Ile najdłużej siedzieliście nad jakimś taskiem?

0

Około 5 miesiący. Aczkolwiek nie był to task w Jirze, a config powodujący błędy w DNSach i ścigałem to w międzyczasie do innych rzeczy.

3

3 miesiące - po czym stwierdzilem ze to nie ma sensu. Modyfikacja keycloak adaptera openID dla jbossa tak aby mogl sie polaczyc z ADFS. Przy czym problem nie była sama modyfikacja a to ze do SSO w tym logów miał wjazd tylko zespół SSO który o ironio nie miał o tym pojęcia.... A terminy spotkan raz na 2 tygodnie.

1

Ponad miesiąc nad jednym bugiem.
Problemy były przede wszystkim komunikacyjne.
W opisie tylko symptomy, a nie kroki reoridukcji.
Symptomy takie same dawał inny bug.
Niby o to chodziło, potem okazało się że nie o to. No i zeszło.

Po stronie klienta zgłaszający błąd, to był człowiek od kontaktu na zewnątrz. Od strony firmy to był tpm czy tam ba.
Zrobił się głuchy telefon.
Ani osoba która ów błąd znalazła ani ja nie mogliśmy ze sobą pogadać tylko przez osoby trzecie.
Korpopolityka.

1

Najdłużej to taska męczyłem przez dwa miesiące -> zmiana jednego orma na inny.

0

Po pierwsze, to co to jest task?
Po drugie to i tak bez sensu, bo firm z jakąś rozwiniętą kulturą pracy nie ma jak porównać pod tym względem z firmami bez niej.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1