Opłacalność rynku za 5-10-15 lat. Wasze przemyślenia.

3

Hej.
Ostatnio gdzieś na 4p widziałem ciekawy wpis, że biznes będzie chciał zbijać nasze zarobki poprzez obniżenie kosztów produkcji. Zdaje się to logiczne, bo w końcu tak się dzieje w każdych branżach - każda branża w końcu dojrzewa i większość rzeczy jest zautomatyzowana i wykonywana przez masowo wyedukowaną, tanią siłę roboczą, która nie rozkminia, tylko robi.

Z drugiej strony zauważam, że zarobki wzrastają i zapotrzebowanie na programistów jest coraz większe.

Jak myślicie, jak to będzie wyglądać? Sam osobiście słyszałem opinie, że problem będą mieli juniorzy, midzi, czyste fronty. Prawdziwi specjaliści nie mają się czego obawiać.

Być może widzicie inne gałęzie IT, które raczej rokują na przyszłość?

Jeśli chodzi o mnie to mój rdzeń to backend, ale od jakiegoś czasu zawodowo robię również React Native. Ostatnio też zacząłem Fluttera, spodobał mi się bardzo i plan na najbliższy czas to wymasterowanie go oczywiście nie zapominając o backendzie.

Być może jednak bardziej przyszłość to np Machine Learning?

Wiadomo, chodzi o utrzymanie zarobków, a nawet ciągłe ich rozwijanie.

1

Jakbym miał wskazać język który na pewno będzie używany za 15 a nawet 30 lat to wskazałbym C bo trudno to czymś zastąpić (Rust, Go etc. na razie nie są zagrożeniem), jest podstawą do języków wysokopoziomowych. Ale rynek jest mały i najpewniej będzie też za 15 lat.

0

@aoeuidhtn:

Chodzi mi bardziej o utrzymanie się w Eldorado IT niż to jaki język będzie przewodził. Bo być może JS nadal będzie po stronie frontu, ale będzie robiony przez automaty albo ludzi już za śruby.

2

Wynagrodzenia nie będą na pewno wyższe od tych na Zachodzie.
Nie będą znacząco niższe.

Nic się nie zmieni w samym IT.

Wynagrodzenia w Polsce w innych branżach będą bliższe do UE więc wyższe jak obecnie.

W Polsce będzie jak już teraz w Warszawie, IT (w porównaniu do ceny nowego mieszkania w dobrej lokalizacji) to już tylko klasa średnia.

0

Z czasem rynek osiągnie punkt nasycenia. Pewnie w ciągu 5 lat. Już teraz nie ma tłumów ludzi którzy zarabiają znacznie pow. 20kzł. Obecnie wymagania rosną. Oczywiście wysokie zarobki zawsze będą, ale tylko dla wybitnych jednostek lub za syfową pracę. Tak zresztą jak i w innych branżach.

1

Myślę, że częściowo sam sobie na to pytanie odpowiałeś.

Masy będą mniej zarabiać, bo będą wykonywać coraz mniej wymagającą pracę.

Natomiast rozwiązywanie trudnych problemów i myślenie nadal będzie w cenie. Tylko wtedy będzie się to inaczej nazywać niż "bycie programista pythona", może będzie wymagana większa styczność z konkretną branżą np. finansami, medycyną czy czymś tam jeszcze.

1

Mi się wydaje że wraz z chmurą nadchodzi dekada AI, i o ile w IT mogą spaść zarobki to inne branże mogą pójść z torbami. Np. co jeżeli spora część księgowości zostanie zautomatyzowana? G. Translate już teraz całkiem przyzwoicie tłumaczy, co jeżeli za 10 lat zawód tłumacza stanie się niepotrzebny? Korepetycje? Za 5 lat może ich udzielić maszyna! Już teraz w USA(?) wypracowania uczniów sprawdzają algorytmy (https://www.vice.com/en/article/pa7dj9/flawed-algorithms-are-grading-millions-of-students-essays). Jeździsz wózkiem widłowym, a po co to komu w XXI wieku (https://www.mecalux.com/warehouse-logistics-videos/next-generation-automated-warehouse-by-interlakemecalux).

O kasjerkach i kasjerach w biedronce nie wspomnę, od 2 lat korzystam tylko z samoobsługowych.

Obecne trendy:

  • Świat stał się nieprzewidywalny. Ataki hackerskie, również sponsorowane przez mocarstwa, ransomware, wycieki danych osobowych -> ergo cybersecurity może liczyć na wzrost wynagrodzenia. Praca pewnie znajdzie się nawet dla "offensive" hackerów.
  • No-Code / Less-Code - czyli programowanie dla dummies, to co robi programista dzisiaj, jutro będzie mógł sobie wyklikać analityk sam. Wygląda na to ze programowanie stanie się "samo-obsługowe" w przeciągu najbliższych 10 lat.
  • Analiza danych, data science, przetwarzanie dużej ilości danych to na pewno będzie się dalej rozwijać.
  • Nastąpi całkowita cyfryzacja państwa polskiego/europy. Zamiast dowodu i prawa jazdy smartphone. Papierowy pieniądz zniknie.
  • Cyfryzacja wielu "wrażliwych" branż np. medycyny, która co by tu nie mówić jest cholernie zacofana pod tym względem, czy sektora edukacji w Polsce.
  • Trend online-to-offline jako nowy paradygmat eCommerce.
  • Nacisk na samoobsługę, dążenie do likwidacji call-center's, kontakt z klientem tylko za pomocą aplikacji.
  • Chmura wszędzie gdzie się da. IoT/smart house.

Największe zagrożenia:

  • Indie/Chiny przejmą outsource'ing z Polski (GDPR pomaga tutaj na szczęscie).
  • Drukowanie piniędzy skończy się mega kryzysem finansowym, jakiego nie było od 50 lat. Nie 10 lat ale 20: III wojna światowa USA+Indie vs Chiny; Rosja vs EU.
  • Chmura sprawi że nie będzie już potrzeba tak dużo ludzi od administracji IT, tudzież ogarniania sprzętu.
  • SaS sprawi że zamiast pisać własny soft firmy będą coraz częściej wybierały produkty z półki (najczęściej rozwijane w stanach).
  • Po wielu latach hossy w końcu podaż programistów na rynku przekroczy popyt. Spadek zarobków gwarantowany.
3

klasyk "The Humble Programmer" Dijkstry:
https://www.cs.utexas.edu/~EWD/transcriptions/EWD03xx/EWD340.html

w 1972 ludzie się zastanawiali tak samo, jak ty, ale on uważał, że im większe możliwości komputerów, tym programiści będą mieć ambitniejsze zadania po prostu.

Być może widzicie inne gałęzie IT, które raczej rokują na przyszłość?

  1. UX - na razie w dużej mierze olewany, ale myślę, że znaczenie UX będzie rosło, bo o ile kiedyś wystarczyło, że się miało "stronę internetową" czy "portal internetowy" albo "robić SPA", to teraz konsumenci/prospekci mają tyle produktów do wyboru, że będzie się liczyła jakość software'u i to, żeby użytkownik chciał korzystać właśnie z produktów danej firmy.

  2. Bezpieczeństwo - sądząc po ilości różnych wycieków, ataków (a przynajmniej teraz się to bardziej nagłaśnia, wydaje mi się, że kiedyś to było na tyle normalne, że nikt nie robił z tego sensacji na cały internet. Ale to były czasy prowizorki, haseł w plaintekście, braku regulacji, oraz nie było tak, że całe społeczeństwo było w internecie)

  3. niby AI tak, tylko że AI będzie wszędzie. Przy mało ambitnych projektach będzie się korzystało z gotowych usług (już przecież są jakieś API do AI od Google czy coś). Będą na pewno ambitne projekty - z drugiej strony już teraz czytam, że specjalistów od Machine Learning jest już na pęczki. Więc paradoks, bo to na pewno się będzie rozwijać intensywnie, pytanie tylko, czy będą potrzebni specjaliści od tego (poza niszami). Z drugiej strony jak ktoś będzie dobry w AI, to równie dobrze może założyć jakiś przełomowy startup i zgarnąć miliony.

0
PaulGilbert napisał(a):

Już teraz nie ma tłumów ludzi którzy zarabiają znacznie pow. 20kzł.

Bo przy kursie PLN za outsourcing do Polski płacono by więcej niż lokalnie.

1
0xmarcin napisał(a):
  • No-Code / Less-Code - czyli programowanie dla dummies, to co robi programista dzisiaj, jutro będzie mógł sobie wyklikać analityk sam. Wygląda na to ze programowanie stanie się "samo-obsługowe" w przeciągu najbliższych 10 lat.

ale to nie honor , myślisz ze korpo naprawdę są potrzebni ci wszyscy przeszkadzacze? znaczy pseudo-analitycy, team liderzy i inni od wpisywania wyssanych z palce przewidywań o excela? myślisz że prawdziwy analityk będzie się męczył nad zadaniem typu zrób tamto okienko troszkę większe? A znowu pseudo-analityk którego głównym zadaniem jest podlizywanie się szefgowi by sobie nawet z tym nie poradził

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1