Project manager bez wiedzy technicznej

5

Kluczowe jest tutaj, co rozumie się przez „wiedzę techniczną” ;) kodowanie raczej Ci się nie przyda, ale odróżnić kolumnę w Hibernate od kolumny na stronie webowej już warto umieć.

Jasne, ze możesz wszystko zdelegować i założyć, ze jakoś to będzie. Natomiast będzie Ci o wiele łatwiej w życiu, jeśli będziesz wiedział „jak działają rzeczy”. Najlepsi PM-owie z jakimi pracowałem znali podstawy architektury systemów informatycznych, wiedzieli jakie są zależności techniczne, które potem przekładają się na harmonogram itd. Wiedzieli z kim o czym rozmawiać. Warto wiedzieć, czym się zarządza.

Jak zacząć? Np. zrozumieć jak architektura techniczna przekłada się na zależności i harmonogram właśnie. Nie podejmujesz decyzji technicznych, ale rozumiesz co się dzieje na wyższym poziomie abstrakcji.

2

Czy Ty w ogóle przeczytałeś cokolwiek o zarządzaniu projektami IT?

W ogóle co to są za pozycje w stylu Junior PM? Masz jakieś blizny wojenne? Czy wiesz w ogóle jakie masz obowiązki i jakie są obowiązki innych?

2

Podstawowe pytanie - w jakim modelu pracujesz? Są firmy, gdzie PM to taka bardziej sekretarka, są firmy gdzie PM to najwyższa instancja i są firmy gdzie PM to taki tech lead zarządzający zespołem.

Drugie pytanie - w jakim modelu chciałbyś pracować? Wydaje mi się, że zawód czystego PMa odchodzi w zapomnienie, ale to może błąd mojej percepcji.

1

PM to nierówna rola. Czasami reszta teamu jest na tyle ogarnięta i sytuacja na tyle dobra, że nie ma co robić poza cyklicznymi rozmowami i dawaniem podwyżek. A w innych przypadkach musi być wszystkim po trochu. I w takich przypadkach przydaje się ogarnięcie techniczne

przecież zawsze można podpytać u Tech leada jak coś jest nie jasne

@Adam2020: a co jak tech lead jest czarodziejem i jego postawa i działania dążą do destrukcji zespołu i produktu? Jak się na czymś nie znasz to dowiesz się o tym po fakcie. Rolą PM jest zarządzanie ludźmi, jak nie wiesz jak pracują ludzie to na jakiej podstawie możesz podejmować jakiekolwiek decyzje? To tak jakbyś na budowie wciskał kit kierownikowi, że beton trzeba mieszać przez kilka dni, bo w tym czasie wolisz owalić kilka flaszek z kumplami. Jakby kierownik nie miał pojęcia o pracy to pewnie by przeszło

Większość nietechnicznych lub słabo technicznych PMów, których znam działała na takiej zasadzie, że mieli zaufane osoby, które pomagały im w decyzjach na tematy o których nie mieli pojęcia. I to zazwyczaj działa, zazwyczaj ludzie nie są źli lub problematyczni.

13

Niektórzy twierdzą że PM nie musi być techniczny, bo on jest od zarządzania pracą, więc liczą się miękkie umiejętności a techniczne są nieistotne. Czaicie co by było jakby to samo przenieść np. na budowlankę? Zrobić takiego Oskarka brygadzistą na budowie?

"Jak to płyta fundamentowa musi schnąć dwa tygodnie? A jak ci dorzucę kilku ludzi to wyschniecie ją do wtorku?"

"Betoniarka się zje*ała? To nawet lepiej, powinniśmy rezygnować z narzędzi third-party, weź dwóch praktykantów i poskładajcie nową in-house"

"Nie potrzebujesz uprzęży, musisz być bardziej agile"

"Po co te rury w kuchni? Klient chce wodę bezprzewodowo, wiem że się da bo czytałem o tym na jednym blogu"

"Wiem, że nie dowieźli zbrojenia, ale piętro musi być dokończone w tym sprincie, wylejcie beton normalnie a zbrojenie doda się w refaktorze w przyszłym kwartale"

"Mieliśmy już robić odbiór, ale przyszedł change request, na ile wyestymujecie dobudowanie piwnicy i przesunięcie klatki schodowej o 15 metrów w lewo? UX mówi że dla nich to nie problem poprawić plany, więc mam rozumieć że uwiniecie się do końca miesiąca?

"Biznes uznał że dźwigowy z uprawnieniami jest za drogi, za te same pieniądze zatrudniliśmy do zespołu 6 praktykantów"

"Do wykonania fundamentów zatrudniliśmy kontraktora, wy róbcie ściany a oni fundamenty zrobią u siebie na budowie w Bengaluru a potem się zintegruje"

Oprócz tego codzienne daily gdzie pyta każdego z osobna co robił wczoraj, co będzie robił dzisiaj i czy coś go nie blokuje na którym 56-letni Zbyszek mówi że wczoraj nosił cegły, dzisiaj będzie nosił cegły, a blokuje go czasem Rychu bo leży naje*any, potem kawka i krótki wpis na Muratorze o nowych trendach w budownictwie

1

Każde stanowisko pracy, bez znaczenia czy jest to Product Manager, Project Manager, etc. powinno mieć określony zakres obowiązków znany wszystkim wokół.
Wtedy wiadomo jakiej wiedzy można oczekiwać od danej osoby.

1

Adam2020 - może opisz coś więcej o sobie i jak i dlaczego zostałeś PM w IT. Może Ci się tylko wydaje że nie masz wiedzy technicznej, bo np nie masz doświadczenia, ale np. skończyłeś studia informatyczne i jednak coś tam kojarzysz?

5

Od deva się wymaga, że będzie posiadał wiedzę domenową odnośnie projektu. Jak programuje urządzenia medyczne, to coś o medycynie, Jak w finansach, to coś o finansach. Jak w transporcie, to coś o logistyce. A od PMa ma się nie wymagać, żeby miał wiedzę techniczną? To po co komu w ogóle taki PM? Może i w niczym nie pomoże i podejmie złe decyzje, ale za to będzie przeszkadzał w pracy i pytał co chwilę "jak progress?", bo nic więcej nie potrafi. Praca z takim ananasem musi być doprawdy przyjemnością.

2
Adam2020 napisał(a):

Dobrze, widzę że jednak mogłem się mylić w swojej ocenie zadań PMa. Ale nadal szczerze nie rozumiem jaka to powinna być wiedza, ponieważ nie uważam że umiętność pisania kodu jest mi potrzebna, nawet wydaje mi się że będę tylko przeszkadzał naszym developerom.

Jak masz zero technicznego skilla i zaczniesz coś kodować a potem się mądrzyć na spotkaniach to:
a) prawdopodobnie będziesz opowiadać farmazony
b) zrazisz do siebie ludzi bo nie lubią jak im błędy wytyka ktoś kto nie odróżnia bitu od bajtu

Najlepiej zrobisz jak zaczniesz się interesować ogólnie zarządzaniem projektem programistycznym, w tym SDLC, programistami, jakością, bezpieczeństwem, dokumentacją, architekturą, zmianą, wymaganiami, konfiguracją, budżetem, szkoleniami, umowami.

2
Toksyk napisał(a):

Od deva się wymaga, że będzie posiadał wiedzę domenową odnośnie projektu. Jak programuje urządzenia medyczne, to coś o medycynie, Jak w finansach, to coś o finansach. Jak w transporcie, to coś o logistyce. A od PMa ma się nie wymagać, żeby miał wiedzę techniczną? To po co komu w ogóle taki PM? Może i w niczym nie pomoże i podejmie złe decyzje, ale za to będzie przeszkadzał w pracy i pytał co chwilę "jak progress?", bo nic więcej nie potrafi. Praca z takim ananasem musi być doprawdy przyjemnością.

W praktyce się zgadzam, w teorii nie. W teorii PM powinien zarządzać projektem z lotu ptaka - czyli harmonogramy, zasoby etc. Często taki PM ma kilka projektów pod sobą jednocześnie. Nie musi mieć zbyt dużej wiedzy technicznej. W praktyce jednak PM rzadko jest tylko PM, zazwyczaj to jakaś hybryda PO/SM/BA i wtedy faktycznie PM nie rozumiejący zagadnień technicznych bardziej przeszkadza niż pomaga.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1