby nad pewnymi problemami móc myśleć nawet tydzień lub więcej.

Działając w nieszablonowy sposób, myśląc i przede wszystkim mając czas na myślenie uzyskasz wspomnią trzeźwość umysłu, produtywność i wyjątkowe rozwiązania. Nagrody, używki, czy też ćwiczenia to przy tym nic szczególnego.

Osobiście bardzo zgadzam się z tym postem, uważam jednak że według mnie jednak minimum dyscypliny jest potrzebne. Chociaż odpowiedzialność w tym konteście faktycznie jest ważniejsza. - Codedemens 2020-05-19 22:59
Wiadomo praca z czasem nuży, dlatego warto mierzyć coraz wyżej. Ja nie mogę doczekać kolejnego systemu jaki mam w kolejce do zrobienia. - semicolon 2020-05-19 23:22

Pozostało 580 znaków

2020-05-19 23:24

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 7 godzin temu

3

Przestrzegam szabatu - 1 dzień w tygodniu bez wysiłku intelektualnego.

Bóg odpoczywał tylko jeden dzień a wszyscy cierpimy do dziś :| - loza_wykletych 2020-05-20 12:42
@Julian_: jesteś pewien że tylko 1 dzień? :D - Pinek 2020-05-20 14:02
Nie jest problemem, że odpoczywał. Problemem jest, że w piątek bardzo zapił. - jarekr000000 2020-05-27 23:06
@jarekr000000: A kto by nie zapił tworząc kobietę i jeszcze twierdzić do niej jesteś dobra. - loza_wykletych 2020-05-28 10:31

Pozostało 580 znaków

2020-05-19 23:26

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 5 dni temu

Lokalizacja: Polska

2
Codedemens napisał(a):

Najbardziej chcę pójśc w stronę prawie-codziennej kalisteniki; ćwiczeń siłowych

Też się trochę bujam na drążkach, ale kłóci się to z pracą na kompie. Po treningu jestem strasznie senny, czuję się zmęczony i ciężko mi się skupić na kodzeniu. Dlatego jest to wskazane głównie wieczorami. Wydajność mam dużo wyższą gdy unikam wysiłku fizycznego w ciągu dnia. Bądź co bądź propsy za dbanie o siebie. W większości ludzie są zbyt leniwi na to i idą na łatwiznę.

Codedemens napisał(a):

Chciałem zapytać Was co generalnie robicie, aby nie wypalić się w zawodzie inżyniera oprogramowania (lub innym),

Podobno dużo lepsze wyniki się ma jak nie skupiasz się na celu, a samym procesie, czymkolwiek się nie zajmujesz. Wiem, brzmi tendencyjnie. Ale to jest głębsze niż się wydaje z pozoru. Słucham za kółkiem wykładów SWPS, i tam ktoś o tym opowiadał, posiłkując się wynikami walki z nałogami. Dla przykładu, skupiając się na celu i nagrodzie: jak rzucisz palenie, to kupisz sobie zegarek. Spoko, ale później szybko wrócisz do nałogu, wg statystyk. Co innego jak podczas rzucania zauważasz u siebie pozytywy typu: lepsza kondycja, bielsze zęby, zdrowsza cera itp. Zostaje to wtedy na dłużej.

I czymkolwiek się nie zajmujesz, powinieneś analogicznie znaleźć swoje małe radości w całym procesie. Ja się staram rozwijać, bez określonego celu. I cieszę, jako programista, z każdej nowej ogarniętej technologii, podejścia, rozwiązanego problemu.

Pozostało 580 znaków

2020-05-19 23:30

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

Lokalizacja: Yuri' Command Center

0
Codedemens napisał(a):

Chciałem zapytać Was co generalnie robicie, aby nie wypalić się w zawodzie inżyniera oprogramowania (lub innym),

Podobno dużo lepsze wyniki się ma jak nie skupiasz się na celu, a samym procesie, czymkolwiek się nie zajmujesz. Wiem, brzmi tendencyjnie. Ale to jest głębsze niż się wydaje z pozoru. Słucham za kółkiem wykładów SWPS, i tam ktoś o tym opowiadał, posiłkując się wynikami walki z nałogami. Dla przykładu, skupiając się na celu i nagrodzie: jak rzucisz palenie, to kupisz sobie zegarek. Spoko, ale później szybko wrócisz do nałogu, wg statystyk. Co innego jak podczas rzucania zauważasz u siebie pozytywy typu: lepsza kondycja, bielsze zęby, zdrowsza cera itp. Zostaje to wtedy na dłużej.

I czymkolwiek się nie zajmujesz, powinieneś analogicznie znaleźć swoje małe radości w całym procesie. Ja się staram rozwijać, bez określonego celu. I cieszę, jako programista, z każdej nowej ogarniętej technologii, podejścia, rozwiązanego problemu.

Wiem o czym mówisz. Mówisz konkretnie o wizualizacji procesu, a nie celu. Staram się to stosować w moim życiu i raczej zbieram jak kamyczki to co potrzebuję. Czasami popełniam ten grzech wizualizacji celu, ale generalnie wiem o tym, żeby tego nie robić. Już w kilku miejscach na temat rozwoju o tym słyszałem, o niezależnych od siebie źródłach.


Kiedy pieć zmysłów i rozum są trzeźwe,
A powód samoistnie leży w ciszy,
Wtedy rozpocznie się lepsza ścieżka.
-Katha Upanishad
Konkretnie z trzech: 1. Michał Marcinkowski - Produktywna paranoja (jeżeli pamiętam dobrze; być może inny film z jego serii), 2. Richard Grannon - Is madness key to success (what we like to do, is we like to map, that's why people set goals and never hit them), 3. Selfmastery.pl - Codedemens 2020-05-19 23:34
Ja jestem sceptyczny względem guru rozwoju osobistego i coucherów :] Dla mnie to są szarlatani i naciągacze. Może psychologia społeczna nie jest technologią rakietową, ale wolę posłuchać ludzi posiłkujących się usystematyzowaną wiedzą. To w nawiązaniu do 3. - bakunet 2020-05-19 23:39
W sumie tak, ja przestałem słuchać coachów, generalnie jedynego coacha jakiego słucham to Richard Grannon - ale on totalnie ma inne podejście niż typowy nurt coachowy i zajmuje się pewnym tematem który jest związany ze mną. a Michał Marcinkowski generalnie nie jest coachem z wykształcenia - on po prostu przekazuje to co u niego zadziałało w pracy. - Codedemens 2020-05-19 23:40
W ogóle jestem zdania, że realna dyscyplina to taka, która płynie z ciebie, w wewnątrz, a nie z zewnątrz. - Codedemens 2020-05-19 23:41
Dla mnie coach to coach. Traci wiarygodność na starcie. Może nie posiadać odpowiedniego przygotowania teoretycznego. Poza tym ma wyraźny interes w tym co mówi, przez co może mówić rzeczy które będą miały się Tobie spodobać, zamiast przedstawienia Ci merytorycznej wiedzy. - bakunet 2020-05-19 23:44
Jak pisałem z Michałem Marcinkowskim na facebooku, na komentarzach to też miał bardzo zbliżoną opinie do coachów. Nie pamiętam jego wypowiedzi w komentarzu co prawda, ale też nie była to wypowiedź pozytywna. Ja osobiście raczej nie mam zdania, po prostu staram się trzymać wewnątrz płomień niezależnie od elementów zewnętrznych. Dla mnie najbardziej dyscyplinująca jest często cisza. - Codedemens 2020-05-19 23:48

Pozostało 580 znaków

2020-05-20 00:55

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 4 godziny temu

1

Chciałem zapytać Was co generalnie robicie, aby nie wypalić się w zawodzie inżyniera oprogramowania (lub innym), jakiego rodzaju rzeczy wprowadzacie do swojego życia, aby Wasz mózg, Wasz organizm, Wasze hormony utrzmyały w Was wystarczająco dużo motywacji, by działać.

Netflix.


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);

Pozostało 580 znaków

2020-05-20 02:11

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 9 godzin temu

2

Jezu, straszny tryhard z ciebie (z całym szacunkiem) .Ja osobiście mogę dodać od siebie to, że warto zmieniać bodźce i stosować je naprzemiennie, np. trochę kodzenia, trochę research, jakieś tutki, wykłady, konferencje itp. daje to lepszy efekt niż miałbyś siedzieć długo nad jedną czynnością. No i dobrze mieć jakieś hobby, choćby nawet granie w gry (które swoją drogą stymulują zmysły rzucając wyzwanie i są swego rodzaju bodźcem ;)

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0