Jak rekrutować programistów?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-09-02 14:59
1

Hej,

Chciałbym otworzyć wątek związany z obszarem, który w IT chyba irytuje (przynajmniej mnie) najbardziej. Duża część firm z którymi miałem styczność nie poświęca większej uwagi na to, aby szkolić programistów jak mają rekrutować innych programistów, ale z drugiej strony te które to robią często narzucają procesy stworzone przez jakieś HRowe zespoły, które z programistami mają niewielką styczność. Nie ukrywam, że kiedy sam chodzę na rekrutacje na etapie technicznym to sam mam dużą wątpliwość, czy na pewno robię to dobrze, stąd pytanie:

Jaka według was powinno wyglądać dobra rekrutacja? Jak wyglądała najlepsza/najgorsza rekrutacja na jakiej byliście w roli kandydata? Jeśli pojawi się dosyć dużo głosów spróbuję zebrać z tego jakieś statystyki/podsumowanie, bo nie ukrywam, że w tej chwili ten temat nurtuje mnie chyba najbardziej :<

Zaznaczam też, że interesują mnie głównie etapy techniczne, nie jestem żadnym HRowym szpiegusem :D

edytowany 3x, ostatnio: KarpatQ, 2019-09-02 15:12
tak nie do końca doprecyzowałeś, z jakiej perspektywy opinie Cię interesują - rekrutera czy kandydata - cerrato 2019-09-02 15:10
Racja, chodzi mi bardziej o perspektywę kandydata - KarpatQ 2019-09-02 15:35

Pozostało 580 znaków

2019-09-03 14:47
1

@LukeJL: Nie opłaca się. Niedługo i tak to wszystko wybuchnie.


░░░░░░░░▄▄█▀▀▄░░░░░░░
░░░░░░▄█████▄▄█▄░░░░░
░░░░░▄▀██████▄▄██░░░░
░░░░░█░█▀░░▄▄▀█░█░░░░
░░░░░▄██░░░▀▀░▀░█░░░░
░░▄█▀░░▀█░▀▀▀▀▄▀▀█▄░░
░▄███░▄░░▀▀▀▀▀▄░███▄░
░██████░░░░░░░██████░
░▀███▀█████████▀███▀░
░░░░▄█▄░▀▀█▀░░░█▄░░░░
░▄▄█████▄▀░▀▄█████▄▄░
█████████░░░█████████
Nie sztuka uciec gdy w dupie sztuciec
Pokaż pozostałe 47 komentarzy
@superdurszlak: myślę, że przesadzasz, raczej nic nie wskazuje na to żeby sie tak mialo stać. Ja uważam jednak ze warto najpierw zadbać o to żeby przedłużyć naszą cywilizacje, bo wydaje sie byc tego warta. Od razu mówię, ze nie twierdzę ze 500+ jest sposobem na zrobienie tego. :D nie mam jakiejś szczególnej wiedzy na ten temat, ale pewnie i tak juz jest pozamiatane i prędzej czy później wyginiemy. :) a wtedy rzeczywiście zostaną tylko legendy. :) - tdudzik 2019-09-04 19:30
Nie sądziłem, że społeczność, w której 95% osób zarabia ponad 500 pln dniówki, a wielu 500 pln na godzinę będzie płakać nad świadczeniem równym 500 pln miesiecznie. Dziecko to koszt około 2000 miesięcznie. Sam Vat to 23%, więc placi sie te 460 podatku. Efektywne opodatkowanie to około 65%, więc posiadanie dziecka generuje dochód do skarbu państwa, mimo 500+. Nie jestem jakimś fanem 500+, ale na zachodzie świadczenia są normą. Bardziej mnie bolą setki milionów wydane na nieistniejącą elektrownie atomową. - renderme 2019-09-04 21:24
Co się natomiast tyczy wzrostu zamożności społeczeństwa jako takiego. Sprowadza się to przede wszystkim do redukcji drastycznego rozwarstwienia i budowy klasy średniej. Coś w stylu: zamiast jednego prezesa z milionową pensją i skończonej liczby stażystów zastępujących fachowców, prezes z pensją w setkach tysięcy i zespół dobrze opłacanych fachowców. Z resztą polskie it przeszło podobną przemianę. Bogacenie społeczeństwa polega na wychodzeniu z modelu oligarchi, których nieinnowacyjny biznes oparty jest o układy i ultra niskie koszty pracownika, np. Ukraina. - renderme 2019-09-04 21:29
@superdurszlak: "trzeba innowacji, inwestycji, badań (zamiast 500+)". Dla mnie te hasła realizowane przez instytuacje państwowe tłumaczy się jako: "trzeba kradzieży, marnotrawstwa i zawłaszczania". Takie innowacje w PL pewnie oznaczałyby dotacje na jakiś fikcyjny, "innowacyjny" system, który robiłaby firma słynąca z zastępowania skończoną liczbą stażystów. Ja nie znam żadnego przykładu skutecznej innowacji wdrażanej z budżetu, a kradzieży znam dziesiątki. ElektroMobility "innowacyjny" pomysł premiera kosztował nas już 11964k, a polskiego auta na prąd nie ma i nie będzie. - renderme 2019-09-05 00:14
@renderme: jest pierwszy ala meleks dostawczy made in pl. Docelowo dla poczty polskiej / kurierow - INTERFERON_ALFA_STG 2019-09-05 14:21

Pozostało 580 znaków

2019-09-05 02:05
1

Nie zgodzę się z kilkoma punktami:

  1. Ryzykownym jest zatrudnianie kandydata bez praktycznego sprawdzenia czy potrafi programować. Istnieją osoby które świetnie opowiadają o programowaniu, nawet dobrze wypadają na niskopoziomowych pytaniach system design a gdy przychodzi co do czego, nie potrafią kodzić.
    Biorąc pod uwagę punkt 1 należy sprawdzić praktyczną umiejętność programowania. Spotkałem się z trzema podejściami, każde z nich ma plusy i minusy, co ciekawe odmienne z punktu widzenia pracodawcy i kandydata. Poniżej będę wskazywał jedynie wybrane.

a) Zadania algorytmiczne typu Hackerrank, Leetcode. Dla dużych ogranizacji plusem jest niezła skalowalność i jak dane pokazują dobre rezultaty tego podejścia.
b) Zadnia domowe - niektóre firmy, zwłaszcza zdalne, ciekawie podeszły do tego podejścia, np Auth0. Dedykowany kanał na Slacku w czasie rozwiązywania itp. Minus to spore poświęcenie czasu kandydata, często brak gwarancji, że wogle dostanie się odpowiedź zwrotną, brak dobrze skonstruowanego problemu itp.
c) Wykonanie praktycznego/lub zbliżonego do praktycznego zdania przy współpracy z rekrutującym. Osobiście uważam, że jest to ciekawe podejście, ale ma pewne wady podpunktu b) i jednak wydaje się bardzo sztuczne zakładając, że rekrutujący zna optymalne rozwiazanie wcześniej.

Rozumiem, że wydawać się może, że dobry programista po 10min rozmowie rozpozna innego dobrego programiste. Jednak dane mówią, że często nie jest to prawda.

Pozostało 580 znaków

2019-09-06 07:45
3

Moim skromnym zdaniem trzeba wiedzieć kogo się chce zatrudnić i znać realia rynkowe - pensja jest dla mnie sprawą poboczną (nie ja o niej decyduję), ale zaproszenie juniora świeżo po studiach i prośba o to, żeby np. rozrysował wysokopoziomowy design aplikacji jest błędem, podobnie jak odpytywanie seniora z generowania ciągu Fibonacciego. W praktyce trafiali do mnie ludzie na stanowiskach powyżej juniora i ogólny schemat jest taki, że czytam CV szukając punktów "kontaktowych" z rolą, którą mają pełnić w firmie, potencjalnych kandydatów zaprasza się na rozmowę i leci podstawowy zestaw pytań o to co sami napisali w CV. Jeżeli ktoś twierdzi, że ma doświadczenie w programowaniu w takiej Javie, to dostaje prośbę o zgrubne opisanie projektów w których brał udział i swojej w nich roli. Na tej podstawie leci też parę pytań kontrolnych mających utwierdzić mnie w przekonaniu, że to co napisał w CV jest prawdą. Każde kłamstwo (lub duża przesada) wychwycone na tym etapie właściwie kończy rozmowę. Kolejne pytania są coraz głębsze i chodzi o ustalenie jak szeroka jest wiedza w danym temacie (np. dla popularnego ostatnio Springa pytanie o to jak działa dynamic proxy jest dość częste).
Rzeczy o które nie pytam / nie proszę to banały do wygooglania w minutę. Dla przykładu, zdarza mi się pytać czym są adnotacje w Javie, w jaki sposób można ich użyć w runtime, compile time, czym jest apt, ale nie pytam o takie rzeczy jak np. składnia podczas definiowania nowej adnotacji.
Nie przepadam też za jakimiś zadankami logiczno / algorytmicznymi, bo w warunkach stresu ludzie potrafią sp.... różne rzeczy, a na wyższych poziomach, żeby pozostać na odpowiednim poziomie trudności, trzeba by poświęcić masę czasu. Z powodu ograniczeń czasowych nie przeprowadzam też ćwiczeń praktycznych (weź mi zakoduj coś tam....).

Szacuję, że łącznie przeprowadziłem ponad setkę rozmów z kandydatami, zatrudnionych po nich zostało kilkadziesiąt osób. Nie przypominam sobie jakiejś grubej wtopy, w sensie przemknięcia się przez taką rozmowę osoby kompletnie z innej bajki. Co oczywiste, nie wiem czy nie odrzuciłem jakiegoś wartościowego kandydata.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0