PJWSTK, czy jest sens?

0

Studiuję obecnie na SGH (kierunek MIESI). Myślałem o tym, by odbić w stronę IT. Czyli skończyć zestaw metody ilościowe w ekonomii + informatyka. Na Politechnikę nie mam szans pójść, bo nigdy nie zdawałem fizyki na maturze i nie mam o niej bladego pojęcia ( stąd zaliczenie przedmiotów typu elektronika jest w zasadzie niemożliwe). O UW słyszałem, że są to cholernie ciężki studia ( więc połączenie ich z SGH może być niewykonalne), a po drugie, że lepiej iść tam, gdy już umie programować (starty w olimpiadach itd. itp.). Pomyślałem więc o PJWSTK. Czy dla pracodawców (np. banki, firmy IT) absolwent PJWSTK jest niejako z definicji słabszy od absolwenta UW? Nie wiem, czy zachodzi taka sytuacja, że najlepsze stanowiska zgarniają ludzie po UW/PW a dla reszty pozostają te najsłabsze? Jestem niezorientowany w rynku pracy IT i byłbym bardzo wdzięczny, gdyby osoby bardziej doświadczone wyraziły swoją opinię.

1

Czy dla pracodawców (np. banki, firmy IT) absolwent PJWSTK jest niejako z definicji słabszy od absolwenta UW? Nie wiem, czy zachodzi taka sytuacja, że najlepsze stanowiska zgarniają ludzie po UW/PW a dla reszty pozostają te najsłabsze?

W żadnym wypadku. Rynek pracy IT coraz mniej przypomina te klasyczne kierunki inżynieryjne i to, jaką uczelnię skończyłeś ma już bardzo małe znaczenie. Po części dlatego, że większość ofert pracy to programowanie, a tego cię studia nie nauczą. O wiele większe znaczenie ma faktyczna wiedza, doświadczenie, projekty, konkretne zainteresowania w dziedzinie informatyki oraz programowania, osobiste sukcesy, publikacje.
Dobra uczelnia może ci w tym pomóc, ale to by było na tyle. Będziesz musiał natomiast poświęcić bardzo dużo czasu poza tym, co dzieje się na uczelni, jeżeli chcesz coś osiągnąć. Weź to na uwagę, bo masa ludzi budzi się na ~3 roku i zdają sobie nagle sprawę, że umiejętności zdobyte na uczelni nijak mają się do rynku pracy.

( stąd zaliczenie przedmiotów typu elektronika jest w zasadzie niemożliwe).

Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale większości Informatyk w Polsce będziesz miał 2-4 przedmioty związane z fizyką i elektroniką.

0

Pracodawcy w ogóle nie obchodzi jaką uczelnie skończyłeś. Przepyta cię tak samo jak każdego innego i oceni umiejętności.

0

Wiecie może jak się sprawy mają z praktykami, czy stażami w bankowości, ubezpieczeniach, czy konsultingu? Studenci mają raczej małe doświadczenie i chyba decydującą rolę odgrywa uczelnia i oceny. Przynajmniej tak jest w branżach związanych z SGH. Nie wiem jaka jest też sytuacja świeżo upieczonych absolwentów. Czy w takich sytuacjach pracodawcy wyceniają wyżej studentów państwowych uczelni niż PJWSTK?

0

Nigdzie nikt nigdy nie pytał mnie o oceny ;] Doświadczenie na początku masz małe, ale umiejętności jakieś musisz mieć i to ich tylko interesuje.

0

Rozumiem :) To trochę inaczej niż w branży finansowej. Tutaj niezbędnym wręcz składnikiem aplikacji jest wykaz ocen. Masz jakąś wiedzę może na temat PJWSTK? W sensie, czy jest szansa na nauczenie się czegoś pożytecznego i przydatnego w pracy? Przy założeniu oczywiście, że ja się będę uczył.

0

Czy w takich sytuacjach pracodawcy wyceniają wyżej studentów państwowych uczelni niż PJWSTK?

Nie, ponownie - to ma naprawdę minimalne znaczenie i przykładowo zawsze górą będzie ktoś, którego hobby będzie prowadzenie projektu open-source niż same piątki z matematyki w szkole. Co więcej - nigdy nie słyszałem, żeby na rozmowach kwalifikacyjnych moich czy moich znajomych ktokolwiek pytał o oceny.

Wiecie może jak się sprawy mają z praktykami, czy stażami w bankowości, ubezpieczeniach, czy konsultingu? Studenci mają raczej małe doświadczenie i chyba decydującą rolę odgrywa uczelnia i oceny.

Absolutnie nie. Różnica pomiędzy programowaniem, a twoimi kierunkami na SGH jest taka, że doświadczenie możesz nabrać w domu mając komputer podłączony do internetu. Nikt nie mówi, że musi być to doświadczenie komercyjne - pole do popisu jest naprawdę duże. I jest wielu pasjonatów, którzy jeszcze przed pierwszymi zajęciami na studiach mogą się pochwalić kilkoma ciekawymi rzeczami w CV.

Kierunek "Informatka" (zwłaszcza na polskich uczelniach) to nie jest szkoła zawodowa dla programistów.

0

Rozumiem, wielkie dzięki za wyjaśnienie tych kwestii związanych z pracą po studiach. Z tego co zauważyłem to masz raczej negatywną opinię o PJWSTK. Mógłbyś powiedzieć dlaczego? Wielu opinii nie udało mi znaleźć w internecie, stąd bardzo chętnie bym wysłuchał co masz do powiedzenia w tej sprawie.

0

Wiele zależy od tego, co konkretnie chce się robić. Bo w firmach z branży finansowej i ubezpieczeniowej to trochę jest tak, że funkcjonują obok siebie dwa światy: biznes i IT. W tym IT patrzenie na człowieka przychodzącego z zewnątrz będzie takie, jak tu piszą, tzn. programista ma wymiatać jak dziki, a nieważne skąd go wyciągnęli. ;) Natomiast w działach biznesowych oprócz wiedzy standardowej sporym atutem o "rodowodzie" z IT może być np. dobra znajomość baz danych i SQL-a. To może pomóc wyjść ponad poziom przeciętnej biurwy (płci dowolnej, bez obrazy) i uniknąć najbardziej odmóżdżających zajęć.

0

Jeśli chodzi o działy biznesowe to masz na myśli zestaw np. ekonomia( czy też ogólnie wiedza biznesowa) + wiedza o rodowodzie z IT. Dobrze rozumiem?

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1