Programista w Norwegii

Odpowiedz Nowy wątek
2020-05-20 22:03

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 1 dzień temu

31

Norwegia co jakiś czas się pojawia jako potencjalny kraj do emigracji dla programisty. Nie jest to popularny kierunek w naszej branży, owiany wieloma tajemnicami, a sam kilka miesięcy temu miałem wiele pytań, na które nie mogłem znaleźć odpowiedzi, więc tutaj postaram się pomóc tym, którzy rozważają przeprowadzkę do Norwegii :) Zapraszam do zadawania pytań - sam siedzę tu niecałe 3 miesiące, więc w żadnym wypadku nie jestem ekspertem, ale ponieważ widzę zainteresowanie tematem, mogę się podzielić moją perspektywą i doświadczeniami.

Trochę o mnie

Przed wyjazdem miałem ok. 4-letnie doświadczenie w programowaniu, typowo software-housowe projekty, jedne duże, drugie małe, trochę greenfielda, trochę grzebania w spaghetti. Głównie Python + Django, AWS, Postgres, Elasticsearch, Redis, RabbitMQ, troszkę mikroserwisów i frontu (React, Angular 2+). Ukończone LO, porzucone studia informatyczne na ostatnim semestrze pierwszego stopnia. Nie udzielałem się za bardzo w community, GH też raczej pusty poza kilkoma projektami ze studiów na max kilka commitów i niezbyt wyrafinowanymi eksperymentami.

CV

Moje CV, które wysyłałem do polskich firm, było dość lakoniczne. Imię i nazwisko, kontakt, doświadczenie, znane technologie, wszystko wypunktowane. Typowe CV dla norweskiego pracodawcy powinno zawierać zdjęcie, krótkie przedstawienie siebie (prywatnie i zawodowe), wyjaśnienie dlaczego uważamy, że byłoby to dobre stanowisko dla nas i być "spersonalizowane" pod konkretnego pracodawcę. Normalne jest też dołączenie listu motywacyjnego, wiele formularzy ma osobne i wymagane pole tekstowe na taki list. Często trzeba też wybrać wykształcenie z dropdowna ;) Do tego listy referencyjne, najlepiej od bezpośrednich przełożonych, ale mogą też być od współpracowników.

Szukanie pracy i rekrutacja

Baaardzo mało ofert ma podane widełki, co w moim przypadku było mało wygodne, bo nie miałem dużo informacji na temat zarobków programisty w Norwegii. Ze wszystkich ofert, które przejrzałem (kilkadziesiąt), widełki były podane w jednej czy dwóch. Królują Java, .NET i frontend, ale często konkretny język jest jako "nice to have", bardziej liczy się doświadczenie w konkretnym obszarze. Większość ofert jest po angielsku albo w po norwesku i po angielsku.
Na pierwszy rzut aplikowałem do 3 firm, po tygodniu z dwóch dostałem odpowiedź, że dziękują za aplikację ale nie. Podejrzewam, że nie chcieli się bawić z kimś, kto nawet jeszcze nie jest na miejscu i nie wiadomo, czy w ogóle będzie - w aplikacjach wyraźnie zaznaczałem, że obecnie mieszkam i pracuję w Polsce, ale jestem nastawiony na relokację. Trzecia firma temat popchnęła dalej i kilka miesięcy później przekroczyłem bramy jej biura :) Na cały proces rekrutacji składały się:

  • Rozmowa z rekruterką (przez telefon) - przy jakich projektach pracowałem, w czym czuję się komfortowo, moje oczekiwania finansowe itp.
  • Nietechniczna rozmowa z pracodawcą (przez Hangouts) - dlaczego chcę się przeprowadzić, czy mam już pozałatwiane formalności, jak u mnie z językiem, czego oczekuję od pracy u nich itp.
  • Techniczna rozmowa z pracodawcą (przez Hangouts) - w przeciwieństwie do każdej innej rekrutacji na jakich wcześniej byłem, nie dostałem ani jednego pytania o framework, język programowania czy konkretne narzędzie. Wszystko wysokopoziomowo:
    • co zrobię jeśli ktoś zgłosi błąd na produkcji,
    • na co zwracam uwagę przy pisaniu kodu,
    • gdzie wg mnie kończą się obowiązki software developera,
    • jak zapewnię 100% uptime (spoiler: nie da się :)),
    • w jaki sposób zminimalizuję ryzyko wystąpienia błędu na produkcji/zdeployowania kodu z błędem,
    • jak dobiorę architekturę i narzędzia do rozwiązania jakiegoś problemu.
  • Zadanie rekrutacyjne - nie chcę zdradzać jego treści, bo wiem, że każdy dostaje to samo, ale było bardzo ogólne, jedno zdanie typu "Napisz aplikację która w czasie rzeczywistym wyświetla aktualne kursy walut. Kod oddaj w takiej postaci w jakiej uważałbyś za stosowane oddać kolegom z zespołu."
  • Prezentacja mojego rozwiązania i rozmowa techniczna oparta na realizacji zadania (na żywo). Firma mi zapłaciła za transport na/z lotniska, loty i hotel - sami się upominali o faktury i nawet nie musiałem ich tłumaczyć z polskiego :)
  • Mail z ofertą pracy

Formalności

Obywatele krajów EU/EEA mogą przyjechać do Norwegii i zacząć pracę od zaraz, ale muszą płacić 50% podatku :) dlatego pierwszym krokiem po przyjeździe powinno być wyrobienie D-numeru (tymczasowy "PESEL") i karty podatkowej - robi się to za jednym zamachem, cały proces zajmuje jakieś 5 minut przy okienku, trzeba wypełnić prosty formularz, pokazać paszport i umowę o pracę. Potem w ciągu kilku miesięcy trzeba się zgłosić na policję i zaaplikować o przedłużenie pobytu - ma się na to 3 albo 6 miesięcy od wjazdu do Norwegii.

Banki - tragedia. Od pierwszej wizyty w banku do otwarcia konta i dostania do niego pełnego dostępu mijają 3-4 tygodnie i żonglerka listami, i wcale nie wynika to z obecnej sytuacji. Na szczęście jest Revolut, który nie ściąga prowizji (przynajmniej nie przy kwotach poniżej 100k NOK), pozwala uzyskać normalny, norweski numer konta w 5 minut i można normalnie na ten numer dostać wypłatę.

Mieszkanie

Chyba najcięższy temat. Wynajmujący niezbyt przychylnie patrzą na świeżych imigrantów, zwłaszcza ze wschodniej i środkowej Europy. Cena kawalerki/małego m2 w rozsądnej lokalizacji to 11-13k NOK (ok. 5k PLN) miesięcznie + kaucja w wysokości 3-4 czynszów, czyli z miejsca trzeba wydać jakieś 45k-60k NOK (18-25k PLN) żeby mieć dach nad głową. Można szukać pokoju - koszt ok. 6k NOK/mc (2.5k PLN), często ludzie wynajmują większe mieszkania i podnajmują pokoje, więc mogą być bardziej wyrozumiali niż właściciele mieszkań. Mi się udało dorwać mieszkanie po znajomości, bez kaucji.
Podobno mieszkania na wynajem muszą mieć wyposażoną toaletę i kuchnię, więc od biedy wystarczy kupić materac i można w miarę normalnie mieszkać. Jest ciut lepiej niż np. w Niemczech, gdzie z reguły dostaje się gołe ściany i trzeba zainwestować w cały sprzęt AGD.

Język

Po angielsku idzie się dogadać dosłownie wszędzie - w urzędzie, w pracy, w sklepie, na stacji benzynowej, na policji. Wszyscy mówią tu przynajmniej dobrze po angielsku, nie mają problemu z tym, że nie znasz norweskiego i chętnie przejdą na angielski jak zapytasz albo widzą, że się męczysz po norwesku :)

Finanse

Czyli to, na co wszyscy czekają :)
Dochody:
Dla porównania, w Polsce zarabiałem niecałe 12k PLN netto na b2b, po ZUSach i innych opłatach zostawało mi 8-9k.

  • Pensja 60k NOK brutto (UoP) - po podatkach zostaje mi ok. 45k (ok. 18k PLN). Przez pierwszy rok mam stały podatek 25%, w kolejnym będą mnie obowiązywały normalne zasady i wejdę na trochę wyższy próg, wg moich obliczeń zostanie mi ok. 41-42k NOK.
  • Minimum 10.2% (dokładna stawka zależy od pracodawcy, ale z reguły nie jest to wiele więcej niż minimum) zarobków zeszłego roku na "wczasy pod gruszą" (feriepenger) wypłacane w okolicach maja, w moim przypadku będzie to jakieś 80k NOK (ok. 33k PLN), nie wiem, czy do opodatkowania czy nie, ale chyba tak :)
  • Różne bonusy/dopłaty od pracodawcy, łącznie ok. 40k NOK (15k PLN) rocznie. Opłacają mi m.in. Internet w domu i telefon.
    Łącznie wychodzi ok. 650k NOK (270k PLN) rocznie na czysto

Wydatki:

  • 12k NOK/mc (ok. 5k PLN) na mieszkanie
  • 10-15k NOK/mc na życie (na 2 osoby). Nie wiem konkretnie ile na jedzenie, rozrywki i inne, raczej nie szalejemy, ale też jakoś szczególnie nie oszczędzamy. Przykładowe ceny:
    • 1.5l coca coli - 38 NOK
    • sieciówka na miesiąc - 770 NOK
    • paliwo - 11.5 - 16 NOK/litr - ceny się strasznie wahają, wczoraj rano diesel był po 11.80, a po południu już po ponad 14 :) z reguły w czwartki i w niedziele jest najtaniej, nie wiem z czego to wynika
    • Zestaw w Macu: 140 NOK, kebab: 80-100 NOK
    • Bramki: w Oslo to masakra. Do pracy i z powrotem płacę 80 NOK, bez zniżki ponad 100, ale fakt, że przejeżdżam prawie przez całe miasto.
    • Elektronika kosztuje praktycznie tyle samo, co w Polsce
    • Samochody 10-20% droższe niż w Polsce
    • 1kg piersi z kurczaka - 80-100 NOK
      Najbardziej idzie odczuć wysokie ceny spożywki. Można trochę przyoszczędzić jeżdżąc na zakupy do Szwecji (ok. 1.5h-2h drogi w jedną stronę z Oslo), ale przez pandemię teraz to nie wchodzi w grę :)
      Moim zdaniem jeśli ktoś przydziaduje, będzie wynajmował pokój, czekał na promocje i ogólnie oszczędzał, można przeżyć za 10-12k NOK/mc, ale co to za życie?

Konkrety: obecnie nasze dochody to praktycznie tylko moja pensja, ponieważ przez pandemię w pracy mojej dziewczyny jest przestój. Mimo to po 3 wypłatach udało nam się odłożyć już ok. 25k PLN (czyli mniej więcej tyle, ile bym zarobił w Polsce przez te 3 miesiące), w tym wydaliśmy kilka tysięcy na nową pralkę i masę pierdółek z Ikei :) Gdyby nie pandemia mielibyśmy już odłożone pewnie z 60-80% więcej.

Czy da się tutaj zarobić więcej niż w Polsce? Tak, ale jeśli przyjedzie się samemu, będzie to głównie kosztem jakości życia. Programista nie zarabia tutaj czterech średnich krajowych tak jak w Polsce. Minimalna pensja to ok. 21k NOK na rękę, średnia ok. 30-35k NOK, moja to 45k. Oczywiście nie jest to sufit zarobkowy, ale wraz ze wzrostem zarobków rośnie stawka podatkowa. Z moich obserwacji sufit na etacie zaczyna ok. 60-65k NOK na rękę, ale oczywiście wybitny specjalista pewnie mógłby zgarnąć 2x tyle. Dobrze jest wyjechać w dwie osoby, bo można całkiem nieźle żyć z wypłaty jednej osoby, nawet jeśli są blisko minimalnej, a druga wypłata idzie prosto na konto oszczędnościowe :)

edytowany 5x, ostatnio: iksde, 2020-05-21 08:40
Czy to nie w Norwegii zarobki wszystkich ludzi są dostępne na jakieś stronie internetowej? Jeśli tak to powinny być portale pokazujące średnie zarobki na danym stanowisku, w danej firmie z bardzo dużą dozą dokładności. - Darck 2020-05-20 22:43
@Darck: można podejrzeć “pit” kogo chcesz, ale z tego co wiem trzeba się wylegitymować i osoba, którą podglądasz, widzi w historii kto ją sprawdzał. Do tego widzisz tylko całkowity dochód, więc jeśli ktoś ma więcej niż jedno źródło dochodu to możesz tylko szacować ile dostaje na etacie. - iksde 2020-05-20 22:49
Jak ty wyliczyles te 270k na czysto biorąc składowe (18k*12+15k)+33k brutto to ja nie wiem. - amd 2020-05-21 00:06
@amd: 45k * 12 pensji + 60k (feriepenger po podatkach) + 40k w bonusach = 640k NOK = ~ 267k PLN. Kwoty w PLN podałem orientacyjnie, nie są dokładne. - iksde 2020-05-21 00:26
Wynajmujący, nie najemca. Ty jesteś najemcą. - somekind 2020-05-21 01:32
Poprawione, dzięki - iksde 2020-05-21 08:40

Pozostało 580 znaków

2020-05-20 22:57

Rejestracja: 5 miesięcy temu

Ostatnio: 8 godzin temu

0

Napisz jak wygląda praca w biurze. Dużo pracujecie? Jak Norwegowie podchodzą do problemów technicznych?

Pozostało 580 znaków

2020-05-20 23:09

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 59 minut temu

Lokalizacja: DC

0

Znalazłem polskie oferty pracy od dość dużej agencji pracy w Polsce
Murarz - praca w Bergen (220 NOK/h)
Malarz - praca w Bergen (210 NOK/h)
Oferujemy:
• Umowę na warunkach norweskich, długoterminowe kontrakty
• Start pracy w ciągu 1-2 tygodni (odbycie obowiązkowej kwarantanny na miejscu)
• Na czas obowiązkowej kwarantanny darmowe zakwaterowanie (10 dni)
• Wynagrodzenie zgodne ze standardami pracy w Norwegii - 210 NOK/h brutto
• Pełne ubezpieczenie zdrowotne, od nieszczęśliwych wypadków w miejscu pracy, odprowadzanie składek emerytalnych, zasiłek na dzieci, itp.
• Możliwość skorzystania z feriepenger - 12%

Wychodzi prawie 40 000 NOK brutto na miesiąc

Ty piszesz o 60 000 NOK brutto dla programisty + "programista nie zarabia tyle co w Polsce"


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"
"Kiedy wiedzieć czy zacząć nauke Springa? bo w czystej Javie to nic ciekawego nie zrobie chyba"
Nie rozumiem za bardzo co chcesz przekazać. Programista nie zarabia tutaj tak dobrze na tle innych jak w Polsce. Do tego jak ktoś zarabia 40k brutto dostanie do ręki ok. 31k, a ktoś, kto zarabia 60k - 43k, więc „tylko” jakieś 35% więcej. Nie wiem ile średnio w Polsce zarabia murarz, ale pewnie 2-3 razy mniej niż średni programista. A mi właśnie o te mniejsze dysproporcje chodziło. - iksde 2020-05-20 23:26
@iksde: Nie zdawałem sobie do końca sprawy, że jednak w Polsce dysproporcje zarobków są AŻ TAK duże. Dopiero twój wpis + porównanie zarobków w drogiej i bogatej Norwegii dał uświadomił mi skalę dysproporcji. Dokładniej to, jak bardzo Polska jest biedna gdy chodzi o zarobki obywateli. - BraVolt 2020-05-20 23:33
@BraVolt: wielokrotnie przewija się tu na forum ten argument, przy okazji każdego wątku o pracy za granicą. W PL stosunek zarobki/koszty życia dla programistów są niewiarygodnie dobre. - Shalom 2020-05-20 23:47
A to nie jest tak, że w Polsce murarze też tyle zarabiają? Tylko pod warunkiem, że zapieprzają nadgodziny i w weekendy :) - froziu 2020-05-21 07:54
@froziu Nadgodziny, weekendy, bez podatku, pod stołem. No ale chyba nie o to chodzi ;). - wiciu 2020-05-21 08:44
@wiciu: , Nie no jasne, po prostu prostuję wizję, że Ci ludzie są biedni - faktycznie na papierze tak, w praktyce sytuacja na rynku powoduje, że dobrzy fachowcy (Ci gorsi też) zarabiają dobre pieniądze - w Polsce. Gdyby programiści tak mogli, też by tak robili. Od razu powiem - kwestia dywagacji na temat słuszności takiej pracy i rozmowy o podatkach, które w obu krajach są inaczej dysponowane to temat na inną rozmowę :) - froziu 2020-05-21 08:50

Pozostało 580 znaków

2020-05-20 23:15

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 1 dzień temu

3
semicolon napisał(a):

Napisz jak wygląda praca w biurze. Dużo pracujecie? Jak Norwegowie podchodzą do problemów technicznych?

W biurze byłem 6 dni, od połowy marca prawie wszyscy pracują z domu do odwołania. Biuro podzielone na open space’y, po 10-30 osób na jeden „space”, ale mimo to jest bardzo cicho, każda większa dyskusja przenosi się do salki konferencyjnej.

Pełny etat w Norwegii to 37.5h tygodniowo, w praktyce siedzimy w biurze po 8 godzin z 30-minutową przerwą na lunch. W biurze mamy kantynę z lunchem, sałatkami i kanapkami za śmieszne pieniądze. Tak jak pisałem w pierwszym poście, nikt nie liczy nam godzin i jak ktoś wcześniej wyjdzie z prywatnego powodu to nie trzeba tego odrabiać, oczywiście w granicach rozsądku.

Rozwiązywanie problemów technicznych z reguły zaczyna się od spotkania całego zespołu (kilka osób), dokładnej analizy wymagań, naszkicowania pożądanego cyklu życia/przebiegu aplikacji, a potem wybieramy najlepsze wg nas narzędzia do konkretnych zadań. Ogólnie lubią wszystko mieć przemyślane i zaplanowane, nie ma dużego parcia na czas, ikke stress :)

Tutaj z tymi godzinami pracy i podejsciem niczym sie nie wyrozniaja. - MuadibAtrides 2020-05-21 07:51

Pozostało 580 znaków

2020-05-21 07:50

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 8 godzin temu

1

Mógłbyś dokładniej określić poziom życia? Parę pytań pomocniczych:
Jak duże mieszkanie?
Jaki standard mieszkania / wykończenia?
W jakiej okolicy żyjesz?
Jaka jest pogoda w stosunku do Twoich preferencji?
Ile macie aut i jak sa rozliczane, jakie roczniki?
Ile km robisz autami?
Jak czesto wychodzi na rozrywki i jakie?
Jakie abonamety oplacasz?
Jakie jedzenie kupujesz? Jakiej jakosci? Gdzie?
Jak czesto zamawiasz jedzenie / jesz na miescie zamiast gotowac w domu?
Jakie szansa ma na prace druga osoba i na jakim poziomie zarobkow?
Jak ze sluzba zdrowia? Czy wszysyko jest za darmo czy sa oplaty?
Jakie sa koszta prywatnej opieki zdrowotnej?
Jakie koszta uslug? Np jakbys musial hydraulika wezwac
Ile kosztuje tam edukacja?

Ale po co? Zobacz sobie Numbeo żeby porównać koszty życia. Wiesz ile zarabia, więc dzięki temu możesz oszacować ile kosztuje życie na danym poziomie. - Darck 2020-05-21 08:58
Podał ile odkłada - i jak odpowie Tobie na pytania to masz dokładne oszacowanie w jego miejscu zamieszkania - prawdziwe dane, na numbeo nie wiem czy się zblizę nawet podobnie do tego. To po co autor podaje ile oszczędza i ile wydaje jak nie podaje poziomu życia? To ja mogę napisać, że w PL się super żyje i oszczędzam 15 tys. miesięcznie i moje wydatki to 1,5 tysiąca miesięcznie - na ile to jest przydatne? - MuadibAtrides 2020-05-21 08:59
"Jaka jest pogoda w stosunku do Twoich preferencji?" - po co ci to wiedzieć? Chcesz wiedzieć czy jest on szczęśliwy? Po co ci to wiedzieć? - Darck 2020-05-21 09:11
Numbeo trochę przekłamuje, do tego trzeba wziąć pod uwagę, że w miarę możliwości przywozimy sobie rzeczy z Polski albo robimy zakupy w Szwecji, co obniża koszty życia. https://www.numbeo.com/cost-of-living/in/Oslo - puszkę coli można dostać za 18 NOK, 29 to chyba na stacji benzynowej. Woda butelkowana jest droga, ale tutaj każdy pije wodę z kranu, zwykłej wody prawie nie ma w sklepach. Najtańszy chleb można dostać za 7 NOK, ale jest też taki za 40. Jajka można kupić od rolnika po 2 NOK za sztukę itd. - iksde 2020-05-21 09:14
@Darck - fajnie wiedzieć jak OP ocenia pogodę, czy jest lipna i go irytuje czy nie - prognozy pogoda to jedno, ale jak to jest odczuwalne przez kogoś, kto tam musi mieszkać i jak tow płwa na jego życie to inna kwestia. Po prostu takie też pytanie mi wpadło do głowy. Skoro mam szansę się zapytać to aż się o to prosi. - MuadibAtrides 2020-05-21 09:34

Pozostało 580 znaków

2020-05-21 09:10

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 1 dzień temu

5
MuadibAtrides napisał(a):

Mógłbyś dokładniej określić poziom życia? Parę pytań pomocniczych:

Jak duże mieszkanie?

Ok. 55 mkw, w pełni wyposażone.

Jaki standard mieszkania / wykończenia?

Typowy norweski (skandynawski?), czyli wszystko w bieli, czerni i szarości :) dla porównania:
https://www.finn.no/realestat[...]ngs/ad.html?finnkode=90150779
https://www.finn.no/realestat[...]gs/ad.html?finnkode=179525120
https://www.finn.no/realestat[...]gs/ad.html?finnkode=179524137
Kuchnię i łazienkę mamy niemal identyczne jak te: https://www.finn.no/realestat[...]gs/ad.html?finnkode=177979595
Większość mieszkań tak wygląda.
Minus jest taki, że nasze "mieszkanie" to piwnica w domku jednorodzinnym przerobiona na mieszkanie - jest to tutaj dość powszechne.

W jakiej okolicy żyjesz?

Kilka km za Oslo, 15 km od ścisłego centrum: 18-20 minut autem, 22 minuty metrem. Metro mamy 5 minut spacerkiem od mieszkania.

Jaka jest pogoda w stosunku do Twoich preferencji?

W obecnych miesiącach (kwiecień-maj) jest podobnie jak w Polsce, a przynajmniej w okolicach Szczecina. Zima jest trochę chłodniejsza, większość czasu leży śnieg. Może sobie wkręcam, ale mam wrażenie, że tutaj mniej odczuwam chłód :)

Ile macie aut i jak sa rozliczane, jakie roczniki?

Jedno auto, diesel z 2006 roku, na razie na polskich blachach więc nie ponosiliśmy żadnych dodatkowych opłat. Gdybyśmy chcieli to auto zarejestrować tutaj to trzeba by zapłacić cło + jakiś podatek od pojemności silnika czy coś takiego, łącznie wg moich szacunków wyszłoby ok. 4-5 k PLN. Auto kupione rok temu za 16 :) więc jeśli zostaniemy tu na dłużej, sprzedamy obecne auto w Polsce i kupimy nowe na miejscu.
Elektryki mają ulgi na parkingi i bramki, np. na trasie dom-praca płacę 40 NOK za bramki, a elektrykiem zapłaciłbym 8 NOK.

Ile km robisz autami?

Przez pandemię to niewiele, od początku marca będzie może z 2000.

Jak czesto wychodzi na rozrywki i jakie?

Najczęściej spacerujemy, poznajemy/zwiedzamy okolicę, jeździmy na rolkach i odwiedzamy znajomych, więc nie są to zbyt kosztowne formy rozrywki :) Wypad do miasta, który składa się na zjedzenie czegoś na mieście, zakup jakiegoś ciucha czy dwóch, pośmiganie hulajnogami elektrycznymi po mieście i inne casualowe rzeczy wychodzi 500-1000 NOK na dwie osoby.

Jakie abonamety oplacasz?

Żadnych, Internet i telefon opłaca mi firma, prąd i wodę mam wliczone w cenę najmu. Jak skończy się pandemia to dojdzie sieciówka albo dwie - 770 NOK (300 PLN)/mc za jedną, lub 7700 NOK (3000 PLN) na cały rok z góry.

Jakie jedzenie kupujesz? Jakiej jakosci? Gdzie?

Jedzenie średnio jest podobnej jakości co w Polsce, ale jest mniejszy wybór. Najczęściej zakupy robimy w Kiwi, Coop Extra, Coop Mega i Euro Pris. Gdyby nie korona to pewnie jeździlibyśmy co 3-4 tygodnie na większe zakupy do Euro Casha w Szwecji, bo różnice są spore - np. tutaj butelka coca coli 1.5 litr kosztuje 37 NOK, a w Szwecji 4-pak 69 SEK (na ten moment 1 NOK = 0.97 SEK)

Jak czesto zamawiasz jedzenie / jesz na miescie zamiast gotowac w domu?

Raz-dwa razy w tygodniu, raczej jemy na mieście niż zamawiamy. Przykładowo McDonald's dla dwóch osób za średnie zestawy to wydatek ok. 250-300 NOK, kebab 200-250 NOK, duża pizza 250-350 NOK.

Jakie szansa ma na prace druga osoba i na jakim poziomie zarobkow?

Szeroko pojęte sprzątanie, przez wirusa chodzi do pracy 1-2 dni w tygodniu, co oczywiście wpływa na zarobki, ale w pełnym wymiarze godzin byłoby to ok. 21k NOK na rękę. Okolice minimalnej.

Jak ze sluzba zdrowia? Czy wszysyko jest za darmo czy sa oplaty?

Nie miałem okazji korzystać, ale z opowieści innych jest mniej więcej tak jak w Polsce.

Jakie sa koszta prywatnej opieki zdrowotnej?

Nie wiem.

Jakie koszta uslug? Np jakbys musial hydraulika wezwac

Nie wiem, za wszystko płaci właściciel mieszkania.

Ile kosztuje tam edukacja?

Szkoła podstawowa, liceum są darmowe, studia dzienne też, nie wiem jak weekendowe, o ile w ogóle takie są.

edytowany 1x, ostatnio: iksde, 2020-05-21 09:16
Potwierdzam, że w Skandynawii temperaturę +5 C odczuwa się dużo lepiej niż w Polsce. Przy 15 C to już można wskoczyć w krótkie spodnie, przy 20 C pływałem w odkrytym basenie. Nie tylko ja to zauważyłem. Obstawiam, że to kwestia braku syfu w powietrzu. - Pyxis 2020-05-21 09:16
@MuadibAtrides: nie ma za co :) co do pogody dodam jeszcze, że wszystko powyżej 10 stopni do dla localsów już lato - chodzą w krótkich spodenkach, koszulkach (albo i bez), kąpią się w wodze, wypuszczają kabriolety z garaży :) - iksde 2020-05-21 09:36
Źle obstawiasz. Na odczuwalne temperatury na wpływ tylko siła wiatru i wilgotność powietrza. - Darck 2020-05-21 13:25
Też lepiej odczuwałem niską temperaturę :) Przy około 4 stopniach w Polsce miałbym pewnie z 2 grube warstwy ubrań, tam miałem jedną dość cienką i było ok ;p - Skoq 2020-05-21 15:53
"Nie miałem okazji korzystać, ale z opowieści innych jest mniej więcej tak jak w Polsce." - aż tak źle? D: - pre55 2020-05-21 19:36

Pozostało 580 znaków

2020-05-21 09:46

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 1 dzień temu

Lokalizacja: WPR

0

średnio to wygląda
5 koła na mieszkanie, 5 koła na życie dla dwójki zostało 8 koła = 3mc x 8 = 24 czyli to co odłożyłeś

stawki konsultantów w PL seniorskie od 120zł w górę
przy 120 masz na łape jakieś 16 tys zł
2 na żarcie dla dwójki, mieszkanie też 2tys, czyli możesz odkładać po 12 koła miesięcznie

Pokaż pozostałe 4 komentarze
za 1h drogi do roboty to jak chce minimum 50% pracy zdalnej ;) 2h na dzien wole poswiecic na cos innego - marcio 2020-05-21 15:29
10h dziennie tracic na dojazdy to przeciez masakra - kochansky 2020-05-21 15:37
10h dziennie? Tygodniowo rozumiem. Nie tracisz, bierzesz kindla i czytasz sobie książki o programowaniu - biela_ 2020-05-22 07:01
@biela_: nie tylko czlowiek programowaniem i praca zyje :> - marcio 2020-05-22 13:58
@biela_Racja tygodniowo miałem na myśli. To i tak sporo - kochansky 2020-05-23 13:11

Pozostało 580 znaków

2020-05-21 13:03

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 1 tydzień temu

0

NO właśnie z Norwegią jest taki problem, że tam jest wszystko drogie. Za głupią pizza w Norwegii trzeba zapłacić w okolicach 100 zł. Fakt, więcej się tam zarabia, ale koszta życia też nie należą do najniższych.

Należą do najwyższych. - Darck 2020-05-21 13:27
a za czekoladę z 20zł ale trzeba przyznać, że mają zajebistą :D - Skoq 2020-05-21 15:53

Pozostało 580 znaków

2020-05-21 13:39

Rejestracja: 17 lat temu

Ostatnio: 11 godzin temu

Lokalizacja: Monachium

0

Wygląda na to że jeśli ktoś chce tylko oszczędzać to Oslo jest lepszym miejscem niż w Monachium. Co prawda usługi, jedzenie w Monachium pewnie z 30% tańsze, ale już najem wg Numbeo i tego co piszesz jest w Oslo tańszy. Tutaj kawalerka 30m na obrzeżach to 1000€ i kolejka chętnych. A zarobki są niższe. Na rękę junior dostaje od 2000€, mid 3000€, a bdb senior 4000€.

Pokaż pozostałe 14 komentarzy
@Pole92: Mediana zarobków na rękę w Monachium to około 2500€, a to że widziałeś dużo drogich aut, to dlatego, że dużo ludzi, szczególnie tych których nie stać, dojeżdża metrem. Do centrum nie jeździ się też autem jak się nie ma kasy, bo parkowanie drogie, stąd głównie lepsze auta tam się przemieszczają. Chyba że masz jakiś inny sposób na oszacowanie kto ile zarabia i że zdecydowanie więcej niż 4000€? Kto dużo zarabia? Profesorowie, managerzy, lekarze, celebryci, dobrzy prawnicy zarabiają od 4000+: https://karriere.unicum.de/er[...]-finanzen/bestbezahlte-berufe - Darck 2020-05-27 12:03
@Darck: Nie tylko Munich, w polskiej stolicy do nowych biurowców na Woli dojeżdża się albo metrem albo autem za pół miliona zł (stanowisko pozwalające na takie auto zapewnia też dedykowane miejsce do parkowania). Metro jest, miejsc do parkowania nie ma albo są drogie. - BraVolt 2020-05-27 12:09
@Pole92: i jeszcze chciałbym dodać, że pewnie sporo jest ludzi średnio-dobrze zarabiających, gdzie mąż i żona mają po 3000€, co razem daje 6000€ i jeśli udało im się wynająć coś kilka lat temu to pewnie za mieszkanie nie płacą więcej niż 1500€. 4500€ na przyjemności to całkiem dużo. Można całkiem drogie auto wziąć w leasing za tyle. Szczególnie, że leasing jest tańszy w Niemczech, bo koszt pożyczania pieniądza i ubezpieczeń niższy niż w Polsce. - Darck 2020-05-27 12:11
@BraVolt: *München, nie Munich ;) - Darck 2020-05-27 12:14
Iś wajst szprechen nicht :) - BraVolt 2020-05-27 12:17

Pozostało 580 znaków

2020-05-21 15:41

Rejestracja: 9 miesięcy temu

Ostatnio: 19 godzin temu

Lokalizacja: Kielce

1

Jak wygląda w Norwegii sytuacja na juniorskim rynku pracy?

Praca jest, ale 90% ofert wymaga (albo ma przynajmniej w nice to have) wyższe wykształcenie. No i nie zdziw się jak dostaniesz na start niewiele więcej niż na kasie w Kiwi :) - iksde 2020-05-21 22:42
@iksde A norweski trzeba umieć? - kochansky 2020-05-21 22:54
Ja znam tylko podstawy. Tak jak pisałem, w Norwegii każdy, nawet ludzie 50+ mówią dobrze po angielsku, więc bariery językowej nie ma, a jak potencjalny pracodawca będzie patrzył na brak znajomości norweskiego to już pewnie jego indywidualna sprawa. W co drugim, co trzecim ogłoszeniu pojawia się wzmianka, że wymagają znajomości norweskiego, aczkolwiek wymagania to taka "wishlista", jeśli możesz odhaczyć 4 z 6 to spokojnie możesz aplikować. Dodatkowo jeśli będziesz się uczył języka i im to pokażesz to na pewno na tym nie stracisz :) - iksde 2020-05-22 08:56

Pozostało 580 znaków

2020-05-21 21:17

Rejestracja: 7 miesięcy temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

0
kochansky napisał(a):

Jak wygląda w Norwegii sytuacja na juniorskim rynku pracy?

Mogę Ci powiedzieć z mojego doświadczenia z Austrii że na Juniorów szukają ludzi z językiem. I zakładam że w innych krajach jest tak samo bo zazwyczaj dana osoba nie jest na miejscu/trzeba załatwić jakieś dodatkowe pierdoły prawne etc. samo posiadanie numeru podatkowego już jest dużym ułatwieniem w poszukiwaniach.
@iksde fajne porównanie. W Austrii życie jest tańsze ale podatki bolą :/

Pokaż pozostałe 4 komentarze
Zwykle w juniora firma decyduje się zainwestować, więc patriotycznie raczej będzie to robić w swojego jeśli ma w czym wybrzydzać. Chyba że jest to jedna z tych firm gdzie większość pracowników to obcokrajowcy. Wtedy bycie obcokrajowcem to atut. - Darck 2020-05-21 23:02
No tak jakby Ukrainiec chciał złapać pracę w Polsce tylko po angielsku - no to jest akurat żaden problem. Polska to cywilizowany kraj, tu nie ma takiego rasizmu językowego jak u Niemców. - somekind 2020-05-22 02:38
U mnie w pracy normą są osoby z zagranicy pracujący po angielsku ;) - ToTomki 2020-05-23 19:21
To jedna z Tych firm - Darck 2020-05-23 19:51
Nie, po prostu to duża firma w Warszawie. Wśród wykwalifikowanych pracowników w dużych firmach w stolicy normą są obcokrajowcy. Większością jak najbardziej są Polacy, po prostu jak ktoś szuka pracy i się nadaje to nie patrzy się na jego pochodzenie, a znajomość angielskiego jest standardem, więc nie ma problemu z wdrożeniem ich. - ToTomki 2020-05-24 19:30

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 1

Robot: CCBot