Kilka lat embedded - co dalej?

Odpowiedz Nowy wątek
2018-12-24 11:39
0

Mam kilka lat doświadczenia ( 5 lat ) w programowaniu embedded. Programowanie niskopoziomowe, głównie język C, trochę C++, trochę linuxa. Jestem obecnie w trzeciej firmie w swojej karierze, dodam, że to trzecie korpo. Mam wrażenie, że w większości firm utrzymywany jest przestarzały projekt i praca raczej polega na łataniu starych dziur, ewentualnie czasami wpadnie jakaś nowa funkcjonalność. Brak dokumentacji i przez rotacje brak doświadczonych w projekcie ludzi. Praca często polega głównie na czytaniu starego kodu, pytania ludzi o co chodzi w wiedzy systemowej i na samym końcu możemy ewentualnie dopisać kilka linii kodu. Praca nijaka, ale kasa się zgadza.

Zaczyna mi to nie odpowiadać, bo nie ma w tym nic z tworzenia. Pytanie brzmi co dalej zrobić? Może próbować w startupach? Tylko mam świadomość, że kasa pewnie będzie mniejsza. Może iść w stronę branży automotive, bo tam normy wymuszają proces tworzenia oprogramowania i prowadzenie odpowiedniej dokumentacji.

Mam też czasami myśli, żeby oderwać się od programowania i pójść w zarządzanie. Może jakiś product owner lub project manager. Jakieś sugestie? Dodam, że od pewnego czasu obserwuję, że w typowych korpo malo jest ludzi pracujących jako programiści w wieku powyżej 30-stu lub 35-lat. Gdzie Ci ludzie pracują? Może jakieś software house lub inne mniejsze firmy?

edytowany 1x, ostatnio: aurel, 2018-12-27 11:26
nie lubisz pytać ludzi o co chodzi a chcesz zarządzać projektem? - Miang 2018-12-24 11:43
Wydaje mi się, że to jednak są pytania na zupełnie innym poziomie abstrakcji. Czasami mam wrażenie, że jako programista powinienem co 15min wstać i o coś zapytać. PM to raczej tak ogólnie powinien się orientować, z czym raczej nie mam problemów. - lonerpl 2018-12-24 11:49
żeby się orientować to te pytania musi zadać z wyprzedzeniem, oczywiście może się nie orientować i zwalać swoją robotę na programistów, którzy potem napiszą właśnie taki wpisy na forum;) - Miang 2018-12-24 11:52
Ostatnim korpo, w jakim widziałem przewagę osób przed 30 nad 35+ był Koszmarch, w dwóch kolejnych młodzi byli w zdecydowanej mniejszości, a nie brakowało osób po 50 ;) - superdurszlak 2018-12-24 14:17
po prostu byli przepracowani i na tyle wyglądali ;) - Miang 2018-12-24 21:45
No Koszmarch słynie ze stosowania podejścia "student driven development" - Satanistyczny Awatar 2018-12-26 00:17

Pozostało 580 znaków

2018-12-24 12:21
2

Z takim doswiadczeniem do software house to chyba na jakis entry level? Zwlaszcza z C/C++. Ja bym celowal na Twoim miejscu w automotive/IoT. Dorzuc Pythona i masz prace dosc szybko. Ostatnio sporo projektow widze na linked zwiazanych z automotive.


"Trolling is a art"

Pozostało 580 znaków

2018-12-24 13:23
Szalony Kot
1

Trochę już pracuję w automotive. Duża część projektów nie odbiega od twojego opisu, ale jeżeli pójdziesz w stronę AUTOSAR-a to otwierają się fajne opcje. Dość niedawno zaczął się boom na Adaptive Platform, jest całkiem spory popyt na inżynierów c++ z QNX-em/Linuxem. Nowe projekty, często Infotainment/ADAS.

Branża jak branża, ale cały czas powstają nowe standardy i jeżeli wykażesz inicjatywę, to możesz wylądować w fajnym projekcie.

Pozostało 580 znaków

2018-12-24 13:43
1

Dużo zależy od tego, jak patrzysz na zmianę wiodącego języka programowania. Możesz zostać w C i dodać do tego Pythona, jako język dodatkowy do tworzenia narzędzi, testów, etc, ale wtedy nie za bardzo zmienisz otoczenie - nadal będą to projekty w C, które chyba już Ci się znudziły. Z drugiej strony projekty embedded też potrzebują CI/CD, automatyzacji testów (również z wykorzystaniem sprzętu...), więc jest w tym jakiś potencjał.
Jeśli chcesz zmienić język to opcji widzę kilka: można pójść w automotive i zostać w C (słowo klucz to AUTOSAR), albo przerzucić się na C++ - wtedy przyda się doświadczenie z embedded, ale naturalnie, nie będziesz pisać tak blisko sprzętu. Wtedy też czeka Cię przesiadka na Linuxa, można też trochę zmienić branżę i pójść np. w Go - język dość podobny do C, no ale to wiąże się z rewolucją branżową, bo to język (aktualnie) do backendu.

Moim zdaniem, tą część z zarządzaniem warto ogarnąć zawsze, tzn. dobrze jest rozumieć jak działają współczesne metody zarządzania i wiedzieć, kiedy są dobrze albo źle wykorzystywane.

Pozostało 580 znaków

2018-12-25 00:37
0

Uciekaj do Wrocka i rzucaj cefałkę do Aeolusa albo Thuamateca. :)


Pozostało 580 znaków

2018-12-25 20:23
0
Tenonymous napisał(a):

Uciekaj do Wrocka i rzucaj cefałkę do Aeolusa albo Thuamateca. :)

A cóż oni tam takiego robią, że nie będzie tego samego co wszędzie indziej? :P

Pozostało 580 znaków

2018-12-25 20:27
0

Robotyka, w nowych standardach języka C++, bez rzezbienia w gównie.


Pozostało 580 znaków

2018-12-25 20:29
0
Tenonymous napisał(a):

Robotyka, w nowych standardach języka C++, bez rzezbienia w gównie.

hmm

w nowych standardach języka C++
bez rzezbienia w gównie

Wybierz jedno

Pozostało 580 znaków

2018-12-25 20:31
5

Przykro mi, nie zamierzam w chodzić w zbędne dyskusje na temat języka.


Nie jest to potrzebne - tu nie ma o czym dyskutować. - Satanistyczny Awatar 2018-12-26 00:18
No i brawo. Nie karm trola :) - scibi92 2018-12-26 23:20

Pozostało 580 znaków

2018-12-25 22:03
Czarny Samiec
1

Podbiję temat, myślałem, że to tylko u mnie tak wygląda, mam bardzo podobną sytuacje, tylko mniejszy staż, trochę ponad rok. Embedded, głównie C++(11/14), korpo, projekt bez dokumentacji(dopiero powstaje, po 3+ latach), rotacja ludzi, tyle że jest jeszcze kilku doświadczonych. Głównie utrzymanie, naprawa bugów, wertowanie dokumentacji układu, a jak jest już jakaś nowa funkcjonalność to mała zmiana, czasami rozszerzenie warunku czy włączenie jakiegoś sterownika, mam wrażenie że się cofam w pracy w programowaniu niż uczę mimo małego stażu. Jedynie co to hajs się zgadza i to mnie trzyma. Zastanawiam się odejściem od embedded na rzecz webu na backend w pythonie, wydaje mi się że łatwiej o rozwój(w programowaniu), sporo ofert pracy, brak walki z HW i z nieścisłościami w dokumentacji. Nie wiem tylko czy to dobry kierunek, robiłem trochę stron dla siebie i póki nie trzeba było frontu dotykać to mi się podobało, tylko przejście na web z embedded potrwa chwilę a konkurencja też nie śpi i będę tu tak naprawdę zaczynał od nowa, inne podejście. Go jest jeszcze ciekawą alternatywą tylko na ten moment mało ofert pracy a żyć za coś trzeba.

Pozostało 580 znaków

2018-12-26 00:11
0
Czarny Samiec napisał(a):

Podbiję temat, myślałem, że to tylko u mnie tak wygląda, mam bardzo podobną sytuacje, tylko mniejszy staż, trochę ponad rok. Embedded, głównie C++(11/14), korpo, projekt bez dokumentacji(dopiero powstaje, po 3+ latach), rotacja ludzi, tyle że jest jeszcze kilku doświadczonych. Głównie utrzymanie, naprawa bugów, wertowanie dokumentacji układu, a jak jest już jakaś nowa funkcjonalność to mała zmiana, czasami rozszerzenie warunku czy włączenie jakiegoś sterownika, mam wrażenie że się cofam w pracy w programowaniu niż uczę mimo małego stażu.

Tak wygląda praca w jakiejkolwiek działce. Przynajmniej w grubej większości przypadków. Coś tam się od nowa czasem naklepie, ale i to staje się z czasem rutynowe i mechaniczne.

Jedynie co to hajs się zgadza i to mnie trzyma. Zastanawiam się odejściem od embedded na rzecz webu na backend w pythonie,

O.o ....oookeeeeej

wydaje mi się że łatwiej o rozwój(w programowaniu), sporo ofert pracy, brak walki z HW i z nieścisłościami w dokumentacji.

ostrzegam, że za to łatwo o pracę w zespole idiotów, którzy sami średnio ogarniają co piszą. Nieścisłości w tym co klient chce i inne atrakcje, przy których można zwątpić w umysł ludzki. To kierunek najliczniej oblegany.

Nie wiem tylko czy to dobry kierunek, robiłem trochę stron dla siebie i póki nie trzeba było frontu dotykać to mi się podobało,

Na to pytanie ci niestety nikt nie odpowie.

tylko przejście na web z embedded potrwa chwilę a konkurencja też nie śpi i będę tu tak naprawdę zaczynał od nowa, inne podejście. Go jest jeszcze ciekawą alternatywą tylko na ten moment mało ofert pracy a żyć za coś trzeba.

Programowanie systemowe, administracja, testerka. Do tego z golang można też zdalnie - wysyłasz CV i jak się spodobasz to śmigasz z fotela, czy tam kanapy, albo pociągu relacji Klewki-Paryż. Doświadczenie w embedded to dość mocny punkt w CV,

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0