Młodszy specjalista ds IT / Helpdesk /Service Desk

Odpowiedz Nowy wątek
Złoty Szewc
2018-10-10 14:17
Złoty Szewc
0

Witajcie
Pracuję jako Informatyk (paskudne stanowisko, którego nazewnictwo powinno być sprecyzowane, bo jesteś od wszystkiego i od niczego) w administracji państwowej w małym niespełna 100-tysięcznym mieście. Chciałbym rzucić się na głębszą wodę i spróbować sił w stolicy, czy Krakowie, bo raz, że wynagrodzenie śmieszne, dwa, że chcę się rozwijać, a żeby się rozwijać trzeba zająć się czymś poważniejszym niż zmiana układu klawiatury u pani Jadzi, bo "coś niechcący nacisnęłam". Jak to w przypadku Informatyków bywa, moja wiedza nie jest skonkretyzowana w jednej gałęzi IT, a rozlana od serwisu sprzętu, poprzez administrację AD, rozwiązywanie problemów sieciowych, wymianę tonerów :D, po administrację stroną internetową. Wszystkiego mogę liznąć po łebkach, w żaden system się nie zagłębię do poziomu eksperta. Taka praca i to mnie denerwuje. Z racji takiego charakteru pracy wydaje mi się, że najlepiej na początek pasowałyby mi stanowiska jak w tytule, a potem w danej firmie ukierunkowanie się na konkretny dział. Znam HTML/CSS ale nie na tyle by startować na frontendowca, znam Javę, ale nie na tyle, żeby chociaż na Juniora startować itd. Czy ktoś może mi podpowiedzieć jakie są zarobki na wspomnianym przeze mnie w tytule stanowisku, bądź pokrewnym? Mam już swoje lata (34), mam dzieci, więc wyjeżdżając do pracy musiałbym minimum te 4500 netto zarobić, by opłacało mi się wynajmować mieszkanie, utrzymać się i jeszcze kredyt budowlany spłacać, bo dom zbudowałem w ubiegłym roku. Najlepszym rozwiązaniem byłoby przysiąść po godzinach, klepać kod na potęgę, np. w Javie i wtedy startować z odpowiednimi już umiejętnościami. Nie da się - musiałbym albo po godzinach w pracy zostawać, by mieć ciszę i spokój na naukę, albo się zwolnić, zamykać się w pokoju i kuć, by nikt mi nie przeszkadzał. Stąd wydaje mi się, że złotym środkiem jest właśnie wystartowanie od w/w stanowisk.

Pozostało 580 znaków

Nikt Ważny
2018-10-10 15:34
Nikt Ważny
0

Nie wiem czy w Twoim przypadku lepszym rozwiązaniem nie byłoby ogarnąć PHP skoro podstawy frontendu i administrowania systemem znasz - jak się dobrze ustawisz to może będziesz mógł dorabiać dodatkowo na zlecenie albo zdalnie. Z Javą jest ponoć obecnie straszna sraczka przez natłok chętnych. A jeśli będziesz czytał złe opinie o PHP, to upewnij się że osoby je piszące wiedzą że ten język bardzo się zmienił na lepsze ostatnimi czasy.

Pozostało 580 znaków

2018-10-10 15:52

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

0

Wypowiem się z perspektywy osoby, która rekrutuje takie osoby jak Ty dla klientów (głównie bankowość). Sam z resztą kiedyś pracowałem na podobnym stanowisku. Przy obecnym Twoim doświadczeniu mógłbyś spróbować na I lub II linii wsparcia. Ale oczekiwania na poziomie 4500 netto będą ciężkie do osiągnięcia - w przypadku I linii to raczej koło 2000, II linia powiedzmy 3500. Inaczej sprawa wygląda w przypadku III linii, ale tam już musisz znać chociażby SQL o którym nie wspominasz.
Według mnie (o ile oczywiście nie będziesz chciał iść w kierunku programowania) wyciśnij z tego urzędu ile się da - koniec roku, to mają oszczędności. Pójdź na jakieś solidne szkolenie z SQL oraz administracji Windows lub Linux. To może otworzyć Ci wiele opcji na rolę Administratora IT, który opiekuje się większymi systemami, a nie podłącza drukarki. Wynagrodzenie też już powinno odpowiednio podskoczyć, aczkolwiek na początku może trochę poniżej poziomu, który wskazałeś w poście.

Pozostało 580 znaków

takTOwny
2018-10-10 18:05
takTOwny
0
Złoty Szewc napisał(a):

Czy ktoś może mi podpowiedzieć jakie są zarobki na wspomnianym przeze mnie w tytule stanowisku, bądź pokrewnym? Mam już swoje lata (34), mam dzieci, więc wyjeżdżając do pracy musiałbym minimum te 4500 netto zarobić, by opłacało mi się wynajmować mieszkanie, utrzymać się i jeszcze kredyt budowlany spłacać, bo dom zbudowałem w ubiegłym roku.

Moje doświadczenia dla Warszawy. Bez żony i dzieci, z dyplomem IT w kieszeni i pół roku doświadczenia w korporacji.

Wynajęcie mieszkania na początek 1800 kaucji + 1800 czynsz + dojazd i noc w hotelu i co najmniej jeden dzień na szukanie i oglądanie mieszkań
Bilet miesięczny 100 zł
Niech będzie razem 4000 od pierwszego strzału wyjęte z portfela.
Światło, gaz, woda, internet, komórka 200 zł
Szukanie jakiejkolwiek pracy = tydzień, dostaniesz kilkanaście zł za godzinę na umowie śmieciowej
Szukanie pracy z twoimi kwalifikacjami = miesiąc, zarobisz 17 - 20 zł brutto na umowie zleceniu
Szukanie pracy pracy jako programista trzy miesiące (rekrutacje zawsze są długie) do otrzymania umowy, z małym ale jednak doświadczeniem i dyplomem.
Pierwsza wypłata po miesiącu.
Mieszkanie, media, komunikacja, jedzenie, domowe wydatki spokojnie do 3000.

Pięć miesięcy = 5 * 3000 + 4000 = 19000
Dolicz do równego rachunku po 200 zł rezerwy co miesiąc

Start w Warszawie w szybkiej optymistycznej wersji kosztuje 20000 zł.

Masz żonę, dzieci i kredyt hipoteczny. zona, dzieci, bank przez co najmniej 5 miesięcy przestaną dostawać jakiekolwiek pieniądze od tatusia, na twoje utrzymanie w Warszawie do 3000 będziesz musiał do zarobionej kasy dołożyć z oszczędności.

Po pracy w kijowych warunkach za ujową kasę będziesz urąbany jak wół i niewiele się dokształcisz. Na dojazdy stracisz 2 godziny codziennie bo za 1800 cudów gdzie wszędzie blisko w centrum niczego nie wynajmiesz.

Na level 2 wsparcia za, 6000 brutto, bez C1 z języka bardziej egzotycznego jak angielski nie ma w Warszawie szansy.

Pozostało 580 znaków

2018-10-11 16:00

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

0
takTOwny napisał(a):
Złoty Szewc napisał(a):

Czy ktoś może mi podpowiedzieć jakie są zarobki na wspomnianym przeze mnie w tytule stanowisku, bądź pokrewnym? Mam już swoje lata (34), mam dzieci, więc wyjeżdżając do pracy musiałbym minimum te 4500 netto zarobić, by opłacało mi się wynajmować mieszkanie, utrzymać się i jeszcze kredyt budowlany spłacać, bo dom zbudowałem w ubiegłym roku.

Moje doświadczenia dla Warszawy. Bez żony i dzieci, z dyplomem IT w kieszeni i pół roku doświadczenia w korporacji.

Wynajęcie mieszkania na początek 1800 kaucji + 1800 czynsz + dojazd i noc w hotelu i co najmniej jeden dzień na szukanie i oglądanie mieszkań
Bilet miesięczny 100 zł
Niech będzie razem 4000 od pierwszego strzału wyjęte z portfela.
Światło, gaz, woda, internet, komórka 200 zł
Szukanie jakiejkolwiek pracy = tydzień, dostaniesz kilkanaście zł za godzinę na umowie śmieciowej
Szukanie pracy z twoimi kwalifikacjami = miesiąc, zarobisz 17 - 20 zł brutto na umowie zleceniu
Szukanie pracy pracy jako programista trzy miesiące (rekrutacje zawsze są długie) do otrzymania umowy, z małym ale jednak doświadczeniem i dyplomem.
Pierwsza wypłata po miesiącu.
Mieszkanie, media, komunikacja, jedzenie, domowe wydatki spokojnie do 3000.

Pięć miesięcy = 5 * 3000 + 4000 = 19000
Dolicz do równego rachunku po 200 zł rezerwy co miesiąc

Start w Warszawie w szybkiej optymistycznej wersji kosztuje 20000 zł.

Masz żonę, dzieci i kredyt hipoteczny. zona, dzieci, bank przez co najmniej 5 miesięcy przestaną dostawać jakiekolwiek pieniądze od tatusia, na twoje utrzymanie w Warszawie do 3000 będziesz musiał do zarobionej kasy dołożyć z oszczędności.

Po pracy w kijowych warunkach za ujową kasę będziesz urąbany jak wół i niewiele się dokształcisz. Na dojazdy stracisz 2 godziny codziennie bo za 1800 cudów gdzie wszędzie blisko w centrum niczego nie wynajmiesz.

Na level 2 wsparcia za, 6000 brutto, bez C1 z języka bardziej egzotycznego jak angielski nie ma w Warszawie szansy.

To nie lepiej isc do łopaty? 4k na czarno dostajesz z miejsca + tani nocleg w hotelu robotniczym. Z weekendami nawet 5k wyciagniesz bez zadnego problemu i oczekiwania i ciagnacych sie rekrutacji.

edytowany 1x, ostatnio: Piotrek_dev, 2018-10-11 16:00

Pozostało 580 znaków

Czarnołęka
2018-10-11 16:44
Czarnołęka
0
Piotrek_dev napisał(a):

To nie lepiej isc do łopaty? 4k na czarno dostajesz z miejsca + tani nocleg w hotelu robotniczym. Z weekendami nawet 5k wyciagniesz bez zadnego problemu i oczekiwania i ciagnacych sie rekrutacji.

Dodano 22 minuty temu:
Tester Regular
Zakres obowiązków:

  • Tworzenie scenariuszy testowych dla funkcjonalności aplikacji mobilnych.
  • Tworzenie scenariuszy testowych dla testów regresji z poprzednich release aplikacji mobilnych.
  • Obsługa błędów i zgłaszanie błędów do developerów.
  • Testowanie aplikacji na urządzeniach iOS/Android/Windows Phone.
  • Instalowanie aplikacji z TestFlight.
  • Obsługa testów automatycznych z poziomu narzędzi Selencium Appium.
  • Obsługa narzędzii Jira/Confluence/Remedy.
  • Praca w zespole scrumowym.
    Miejsce pracy: Warszawa
    Wynagrodzenie na poziomie 4500zł brutto, umowa zlecenie

Dodano wczoraj
️Poszukuje osoby do pracy w wewnętrznym dziale IT (pomoc techniczna dla pracowników firmy) Site Support.
Wymagany język angielski na poziomie C1 oraz min. 2 lata doświadczenia na 2 linii wsparcia lub pochodnych stanowiskach.
/oczekiwane wynagrodzenie należy deklarować przy nadsyłaniu CV/

Dodano 5 października
Administrator serverów, Active Directory vmvare, security
/oczekiwane wynagrodzenie należy deklarować przy nadsyłaniu CV/

Dla nie-programisty kiepsko widzę 4500 netto na start

Pozostało 580 znaków

Zielony Gekon
2018-10-12 12:15
Zielony Gekon
0

Osoby zatrudnione na podstawie umowy-zlecenia, które nie ukończyły 26. roku życia i uczą się lub studiują, są zwolnione z obowiązku opłacania składek ZUS. Od ich wynagrodzenia potrąca się tylko zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych.
ZUS 2018 ok. 1230 zł

Drogi autorze, przygotuj się na konkurowanie ze studentami.
2300 dla nie-studenta to będzie mniej od 2000

Oferta z dużej agencji (i co się rzadko zdarza w tego typu ogłoszeniach uczciwie podane górne i dolne widełki)

Dla jednego z naszych klientów z branży telekomunikacyjnej poszukujemy na stanowisko:
Junior Developer.
Wymagania:
• Student 2-3 roku informatyki
• Znajomość: Linux, Java, Continuous Integration
Lokalizacja: Warszawa
Wynagrodzenie: 2000-2300

Forma współpracy: Umowa Cywilnoprawna

Pozostało 580 znaków

Złoty Szewc
2018-10-12 13:55
Złoty Szewc
0

Dzięki za podpowiedzi :)
Z PHP i SQL-a pisałem pracę inżynierską, ale nie wygłupiam się z tym w podawaniu ich w znajomości, bo było to w 2006 roku. A obecnie moje kontakty z bazami to MS SQL i najprostsze formy w postaci SELECT FROM WHERE, UPDATE SET itp. Nie ma się z czym wygłupiać i podawać tego do CV. Z PHP od tamtej pory już w ogóle nie miałem styczności. U siebie nie wycisnę już nic więcej, a zarabiam... 2100 netto. Ludzie w marketach na kasie więcej dostają. Sprowadziliście mnie trochę na ziemię, więc zastanawiam się czy nie odłożyć decyzji o wyjeździe i znaleźć przynajmniej dwie godziny dziennie na klepanie kodu. Tylko jeśli na Javę jest sraczka to może coś innego? Coś bardziej niszowego? Nie marzę o tych legendarnych 15k, ale docelowo jakieś 6-7k na miesiąc już by mnie po zdobyciu doświadczenia satysfakcjonowało.

Pozostało 580 znaków

2018-10-12 15:55

Rejestracja: 17 lat temu

Ostatnio: 15 godzin temu

0
Złoty Szewc napisał(a):

Dzięki za podpowiedzi :)
Z PHP i SQL-a pisałem pracę inżynierską, ale nie wygłupiam się z tym w podawaniu ich w znajomości, bo było to w 2006 roku. A obecnie moje kontakty z bazami to MS SQL i najprostsze formy w postaci SELECT FROM WHERE, UPDATE SET itp. Nie ma się z czym wygłupiać i podawać tego do CV.

W webdev to Ciebie zapytają jeszcze o GROUP BY, HAVING oraz DISTINCT ;). Wszystko dzisiaj jest stosunkowo proste. Trzeba znać angielski, obejrzeć/przeczytać te kursy i klepać.

Jeśli PHP uczyłeś się kursów po polsku w 2006 roku, to Twoje wyobrażenie to jakieś zmienne $licznik oraz $jaka_strona wciśnięte na samą górę przed znacznikiem <html> :). Tak się tego nie robi, co nie znaczy, że będzie to dla Ciebie trudne - wprost przeciwnie.

Angielski to podstawa, jeśli u Ciebie z nim kiepsko to postawiłbym przede wszystkim na to. Siedź na anglojęzycznych forach (+reddit, quora). Kup sobie jakiś porządny kurs po angielsku jak frontend masters czy coś na pluralsight.

W pracy w IT chodzi o znajomość podstaw, ekosystemu - to już raczej masz, a reszta to w dużej mierze taka pewność siebie, że jesteś w stanie coś dowieźć, którą zdobywasz w miarę kończenia zadań. Po paru latach jesteś w stanie brać zadania w technologiach, o których nawet nie masz większego pojęcia, ale wiesz, że wystarczy trochę czasu i to rozklepiesz - ale to wymaga m.in. znajomości angielskiego.

Nie wiem czy przeanalizowałeś swój dzień w urzędzie, ale jeśli palisz - to przestań i dłub swoje w tym czasie, jeśli jesz kanapki - to jedz i czytaj/oglądaj. Nie wierzę, że masz przez 8h urwanie głowy non stop. Nie gadaj z ludźmi o pierdołach tylko realizuj swoje.

W domu będzie Tobie trudno coś ruszyć, to typowy scenariusz do porzucenia marzeń po trzech tygodniach.

Natomiast moje obserwacje IT Support są takie, że bycie w tej branży trutniem u kogoś to ślepa uliczka z której ciężko wyskoczyć na sensowne kwoty. Musiałbyś naprawdę w siebie doinwestować i zacząć obsługiwać większe podmioty (jeśli takie są w ogóle w Twojej okolicy) - czyli stawiasz im infrastrukturę, wdrażasz plany backupu, disaster recovery, monitoringi, bezpieczeństwo, serwisujesz sprzęt, machasz certyfikatami ISO, Microsoft Partner itp. Można do tego dorzucić dystrybucję oprogramowania typu Insert (małe krzaki), Attlasian etc. Opcji jest wiele i potencjał też myślę niezły, ale to nie jest raczej łatwy rynek.

Swoją drogą znajomy rozwozi towar 4 dni w tygodniu po sklepach dostawczakiem i ma na rękę bodajże 3400. Pomorskie.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0