Czy potrzebne mi studia z CS?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-01-27 03:31
0

W skrócie: Skończyłem 5 lat studiów ekonomicznych oraz 2 lata na kierunku związanym z IT, ale nie jest to czysta informatyka.
Zastanawiam się czy to wystarczy, żeby spokojnie pracować jako programista. Większość ogłoszeń jakie widzę ma w opisie na początku coś o wykształceniu informatycznym (bądź studenci tych kierunków). Ja studiuje ten kierunek na UAM i UEP:

Teraz trochę rozwinięcie tematu.
W szkole nie miałem nigdy problemu z żadnym przedmiotem. Chodziłem do szkół o dobrym poziomie i zawsze miałem średnią koło 5.0. Nie byłem kujonem. Wszystko przychodziło mi łatwo. Na przykład nie interesowałem się chemią, ale i tak miałem bardzo dobre oceny. Spokojnie mogłem iść na biol-chem. Niestety nie miałem w szkole nigdy programowania, oprócz html. Jednak technologiami naturalnie zawsze się interesowałem. Pod koniec liceum (dopiero) znalazłem jakieś kursy i mi się spodobało. Czułem, że jak mam gdzieś się odnaleźć to w świecie IT (wtedy nie wiedziałem, gdzie dokładnie).

Zastanawiałem się nad wyborem studiów z informatyki w Polsce, ale przeraziło mnie trochę to, że w programie studiów było mało zajęć z programowania a większość z matematyki. Od starszych kolegów dowiedziałem się, że najlepiej już umieć programować na początku i studia nic nie dadzą.
Zacząłem szukać studiów za granicą. Znalazłem w UK. Software Engineering (to był kierunek). Sprawdziłem program. Jeden, może dwa przedmioty matematyczne, reszta ściśle związane z IT. Skontaktowałem się z Polakami studiującymi tam. Bardzo zachwalali, że program dość praktyczny i że uczelnia organizuje praktyki wszystkim, którzy chcą po drugim roku. Większość Polaków robiła je w Londynie. Wszystko to mnie przekonało. Uczelnia mnie przyjęła. Niestety rodzice się nie zgodzili (wcześniej byli neutralni), nie mieli jak finansować tego i mnie całkowicie zniechęcili.

Rodzice przekonali mnie żebym studiował w Polsce jakiś "porządny kierunek", po którym jest dużo pracy i jest stabilna. Padło na finanse i rachunkowość. Studia ostatecznie wydawały mi się ok na początku. Zycie studenckie, itd. Po drugim roku zacząłem robić praktyki, staże. Na studiach szło mi dobrze, byłem w 10% najlepszych. Po pierwszym roku do końca magisterki nie miałem z niczego ani jednej poprawki. Jednocześnie pracowałem, potem nawet 35h w tygodniu.
Niestety odkryłem, że w rachunkowości (księgowość itp.) nie mógłbym pracować. Ten typ pracy jest całkowicie nie dla mnie. Potem, kolejna praca - podatki. Też nie. Audyt - nie. W kontrolingu było pod wieloma względami lepiej, ale też nie. Nie wyobrażałem siebie w typowo korporacyjnej roli, a do tego to wszystko zmierzało. Ostatecznym celem był dyrektor finansowy, którym nie chciałbym zostać. Na magisterce pojechałem dwa razy na wymianę zagraniczną, po której podsumowałem całe studia i doświadczenie i stwierdziłem, że mógłbym się w tym rozwijać 2, 3 lata, ale nie dłużej. Czułem się jakiś wypalony. Po prostu ten rodzaj prac ze wszystkimi jego cechami nie był dla mojej osobowości.

Poszedłem ostatecznie na Aplikacje Internetu Rzeczy na wydziale informatyki UEP i wydziale fizyki UAM. Tam miałem podstawy programowania, elektroniki, automatyki, itd. Spodobało mi się programowanie. Robiliśmy małą aplikację w C# na Windows phone (program był układany kiedy indziej:) ), prostą aplikację w Java, jakieś mini projekty w Android, projekt bazy danych. W międzyczasie dostałem pracę jako konsultant ERP. Praca była już pod wieloma względami lepsza. Jednak ciągłe jeżdżenie i gadanie z klientami, to chyba nie dla mnie. Za to pracujący tam programiści mieli lepiej. Pojechałem jeszcze raz na wymianę i poznałem dużo studentów z Computer Science (duża część nawet z PhD). Miałem zajęcia razem z nimi. Wszystko to mnie przekonało, że kilka lat wcześniej po prostu powinienem był iść na informatykę. Jednak czasu nie cofnę.

Nie wiem czy ktokolwiek robił sobie jakieś testy psychologiczne. Mi wyszło wg MBTI - INTP. W Polsce to nie jest popularne, w USA tak.

Niestety czas studiów szybko minął. Teraz będzie mój ostatni semestr. Nauczyłem się jakiś podstaw. Widzę, że żeby umieć więcej (znaczy znaleźć pracę) po prostu trzeba solidnie przysiąść nad konkretnym zagadnieniem - np. Java, Spring, itp.
Teraz stoję przed dylematem. Mam propozycję pracy w SAP jako konsultant (niestety wyjazdy, itp.) z dość dobrą kasą (z rozeznania raczej więcej niż programista), konsultant BI (głównie T-SQL, Power BI). Jednak ja chyba docelowo najbardziej bym się czuł w tworzeniu oprogramowania. Raczej nie widzę siebie we front-endzie (przynajmniej nie tylko w tym). Myślałem naturalnie o pracy jako programista Java (głównie ten język miałem na studiach).

ALE - w większości ofert jest informacja o studiach informatycznych. Za granicą (Berlin, Londyn, Zurich) zazwyczaj też - najczęściej tylko o bachelor.
Ja jakiś tam kierunek IT skończę. Ale ostatecznie studiowałem 5 lat finanse a 2 lata coś z IT.

  1. Jak Wy, doświadczeni w tej działce, to widzicie? Czy skończenie stricte informatyki (computer science) jest wymagane? Czy chcąc się dalej rozwijać, na przykład w kierunku stanowiska 'solution architect' mogłyby być problemy?
  2. Czy przyjąć pracę chociaż jako programista BI/SQL i uczyć się w czasie wolnym Javy, po jakimś czasie wysyłać dalej CV? Czy może skupić się przez kilka miesięcy tylko na Javie?
  3. Czy warto iść w moim przypadku na studia stricte informatyczne? Na przykład inżynierka z informatyki na UAM?
chciałem iść na informatykę ale za mało tam było programowania ... poszedłem na finanse i rachunki WAT! twoja historia się nie trzyma kupy - amd 2019-08-03 13:39

Pozostało 580 znaków

2019-10-08 23:08
0

Tylko jak nieraz sprawdzam za granicą, to coś o studiach z informatyki częściej jest napisane.
Nie celuje w R&D. Zresztą do tego to bardziej porządne 5-letnie studia dzienne.
Tu jest program na tym OKNnie:
OKNO PW

Pozostało 580 znaków

2019-10-09 08:58
0
PodrozeMaleDuze napisał(a):

Tylko jak nieraz sprawdzam za granicą, to coś o studiach z informatyki częściej jest napisane.

Nie ma się co dziwić.

Nie celuje w R&D. Zresztą do tego to bardziej porządne 5-letnie studia dzienne.

Zależy od uczelni - u mnie na UJ drugi stopień to w zasadzie przerabianie jeszcze raz kilku partii materiału tylko pod nieco innym kątem.

Tu jest program na tym OKNnie:
OKNO PW

Dziwi brak wyodrębnienia Algorytmów i struktur danych w ramach pierwszego stopnia. Reszta wygląda dość typowo.

edytowany 1x, ostatnio: Satanistyczny Awatar, 2019-10-09 09:41
pod nieco innym kontem na pewno nie pod kontem ortografii :( - Shalom 2019-10-09 09:37
oj tam ojtam z ortografjom - Satanistyczny Awatar 2019-10-09 09:40
A może chodziło o to, że na inne konto wnosił opłatę rekrutacyjną, za legitymacje studencką itp.? - Crazy_Rockman 2019-10-09 10:11

Pozostało 580 znaków

2019-10-09 11:12
0

"Ania trzy miesiące temu była kelnerką, dzisiaj jest java developerką"

"Krzysztof porzucił pracę szofera, spłaca raty za kurs pensji java developera."

Gdyby nie bootcampy to może do teraz nawet w korporacjach nie pytaliby juniorów o studia.

Bez spiny. Kto ma jakiś dyplom, wiedzę i pierwszą pracę, ten jest na innym poziomie od Ani i Krzyśka.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"
Kierowca autobusu i kelnerka to postaci "autentyczne" z reklam jednego z dużych bootcampów. Tylko imiona sobie wymyśliłem. - BraVolt 2019-10-09 11:13
Czaję. Na papierze mam dobre studia finansowe i studia informatyczne (dwuletnie) na wydziale informatycznym i wydziale fizyki. Jak teraz sprawdzałem największe ośrodki na zachodzie typu Berlin czy Londyn, to w dużej części nie ma nic o studiach albo jest coś w stylu - informatyka, matematyka, fizyka, inżyniera, coś podobnego albo praktyczne doświadczenie. - PodrozeMaleDuze 2019-10-09 11:29

Pozostało 580 znaków

2019-10-14 01:51
0

Gdyby nie bootcampy to może do teraz nawet w korporacjach nie pytaliby juniorów o studia.

Bez spiny. Kto ma jakiś dyplom, wiedzę i pierwszą pracę, ten jest na innym poziomie od Ani i Krzyśka.

Pewnie masz rację. Po dwóch latach w pracy będę miał jeszcze inny poziom.
Tylko zastanawia mnie czy, np. programując w Javie z 3 lata, to wystarczy żeby na spokojnie znaleźć pracę za granicą? Na przykład Berlin, Londyn, czy nawet poza Europą.
Czy czasem nie będą wymagali ponad doświadczenie dyplomu z informatyki? Czy może wystarczy im jakiś dyplom magistra z jakiegoś kierunku IT na wydziale informatyki i fizyki?

Inna kwestia która mnie zastanawia, to na ile na zachodzie zwracają uwagę na polski dyplom studiów wyższych? I na ile są w stanie go odróżnić, w sensie poziomu?

Pozostało 580 znaków

2019-10-14 08:22
0

Po doświadczeniu w pracy w czasie studiów mgr i z dyplomem dwóch ludzi z roku wyjechało rok po obronie, jeden do Kanady, drugi do USA. Ani nasz dyplom ani nasze doświadczenie nie były najistotniejsze. Najcięższe według nich były rekrutacje.

Jak na warunki amerykańskie z magistrem UE jesteś wyedukowany aż za bardzo. Tam się za studia długo spłaca kredyt, więc jak już ktoś ma jakieś studia, bo dostał stypendium, albo było go stać, to jest bardzo dobrze.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

Pozostało 580 znaków

2019-10-14 11:35
0
BraVolt napisał(a):

Po doświadczeniu w pracy w czasie studiów mgr i z dyplomem dwóch ludzi z roku wyjechało rok po obronie, jeden do Kanady, drugi do USA. Ani nasz dyplom ani nasze doświadczenie nie były najistotniejsze. Najcięższe według nich były rekrutacje.

Jak na warunki amerykańskie z magistrem UE jesteś wyedukowany aż za bardzo. Tam się za studia długo spłaca kredyt, więc jak już ktoś ma jakieś studia, bo dostał stypendium, albo było go stać, to jest bardzo dobrze.

Ale ostatecznie studiowali informatykę?
Może ich dyplom nie liczył się bardzo w dalszej części rekrutacji, ale dzięki niemu przeszli przez pierwszy etap (HR).

Jak teraz przeglądałem oferty w USA, to w dużych firmach czasem nic nie jest o wykształceniu napisane, czasami tylko "B.S./B.A.", ale czasami "Bachelor or Master in Computer Science or equivalent". Ciężko mi powiedzieć, jak za 3-5 lat będzie dla nich wyglądało moje CV. Nie chciałbym za kilka lat żałować, że się nie przemęczyłem ze zrobieniem kolejnym studiów, tym razem magisterki z Informatyki.

Pozostało 580 znaków

2019-10-14 12:04
0

Pytanie czego wymagasz od studiów - IMHO najważniejsze treści są na pierwszym stopniu na większości uczelni.

Pozostało 580 znaków

2019-10-14 12:30
0
Satanistyczny Awatar napisał(a):

Pytanie czego wymagasz od studiów - IMHO najważniejsze treści są na pierwszym stopniu na większości uczelni.

Tak naprawdę, to sam nie wiem czego oczekuje.
Podstawowe treści z informatyki miałem na studiach - algorytmy i struktury danych, programowanie obiektowe, systemy operacyjne, sieci komputerowe, bazy danych, mikroprocesory, podstawy automatyki, podstawy elektroniki, podstawy telekomunikacji, grafika komputerowa, fizyka sensorów, programowanie na Android, itp.
Wcześniej na finansach miałem matematykę, również finansową. Sporo przedmiotów analitycznych.

Konkretnie Javy uczyłem się dalej sam. Na studiach były podstawy. Innych narzędzi również uczyłem się sam w domu. teraz dodatkowo uczę się nowych rzeczy w pracy.

Ogólnie z samego studiowania jestem bardzo zadowolony, rozwinęło mnie to pod każdym względem, poszerzyło horyzonty, byłem na wymianach zagranicznych, poznałem masę ludzi, itd. Sam nie wiem, co mogą mi dać studia z informatyki teraz.

Pozostało 580 znaków

2019-10-16 11:49
0

Moim zdaniem ciężka sprawa.
Po pracy masz jakiś tam czas oraz w weekendy. Możesz te godziny przeznaczyć na naukę nowych rzeczy oraz na odpoczynek. Zakładając, że sensownie te dwie rzeczy rozłożysz, zostaje ci ileś tam godzin na własny rozwój.
Problem pojawia się w tym momencie. Możesz ten czas przeznaczyć na te studia, przemęczyć się w 2-3 lata i mieć papier mgr inż informatyki. Albo przeznaczyć na samodzielną naukę, tego co potrzebujesz - w stylu zaawansowana Java, clean code, wzorce projektowe, Spring, Hibernate, itd. oraz na własne projekty.

Mam chyba za mało doświadczenia, żeby ci dobrze doradzić. Jestem jeszcze juniorem i w domu dodatkowo się cały czas rozwijam, żeby poznawać ciągle nowe rzeczy, mieć aktualną wiedzę i szybciej awansować.

Pozostało 580 znaków

2019-10-17 01:46
0

Przeglądałem teraz oferty pracy za granicą (Londyn, Berlin, Kanada). W sumie w większości nie ma nic o wykształceniu wyższym. Jeżeli coś jest, to zazwyczaj "BS/MS in Computer Science, Engineering, Math, Physics, related degree or equivalent practical experience".
Oczywiście nie dotyczy to jakiś zaawansowanych prac w stylu R&D, ale to mniejszość. Właściwie wymagania są o dziwo zbliżone do polskich, przynajmniej w przypadku Javy.

Ma ktoś w ogóle doświadczenia jak są rozpatrywane dyplomy polskich uczelni z informatyki, np. z PW/AGH za granicą? Ktoś na nie zwraca uwagę?

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0