Programista w korporacji to robotnik/wykonawca?

Odpowiedz Nowy wątek
Cwany Wilk
2017-11-02 12:29
Cwany Wilk
0

Zastanawiam się jak jest w korporacji? która specjalizuje się w wielu dziedzinach, nie tylko IT. Przyjęło się, że po takich kierunkach studiów jak: informatyka, matematyka, finanse i rachunkowość oraz po kierunkach technicznych (mam tu na myśli: mechatronika, elektronika, automatyka) jest dobrze opłacana praca. Po informatyce można pracować jako programista, po matematyce jako analityk/statystyk, po FiR - księgowy/analityk finansowy, a po kierunkach technicznych (mechatronika, elektronika, automatyka) zazwyczaj pracuje się w głośnej sali produkcyjnej (praca fizyczna) lub jako programista C/C++/PLC.

Programista w dużej korporacji ma nad sobą sztab przełożonych - "menedżerów" po takich kierunkach studiach jak: zarządzanie, ekonomia, marketing itp. czyli są to takie kierunki, które uchodzą za nieopłacalne(trudności z pracą) i łatwiejsze "do przejścia". A jednak to tacy ludzie mają większy wpływ na rozwój firmy/projektów, bo to oni podejmują decyzje i zarządzają ludźmi (również programistami) i pewnie więcej zarabiają (z odpowiednim doświadczeniem). Czy w dużym korpo (ale nie ściśle IT) programista jest zwykłym wykonawcą? który nie ma realnego wpływu na projekty/firmę? rozumiem, że sprawa wygląda inaczej w przypadku architekta/leader'a.

Pozostało 580 znaków

przyszłościowy
2017-11-02 12:47
przyszłościowy
0

błagam
nie myśl już więcej

Pozostało 580 znaków

Cwany Wilk
2017-11-02 12:49
Cwany Wilk
1
przyszłościowy napisał(a):

błagam
nie myśl już więcej

błagam nie komentuj postów jeśli nie masz nic ciekawego na temat do powiedzenia xD

Pozostało 580 znaków

Romek Wesolutki
2017-11-02 12:53
Romek Wesolutki
0

Pełna zgoda. Tak właśnie to wygląda. Dlatego nie zamierzam pracować w korpo.

Pozostało 580 znaków

2017-11-02 13:01

Rejestracja: 14 lat temu

Ostatnio: 5 godzin temu

1

Myślcie dalej.

Gdybyś miał 100 mln USD do wydania to jak duży wpływ na projekt chciałbyś dać grupie programistów z kilkuletnim doświadczeniem?


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

Cwany Tygrys
2017-11-02 13:05
Cwany Tygrys
0
Romek Wesolutki napisał(a):

Pełna zgoda. Tak właśnie to wygląda. Dlatego nie zamierzam pracować w korpo.

Zacznijmy od tego czy oni zechcą zaproponować ci pracę :)

Pozostało 580 znaków

2017-11-02 13:07

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 2 sekundy temu

Lokalizacja: U krasnoludów - pod górą

3

Im większy sztab ludzi masz nad sobą - tym mniej wiedzą co robisz.


Bardzo lubie Singletony, dlatego robię po kilka instancji każdego.

Pozostało 580 znaków

Wybitny Karp
2017-11-02 13:23
Wybitny Karp
0

Racja, lepiej byc seniorem w startupie za 5k brutto i sobie wmawiac, ze przynajmniej sie czegos uczysz ;)

Pozostało 580 znaków

2017-11-02 13:23

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 3 godziny temu

1

Sa rozne "korporacje" ale prawda jest taka ze to czy jestes "robotnikiem/wykonawca" duzo zalezy od skali projektu, twojego menager-a i od firmy. Im wiekszy projekt tym mniejsza szansa ze bedziesz mial 100% decyzyjnosc.

Mimo wszystko mi sie wydaje ze to czy czujesz sie "robotnikiem/wykonawca" zalezy od twojego menagera i tego jak buduje zespol/dobiera ludzi/projekty i jak rozmawia z ludzmi itp itd.

Ja np: czuje sie jak "robotnik/wykonawca" gdy slysze:
"Musimy to zrobic bo ja powiedzialem ze to zrobimy w 2 tygodnie"
"Taki jest cel i musicie to zrobic nie widze potrzeby ustalania czegokolwiek"
"Wezmy i zrobcie"
oraz sytuacje w stylu:
"Wezmiemy ten projekt bo mysle ze jest 'Czelendzing' " w efekcie to jakis projektu trup ktorego nikt nie chce i menago dostanie uber marchewe(awans, premie) jesli to wezmie
w mailach do innych zespolow/menager-ow pisze:
"JA zrobilem" zamiast albo "MY" lub "Ja wraz z moim zespolem"

edytowany 2x, ostatnio: DolBo, 2017-11-02 13:28

Pozostało 580 znaków

2017-11-02 13:23

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 4 miesiące temu

0

Zgadzam się z @jarekr000000 obecnie pracuję w takim korpo i jeszcze jadę na tym że jest to nowa praca i mi się chcę, mój "opiekun" ogarnia i jest pracowity i tyle osób widzę do pracy w zespole. Reszta to tak średnio bym powiedział, czasami siedzi ktoś nad taskiem kilka dni (np. senior developer), wraca do mnie to do poprawy, patrzę na to rozwiązanie i stwierdzam że lepiej byłoby to napisać od nowa - mi to zajmuje 2-3 h. Czemu tak można? Nasz przełożony i przełożony przełożonego nie ogarniają za bardzo co robimy. Największe minusy - bardzo często najciekawsze projekty lecą na zewnątrz, polityka zatrudnienia - musisz przepracować x lat żeby mieć stawkę y, mimo że dostarczasz wartość 5z, gdzie z to wartość pracownika który ma stawkę 2y.

Twój senior ma większe doświadczenie od ciebie. Ja na twoim miejscu bym się zastanowił dlaczego kończę zadania w 2 godz. kiedy można je zrobić w dwa dni i poprawiać kolejne dwa. Pamiętaj - doświadczenie seniora to nie szybkość zaklepania rozwiązania ;) - loza_szydercow 2017-11-02 13:36
bo bym umarł z nudów? zablokowane wszystkie strony rozrywkowe z wyjątkiem 4p, kawy nie lubię na tyle żeby pić ją pięć razy dziennie, śniadanie mogę zjeść przy biurku, a nie ucztować w kuchni przez godzinę. Myślę że jeszcze pół roku i szukam czegoś mniejszego. - marek1992 2017-11-02 13:59
Zawsze możesz założyć rodzinę, wtedy zrozumiesz :D - loza_szydercow 2017-11-02 14:07

Pozostało 580 znaków

2017-11-02 13:24
Moderator

Rejestracja: 11 lat temu

Ostatnio: 4 godziny temu

Lokalizacja: Wrocław

0
Cwany Wilk napisał(a):

po kierunkach technicznych (mechatronika, elektronika, automatyka) zazwyczaj pracuje się w głośnej sali produkcyjnej (praca fizyczna)

No tak, tylko IT to arystokracja, cała reszta po polibudach nosi kartony i spawa. :D


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
Pokaż pozostałe 2 komentarze
Nie każdy po automatyce zajmuje się utrzymaniem ruchu. - somekind 2017-11-03 00:55
Nie każdy jest szlachcicem choć wielu aspiruje. - loza_szydercow 2017-11-03 08:24
@somekind: nie tylko po automatyce można zajmować się utrzymaniem ruchu (mechanika i budowa maszyn, inż. produkcji z mechanicznego wydziału), inżynier procesu, technolog też często mało zarabia a jest odpowiedzialny za proces. Z jednej strony to jest chore, a z drugiej jak byłem na stażu (inż procesu) w zakładzie montażowym, to obowiązki inż nie były za specjalnie wymagające. Ba... pracował gościu, który startował jako Java Dev ale nie dał rady, za ciężka praca według niego i wolał iść do zakładu jako inż. procesu zarabiać 2800 brutto na UoP (haha) i rurki skręcać. - Prędki_Lopez 2017-11-03 11:22
nie tylko po automatyce można zajmować się utrzymaniem ruchu - nic podobnego nie sugerowałem. Cały czas odnoszę się do bzdurnego cytatu dotyczącego tego, że inżynierowie pracują fizycznie w halach produkcyjnych. - somekind 2017-11-03 11:31
Rozumiem :) Aczkolwiek nie do końca taki bzdurny bo w rzeczywistości inż. utrzymania ruchu pracuje fizycznie, często sam musi naprawić daną maszyne. Co śmieszniejsze inż. Procesu też się to zdarza. Np. ja musiałem składać regały, które sam zaprojektowałem (prawie nic wspólnego z projektowaniem nie miało), najwięcej co wyniosłem ze stażu, to to że nauczyłem się ciąć rurki kątówka :D Czułem się jak pan złota rączką a nie inżynier. Więc poprawność cytatu jest tak 50/50. Zależy od zakładu i branży produkcyjnej. - Prędki_Lopez 2017-11-03 11:37

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0