Czy warto dzielić dysk na dwie partycje - dla systemu i aplikacji?

1

Cześć,

Posiadam dysk 1TB, na którym wydzieliłem dwie partycje dla Windows & Linux.
Czy warto tworzyć dodatkową partycję dla każdego systemu, po to żeby oddzielić pliki systemowe od aplikacji?

1. Aktualny stan:

Windows
C: System + aplikacje (480GB)

Linux
D: System + aplikacje (450GB)

2. Po utworzeniu dodatkowej partycji:

Windows
C: System (100GB)
D: Aplikacje (380GB)

Linux
E: System (50GB)
F: Aplikacje (400GB)

Widziałem kilka podobnych wątków ale zdania są podzielone:
Zgranie systemu z HDD na SSD
ssd czy dzielic na partycje
https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=15125384
Jak wygląda sytuacja w roku 2021?

3

Ja już się wyleczyłem z dzielenia na partycje. Zazwyczaj jest niedoszacowanie którejś z partycji i trzeba potem zmieniać ich rozmiar.
Moim zdaniem zależy jakie masz podejście do backupu - ja robię backup wszystkiego regularnie.
Jeśli nie zależy Ci na stanie systemu tylko aplikacji to jasne, że wtedy wygodniej robić backup oddzielnej partycji.

6

IMHO na Linuksach warto mieć /home jako osobną partycję, resztę w całości do jednego wora.

4

IMHO nie, warto za to dzielić na OS+apps oraz dane. Wtedy łatwo przeinstalować system bez obawy że coś zginie. I to niezależnie od systemu Lin czy Win.

0

Nie warto, chyba ze robisz np szyfrowane partycje to tak. Wtedy wpinasz klucz pod piny lub usb i gitara

1

@Wiara czyni cuda:

Czy warto tworzyć dodatkową partycję dla każdego systemu, po to żeby oddzielić pliki systemowe od aplikacji?

Od jakich aplikacji konkretnie? W linuksach jest taka zasada, że się separuje folder /home jak pisał @hauleth. Tam znajdują się dane jak dokumenty, zdjęcia i inne pliki użytkownika.

Tylko tam aplikacji instalowanych nie ma a znajdują się one w /bin czy /usr/bin.
Jeżeli aplikację ściągam jako jeden byt (np. IJ), to wrzucam ja do /opt.

W Windowsach z kolei z tego co pamiętam programy zazwyczaj instalują się w Program Files, a dokumenty trzyma się w Documents?

Co autor miał konkretnie zatem na myśli? Chce trzymać zainstalowane aplikacje oddzielnie, czy chodzi o dokumenty?

2

Ja obecnie w PC mam taką konfigurację: jeden dysk - jedna partycja.

System ma 240GB SSD, a dane mają 1TB SSD.
Linuksa mam na innym kompie (starsza stacjonarka ze swobodnym dostępem dla wszystkich domowników, podpięta do dużego TV). Tam zastosowałem standardowy podział z Mint Linuxa.

Moim zdaniem na kompie powinieneś zostawić jeden system, który jest bardziej funkcjonalny do Twoich zastosowań. Nie powinieneś robić takiej masakry z partycjami na jednym dysku...

4

Na pewno, bezwzględnie warto wydzielić partycję na katalog domowy, niezależnie od systemu. W razie czego, jak się wykrzaczy system, łatwo przeinstalować, przy backupie też warto mieć odrębny backup. Co do odrębnej partycji na aplikacje, przypuszczam, że na Windowsie pewnie nie ma to wiele sensu, bo same pliki nic nie znaczą, na instalację składają się jeszcze dllki i wpisy w rejestrze; na *nixach prędzej można zrobic partycję na /usr i powinno hulać, ale w sumie tego nie robiłem dotąd, może powinienem? :) Dodatkowo można rozważyć odrębną partycję na /var (choć to pewnie opcja raczej na serwer), /tmp z tmpfs. Tak więc odpowiedź na twojej pytanie brzmi nie, bo model system+aplikacje to za mało, ale jeśli dodać do tego jeszcze partycję na dokumenty, to ma to sens, więc zaznaczyłem tak.

0
Wiara czyni cuda napisał(a):

Czy warto tworzyć dodatkową partycję dla każdego systemu

nie, dualboot'om mówimy stanowcze nie

Windows
C: System (100GB)
D: Aplikacje (380GB)

nie, bo nie ma to żadnego sensu

Linux
E: System (50GB)
F: Aplikacje (400GB)

moja propozycja na dodatkowe partycje

  • SWAP
  • /
  • /boot/
  • /home/
  • /tmp/
  • /var/tmp/
  • /usr/
  • itd...

A poważniej: nie, bo za dużo z tym zabawy
(a zgaduję, że z "disk full problem" się nie spotkasz)

Jak wygląda sytuacja w roku 2021?

W 2021 r. robimy kopie bezpieczeństwa.

4

Pytanie - po co?
Zazwyczaj jest tak, że nie da się ocenić potrzebnego miejsca i jakaś jego część się marnuje, albo (co gorsza) na drugiej partycji masz 40% wolne, ale za to na pierwszej brakuje miejsca.

Ja raczej bym się skłaniał ku czemuś podobnemu do tego, o czym pisał @Spine - wsadzić jakiś dysk typu 256-512GB SSD na system, a do tego drugi, większy na dane. Jak system padnie (w sposób uniemożliwiający jego odpalenie) to bootujesz z USB, przenosisz rzeczy z /home na dysk z danymi, a potem robisz format c:.
To, że podzielisz na partycje za wiele nie da, bo jeśli się posypie system plików (albo dysk fizycznie padnie) to i tak te dane tracisz. A jeśli dysk żyje, to możesz z niego dane i tak odczytać, nawet po zgonie systemu.

W ogóle - dobrym zwyczajem jest, żeby ważniejsze rzeczy (swoje dokumenty, projekty itp.) backupować w chmurze (wiem, wiem - chmura to nie jest backup, ale jednak zawsze jakąś kopię danych mamy). Ja mam u siebie zrobione to tak, że katalog z projektami i dokumentami mam backupowany w chmurze (NextCloud), poza tym mam jeszcze jeden dysk wsadzony do kompa, który mi na bieżąco robi snapshoty. Nie pamiętam jak mam to skonfigurowane, ale chyba 10-15 minut po każdym boocie robi snapshota, do tego co parę godzin, plus trzyma po kilkanaście ostatnich bootów, godzinowych, dziennych i tygodniowych. Korzystam z narzędzia timeshift które jest wbudowane w Linux Mint - https://newsblog.pl/jak-skonfigurowac-kopie-zapasowa-migawki-w-linux-mint/, więc właściwie nie trzeba się napracować, żeby sobie zapewnić (zapewne - złudne) poczucie bezpieczeństwa ;)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1