Przebranżowienie po trzydziestce

Odpowiedz Nowy wątek
2018-12-27 08:12
5

Marzyłem o tym, żeby zostać strażakiem, a potem chciałem być kierowcą autobusów miejskich. Zastanawiam się, gdzie ja popełniłem błąd...

Temat nie jest poważny i jest w dziale flame, a tytuł zainspirowany ostatnią modą na przebranżawianie. Kim chcieliście zostać, zanim odkryliście programowanie? Zastanawialiście się nad odejściem od IT i spełnieniem swoich dziecięcych marzeń? Ja nie zamierzam zmieniać branży, a pytanie jest czysto teoretyczne.

edytowany 1x, ostatnio: Burmistrz, 2018-12-27 10:49
Ha, też ponoć chciałem jeździć autobusami miejskimi ;] - Marooned 2018-12-28 10:52
Prawko zawsze mozecie zrobic :) Kierowcow brkauje wiec moze daloby sie w weekendy dorabiac dla przyjemnosci. Chociaz mi sie wydaje fajniejszy PKS na wsi (tyule ze ich malo zostalo, o ile jeszcze jakies sa) - WhiteLightning 2018-12-28 12:54
Weekend rzecz święta. Praca się nie ima w weekendy ;) - Marooned 2018-12-28 13:23

Pozostało 580 znaków

2019-01-05 22:13
1

Jak byłem mały chciałem zostać programistą. Wyobrażałem sobie wtedy, że choć zarobki będą niskie i najprawdopodobniej będę pracował w zapomnianym przez Boga i ludzi ośrodku naukowym programując w BASIC-u, to nie poddam się i spełnię swoje marzenie. Niesamowite jak wiele może się zmienić w ciągu 30 lat :] Teraz mam nowe marzenie. Chcę zostać DOBRYM programistą.

no nie wiem czy się spełniło, bo chciałeś być biedakiem, a zostałeś bogaczem 15k - Julian_ 2019-01-05 22:21
A chociaż pierwsze udało się spełnić? Piszesz w Basicu w jakiejś zagrzybiałej piwnicy za minimalną krajową? :P - cerrato 2019-01-05 22:22
zawsze może oddać biednym i uwolnić się od tego brzemienia - szarotka 2019-01-05 22:22
Dziękuję, wiedziałem, że w kwesti ironii i żartu na Was mogę zawsze liczyć :D :D :D - Michał Kuliński 2019-01-05 22:25

Pozostało 580 znaków

2019-01-06 21:20
2

A ja szczerze myślę o zmianie kariery, i raczej na pewno się przebranżowie. Sam raczej jestem z tych szukających.

Niestety widzę to zarówno ja, jak i kilku moich kolegów z mojej pracy, że programowanie to jednak zawód w który niesamowicie wypala i w którym w miarę szybko osiąga się szklany sufit finansowo i karierowo (30/35?), i jeśli ktoś nie jest 100% fascynatem to polegnie pracując po tym czasie jako programista. Ciężko też o jakąś długoterminową karierę... Wielu moich znajomych którzy są w branży w wieku 40/50 narzeka, że mimo pójścia w management, czy w architekturę, to ich zarobki i kariery już dawno temu osiągnęły plateao. Oni widzą swoich kolegów prawników, lekarzy, którzy teraz w podobnym wieku zarabiają super hajs, a im zostaje siedzenie sfrustrowanym w korpo za średnio-dobry pieniadz.

A jak to było u mnie? Same studia sprawiały mi frajdę bo miałem dużo matematyki i informatyki czysto uniwersyteckiej do zmóżdżania, szybko w trakcie studiów dostałem bardzo dobrą pracę (dzięki znajomości kilku języków głównie), ale wtedy poznałem że informatyka taka korporacyjna to niestety jest całkiem inny świat. Jako developer człowiek czuje się jako ostatnie ogniwo w tej wielkiej maszynie, często bez jakiegokolwiek kontaktu z klientem bo wszystko robią analitycy a człowiek jest tylko urządzeniem do wypluwania kodu w low cost location, bez wpływu na produkty, na strategie, na sprzedaż, na negocjacje. Byłem tym sfrustrowany, więc pierwszą decyzją była ucieczka za granicę, gdzie rzeczywiście miałem nieco więcej kontaktu z klientami, role bardziej architekta który objeżdża klientów jak coś potrzebują, prowadzi workshopy, prezentuje rozwiązania itp. Kierowałem na projektach małymi teamami developerskimi, również pracowałem jako konsultant. I w tym momencie dopadło mnie wypalenie - odczułem już sufit, i zacząłem szukać po internetach rzeczy w stylu "programista i co dalej?" :-) Tak też trafiłem tutaj!
Doszedłem do stanowiska seniorskiego, powyżej którego ciężko jest wyjść -> drabinka korporacyjna jest już obsadzona, a nawet jeśli by nie była, to rola teamleada i menadżera od rozmów rocznych mi nie odpowiada. Dlatego kieruje się powoli w kierunku presales, może w przyszłości w czystą sprzedaż, albo w inną działkę byznesu konsultingowego. Dla mnie głównym motorem kariery jest chęć pracy z klientami.

Tam gdzie mieszkam (zachód), radykalne zmiany karier nawet po 30 to nie jest nic niezwykłego. Jeśli ktoś ma się męczyć resztę życia w zawodzie którego nie lubi, wpadać w depresje, to po co? Ale trzeba mieć odwagę trochu stracić na początku (bo taka zmiana raczej kosztuje), i traktować to jako inwestycję na resztę życia.

a próbowałeś wejść w gamedev? gry to są produkty w których realnie widać swoją pracę, więc czuć, że dokładamy swoją cegiełkę do projektu. - Sunnydev 2019-01-06 21:27
Oj gamedev to straaasznie daleko od oprogramowania dla firm w którym na codzień siedzę :-) Jestem chyba trochu uzależniony od adrenaliny i bardzo lubie prowadzić prezentacje, warsztaty i tego typu rzeczy, dlatego skupiam się na tym kierunku rozwoju "kariery". - Jasnowidz 2019-01-06 21:38
Wszystko wypala jeśli patrzysz tylko i wyłącznie na kasę, a sufit to pojęcie względne, to wymówka dla osób, które od dawna spoczeły na laurach. - nohtyp 2019-01-07 20:41
A porównanie z lekarzem jest totalnie z czapy. Programista ma dużo mniejsza odpowiedzialność, mniejszy stres i w ogóle prostsze życie. Dlatego gdybym miał wybierać to wolałbym robic produkt, który może nie wypalić niż leczyć ludzi, którzy mogą przez mój błąd kopnąć kalendarz. - nohtyp 2019-01-07 20:46
Ja nie uwazam ze patrzenie na kase jest zle - w koncu po to chodzimy do pracy, czy zakladamy firmy. Wiesz no w kazdej pracy moze trafic wypalenie, tu sie zgadze, czy to bedzie dentysta czy budowlaniec. O co mi chodzilo z porownaniem z lekarzem to to ze jego kariera rozwija sie liniowo w gore, u programisty tez ale duzo duzo krocej i ostatecznie sa z tego mniejsze benefity. Ja osobiscie znam niewiele osob w branzy po 40, ktore chcialyby byc tylko programistami, bo nawet jesli to lubia, to na ich etapie zycia przynosi to za male dochody. - Jasnowidz 2019-01-08 09:04

Pozostało 580 znaków

2019-01-06 21:34
2

@Jasnowidz: Z Twojego postu wynika, że masz dużą wiedzę z różnych dziedzin. Nie przyszło Ci do głowy odpalenie swojego produktu? Zwiedziłeś tyle działów, że uproszczenie czegoś co można sprzedać jest dużo prostsze (chociaż nie łatwe). Miałbyś wtedy kontakt z technologią, klientem, zespołem, który po jakimś czasie byś zgromadził o ile produkt byłby na tyle dobry. Idealna rola dla kogoś kto szuka wrażeń.
Albo wejście do już istniejącego projektu/budującego się jako COO/CTO czy nawet CEO. Masz wiele opcji jeżeli masz faktycznie takie doświadczenie.


"Trolling is a art"
Swój produkt to jest bardzo duże ryzyko, no i oczywiście trzeba mieć się z czego finansować zanim ktoś zauważy jak wspaniałą rzecz stworzyliśmy. Aż takich przypływów adrenaliny na razie nie potrzebuje :-) O czym bardziej kiedyś myślałem to podpięcie się pod jednego producenta oprogramowania z azji który robi bardzo konkretną rzecz i próba sprzedaży i wdrażania ich produktów w Polsce. - Jasnowidz 2019-01-06 21:53
Bez przesady. Nikt nie każe Ci wymyślać drugiego Facebooka czy Jiry. Ludzie często w pracy wpadają na pomysł jakiegoś narzędzia i próbują je zrobić poza pracą. Nikt nie każe Ci budować firmy na 1k osób. Znam ludzi, którzy zbudowali narzędzie bądź serię narzędzi jednoosobowo. Ewentualnie po jakimś czasie zatrudnili zdalnie 1-2 osoby do pomocy i cieszą się wolnością, niezależnością, finansami 10 krotnie większymi niż na etacie. Wiadomo, że są i minusy takiej pracy. A sprowadzanie firmy do PL i sprzedaż z wdrażaniem jej produktów to większa adrenalina niż swój produkt :-) - Hispano-Suiza 2019-01-06 22:12
Nie chce sprowadzac firmy, chcialem tylko sprzadawac ich istniejacy produkt tu. Jesli chodzi o swoj produkt, to musisz zrobic dokladnie to samo, z tym ze dodatkowo musi go ktos jeszcze chciec (ten istniejacy juz sie sprzedaje na swiecie poza PL), a co najwazniejsze, trzeba go jeszcze w wolnym czasie zrobic :-) - Jasnowidz 2019-01-06 22:18
Niby tak. Ale jesteś zupełnie na swoim i nie tłumaczysz się z Exceli przed nikim :-) Kwestia wyboru. Może to nie jest taka zła idea w sumie. Albo jak pisałem w poście -> wejdź w jakiś produkt po prostu. Dużo projektów szuka kogoś na kierownicze stanowiska (te najwyższe). - Hispano-Suiza 2019-01-06 22:35
@Hispano-Suiza: Nikt nie każe Ci wymyślać drugiego Facebooka Co tu jest do wymyślania? Przecież Facebook nie jest pierwszym portalem społecznościowym, a Android nie jest pierwszym systemem operacyjnym dla smartphone'ów. Trzeba odpowiednio zrobić produkt i potem odpowiednio go sprzedać. Inkubatory też mogą dobrze się przysłużyć... - Spine 2019-01-07 18:33
Chodzilo mi o skale projektu :P - Hispano-Suiza 2019-01-07 18:46

Pozostało 580 znaków

2019-01-09 07:24
2

Będąc dzieckiem obejrzałem koncert Queen na Wembley z 86 roku. Po tym wydarzeniu chciałem być Freddiem Mercurym. ;) Kiedy jednak dowiedziałem się jaki tryb życia prowadził to z miejsca mi przeszło.
Później, po obejrzeniu Terminatora, postanowiłem, że będę walczył z maszynami i bałem się, że zamienię się w robota i któregoś dnia obudzę się maszyną. ;) Oczywiście to również mi przeszło i zapragnąłem... zostać Terminatorem... Ot, niewinne marzenia małego dziecka, które splami ciężar dorosłego życia.

Niestety widzę to zarówno ja, jak i kilku moich kolegów z mojej pracy, że programowanie to jednak zawód w który niesamowicie wypala i w którym w miarę szybko osiąga się szklany sufit finansowo i karierowo (30/35?), i jeśli ktoś nie jest 100% fascynatem to polegnie pracując po tym czasie jako programista.

Coś w tym jest. Na dzień dzisiejszy, jeśli nie musiałbym programować żeby mieć co do garnka włożyć, na pewno nie pracowałbym w tej branży. Moja programistyczna pasja uleciała już dawno i chyba właśnie dlatego, że nie byłem takim stuprocentowym pasjonatem. Nawet widząc miny moich kolegów z pracy, kiedy pracują z kodem, i patrząc na siebie zastanawiam się: "Co ja tutaj w ogóle robię?". Programowanie to dla mnie obecnie po prostu straszne nudy. ;) Na szczęście jest multum ciekawszych zajęć, którymi param się po pracy.

edytowany 3x, ostatnio: grzesiek51114, 2019-01-09 07:26
Mój pies miał na imię Freddy :] - Michał Kuliński 2019-01-09 08:44
@Michał Kuliński: To chyba po Freddym Kuegerze ;) - heillos 2019-01-13 11:52
@heillos: Nie lubie horrorów. Rzeczywistość, a konkretnie rzeczywistość projektów informatycznych dostarcza mi dostatecznej ilości wrażeń, od których cierpnie skóra. - Michał Kuliński 2019-01-13 16:52
@Michał Kuliński To akurat komedia była :) - heillos 2019-01-13 17:11

Pozostało 580 znaków

2019-01-10 09:08
4

Ja zawsze chciałem być menelem. Jak teraz patrzę na swoje życie to nie wiem co zjeb***:(

Nie martw się, jeszcze wszystko przed Tobą ;-) - nohtyp 2019-01-10 09:09
Baltroczyk, prawda? :p - cerrato 2019-01-10 09:10
@cerrato: możliwe, słyszałem ten dowcip w kilku miejscach - Berylo 2019-01-10 09:14
Wspólnota Chleb Życia opiekuje się paroma ludźmi, którzy mieli kiedyś świetlane kariery, ale zdarzyła się jedna, dwie tragedie i wylądowali na ulicy. Generał, pilot wojskowy itd ... (https://chlebzycia.org/) - Michał Kuliński 2019-01-10 10:13
Myślę, że takich organizacji w skali kraju są setki, jak nie tysiące. Zarówno ogólnopolskie - jak Caritas czy Monar, jak i małe, lokalne, działające w ramach danego miasta czy gminy. - cerrato 2019-01-10 10:14

Pozostało 580 znaków

2019-01-10 09:24
3

Widze, ze wiekszosc pisze, ze chcial(a) robic X ale zycie pokazalo ze robi Y.

Ja chcialem dwie rzeczy od kad pamietam:
1) Miec rodzine. Juz mi sie to udalo ;) Zona, corka, syn w drodze oraz przyjaciel na ktorego moge zawsze liczyc. Teraz kolejny etap tego marzenia (bo tak to jest z marzeniami, ze ewoluuja). Wiec duzo uwagi skupiam rodzinie
2) Robic gry jak bylem malym dzieckiem. Chcialem stworzyc wlasna gre. Udalo sie, ale to nie byly moje gry (z gory narzucone co mialo byc w grze). Mam nadzieje ze w tym roku wyjdzie juz pierwsza produkcja.
tytul roboczy gry (via https://www.youtube.com/watch[...]mp;feature=youtu.be&t=169)

You have to follow arrows and then your path will change, you can also get bonuses - The Game!

a jeszcze do trzydziestki 3 lata! :D

Takze od najmlodszych lat staram sie isc za swoimi marzeniami ;) Poki co, wychodzi 7/10 ;)

Pokaż pozostałe 9 komentarzy
Teraz większość gra w jakiegoś Fortnajta (czy inne batel rojal) ale powiem szczerze, oglądanie rozgrywek w tejże grze jakoś nie daje mi przyjemności. Co innego meczyki w Quake'a czy CS'a. ;) - grzesiek51114 2019-01-10 14:44
liga q2 nadal zyje ;) sa tez streamy z meczy - fasadin 2019-01-10 14:48
I niechaj żyje jeszcze długo i szczęśliwie. ;) Pamiętam jak oglądało się filmiki kiedy grał Fatal1ty, Rapha czy Cooler, chociaż Ci ludzie to bardziej Q3. Fajne czasy. ;) - grzesiek51114 2019-01-10 14:51
Swoją drogą pamiętam, że Fatal1ty miał chyba epizod z graniem w CS'a 1.6. Pamiętam jak ludzie się podniecali, że przechodzi do CS'a hehe ;) - grzesiek51114 2019-01-10 14:53
@grzesiek51114 od kogoś słyszałem że w Fortnite'a powinno się grać nie dłużej niż tytuł gry to sugeruje :) - Azarien 2019-01-15 21:43

Pozostało 580 znaków

2019-01-10 19:24
0

A ja chciałem pisać gry ale coś poszło nie tak. Może na emeryturze spełnię swoje marzenie :)


Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0