Porażki w życiu prywatnym powodują, że odechciewa mi się programować w pracy

Odpowiedz Nowy wątek
2015-02-08 21:03
0

Część z Was pamięta pewnie ten mój wątek "Jak programista ma poznać dziewczynę?":
http://4programmers.net/Forum/Off-Topic/124758-jak_programista_ma_poznac_dziewczyne?start=310

Bo wielu miało niezły ubaw. Temat założyłem 3. lata temu, a w moim życiu nic się nie zmieniło :( Jestem niby na sympatii, ale tam żadna dziewczyna nawet nie odpisuje. Nie wiem już jak mam poznać dziewczynę, kiedyś dawno temu w trakcie studiów mimo mojej nieśmiałości kilka razy się przełamałem i zagadałem na ulicy do kilku dziewczyn, ale zostałem zbyty, to jeszcze bardziej mnie zniechęciło i sprawiło, że zwątpiłem w siebie. W lato wychodziłem na miasto jak były jakieś imprezy w Warszawie i co? I nic..... jak zwykle......

Wiem, że was to bawi, zwłaszcza tych co mieli lub mają dziewczynę, ale ja już nie wiem co robić, nie chcę być sam całe życie, chciałbym poznać tę jedyną, stworzyć jakiś związek. :(

Sympatia nic Ci nie da. Kobiety bazują na emocjach, a te zyskują najczęściej poprzez kontakt face to face. Poprzez wiadomość email raczej nie sprawisz żeby dostała burzy emocjonalnej, zwłaszcza na Twoim aktualnym etapie. Lepiej już zaryzykować spławienie przy face 2 face :) - EroSanin 2015-02-09 11:09
Lol Sympatia? To już chyba wyszło z mody teraz laski na badoo siedzą. Musisz być na bieżąco z technologiami. - J0ras 2016-03-27 13:59

Pozostało 580 znaków

2015-02-08 21:17
2

to jeszcze bardziej mnie zniechęciło

To błąd. Świat sie nie skonczy jak jakaś dziewczyna cię spławi ;) A przynajmniej nabijesz trochę doświadczenia. Poza tym może po prostu szukasz w złych miejscach? Wydaje mi się że jeśli np. nie jesteś imprezowiczem to szukanie dziewczyny na imprezie/w klubie to idiotyzm ;] Pomyśl czym sie interesujesz i tam szukaj.


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...
@Shalom doświadczony w dostawaniu kosza i podrywie ;) - szarotka 2016-03-27 12:57

Pozostało 580 znaków

2015-02-08 21:34
7

Zacznij uczyć się jakiegoś "przyjaznego" developerowi języka programowania np. ruby i przejdź się na jakieś meetupy lokalnych entuzjastów tych języków (np. WRUG). Z moich obserwacji wynika, że procent programistek w takich językach jest największy. Połączysz przyjemne z pożytecznym ;p

sam się ostatnio zdziwiłem ile (ładnych) dziewczyn przychodzi na meetupy, który współorganizowałem, albo na których byłem jako prelegent... tylko nie mówcie mojej żonie - Krolik 2015-02-09 10:28
@Krolik abstrahując od głównego wątku, meetupy na których miałeś wystąpienia dotyczyły tylko javy (szerzej języków na jvm), czy innych języków także? Pytam bo z chęcią bym się wybrał na jakieś prelekcje nt haskella/C++/coś ciekawego w Warszawie. - satirev 2015-02-09 19:26

Pozostało 580 znaków

2015-02-08 21:38
Krzywy Lew
2

kobiety możesz poznać wszędzie, w tramwaju, w sklepie, idąc rano po bułki. tylko, że to wygląda tak, wyglądasz interesująco, interesujesz kobiety, nie wyglądasz, kobiety się nie interesują. kontakt wzrokowy, wyprostowana, pewna siebie sylwetka, postawa 'i dont give a fuck', której na 100% nie masz pisząc ten temat. I NIE WALENIE KONIA PRZY OGLĄDANIU DWÓJKI LUDZI MAJĄCYCH WSPANIAŁY SEX. (reddit.com/r/nofap) 3,5 miliarda lasek i narzekasz..

Pozostało 580 znaków

2015-02-08 22:09
2015-02-08 22:18
11

user image

Pozostało 580 znaków

2015-02-08 22:26
1

ogólnie dużoby można o tym mówic :) ale na pewno rzeczą, która jest dobra nie tylko przez atrakcyjność dla kobiet, ale i własne samopoczucie jest sport
sport cie sprawdza, troche pokazuje charakter, daje ci pewność siebie, powoduje, że jesteś żywszy, trzeźwiej myślisz, bardziej ci się chce (np kodować) + (z tych "frontendowych") masz zgrabniejsza sylwetke, jestes wysportowany a w dodatku możesz chodząc np na siłownie, albo biegając w parku czy na karate poznać jakąs panne ;)

jak jeszcze sobie nie roz*em sobie pleców to pamiętam, jak bardzo fajnie kodowało się po takim wysiłku fizycznym z dotlenieniem, o dziwo to na prawde wiele daje

a tak poza tym to głowa w górę i jak ktoś powiedział, don't give a fuck + be the best you can

Pokaż pozostałe 2 komentarze
Pływać też nie możesz? Wg obiegowej opinii pływanie jest dobre na kręgosłup. - Krolik 2015-02-09 10:30
@Krolik: zależy które i zależy dla kogo. Np. żabka nie dla każdego. @azalut: też miałem problemy z plecami, ale wyszedłem z tego dzięki aikido. Mój znajomy z kolei ćwiczy rehabilitacyjnie w domu i przeszedł przez ok. 7 lat ze statusu "na stół!" do statusu "czasami boli". - vpiotr 2015-02-09 10:41
@Krolik tak, lekarz mówił, że bez cudowania w wodzie mogę chodzić pływać, bo tam nie czuć masy własnego ciała. Czasami chodzę, ale raczej dla poruszania niż sportu w sensie np pływania całą godzinę. (inne dyscypliny mnie interesowały niegdyś) @vpiotr też dostałem zestaw ćwiczeń na ten odcinek od lekarza.. tylko problem z nimi był taki, że były tak żmudne i nużące (dobre 30 min ćwiczeń, po których czuć dokładnie 0 zmęczenia, 0 potu, 0 efektu), że jakiś czas je robiłem, potem dałem sobie spokój. - azalut 2015-02-09 14:50
Wiem natomiast, że porządne mięśnie brzucha pomagają plecom; zrobiłem 6stke weidera z ciekawości, później jakiś czas robiłem ABS II, ale im więcej było nauki w szkole tym mniej czasu i sił na ćwiczenie i jakoś zanikło; były też próby biegania po mieście - trucht itp, no niestety też skonczyło się bólem (ale to chyba dlatego że za długo i szybko biegłem podczas jednej przebieżki); edit: lekarz zaproponował mi też operacje z 10 letnią rehabilitacją.. - azalut 2015-02-09 14:52
@azalut: niestety niektórzy muszą przejść operację (zwłaszcza jeśli nie chce się ćwiczyć). Minus taki że może to prowadzić do potrzeby kolejnych operacji i ew. stałego pogorszenia możliwości ruchowych. Jest jeszcze metoda McKenzie - ale można ją stosować dopiero po konsultacjach. - vpiotr 2015-02-09 15:10

Pozostało 580 znaków

2015-02-08 22:53
3

Zostań sex-turystą.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

2015-02-08 23:03
0

A jak nie-programista ma znaleźć dziewczynę? Myślę, że to jest chyba równie trudne jak dla programistów, ale nie jestem w sumie pewien....

Jak to jak? Musi zacząć programować, najlepiej w R ;) - furious programming 2015-02-09 00:01
R powoli staje się swego rodzaju symbolem tego forum :D - azalut 2015-02-09 00:44
Trzeba zacząć wyznawać @Laflx 'a :D - EroSanin 2015-02-09 11:04

Pozostało 580 znaków

2015-02-08 23:30
0

Albo jak programista ma się pozbyć dziewczyny... też wbrew pozorom bywa to niełatwe :)

powiedz żeby wyszła - Wibowit 2015-02-08 23:47
musi jej zaprogramować metodę goToExit() :-D - pszlaga 2015-02-09 00:22
Zmuś ją do nauki programowania. Jak się nauczy to przynajmniej będziesz mieć lepszą dziewczynę. - krwq 2015-02-12 01:38

Pozostało 580 znaków

2015-02-09 01:20
3
wiewiorek napisał(a):

kilka razy się przełamałem i zagadałem na ulicy do kilku dziewczyn, ale zostałem zbyty
Jeśli nie jesteś bardzo dobry w te klocki, to nie sądzisz, że kilka razy to jednak za mało? Dziewczyny nie dają numerów każdemu facetowi, który ich zaczepi na ulicy przecież. W dodatku wyobrażam sobie, że byłeś spięty, co dodatkowo obniżyło Twoją atrakcyjność w oczach kobiet.

Znajdź jakieś zajęcie fizyczne i zacznij regularnie chodzić. Jakiś sport zespołowy albo sztuka walki. Najlepiej coś co jest uprawiane również przez kobiety. To poprawi Twoją pewność siebie i rozszerzy krąg znajomości. Nie mówiąc już o oczywistych zdrowotnych korzyściach. Osobiście chodzę na capoeirę i polecam.
Yoga też jest dobra. W dodatku bardzo dużo kobiet tam będzie. Jeśli myślisz "przecież yoga jest niemęska" - atrakcyjny dla kobiet jest facet z jajami, który nie przejmuje się tym co myślą inni.
Zapisz się na kurs tańca towarzyskiego. Wystarczy nawet 1 semestr. To pomaga pozbyć się tremy przed kontaktem fizycznym z nieznajomą dziewczyną. No i możliwe kontakty.
Jeśli masz jakieś hobby, które nie jest 1-osobowe, zacznij to robić. Jeśli spotkasz jakąś dziewczynę z tym samym hobby to kwestia zagadania staje się banalnie prosta.

Wracając do zagadania kobiet na ulicy: zamiast mieć w głowie cel "chcę jej numer", który Cię stresuje, wyznacz sobie odwrotny cel: będę zagadywać aż zostanę zbyty 100 razy. Jak już to zrobisz sam się zdziwisz ile razy jednak dostałeś ten numer.
Ważna kwestia, o której ktoś wcześniej wspomniał: kontakt wzrokowy. Idąc po ulicy patrz kobietom w oczy i wytrzymaj ich wzrok. Uśmiechnij się i zobacz które odwzajemnią uśmiech.

edytowany 1x, ostatnio: twonek, 2015-02-09 01:37

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0