Czy to ma sens? 32 lata i zacząć

0

OK, mam pytanie. Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie, aby spróbować nauczyć się programowania choć w ograniczonym zakresie samodzielnie... Moooże pójść na studia w jakiejś perspektywie.
Tylko czy to ma sens? Jestem kobietą, mam 32 lata i ukończone studia finansowe.
Na etapie wyboru studiów wahałam się między dziennikarstwem, informatyką a finansami. Do chwili obecnej nie raz słyszałam, że mam "umysł analityczny", etc. Od wykładowczyni na politechnice, która pomagała mi się przygotować do egzaminów wstępnych (niestety przy profilowaniu anglojęzycznym poziom przedmiotów ścisłych mieliśmy w szkole niski) usłyszałam, że nigdy nie widziała, aby ktoś robił tak ekspresowe postępy w matematyce. Na studia dostałam się w pierwszej 10tce z 1000 startujących. Zgodnie z przewidywaniami rzeczonej pani, studia finansowe skończyłam bez problemu i (również zgodnie z jej przewidywaniami) nudziły mnie one niesamowicie.
Bujałam się po tych studiach na różnych stanowiskach od lektorki, przez administrację i finanse po nauczycielstwo. Biegle znam angielski (CPE A) i mam uprawnienia do nauczania. Teoretycznie dwa zawody. A w praktyce lipa, nie mogę znaleźć swojego miejsca, klimat korpo to dla mnie masakra, a jak wygląda praca lektora/nauczyciela kto wykonywał ten wie. Ciut satysfakcji, zarobek marny, a mózg ziewa.

Dlaczego o tym piszę? Bo wydaje mi się, że ten tzw. "mózg" mam. Tylko czy najzwyczajniej nie jestem już na to za stara? Na studia dzienne teraz już nie pójdę (a byłoby pod względem zdobywania wiedzy teoretycznej dla mnie najłatwiejsze - w takich warunkach chłonęłam wiedzę jak gąbka, wystarczyła mi obecność na zajęciach).

Czy warto w tym wieku próbować? Jeśli tak, to od czego zacząć, żeby sprawdzić, czy się w ogóle do tego nadaję?

3

Olej studia, ucz się sama. Ja Ci się spodoba to ucz się dalej, jak nie to zmień język. Jak dalej nie... to programowanie nie jest dla Ciebie bo Cię nie kręci :)

Krótko i na temat.

Nie jesteś za stara.

1

Za stara, to może i nie, ale jeśli klimatu korporacji nie znosisz w swojej branży, to czemu miała byś go znieść programując?

0

Po 1 firmy informatyczne to nie same korporacje
A po 2 korporacja korporacji nie równa. Ja byłem przez pewien czas w małej firmie i była słaba atmosfera, a teraz jestem w korpo i jest o wiele lepiej. To zależy od zespołu głównie, nie od samej firmy :)
A 32 lata to chyba aż tak dużo nie jest...

20

mysle ze nie jestes za stara tylko zbyt leniwa, kombinujesz jak mozesz zeby tylko sie nie wziac do roboty. kto majac 32 lata mysli ze jest za stary na poswiecenie czasu zeby nauczyc sie czegos nowego? jestes smiertelnie chora?

nosz kurczę napisał(a):

Jestem kobietą
aaa sory, nie doczytalam, nie, nie ma sensu zaczynac, tylko sie osmieszysz ;)

7

Ja pierdziele nie mogę z tego, że na tym forum nie ma miesiąca, aby taki temat nie powstał. Jednak najgorsze jest to, że osoba mająca ~30 lat jest nieporadna jak 5cio latek. Serio: Dlaczego nikt się nie zastanawia nad sensem swoich pytań? Przeciez zadna z tych osob, ktore pytają, nawet nie zaczęła programować, żeby stwierdzić, czy jej się to w ogóle podoba, ale już chce uzyskać odpowiedź, czy im się to opłaci i czy dadzą radę...To jakiś fenomen.

2

Możesz spojrzeć na to z dwóch stron.

  1. Starego psa nowych sztuczek nie nauczysz.
  2. Człowiek uczy się przez całe życie.

IMO za późno nie jest, ale nauka programowania to nie jest tylko otworzenie IDE i pisanie kodu. Wypadałoby poznać podstawy informatyki, jak działa komputer, internet etc. To nie jest tak że otworzysz tutorial, pójdziesz na kurs i już będziesz programistką.

2

Spróbować zawsze możesz, jak cię wkręci, będziesz programował, jak nie, to zajmiesz się czym innym. Wiek - nie ma znaczenia. Wybierz jakiś język i próbuj.

1

to ogarnij html'a na początek w ogóle zobaczysz czy przyswajasz fakty, czy to ciebie nie nudzi, a co do kariery w IT to daleka znajoma bez doświadczenia została szefem projektu (sieci) tylko dlatego, że znała natywne angla, tak więc można :)

0

Ciekawa i jednocześnie bardzo przerażająca analiza problemu cwaniactwa w IT:
https://arfen84.wordpress.com/2015/07/03/brakuje-programistow-czyli-jak-zrobic-problem-i-na-nim-zarobic/

Po przeczytaniu tego wiele rzeczy zaczyna mi się układać w logiczną całość. Może nie jest to odpowiedź na pytanie zadane przez @LMR ale przynajmniej częściowo to może być wyjaśnienie. Sztucznie wytworzone zapotrzebowanie na programistów i celowe kreowanie obrazu dużej ilości kiepskich programistów, tylko po to żeby na tym zarobić? To co tu się dziwicie że młodzi (jak również i starsi) zadają takie pytania odnośnie kariery w IT? Jakieś 2 - 5 lat nauki w dowolnej technologii tylko po to żeby później dowiedzieć się że i tak jest się nikim bo wymagania i technologie się rzekomo zmieniają?

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1