Rekojmia w umowie

1
trickle napisał(a):

Drobna sugestia: jeśli by doszło do roszczenia z tytułu rękojmii, to upewnij się, że wina leży po Twojej stronie, tj. nikt nic nie napsuł po stronie klienta/zamawiającego.

Rękojmia z osobą fizyczną wyklucza Art. 556 i kupujący musi udowodnić, że wada powstałą z winy wykonawcy, wykonawca nic nie upewniać ;)

0

Rękojmia z osobą fizyczną wyklucza Art. 556

A możesz konkretniej napisać, który fragment miałeś na myśli? Przejrzałem cały 556 i nie znalazłem tam niczego, co by miało związek z wyłączeniem rękojmi. Zakładam, że chodziło Ci o KC?

0
cerrato napisał(a):

A możesz konkretniej napisać, który fragment miałeś na myśli?

"Jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. "

Przy osobie fizycznej kupujący nie jest konsumentem ;)

1

Ale to w żaden sposób nie wyklucza rękojmi w przypadku nie-konsumenta, a jedynie przesuwa ciężar dowodowy.

W przypadku konsumenta jest tak, że w pierwszym roku mamy domniemanie, że rzecz była wadliwa w chwili sprzedaży i to ewentualnie sprzedawca ma obowiązek udowodnić, że konsument towar popsuł. W drugim roku jest odwrotnie - to konsument musi udowodnić, że rzecz jednak była wadliwa, a usterka nie wynika z winy użytkownika.

W sytuacji, w której to firma (a nie konsument) jest nabywcą, rękojmia jak najbardziej obowiązuje, ale podejście do tematu jest takie, jak w przypadku drugiego roku rękojmi konsumenckiej. To znaczy, że nawet jeśli coś się zepsuje tydzień po zakupie, to nie mamy domniemania wadliwości w chwili nabycia.

Natomiast w żadnym razie nie jest to wyłączenie rękojmi, a jedynie inne podejście do sprawy w zależności od typu nabywcy.

0
cerrato napisał(a):

Ale to w żaden sposób nie wyklucza rękojmi w przypadku nie-konsumenta, a jedynie przesuwa ciężar dowodowy.

Dokładnie to napisałem wcześniej :)

0

No moim zdaniem nie to samo :P

Rękojmia z osobą fizyczną wyklucza Art. 556 dla mnie jednoznacznie stwierdza, że rękojmia została wykluczona, czyli inaczej mówiąc - że jej nie ma. A tutaj mamy jedynie przesunięcie jedynie ciężaru dowodowego.

Ale na Twoją obronę - później napisałeś jeszcze, że kupujący musi udowodnić, że wada powstałą z winy wykonawcy więc chyba rzeczywiście Ci o to chodziło, tylko niezręcznie Ci się napisało ;)

0

Polecam nie podpisywac takiej umowy, mialem jeden taki przypadek w zyciu i wykreslili to z umowy. Reszta zespolu sie zapisem nie przejmowala i potem Janusz z Rumii chcial 70 tys od jednego z nich.

0
Poaq napisał(a):

Polecam nie podpisywac takiej umowy, mialem jeden taki przypadek w zyciu i wykreslili to z umowy. Reszta zespolu sie zapisem nie przejmowala i potem Janusz z Rumii chcial 70 tys od jednego z nich.

Jasne, a jak w ogóle podchodzicie do odpowiedzialności ? W sumie jesteśmy firmami i jakaś odpowiedzialność powinna być, z drugiej strony klient powinien to przetestować i chyba to liczy się jako odbiór prac?

0

klient powinien to przetestować i chyba to liczy się jako odbiór prac

To nie jest takie proste.
Przede wszystkim należy doprecyzować, kto jest tym klientem: czy użytkownik końcowy, który ma z aplikacji korzystać, czy "szef" - czyli firma, która zleca.
W przypadku klienta-użytkownika, w ogóle ciężko jest się wykręcić z popełnionych błędów, tego typu klient często nie dostaje kodu, a nawet jakby dostał, to by raczej nie wiedział, co z nim zrobić.
W przypadku firmy-zleceniodawcy (czyli szeroko rozumiane zatrudnienie w postaci B2B) można się bronić, że mogli zrobić code review, testy itp. Ale to nadal w pełni nie zabezpieczy, bo o ile w ten sposób można wyłapać, czy kod jest poprawny, czy nie sypie nullami albo wyjątkami, ale nie do końca jest realne, żeby przetestować całą logikę biznesową. I tutaj bym szukał głównego potencjalnego problemu i możliwości wpakowania się w darmowe poprawki.

0

W moim przypadku będę pracował w ukochanych i modnych metodykach zwinnych.
Będę siedział w zespole z innymi developerami testerami itp, moim zadanie będzie customizowanie i integrowanie już istniejącego i gotowego systemu i jego integracja, głownie przez wykorzystanie gotowych framework'ów.
Kodu bedzie tam mało, system jest dość często łatany przez producenta. Co zostało zmienione jest dla mnie całkowitą niewiadomą bo kodu nie zobaczę a wpływ na już gotowe procesy miewa zajebisty :D. Mój kod raczej na bank przejdzie prze review itp.
Ciężko mi tu znalezc punkt zaczepienia do ewentualnego sądzenia o błędy.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0