Pomyłka przy zmianie pracy - jak tego unikacie?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-11-05 10:49
5

Wielu z was mogło mieć dużo szczęścia, umiejętności lub znajomości w życiu i każda wasza praca była lepsza lub równie dobra co pozostałe

Często jednak można wdepnąć w minę przy zmianie roboty i zmienić z myślą, że będzie lepiej, a tu... bagno

Zastanawiam się jakie sa wasze metody, żeby takich pułapek, takiego bagna i min unikać?

kto nie ryzykuje nie pije szampana - PinkLion 2019-11-05 11:08
tylko, że ryzyko warto podejmować skalkulowane - azalut 2019-11-05 12:48

Pozostało 580 znaków

2019-11-05 10:54
0
azalut napisał(a):

Wielu z was mogło mieć dużo szczęścia, umiejętności lub znajomości w życiu i każda wasza praca była lepsza lub równie dobra co pozostałe

Często jednak można wdepnąć w minę przy zmianie roboty i zmienić z myślą, że będzie lepiej, a tu... bagno

Zastanawiam się jakie sa wasze metody, żeby takich pułapek, takiego bagna i min unikać?

Przede wszystkim patrzeć na opis samej roli i pytać na rozmowie na czym konkretnie ta praca polega? Raz widziałem ofertę bodajże na np. seniora, którego zadaniem miało być przepisanie całego legacy systemu na nowo, i dla mnie to brzmi trochę jak robota dla szambonurka, ale też nie mam zbyt dużo doświadczenia i się aż tak nie znam :)

Pozostało 580 znaków

2019-11-05 11:11
1

Czytać np. GoWork. Zgrubny odsiew ale dobry na początek.

Nie doprowadzać do sytuacji kiedy trzeba znaleźć pracę. Nie ma pętli na szyi wtedy łatwiej nie wmawiać sobie, że na GW piszą tylko sami frustraci itd

Wiedzieć czego się chce i szukać tego tam gdzie jest duża szansa na znalezienie. Nie twierdzę, że nie da się ostro szukać i w końcu znaleźć np. geek-nerd-project w bankowym korpo...

Oczywiście czytać wątek "Ile zarabiacie". ;D


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

"- Ledwo na studiach 3 tydzień się kończy i już ciężko?
- Niestety prowadzący jest dziwny i robi kartkówki"
edytowany 1x, ostatnio: BraVolt, 2019-11-05 11:14

Pozostało 580 znaków

2019-11-05 11:16
14

Ja np. stalkuje ludzi na Linkedinie żeby zobaczyć kto tam pracuje, gdzie pracował wcześniej i jak długo ludzie tam wytrzymują. :D

Pozostało 580 znaków

2019-11-05 11:16
0

Pytać na rozmowie, czytać opinie, pytać ludzi. Ludzi można poznawać na konferencjach, niektórzy starsi mają już przerobione po kilka największych firm w jednym mieście.

A jeżeli chodzi o pieniądze to można chodzić na rozmowy i sprawdzić czy można dostać więcej zanim się odejdzie.

Pozostało 580 znaków

2019-11-05 11:29
8

Ja dużą uwagę przykładam do osób z którymi mam rozmowy. Procesy są różne, czasem lepsze, czasem gorsze. HRy i PMowie mogą mocno ściemniać na interview, opinie na glassdorze mogą być kupione etc. Ale jak na interview rozmawiam z mocnymi zawodnikami to wiem że firma musi być dobra. Bo inaczej ci ludzie zwyczajnie by stamtąd uciekli :)


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...
Ja kiedyś byłem na rozmowie, gdzie nie było żadnego programisty, a nawet bezpośredniego team leada, tylko sam dyrektor IT i HR. Na pytanie pani z HR o to, że może by jednak zawołać team leada aby ze mną chwilę porozmawiał padła odpowiedź, że teraz mają jakiś ostre nadganianie terminów i nie ma czasu go odrywać od pracy. Efekt końcowy: najgorsza firma w której przyszło mi kiedykolwiek pracować. - zchpit 2019-11-07 16:04

Pozostało 580 znaków

2019-11-05 11:34
5

Im więcej rozmowy na rozmowie kwalifikacyjnej, tym lepiej. To jest okazja do:

  • rzucenia żartem, żeby zobaczyć poczucie humoru,
  • dopytania o projekty, zespół itp.,
  • wyczucia atmosfery.
    Jeśli rzucę żartem, który nie wejdzie, to jest przesłanka do tego, żeby nie iść do zespołu. Znalezienie wspólnego języka pozwoli na luźną atmosferę a w takiej łatwiej zauważyć czy ktoś coś kręci. Można też spytać czy pozwolą poznać zespół i zobaczyć miejsce pracy. Jeśli firma daje taką możliwość, to już plus dla nich - chcą pokazać się z dobrej strony i nie kręcą.

Nie sztuka uciec gdy w dupie sztuciec

Pozostało 580 znaków

2019-11-05 11:47
18

Z wiekiem wyrobiłem sobie pewien dystans do pracy i wykonuję swoje obowiązki rzetelnie, ale i też ich nie przekraczam, nie staram się nikomu na siłę imponować, nie uczestniczę w wyścigu szczurów.
Czasami mam sytuacje gdzie ktoś zaczyna zbytnio "januszować" to zaraz go uświadamiam, iż wyciskania cytryny nie będzie i ma nawet nie próbować, w ostateczności z racji, że wrażliwy jestem to muszę takie sprawy odchorować na zwolnieniu lekarskim.
Praca to tylko praca, jak nie ta to będzie inna, najważniejszy jest komfort psychiczny i zdrowie.


Pokaż pozostałe 2 komentarze
@Silv: Domyślam się, że nadgodziny i inne smaczne rzeczy ;) - _Hegemon_ 2019-11-05 13:37
A... to by miało sens. - Silv 2019-11-05 13:38
Chroniczna depresja? :D - Prędki_Lopez 2019-11-05 14:52
@Prędki_Lopez: +php więc lekarze nawet nie pytają dlaczego, tylko kiwają głową ze zrozumieniem :] - czysteskarpety 2019-11-05 14:54
"Życie ostre jak maczeta" - Prędki_Lopez 2019-11-05 14:58

Pozostało 580 znaków

2019-11-05 12:53
0

Wracaliście po (pół roku?) do starej firmy kiedy w nowej zbyt dużo nie pasowało? Albo do poprzedniego miasta i poprzedniej firmy?


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

"- Ledwo na studiach 3 tydzień się kończy i już ciężko?
- Niestety prowadzący jest dziwny i robi kartkówki"
świetne pytanie - azalut 2019-11-05 12:59
Wracałem w tej samej firmie do starego projektu, który uważałem za ...ujowy. ;) - xy 2019-11-05 19:42
@xy: i co było dalej? Jaki to przynosiło skutek? Stawałeś się zbawieniem dla projektu czy po chwili znowu odchodziłeś? - SebaZ 2019-11-14 09:21
@SebaZ: Ten stary projekt raczej nie potrzebował zbawień, ale całkiem produktywnie w nim jeszcze potem popracowałem i dość długo jak na standardy 4p. ;) Po prostu odkryłem na własnej skórze, że z problemami "ludzkimi" w nowym projekcie (których nie dało się usunąć, bo było poza firmą) może mi być gorzej niż z technicznymi i brakiem urozmaicenia w starym. Kolejna zmiana to była też zmiana pracy. - xy 2019-11-14 19:11

Pozostało 580 znaków

2019-11-05 12:59
0

@czysteskarpety
jasne, to prawda co piszesz - tylko mi chodzi bardziej np o:

  • obiecywane ci było x, jest y
  • okazało się, że zespół jest strasznie marudzący i męczący
  • nikt w zespole nie ma zamiaru pisać dobrze tego co piszecie
  • manager okazał się wrednym dickiem, który nie potrafi rozmawiać z ludzmi, ma chorobliwą potrzebę kontroli i nie da się z nim pracować
  • miałeś robić w angularze 8 robisz w 1.6, miały być mikroserwisy w AWS w javie 11 a jest monolit w javie 6,
  • kierownicy mydlą oczy nierealnymi wizjami na przyszłość, tylko po to żeby wszystkich zatrzymać
  • obiecywali dwa nowoczesne monitory, myszke i klawiature pod ciebie a zastałeś jeden monitor 22" i 10 letnia klawiature z myszką bez sliderów z "czasem-działajacym" scrollem
  • miało być 90% kodowanie 10% utrzymanie, a jest 60% skype z klientami, 35% utrzymanie i 5% kodowanie

...i tak dalej i dalej można wymieniac

to co piszecie @Shalom i @PerlMonk to fakt - patrzec na osoby rekrutujące. raz byłem na takiej rozmowie.. i do dzis się źle po niej czuje - bynajmniej nie z mojego powodu. Tylko mam też w głowie, że jak firma ma 500 osób to mogłem akurat trafić na dwóch czy trzech moli bo ci ogarnięci zajęci byli pracą, a ci że robić się nie chce, a lubią się poznęcać wybrali się na interview

EDIT:
prośba o pokazanie backlogu, codebase, krótkie przestawienie CI/CD, pokazanie dokumentacji, stanowiska pracy, architektury - czy to są wg was rzeczy, które na każdej rozmowie dostaniemy od tak? czy raczej nie każdy będzie na to chętny?

edytowany 9x, ostatnio: azalut, 2019-11-05 13:15

Pozostało 580 znaków

2019-11-05 13:39
0

@azalut: Czy pokazanie dokumentacji i stanowiska pracy będzie możliwe? AFAIR @Berylo niedawno pisał o ich projekcie z kamerą na monitor ze względu na dostęp do danych wrażliwych. Z drugiej strony skali może być interview w pokoju programistów bo small business nie ma osobnego pomieszczenia na robienie interview.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

"- Ledwo na studiach 3 tydzień się kończy i już ciężko?
- Niestety prowadzący jest dziwny i robi kartkówki"
Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0