Programowanie tylko dla kasy

0

Cześć,

Z zawodu jestem elektrykiem, kiedyś chciałem pracować jako strażak. Zmieniłem zdanie gdy zobaczyłem ile zarabia oficer (tyle lub mniej co junior w IT). Myślałem o wielu innych zawodach (np. automatyk), jeśli chodzi o zarobki w porównaniu do IT to jest to przepaść. Nie ukrywam, że programowanie nie jest moją pasją, jednocześnie wykonuję swoją pracę najlepiej jak potrafię, ale jestem tu tylko dla $.

Czy są tu osoby, które pracują w IT wyłącznie dla pieniędzy?
Dokształcacie się tylko na tyle, na ile wymaga od Was rynek?
Czy znacie inny ciekawy, zawód, w którym nie pracujecie tylko bo $?
Czy dobrym programistą może być tylko pasjonat?

2
  1. Wszyscy?
  2. Rynek jest zróżnicowany tak jak jego wymagania. Pytanie gdzie sobie ustalasz granice dla swojego rozwoju.
  3. Kazdy inny zawód
  4. Tak
2
Mjuzik napisał(a):

Czy są tu osoby, które pracują w IT wyłącznie dla pieniędzy?

Zazwyczaj pracuje się dla pieniędzy.. Idea nie opłaci rachunków. Ktoś gdzieś w stopce cytował @somekind wypowiadającego się w temacie pracy "dla idei".

Dokształcacie się tylko na tyle, na ile wymaga od Was rynek?

Więcej. Nie dokształcam się w kierunku pracy którą wykonuję. To co robię aktualnie na co dzień robię tylko w pracy. Po pracy robię rzeczy, które mnie aktualnie interesują i które docelowo chciałbym robić w kolejnej iteracji pracy.

Czy znacie inny ciekawy, zawód, w którym nie pracujecie tylko bo $?

Znam wiele innych zawodów w których zarabiałbym więcej $. Po szkole średniej planowałem zostać inżynierem od mechaniki i iść w kierunku projektowania silników i ich budowy albo projektowania aut. Niestety nie było mnie stać na kształcenie się w tych kierunkach.

Czy dobrym programistą może być tylko pasjonat?

Tak.

2

Czy są tu osoby, które pracują w IT wyłącznie dla pieniędzy?

Nie wiem, nie znam tu wszystkich

Dokształcacie się tylko na tyle, na ile wymaga od Was rynek?

Nie, ale z gwiazdką. Rynek wymaga ode mnie żebym uczył się angielskiego, a ja zamiast tego uczę się Haskella

Czy znacie inny ciekawy, zawód, w którym nie pracujecie tylko bo $?

Programista Haskella

Czy dobrym programistą może być tylko pasjonat?

Pewnie tak, ale jeszcze nie spotkałem
Możliwe że nie, ale jeszcze nie spotkałem dobrego programisty który nie byłby pasjonatem

1
  1. Teraz już tak.
  2. Nie tylko, ale raczej poza obszarem it.
  3. Znam, przynajmniej kilka.
  4. Chyba nie tylko, pasja pomaga nie wypalić się przy pierwszych problemach.
4

gdyby sie z jakis powodow okazalo ze mam do wyboru zarabiac 10x mniej na obecnym stanowisku vs 10x wiecej jako ekspedientka albo nauczycielka to wybor jest prosty, zaczynam oszczedzac :)

0

Pracuje się dla pieniędzy. Nie wierze nikomu, kto temu przeczy.
Oczywiście praca może się podobać i wgl, ale peniądze muszą być.

3

Generalnie wszyscy pracują w pewnym sensie dla pieniędzy, natomiast po przekroczeniu pewnego progu zarobków, różnica którą się osiąga przy podwyżkach nie wpływa na zadowolenie z wykonywanej pracy.
Tutaj droga do wypalenia jest dosyć krótka, sam jestem w takim momencie kariery(?), że chętnie zgodziłbym się na 30% pay cut, żeby tylko robić rzeczy bardziej rozwijające.

Jeśli ktoś uważa, że może pracować w zawodzie i się nie rozwijać jest najzwyczajniej w błędzie. Takie podejście sprawdzi się przez rok, góra trzy, ale później technologicznie zostaje się w tyle. Przez rozwój mam na myśli albo rozwijającą pracę (gdzie czujemy, że wciąż uczymy się nowych rzeczy, rozwijamy), a jeśli praca nam tego nie zapewnia to niestety ale trzeba przysiąść po godzinach (kaiążki, tutoriale, konferencje)

1
Mjuzik napisał(a):

Czy są tu osoby, które pracują w IT wyłącznie dla pieniędzy?

Pewnie większość.

Dokształcacie się tylko na tyle, na ile wymaga od Was rynek?

Ja raczej dokształcam się wbrew rynkowi, np. nie obchodzą mnie hipsterskie frameworki czy też hype na jakąś technologię badź hejtowanie jakiejś technologii.

Czy znacie inny ciekawy, zawód, w którym nie pracujecie tylko bo $?

Hodowca alpak, właściciel firmy budowlanej, przewodniczący kraju.

Czy dobrym programistą może być tylko pasjonat?

Dobrym nie. Wybitnym już tak.

cmd napisał(a):
  1. Wszyscy?

No to łatwo obalić, bo np. ja nie. Zacząłem programować, bo mi się to podobało, i w ogóle nie analizowałem rynku pod kątem zarobków. Miałem po prostu szczęście w życiu (tak jak my wszyscy, mimo że wielu tego nie przyznaje), że programowanie się łatwo outsourcuje, więc stawki są nie z tego kraju.
Mógłbym pewnie zarabiać znacznie więcej, gdybym nie miał rigczu i wybrał karierę w bankowości albo RoR, albo podszkolił angielski.

3

Ja po prawie 6 latach pracy w IT mogę stwierdzić, że pracuję już tylko i wyłącznie dla kasy z łezką w oku wspominając studia, gdzie nauka programowania była rzeczywistą przyjemnością. Ale jak to zazwyczaj bywa, nie ma takiej pasji której praca by nie zepsuła. Oczywiście, w pracy takich rzeczy powiedzieć nie można, ale myślę że takich ludzi jest wiele, może nawet większość.

I tak - uczę się tylko tyle, ile wymaga ode mnie rynek, co jest smutną nauką odebraną od kolegów z branży, którzy na ciężkiej pracy dorobili się garba i zdarli sobie pół zdrowia. Wolę być szarym ludkiem, który zaczyna o 9 i o 17 kończy - moim zdaniem ciężka praca zazwyczaj się nie opłaca, a na pensję i tak nie mam co narzekać.

No i poza tym po kilku latach pracy w IT stwierdziłem, że nie chcę w tym pracować do końca życia, więc inwestuję w inne hobby, które tez mi da kiedyś porzadny dochód.
A jak widzę obecnie, to dla ludzi w IT, którzy nie chcą być pionierami rozwoju jest od groma pracy np przy utrzymaniu czy rozwoju starych aplikacji w wielkich firmach, co wbrew pozorom jest bardzo dobrze płatne, bo 90% ludzi w IT chce się rozwijać i pracować w nowych technologiach, a do starych brakuje chętnych.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0