Najlepsza praca w IT w przyszłości

10
Pinek napisał(a):

Zdecydowanie DevOps - takich gości jest mega brak na rynku, a ssanie jest duże - stawki już jakiś czas temu przewyższyły seniorów javy. Tylko że to może być ciężkie do nauki w domu.

1 Wykupujesz VPS/dedyka/stawiasz w toalecie albo piwnicy maszynę bo masz światłowód ze stałym IP i prąd 24/7/365,

2 stawiasz podstawowe usługi i spam filtr.

3 znajdujesz klienta - jakiegoś nastolatka z forum o CS i ćwiczysz obronę przed DDoS w praktyce.

4 Na dokładkę możesz też nabrać kilku klientów z niepołatanymi Wordpressami. Zdobywasz szlify w zwalczaniu spambotów. Filtrowanie ruchu będzie ci zadane.

5 Kuzyn uczy się into webdev więc udostępniasz mu miejsce na serwerze i poznajesz po co masz slowlog w mysql i co to są wycieki pamięci w bibliotekach PHP oraz czy 16GB wystarczy do działania apki w Javie.

6 Ktoś wbił ci na roota. Poznajesz w praktyce po co wymyślono uwierzytelnianie kluczem. Oraz dlaczego wymyślono koncepcję tworzenia kopii bezpieczeństwa.

7 Znowu ktoś wbił ci na roota - poznajesz koncept dziur w oprogramowaniu.

8 Nagle okazuje się, że nikt nie chce przyjmować maili z twojego serwera. Poznajesz co to są czarne listy spamserwerów i dlaczemu Wordpress w domyślnej konfiguracji to zuo (i to w tym negatywnym sensie).

9 Upgrade systemu i wywalają się usługi. Poznajesz koncept nie testowania na produkcji.

10 Wszyscy klienci uciekli ale coś nagle zaczęło rozsyłać SPAM - poznajesz bliżej słabe strony twojego demona poczty.

11 Stawiasz tego słynnego Dockera i inne gadżety które są teraz w modzie

(...)

20 Zaczynasz rozumieć memy o Dokerze

(...)

40 Kto nie skacze ten używa Puppet Enterprise! Hop, hop, hop!

(...)

42 Odkrywasz, że kompilacja popularnych pakietów oprogramowania ze źródeł jest konfigurowalna.

(...)

666 Dochodzisz do wniosku, że nie jesteś jednak w stanie czytać ze zrozumieniem własnego kodu w Perlu, który pisałeś rok temu w celu sklejenia ze sobą monitoringu obciążenia serwera, filtrowania kilku różnych logów i systemu wysyłania ostrzeżenia SMSem na twój numer telefonu.

(...)

1337 PROFIT!

1
infantylny napisał(a):

Cześć, zastanawiam się w naukę jakiej technologii zainwestowac swój czas, żeby to się zwróciło za 2-3 lata.

W taką, która będzie cię interesować, wtedy będziesz w stanie więcej i bardziej aktywnie się uczyć, bo będziesz bardziej zmotywowany + będziesz miał dużo pomysłów na projekty (a to też ważne, ludzie często na siłę próbują w coś wejść, a potem zadają pytania "jaki projekt mam robić do nauki?").

Jak nie wiesz, co cię interesuje, to możesz próbować różnych technologii. Ucząc się różnych technologii możesz nabrać pewnego rodzaju umiejętność uczenia się nowych rzeczy, będziesz miał też porównanie i nabierzesz dystansu. Jeśli np. znasz Javę, to możesz się dla odmiany jakiegoś Pythona pouczyć, żeby się "odżawić" i spojrzeć szerzej.

ale moje pytanie dotyczy konkretnego, dobrze płatnego zawodu, na który będzie spory popyt w przyszłości.

obstawiam, że w przyszłości będzie popyt na osoby, które mają solidną bazę/fundamenty z wielu dziedzin, i umieją się szybko nauczyć wymaganych dalej szczegółów (tj. czy to nauczyć "per projekt" czy może "przebranżowić się"). Czyli elastyczność.

No i skille w kształcie literki T (czyli oprócz bycia osobą o szerokich horyzontach, to mieć jednak głęboką wiedzę na temat jednej, kilku wybranych rzeczy, bo bycie specjalistą też owocuje).

No i też konkurencja będzie coraz większa, więc nie będzie wystarczyło po prostu mieć tę wiedzę, ale trzeba będzie umieć ją sprzedać, przekonać innych, że mamy odpowiednie kwalifikacje, wyróżnić się z szarego tłumu (już tak jest w sumie). I myślę też, że pewnego rodzaju ogarnięcie informacyjne, umiejętność sprawnego wyszukiwania informacji będzie cenione.

konkretnego

konkrety sam sobie powinieneś opracować, w zależności od twoich predyspozycji, tego, co ci pasuje itp. Nie ma jednej prawidłowej odpowiedzi.

0

Jak zostać devopsem? Czym się zajmuje u was taki gagatek?

0

@Korges: może robić wszystko, może robić prawie nic po za obserwowaniem monitoringu środowiska testowego, developerskiego, produkcyjnego czy jakiego tam jeszcze. Zależy od firmy. W jednej będziesz Rambo koszącym spamboty i DoS boty regłukami do różnych poziomów środowiska działania systemu i uczestniczył w projektowaniu/implementacji/testowaniu jakichś komponentów które mogą potencjalnie obrywać na klatę atakami, w innej przygotowywał i okazyjnie klonował w Proxmox maszyny wirtualne ze środowiskiem potrzebym zespołowi ciągnącemu projekt i analizował kod w celu określenia czemu w jakimś środowisku zachowuje się tak a nie inaczej i identyfikował kroki potrzebne by to zmienić. Takie działanie na styku oprogramowania z okrutnym światem systemów operacyjnych, dockerów i innych modnych wynalazków oraz Internetów z jego zagonami script kiddie i botnetów. Możesz też spotkać inne warianty. W sumie loteria.

4

żeby to się zwróciło za 2-3 lata

@infantylny: Nauka programowania nic nie kosztuje więc zwróci Ci się po pierwszym miesiącu pracy, ale jeśli pytasz gdzie Ci się najlepiej zwróci czas to im większa firma tym lepiej. A z tego co wiem to ogrom dużych firm pracuje z Java. Do korpo najłatwiejsza droga to przez płynny angielski. Korposy używają miliona mikroserwisów w różnych technologiach więc możesz zaplusować znajomością narzędzi do integracji opartych na Java(camel, esb, rabbit, kafka). Jeśli zwrot z inwestycji to dla Ciebie mała ilość pracy za sporą kasę to chyba najlepiej wejść w E-commerce i maszynowo pisać CRUDy, właściwie je kopiować pomiędzy kolejnymi projektami i nawet jest na to spore zapotrzebowanie w zagranicznych firmach. Z drugiej strony zwrot można potraktować jako pracę w domu w swojej firmie na B2B i pracę nad małymi programami z małą ilością osób w software housach, wtedy można iść w Fullstack gdzie nie trzeba mieć tak dobrego poziomu Java ale trzeba znać ReactJs lub Angular i jest mniejsza konkurencja bo niewiele doświadczonych osób chce wchodzić we frontend znając już Java i przyległości. Jeśli FullStack to zamiast Java możesz nauczyć się Pythona do obsługi backendu, który przyda Ci się również w dalszej karierze kiedy będziesz na etapie wybierania specjalizacji, która popchnie Cię dalej - Fullstack Pro/Devops/Big Data/Security. Stąd jeśli masz większe ambicje możesz już awansować tylko na architekta softwarowego a do tego najłatwiej ze ścieżki DevOps. Ale pewnie do tego czasu będziesz już miał mieszkanie, rodzinę i 20k na fakturze i będziesz miał wywalone.

4

Moim zdaniem są dwie ścieżki aby pozostawać w siodle przez dłuższy czas, a nie trafić na x lat do dobrze płatnej niszy:

  • mocny lvl techniczny połączony ze wszechstronnością, który pozwala Ci w miarę łatwo wyskilować się w danej niszy. Ogólnie jak jesteś mocny w kilku obszarach to wejście do jakiejkolwiek niszy, która w danym momencie jest popłatna jest relatywnie proste - często po prostu bycie mocny sprawia, że płyniesz z tym nurtem bo tam zawsze jest deficyt kadr w pierwszej fazie, a Twoja natura sprawia, że testujesz różne rzeczy z ciekawości.
  • wyspecjalizowanie się w biznesie i traktowanie technologii jako narzędzie - jeśli umiesz rozwiązywać problemy to technologia nie jest problemem. W większych firmach kwestia skilla technicznego często schodzi na dalszy plan - ważniejsze jest to aby mieć przegląd możliwości i umieć to poskładać w jakiś pomysł, znaleźć ludzi którzy są dobrzy w danej rzeczy i pokierować ich pracą.

Ja wybrałem tą drugą ścieżkę bo bardzo późno wchodziłem do zawodu i choć może nie jestem bardzo słaby, to jednak bardzo dużo osób technicznie jest ode mnie lepszych - technicznie postrzegam siebie jako middle of the pack. Idąc mocniej w biznes łatwiej mi się wbić w stawki, które normalnie są przewidziane gdzieś tam na poziomie techleada.

To co ważne każda z tych ścieżek wymaga jakiegoś zestawu cech osobowych + zdolności do uczenia się. Np. pierwsza ścieżka wymaga sporej zajawki, druga mocnych soft skilii więc trzeba to dostosować do kart jakie masz w rękach. Jeśli nie wpadasz w żadna z tych kategorii to jedynie pozostaje śledzenie trendów i wbijanie się w nisze, które robią się dobrze płatne zanim jeszcze próg wejścia nie robi się tam wysoki, bo wtedy uczysz się z innymi a nie konkurujesz już z osobami, które tam są.

0

A co z pracą jako konsultant/admin/developer w technologiach pokroju Salesforce, SAP, Dynamics? Można tam się nauczyć nie tylko obsługi konkretnego rozwiązania ale też wydaje mi się dużej wiedzy biznesowej, umiejętności miękkich. Często trzeba coś uszyć na miarę, poznać wymagania klienta i przełożyć to na działanie systemu pod konkretne rozwiązania. Zarobki w SAP, Salesforce itd. są naprawdę niezłe, tylko pytanie co jeśli technologia zacznie odchodzić do lamusa? Da się przeskoczyć bezproblemowo na inną technologię, mając dobre pojęcie o wymaganiach biznesu, umiejętności przełożenia wymagań klienta na rozwiązania w konkretnym systemie? Ciekawi mnie czy takie doświadczenie da się przełożyć na inne pokrewne technologie i czy są one cenione. Macie jakieś zdanie na ten temat albo doświadczenia?

5

To oczywiste. Najlepsza praca IT w przyszłości to tester inteligentnych seks robotów.

0

Najlepsza praca jest taka, ktora lubisz.

1

Dlaczego dobra praca ma być płatna poniżej rynkowych standardów?

Takie coś to może być wytłumaczeniem tylko dla pasjonatów, geeków i game-dev. Ich da się przebajerować, że w "ambitnym projekcie" poczują się kimś wyjątkowym, a kasa nie ma znaczenia.
Kiedy jeszcze taki wzorcowy geek-pasjonat nie ma żony ani dziewczyny która z dobrego serca walnie go w geekowski łeb i powie: człowieku, myśl o życiu i rodzinie! to nic juz geeka nie wciągnie z powrotem do świata ludzi.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0