Bootcamp + studia

Odpowiedz Nowy wątek
2020-02-04 10:07

Rejestracja: 2 tygodnie temu

Ostatnio: 2 dni temu

0

Cześć

Od razu na wstępie przepraszam jeśli taki temat istnieje - ale stron o tematyce ,,bootcamp" czy też ,,studia'' jest ponad 100.

Jestem po mechanice i budowie maszyn inż. Niestety byłem za słaby żeby dostać się na informatykę na PG, więc to był drugi wybór. Przez studia oszczędzałem na studia zaoczne z informatyki oraz bootcamp. Wiem, że pewnie 90% z was nie uznaje tego drugiego jednak ja tak sobie założyłem i na każdy wasz argument przeciw znajdę argument za. Plan aktualnie jest taki, że rozpoczynam bootcamp w marcu a od października idę na studia z informatyki na UG. Wiem, że o prace w zawodzie jest trudno ale zamierzam cięzko na to pracować, bo o moją aktualną też się ciężko starałem (pracuje w zawodzie) i osiągnąłem cel, który pozwolił mi finansowo zrealizować kolejny (studia, bootcamp).

Czy uważacie, że takie połączenie studia+bootcamp to dobry pomysł? Po prostu chce podejść do tematu na poważnie, dodam też że od grudnia sam staram się w wolnych chwilach uczyć podstaw programowania. Wiem, że będzie ciężko ale nie zniechęca mnie to. Branża jest o wiele bardziej interesująca i rozwojowa niż moja aktualna a ja sam mam kilka pomysłów, ktore w przyszłości będę chciał realizować.

Z góry dziękuję Wam za porady oraz słowa krytyki.

Jak najbardzie polecam kursy, ale moze cos bardzie zaawansowanego? Moze skoncz rok informy i zapisz sie na drugie pol bootcampu, bo na pierwszej polowie sie pewnie wynudzisz. Ogolnie w mojej opinii pomysl nie jest glupi, ale nikomu sie nie chwal, ze masz bootcamp. - renderme 2020-02-04 10:46

Pozostało 580 znaków

2020-02-05 11:14

Rejestracja: 8 miesięcy temu

Ostatnio: 5 godzin temu

1
renderme napisał(a):

Update: Sytuacja bootcampowiczów jest dużo gorsza niż sądziłem. Na stronach publikowane są totalne kłamstwa na temat statystyki zatrudnień. Mój kumpel skończył frontend z react dziennie i z 10 osobowej grupy 1 znalazła zatrudnienie, a wcześniej była samoukiem PHP i była dużo lepsza od pozostałych. Minęło pół roku i nikt ich nie pytał i nie ankietował, czy mają pracę, ale statystyka i hajs się zgadza.

I tylko kilkanaście tysięcy zł z kredytu albo oszczędności wspartych rodziną (kasy z kieszeni ciągle nie-programisty) poszło w błoto.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

"- Ledwo na studiach 3 tydzień się kończy i już ciężko?
- Niestety prowadzący jest dziwny i robi kartkówki"
edytowany 1x, ostatnio: BraVolt, 2020-02-05 11:28
A tak offtop; jeżeli dla kogoś 10K to duża kwota i taka osoba ma 25+ lat, to sygnał, że zmarnowało się ostatnie 6+ lat życia i pora się ogarnąć. Jeżeli nie w Polsce, to wyjechać za granice i zbudować poduszkę finansową + wolne oszczędności. Mój kumpel pracą w Niemczech, bez żadnych studiów dorobił się w wieku 24 lat własnego domu. Tam był operatorem maszyn rolniczych na co zdobycie uprawnień zajęło mu mniej niż 1 rok. Języka nie znał, zarabiał na przeliczenie na pln 19K pracując 6-19, 6 dni w tygodniu. - renderme 2020-02-05 12:19
A ja się nie zgadzam. Postrzeganie tego czy 'zmarnowało się życie' przez pryzmat pieniędzy jest strasznie smutne. Ludzie mają różne priorytety. - tdudzik 2020-02-05 12:23
@tdudzik: Rozumiem. Ja mam inne zdanie, może dlatego, że wiem, jak smakuje bieda i smakuje ona dla mnie przegranym życiem (na szczęście tylko etapem życia, bo we współczesnej gospodarce można się wzbogacić). Każdy sam ustala sobie priorytety. - renderme 2020-02-05 12:27
Jakby to przeskalować na mój wiek, to na tej zasadzie ja zmarnowałem życie, bo nie mam roboty za 20k Euro miesięcznie i domu za 5mln złotych, jak niektórzy w moim wieku. Tak, z perspektywy czasu wiem, że kilka razy mogłem podjąć lepsze decyzje, ale mądrość a posterori to nie jest mądrość. - somekind 2020-02-05 16:02

Pozostało 580 znaków

2020-02-05 11:54

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 37 minut temu

2
BraVolt napisał(a):

I tylko kilkanaście tysięcy zł z kredytu albo oszczędności wspartych rodziną (kasy z kieszeni ciągle nie-programisty) poszło w błoto.

Hm... tak. Te osoby wtopiły hajs. Zgadzam się, ale to nie znaczy, że kurs był źle przeprowadzony (może był - nie wiem). Autor wątku ma natomiast zupełnie inną koncepcję rozwoju zawodowego. Chce skończyć do tego studia i samodzielnie się uczyć. Mogę zapytać znajomego, czy dużo się przez ten czas nauczył, ale z tego co mi mówił, to było bardzo ciężko (więc chyba dobrze).

Oczywiście, poziom wiedzy po skończonym kursie jest zdecydowanie za mały, by czuć się dobrze na rynku pracy, ale to nie musi oznaczać, że kurs jest złą decyzją. Zdecydowanie zła jest wiara, że taki kurs sam w sobie wystarczy do znalezienia pracy.

Też mam takie zdanie. Nie liczę na pracę od razu po kursie - pewnie zajmie to kilka miesięcy ale jestem na to przygotowany. - pabyloo 2020-02-05 15:29

Pozostało 580 znaków

2020-02-05 15:25

Rejestracja: 2 tygodnie temu

Ostatnio: 2 dni temu

0

Ogólnie każdemu dziękuję za zainteresowanie moim postem. Chciałbym tylko przypomnieć, że kurs ma być dodatkiem a podstawą studia i moja ciężka praca. Dużo z Was patrzy przez pryzmat finansów i to jest całkowicie naturalne. Nie ma co ukrywać 10k to dużo ale mimo wszystko to są wydane pieniądze na rozwój. Jeszcze raz bardzo dziękuję, jeśli ktoś jeszcze mógłby coś doradzić oprócz ,,nie idź na bootcamp'' to będę niezmiernie wdzięczny

Pozostało 580 znaków

2020-02-05 15:59

Rejestracja: 8 miesięcy temu

Ostatnio: 2 dni temu

4
pabyloo napisał(a):

Dzięki za pomoc! Tak samo można kupić książkę do prawa karnego i zostać karnistą, albo do termodynamiki i budować sprężarki. Nie traktuj tego jako zachęta do dalszej konwersacji ani zaczepka. Każdy ma inny pomysł na siebie i będzie korzystał z takich źródeł do jakich ma dostęp. Ja skorzystam z kursu oraz z tej książki za 110 zł.

Porównujesz z tyłka. Idziesz na studia informatyczne więc dostaniesz na nich dobry background do nauki samemu. Książka to uzupełnienie jakiejś technologii. Wszedłeś tutaj żeby zostać poklepanym po plecach z własną odpowiedzią na wlasne pytanie, bo nawet dostając lepsze pomysły i tak zrobisz po swojemu. Jaki w takim razie cel miał Twój temat poza klepaniem po plecach i mówieniem "good job" zrób kurs?

pabyloo napisał(a):

Jeszcze raz bardzo dziękuję, jeśli ktoś jeszcze mógłby coś doradzić oprócz ,,nie idź na bootcamp'' to będę niezmiernie wdzięczny

Tak jak napisałem wyżej. Jaki jest cel Twojego tematu? Za miesiąc przyjdziesz i zalinkujesz do kursu, który odbyłeś polecając go i reklamując jako wspaniały? Te zarzutki są naprawdę coraz niższej jakości.

1. Była to odpowiedź na to, że wiedza z bootcampa to to samo co wiedza z książki. Ja się z tym nie zgadzam no chyba, że nie zrozumiałeś tej wypowiedzi. W mojej ocenie nauka samemu a nauka z kimś kto ma wiedzę to dwie różne sprawy(ta drga moim zdaniem korzystniejsza) 2. Nic nie mam zamiaru linkować 3. Oczywiście, że poklepanym po plecach i jeszcze z ofertą przyszłej pracy! - pabyloo 2020-02-05 17:58
Oczywiście, że zrobie wszystko po swojemu ale poznanie zdania innych, posłuchanie rad nie jest kryminałem więc nie rozumiem skąd ten ton wypowiedzi. Jeśli nie masz zamiaru niczego ciekawego wnieść do tej dyskusji to po prostu nie odpowiadaj na ten temat - pabyloo 2020-02-05 18:00

Pozostało 580 znaków

2020-02-07 22:02

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 4 godziny temu

2

Miałem dokładnie ten sam dylemat - i zanim miałem okazję na podjęcie tej decyzji i wydanie hajsu, przerobiłem parę kursów na udemy chcąc być lepiej przygotowany przed takim kursem, poskładałem parę CV w ciemno nie nastawiając się na to i to wystarczyło, żeby dostać się na płatny staż jako dev w Intelu, na 2 semestrze. Więc mogę tylko powiedzieć - zamiast wydawać 10k, wydaj kilka stówek na kursy po promocji, przerób je + interview questions nazwa_języka i aplikujesz. Status studenta daje ci dużo więcej niż jakikolwiek bootcamp :)

Pozostało 580 znaków

2020-02-07 22:57

Rejestracja: 2 miesiące temu

Ostatnio: 1 godzina temu

0

1) Na początku zarówno studia jak i bootcampt to trochę przerost zarówno formy jak i treści nad tym czego w rzeczywistości potrzebujesz. W obu miejscach ludzie będą pędzić z materiałem, bo jest jakiś plan do zrealizowania, przez co trudniej jest skupić się na samym pisaniu kodu.

Na studiach łatwiej jest osobom, które wcześniej pisały w domu jakieś programy, gry, algorytmy, ponieważ mają już za sobą jakiś proces tworzenia kodu, to jest jakieś doświadczenie, które umożliwia szybsze przyjmowanie materiału, i wyprowadzanie kontrpytań do prowadzących.

Dlatego warto nauczyć się programowania wcześniej niż w trakcie studiów. W trakcie studiów warto to ulepszać i poznawać rzeczy których szary klepacz nie używa bądź w ogóle nad tym się nie zastanawia (np. kryptografia, sieci, metody numeryczne).

2) Oceń czy chcesz uczyć się programowania czy klepać soft bez większego zastanowienia?

Jesli to pierwsze to odstaw języki, które większość operacji robią za Ciebie typu: javascript / python / ruby / C# / Java, a weź skup na Pascal / C. Te dwa języki ułatwią Ci zrozumienie podstaw algorytmiki, zmuszą do pisania, debugowania i przede wszystkim zmuszą do myślenia. To nie będzie wygodny proces, ale coś za coś.

3) Potem nie wiem co dalej, ale będziesz miał 1000 razy większą świadomość niż obecnie, łatwiej będziesz mógł ocenić co teraz programować? w jakim języku programować? z kim pracować?

Bez tego wszystkie rady jakie otrzymasz będą mijają się z Twoimi celami/potrzebami, ponieważ by iść dalej trzeba trochę wysiłku włożyć we własny rozwój, a wtedy poznasz odpowiedź co lepiej do Ciebie pasuje.

edytowany 6x, ostatnio: semicolon, 2020-02-07 23:03
Pisanie w c, to ciagle bycie zwyklym klepaczem. Prawdziwi true programisci pisza od razu w jezyku maszynowym, sami lutuja sobie procesory i zaopatruja sprzet w energie z biogazu, ktory sami produkuja. Z pogarda patrza na tych wszystkich klepaczy 15-20k, ktorzy pisza we frameworkach, bo to nie sa prawdziwi programisci. - renderme 2020-02-08 19:55
Może tak, może nie. Nie pisałem, aby w C wszystko ciągle programować. A to różnica, nie? - semicolon 2020-02-08 20:27

Pozostało 580 znaków

2020-02-07 23:18

Rejestracja: 8 miesięcy temu

Ostatnio: 5 godzin temu

0
semicolon napisał(a):

Na studiach łatwiej jest osobom, które wcześniej pisały w domu jakieś programy, gry

Na studiach łatwiej jest osobom które są kumate z matmy.
Obroni się może połowa zaczynających naukę. Część nie zmobilizuje się do napisania pracy, największa część wyleci po pierwszym roku z "matematycznych przyczyn".

Jesli to pierwsze to odstaw języki, które większość operacji robią za Ciebie typu: javascript / python / ruby / C# / Java, a weź skup na Pascal / C.

Rozumiem niechęć albo do Microsoft albo do Oracle ale do Pythona? Im więcej science tym więcej Pythona. Wtedy czas z Pythonem na pewno nie będzie czasem zmarnowanym.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

"- Ledwo na studiach 3 tydzień się kończy i już ciężko?
- Niestety prowadzący jest dziwny i robi kartkówki"
Pokaż pozostałe 2 komentarze
@semicolon: zgadzam się, że C czy C++ to na dłuższą metę lepszy wybór na pierwszy język niż Python, Ruby czy JS, ale argumenty to chyba z kapelusza wyciągnąłeś. Opanowanie C/C++ pozwoli [lepiej] zrozumieć jak działa system operacyjny, zarządzanie pamięcią, proces przekształcania kodu na plik wykonywalny, statyczne typowanie itp., ale we wszystkich językach równie dobrze można nauczyć się algorytmów, debugowania i myślenia. - iksde 2020-02-08 20:35
Odwrotnie. C by złapać podstawy algorytmiki, operowanie pamiecią, a potem lepiej jest przejść do bezpieczniejszego/produktywniejszego rozwiązania. - semicolon 2020-02-08 21:04
Ale co ma algorytmika do zarządzania pamięcią? Wszystkie algorytmy, które możesz napisać w C, możesz równie dobrze napisać w każdym innym mainstreamowym języku. - iksde 2020-02-08 21:17
na początek dobry jest język gdzie można pisać bez klas i całej okienkowej zabawy czyli rzeczywiście m.in c++, pascal - Miang 2020-02-08 21:21
Mmm. To zaczynanie od języka ze wszystkimi wbudowanymi rzeczami i ta niewiedza jak wszystko działa pod spodem. A wiadomo, że nadejdzie moment zderzenia ze ścianą w którym żeby rozwiązać jakiś problem będzie trzeba wiedzieć co się mniej więcej dzieje pod spodem. Wincyj Pythona czy JS. - axde 2020-02-09 18:29

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0