Oferty pracy dla programistów a płeć

Odpowiedz Nowy wątek
Wielka Lwica
2017-05-26 00:59
Wielka Lwica
1

Szukając intensywnie pracy, po przejściu wielu rozmów kwalifikacyjnych, w tym dwuetapowych, zawsze dochodzi do sytuacji, że na otatnim etapie rekrutacji - osoby rekrutujące muszą się zastanowić i podjąć decyzję i dadzą odpowiedź "do końca tygodnia", "za 3 dni", "w ciągu tygodnia". Później dziękują.

Padają też dość często pytania o plany macierzyńskie. W 9-letniej historii (jeszcze sprzed wejścia ustawy o urlopach macierzyńskich - teraz przymusowych) nie byłam ani na jednym urlopie. 9 lat temu z łatwością znalazłam pracę w Warszawie (po 2 rozmowach kwalifikacyjnych).

Teraz mam wrażenie, że te rozmowy odbywają się pro-forma, rekruterzy często nie są w stanie odpowiedzieć na proste pytania - zalecane nawet na portalach od interview, przykładowo: "Czy stanowisko ... na które aplikuję jest nowym miejscem pracy?", "jak często były zmiany personalne na stanowisku na które aplikuję w ciągu ostatnich 3 lat?". Pytania od rekruterów są też bardziej pro-forma, nie chcą nawet głębiej mnie poznać, wielokrotnie wyszło, że nie zapoznali się nawet z moją stroną internetową i programami. Widzę to po logach, ponieważ nie było pobrań programów między wysłaniem CV a zaproszeniem na rozmowę, często nawet po 1-3 dni.

Co może być źródłem problemu? Co można zrobić, w sytuacji, gdy pracodawcy boją się obowiązkowych urlopów macierzyńskich, jak ich przekonać do siebie będąc kobietą?

PS. Do porad z niektórych stron typu "a na jakiej podstawie prawa zadaje pan/pani to pytanie" się nie stosuję - zdaję sobie sprawę czym takie interview się skończy.

Pozostało 580 znaków

2017-05-26 01:26

Rejestracja: 15 lat temu

Ostatnio: 1 godzina temu

1

Co może być źródłem problemu? Co można zrobić, w sytuacji, gdy pracodawcy boją się obowiązkowych urlopów macierzyńskich, jak ich przekonać do siebie będąc kobietą?

Logicznie rzecz biorąc to dopóki jesteś w stanie urodzić to pracodawca musi się liczyć z możliwością wzięcia urlopu macierzyńskiego.

Spróbuj B2B w takiej formie, w której pracodawcy nie płacą za żadne urlopy.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

Wielka Lwica
2017-05-26 01:46
Wielka Lwica
1

Jakie jeszcze inne formy pracy wchodzą w grę? Nie posiadam działalności gospodarczej i nie chcę jej zakładać, póki nie mam własnych klientów (nie umiem ich znajdować). Czy Umowa Zlecenie wchodzi tu w grę? Comiesięcznie dzieł nie chcę podpisywać, chcę mieć też gwarantowaną miesięczną wypłatę, a nie jeżeli coś niewypali z nie mojej winy, to że nie otrzymam płacy (niestabilność finansowa).

Czy za te urlopy w ogóle płaci pracodawca, czy Państwo (po 35 dniach), tak jak w przypadku wypadku w pracy?

Moim zdaniem te urlopy macierzyńskie powinni uczynić dobrowolnymi, czyli możliwość zrzeczenia się ich. To co się teraz dzieje zwiększa nieproporcjonalnie dyskryminację kobiet na rynku pracy, zamiast jej zapobiegać.

Gdybym wiedziała, że takie będzie podejście, to wybrałabym inny zawód, gdzie pracodawca nie potrzebuje miesięcy na wdrożenie i usamodzielnienie pracownika w już istniejących projektach. Jednak w tamtym czasie nie było nawet pomysłów na takie urlopy.

Pozostało 580 znaków

2017-05-26 01:49

Rejestracja: 17 lat temu

Ostatnio: 21 minut temu

0

Sądzę, że pytania o macierzyństwo nie są aż tak istotne w decyzji o rekrutacji. Jeśli rekrutowana osoba jest dobra w tym co robi, to pokonuje konkurencję. Jeśli jest gorsza od innych kandydatów na dane stanowisko i jeszcze dochodzi zwiększone ryzyko niedyspozycyjności pracownika, to wybór z punktu widzenia pracodawcy jest oczywisty.

Nie wiem jak z Twoimi kwalifikacjami. Być może 9 lat temu dostałaś pracę bo byłaś w wieku dość pojętnym (pracodawca mój mieć z Ciebie więcej pożytku, nawet jeśli miałaś jakieś braki), rynek się rozwijał (wymagania były niższe), było mniej kandydatów na dane stanowisko?

Rekruterzy są ludźmi. Leniwymi ludźmi. Przynieś im swoje programy. Pokaż jak działają. Korzystaj z rozmowy, żeby się im jak najlepiej sprzedać. Nikt Ci nie broni wyciągnąć laptopa, tabletu, czy telefonu, żeby coś zademonstrować rekruterowi na rozmowie.
Czemu on ma ściągać coś z Twojej strony? Jeszcze ryzykować, że złapie wirusa. Już prędzej obejrzy film na youtube, który pokaże Twój program w minutę.

edytowany 1x, ostatnio: Spine, 2017-05-26 01:49

Pozostało 580 znaków

2017-05-26 01:52

Rejestracja: 15 lat temu

Ostatnio: 1 godzina temu

0

Jakie jeszcze inne formy pracy wchodzą w grę? Nie posiadam działalności gospodarczej i nie chcę jej zakładać, póki nie mam własnych klientów (nie umiem ich znajdować).

Miałem na myśli umowę B2B z agencją pośredniczącą (typu Sii, Luxoft, etc). Wtedy zakładasz działalność gospodarczą, ale pracę załatwia ci agencja pośrednicząca. Aczkolwiek zaznaczam, że nie znam się na tym - nie byłem nigdy kontraktorem i nawet jakoś mocno się tym nie interesowałem.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

Wielka Lwica
2017-05-26 02:24
Wielka Lwica
0
Spine napisał(a):

Sądzę, że pytania o macierzyństwo nie są aż tak istotne w decyzji o rekrutacji. Jeśli rekrutowana osoba jest dobra w tym co robi, to pokonuje konkurencję. Jeśli jest gorsza od innych kandydatów na dane stanowisko i jeszcze dochodzi zwiększone ryzyko niedyspozycyjności pracownika, to wybór z punktu widzenia pracodawcy jest oczywisty.

W tym problem, że konkurencję w 3 przypadkach pokonałam, o czym świadczy decyzja o odmowie na ostatnim szczeblu wyboru i wrzucenie oferty tej samej, na którą odpowiadałam 2-5 dni później.

Nie wiem jak z Twoimi kwalifikacjami. Być może 9 lat temu dostałaś pracę bo byłaś w wieku dość pojętnym (pracodawca mój mieć z Ciebie więcej pożytku, nawet jeśli miałaś jakieś braki), rynek się rozwijał (wymagania były niższe), było mniej kandydatów na dane stanowisko?

9 lat temu byłam świeżo po studiach.

Rekruterzy są ludźmi. Leniwymi ludźmi. Przynieś im swoje programy. Pokaż jak działają. Korzystaj z rozmowy, żeby się im jak najlepiej sprzedać. Nikt Ci nie broni wyciągnąć laptopa, tabletu, czy telefonu, żeby coś zademonstrować rekruterowi na rozmowie.

Chciałam przynieść - nie chcieli oglądać - w tym problem - że wyglądało to na pro-formę, żeby móc się tłumaczyć "my nie dyskryminujemy kobiet". Chciałam też przynieść próbki kodu - również nie chcieli.

Czemu on ma ściągać coś z Twojej strony? Jeszcze ryzykować, że złapie wirusa. Już prędzej obejrzy film na youtube, który pokaże Twój program w minutę.

O tym nie myślałam. Jeden z tych programów ma lata, Dobrą opinię na Total Virus, nie jest wykazywany jako zagrożenie w programach AV. Poza tym, czy na prawdę nie istnieje VirtualBox, nawet gdy jest strach przed wirusem?

Wspomnę tutaj, że jeden z pracodawców się wygadał, przed pytaniem o macierzyńskie - że uciekł mu poprzedni pracownik, bo przestało mu się podobać to co robił po 4 miesiącach i nie chce powtórki tym razem z ciążą i urlopami macieżyńskimi.

*VirusTotal, nie Total Virus. - msm 2017-05-26 20:30

Pozostało 580 znaków

2017-05-26 06:47

Rejestracja: 9 lat temu

Ostatnio: 1 tydzień temu

2

Wyślij CV do google. Tam podobno przyjmują za samo bycie kobietą.

Pozostało 580 znaków

Chory Lew
2017-05-26 07:41
Chory Lew
0

Myślałem że kobiety są faworyzowane w każdej branży.Są ładne mozna z nimi uprawiać seks są bardziej komunikatywne żyją dłużej itp itd

sex można uprawiac nawet z komputerem, już dawno sztuczne pochwy skonstruowali na usb. - gk1982 2017-05-26 08:37
W naszej branży zazwyczaj kobiety nie są takie ładne :P Faceci, zresztą też... - Spine 2017-05-26 09:08

Pozostało 580 znaków

2017-05-26 08:01

Rejestracja: 7 lat temu

Ostatnio: 4 tygodnie temu

0

I tak właśnie państwo opiekuńcze które chroni kobiety w ciąży, w praktyce stwarza problemy w zatrudnieniu.

Generalnie rozwiązaniem jest, jak powiedział @Wibowit, czyli B2B. Umowa zlecenie nie wchodzi w grę, bo jest nielegalna i mogłabyś zrobić tak, że zatrudnisz się na UZ, zajdziesz w ciąże i zgłosisz do PIP że to co robiłaś pokrywało się z UoP i pracodawca musi zmienić UZ na UoP, wyrównać składki i dać Ci Urlop macierzyński, wychowawczy itd. Umowa o dzieło jw, no i zostaje B2B. Nie myl tego z szukaniem zleceń, bo bardzo często (Ja na przykład), po prostu mam stały konrakt z jedną firmą i jest to podobne do UoP, ale nie mam urlopów, chorobowych, macierzyńskich :P, wychowaczych itd. Płaca oczywiście większa która pokrywa mi te "niedogodności". W takim przypadku gdy zajdziesz w ciążę, to po prostu informujesz że od tego dnia (zgodnie z umową) nie możesz świadczyć usług i po kłopocie. Pracodawca traci wdrożoną osobę, ale nie musi trzymać wakatu przez półtora roku w najlepszym przypadku a prawie 5 w najgorszym. Przy jednym dziecku offc, bo możesz i z 15 lat blokować :D. Oczywiście tracisz wtedy status "chronionej", więc albo naprawdę nie chcesz zajść w ciążę i płacisz mały zus, albo płacisz odpowiednio wysoki bo planujesz. Jak będziesz płacić mały i zajdziesz w ciążę to możesz winić tylko siebie, no ale dzieci to się raczej planuje.

"pracodawca musi zmienić UZ na UoP, wyrównać składki" trzeba uważać na pułapkę - pracownik wtedy też musi wyrównać składki i to może być niebagatelna kwota - Krolik 2017-05-26 12:57
No tak, ale jak doliczyć np. 6m ciąży i 12m urlopu to wyjdzie na plus dla pracownicy. - krzysiek050 2017-05-26 13:00

Pozostało 580 znaków

Czarny Jeleń
2017-05-26 08:02
Czarny Jeleń
0

Cos mi sie wydaje, ze to troll. W kazdej z firm, w ktorych pracowalem, duzo przychylniej sie patrzylo na kobiety, glownie ze wzgledu na to, ze w zespole samych facetow czesto byl problem z komunikacja, jedna czy dwie dziewczyny mocno lagodza sytuacje. Tylko raz pracowalem z samymi facetami i produktywnosc byla sporo gorsza.

Pozostało 580 znaków

2017-05-26 08:38

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 7 godzin temu

Lokalizacja: Płock

1

Hmm to co piszesz jest dość zaskakujące, moja żona ma koleżankę programistkę. Ma trójkę dzieci i po urodzeniu zdaje się drugiej pociechy przeszła na b2b ale z własnej woli (chcieli ją z powrotem w firmie). Myślę, że w jakimś korpo to nie będzie problemu.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0