Jak wam się żyje w Polsce po emigracji?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-08-11 16:18
0

Witam wszystkich.

Pracuję i żyję w Anglii przez ostatnie 6 lat i jak to pewnie dużo innych imigrantów zastanawiam się nad powrotem do Ojczyzny. I takie pytania mi się nasuwają do osób, które wróciły do kraju w ostatnich latach z emigracji:

a) Co przekonało was do powrotu i jak postrzegacie waszą jakość życia w porównaniu do innych krajów?
b) Rozważacie powrót na obczyznę? Jeżeli tak/nie to dlaczego?

Pozostało 580 znaków

2019-08-12 13:45
0

Podobno za 50 lat i tak klimatyczny koniec swiata :D
A w np. Londynie to oczywiscie nie ma smogu ;)


01010100 01110101 01110100 01100001 01101010 00100000 01101110 01101001 01100101 00100000 01101101 01100001 00100000 01101110 01101001 01100011 00100000 01100011 01101001 01100101 01101011 01100001 01110111 01100101 01100111 01101111 00101110 00100000 01001001 01100011 00100000 01110011 01110100 01101111 01101110 01110100 00101110
edytowany 1x, ostatnio: stivens, 2019-08-12 13:45
może koniec to nie, ale na pewno skutki będą mocno odczuwalne - czysteskarpety 2019-08-12 15:01

Pozostało 580 znaków

2019-08-12 13:49
0
raveltravel napisał(a):

Wszystkie osoby, które osiedlają się na stałe w Polsce, odczują to na starość za sprawą smogu oraz cząsteczek PM2.5

Bez obaw. Bruksela przychodzi z odsieczą: http://wyborcza.pl/7,155287,2[...]iwosc-polska-bez-kasy-na.html

A w np. Londynie to oczywiscie nie ma smogu ;)

W Londynie jest tyle wiatru i deszczu, że smog nawet nie ma czasu by się nagromadzić.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.
edytowany 1x, ostatnio: Wibowit, 2019-08-12 13:50
A jednak https://www.theguardian.com/c[...]great-smog-1952-air-pollution "65 years on from the Great Smog nothing has changed. We're still choking" - stivens 2019-08-12 13:55
przecież nie bez powodu smog pojawiający jesienią/zimą jak jest chłodno nazywa się "londyńskim" - superdurszlak 2019-08-12 14:11
@superdurszlak: to raczej odniesienie do tego smogu z '52. Aczkolwiek jak bylem w Londynie to mnie strasznie w gardle gryzlo. A to bylo lato :| - stivens 2019-08-12 14:16
Ja byłem tylko raz, w lutym i non stop piździło (deszczem, nie śniegiem). Ale za to powietrze było rześkie i czyste. - Wibowit 2019-08-12 14:19
Mieszka ktoś tutaj w Londynie i może potwierdzić ten smog zimą? Byłem w Londynie tylko raz w październiku i nie widziałem żadnego smogu, ale było też wtedy wyjątkowo ciepło. Słyszałem, że był z tym problem kilkadziesiąt lat temu, ale chyba sobie z tym poradzili. - wiciu 2019-08-12 15:04

Pozostało 580 znaków

2019-08-12 14:56
1

Ja wyjechałem do Anglii - decyzja, której nie żałuję, i wróciłem po 2 latach - decyzja której nie żałuję ;)

Finansowo - sporo się ostatnio zmieniło w PL, stawki mocno podgoniły, system podatkowy też daje sporo możliwości.
Jakość życia - wiadomo, wiąże się z powyższym, ale z uwzględnieniem kosztów życia, a tutaj PL wcale nie jest na straconej pozycji - najprostszym sensownym porównaniem jest sprawdzenie ile miesięcznie się oszczędza żyjąc na tym samym poziomie.
Perspektywy - do czasu podjęcia ostatecznej decyzji o życiu w danym kraju żyje się troche tymczasowo, wiadomo, że łatwiej podjać decyzję (i się z niej później wycofać) żyjąc w PL, bo chociażby przy posiadaniu mieszkania łatwiej je komuś powierzyć w opiekę w PL, niż wracajac z UK do PL (nie mówiąc o spłacie kredytu w UK z Polskiej pensji przy ew powrocie).
Perspektywy zawodowe - tutaj różnie bywa, ale zazwyczaj na "zachodzie" mamy dodatkową barierę do przebicia jeśli myślimy o awansach gdzieś wysoko w hierarchii. Nie mowie, że się nie da, ale początkowe problemy chociażby z poznaniem języka i kultury moga proces wydluzyc o kilka lat.
Nie kazdemu tez pasuje kontakt z najblizsza rodzina 2 razy do roku, kosztem urlopu.

Pozostało 580 znaków

2019-08-12 16:41
0

Co do smogu w Londynie vs Kraków. W Krakowie byłem w stanie dostrzec smog, zwłaszcza z wyższych pięter. Nawet w lecie, a zimą to była tragedia. Tu w Londynie takiego efektu nie ma. Za to zanieczyszczenia powietrza jest, tylko mniej widoczne. Można popatrzeć na mapki. Ale na pewno mniejsze niż w Krk. Za to co powoduje problemy, i jest słabo odczuwalne to powietrze w metrze... Wg badań jest bardzo źle, a spędzam w nim około 2 godziny dziennie. Zresztą, po jeździe metrem, jeśli "wytrę nos" białą chustką widać wyraźne czarne ślady. Także nie wiem, wydaje mi się że jest lepiej niż w Krk, ale idealnie nie ma. I owszem że ułatwia to wiatr ;-)


Pokaż pozostałe 2 komentarze
Nie mów dwa razy, już pojawiały się pomysły by je zbudować - jakby mało było problemów z remontami, i jakby mało było dzielnic blisko centrum, beznadziejnie skomunikowanych, których metro i tak by nie uratowało - superdurszlak 2019-08-12 16:55
Nigdy jadąc metrem w Krakowie nie narzekałem na jakość powietrza. :p - AreQrm 2019-08-12 16:55
Budowa metra w Krakowie mogłaby być ciekawym przeżyciem. Np. siedzisz sobie w jakiejś knajpce na poziomie -2, a tu nagle stolik rozpieprza Ci maszyna do drążenia tuneli. - somekind 2019-08-12 16:58
Przecież kraków ma metro, z 2 przystankami! :P - Shalom 2019-08-13 09:49
z kanciastym tunelem, to się nie liczy :P - superdurszlak 2019-08-13 09:51

Pozostało 580 znaków

2019-08-13 09:25
0

To jest mocno indywidualne.
Dla statystycznie typowego kodera wyjazd z Polski nie ma większego sensu, może do USA albo Szwajcarii. Reszta jest zwyczajnie nieopłacalna. Wydaje się, że rynek trochę zwolnił, ale nadal roboty jest nie do przerobienia.

Problem się pojawia gdy a) jesteś bardzo dobry i b) gdy interesujesz się researchem / 'high tech':
a) niestety, ale sufit jest dużo niżej w Polsce, 150k$+ rocznie to raczej jakieś wyjątki na starszych kierowniczych stanowiskach + statystycznie nieistotne przypadki remote. Nawet biorąc pod uwagę większe koszty życia, stawki/siła nabywcza dla top 1% ma dużo, dużo wyższy sufit w USA.
b) 'High tech', w szczególności inżynieryjny, w Polsce to zupełny margines. Jak bardzo poszukasz to pewnie jakieś ciekawe 'czyste'-IT się znajdzie, jak chcesz coś związanego w zasadzie z czymkolwiek innym (np. biotech, robotyka, autonomiczne maszyny czy nawet systemy obrony etc.) to jest bardzo ciężko. Raczej uczelnia i jakaś fizyka teoretyczna ;)

Pokaż pozostałe 5 komentarzy
@Lukxxx: hmm jak patrzyłem na zarobki to wysokie, ale nie porównywałem ich do zarobków innych grup może dlatego miałem błędne mniemanie :p - Dregorio 2019-08-13 10:48
@Jasnowidz: w sumie skąd się to bierze? IT przynosi przecież duże zyski, a próg wejścia nie jest znowu taki niski. Wydaje mi się, że (przynajmniej w Polsce) łatwiej się dostać i skończyć jakieś budownictwo niż informatykę. Nie wiem jak jest w budownictwie po studiach, ale bycie dobrym programistą jest przecież dość trudne i wymaga na tyle abstrakcyjnego myślenia, że dla wielu ludzi jest to nie do przejścia. W związku z tym wysokie zarobki są dość logicze, dlaczego więc za granicą różnice są tak małe? - tdudzik 2019-08-13 11:10
@tdudzik ogolnie rozwarstwienei spoleczne za granica (mowimy o Europie Zachodniej) jest nizsze, a dodatkowo czesto usuwane sztucznie przez panstwo (np. poprzez progresywne opodatkowanie). U nas w Polsce ceny specjalistow (i nie tyczy sie to tylko IT) sa czesto europejskie, a ceny pracy robotnika nadal polskie. Stad tak duze rozwarstwienie. A Co do IT to niestety europa wschodnia przez wiele lat cenami dumpingowala zachodnia europe, wiec po co bylo zatrudniac developera Niemca za 80k euro jak mozna bylo za 1/4 ceny zatrudnic rumuna ktory mowi prawie biegle po niemiecku? - Jasnowidz 2019-08-13 11:19
@Jasnowidz: A jak się mają stawki programistów w krajach w których żyłeś do stawek np. inżynierów budowlanych lub lekarzy? - tdudzik 2019-08-13 11:27
Ciezko powiedziec, bo w kazdym z tych zawodow model rozwoju kariery wyglada inaczej i nie robilem analiz. Jesli porownamy sobie takiego typowego czlowieka co idzie typowa droga kariery i wezmiemy go kolo 40, to porownojac etaty w de lekarz zarobi okolo ok 1/3 wiecej i ma lepsze exit opt. Programista zatrzyma sie na okolo 90k euro brutto i jesli nie wyskoczy w management to na tym poziomie zostanie. Z inzynierami jest podobnie jak z programistami. Dlatego Ci zdolniejsi wybieraja kontrakty, badz o czym sie w PL nie mowi bo przeciez DE to Eldorado, uciekaja do USA/Szwajcarii. - Jasnowidz 2019-08-13 12:01

Pozostało 580 znaków

2019-08-14 22:31
2

To ja powiedzmy jestem pol-emigrantem. Wyjechalem 9 lat temu. Spedzilem 6 lat w UK. Dalo mi to ogromna mozliwosc rozwoju i zdecydowanie wzmocnienie swojej pozycji. wiec 3 lata temu wrocilem, ale z praca wiec poza kilkoma drobnymi zleceniami w Polsce raczej jestem odklejony od tutejszego rynku. Wiec u mnie emigracja zadzialal mocno na plus, ale tesknota wziela gore wiec powrot byl dla mnie mentalna koniecznoscia. nie lubei smogu, zgielku gwaru, wiec na tej swojej wsi sobie zyje i pracuje;)

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0