BootCamp czy mgr

Odpowiedz Nowy wątek
2019-09-30 20:26

Rejestracja: 4 miesiące temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

0

Cześć,
Piszę do Was z prośbą o radę co lepiej wybrać, chociaż pewnie był tu już niejeden podobny temat.
Nieco o mnie : skończyłem w tym roku studia inżynierskie (elektronikę) na polibudzie i jestem zapisany na zaoczne magisterskie (informatyka) które mam za tydzień zaczynać :D
jednak ostatnio zacząłem się zastanawiać czy nie bardziej opłaca na razie zrezygnować z tych studiów i zapisać się na bootcamp

interesuje się programowaniem C# w różnych technologiach ( głównie wpf, asp.net z wzorcami MVC ) na platformę .NET (chociaż jakiś super projektów to na razie nie zrobiłem , takie bardziej podstawy etc sklep internetowy) ale w tym kierunku chciałbym szukać pracy , jako backend developer (jednak komercyjnego doświadczenia to narazie nie mam żadnego).

Jeżeli są tu osoby które taki bootcamp skończyły powiedzcie proszę jakie i na jakim poziomie trudności projekty się tam robi ?
i czy faktycznie według Was jest tak jak myślę, że więcej idzie się nauczyć i bardziej się opłaca taki kurs, niż iść na te studia magisterskie ?

z góry dzięki za wszystkie opinie :)

Pozostało 580 znaków

2019-09-30 20:42

Rejestracja: 16 lat temu

Ostatnio: 2 godziny temu

0

Skoro już poświęciłeś te 3.5 roku na inżyniera, to szkoda by było nie dorobić do tego magistra, co trwa znacznie mniej.
Może kiepskie porównanie, ale jak absolwent studiów medycznych nie zrobi po nich specjalizacji, to potem żałuje, bo nie zarobi tyle co specjalista i ma mniejsze branie w środowisku poza-szpitalnym - jako jakiś wykładowca, osoba wydająca opinie itp...

Na kurs możesz sobie iść w dogodnym momencie, poświęcić te kilka miesięcy. Żeby potem wracać na studia, to wymaga większej determinacji, niż jakbyś teraz kontynuował z marszu ;)

edytowany 2x, ostatnio: Spine, 2019-09-30 20:43

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 10:34

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 2 dni temu

0

Bootcampy są różne. I takie uczące od zera (ale na ogół kiedy robisz bootcamp od zera, to podstawy są tylko krótkim przypomnieniem pierdół typu pętle czy podstawy algorytmiki, a zaraz przeskakujecie dalej, bo takie podstawy to każdy albo prawie każdy przed bootcampem już zna i nie ma sensu na aż takim podstawowym poziomie siedzieć, zresztą sporo bootcampów sama wysyła jakieś preworki), których jest chyba najwięcej, ale i takie, gdzie już trochę się umie i realizuje się konkretne projekty grupowe. Musisz znaleźć konkretne propozycje i o nie pytać, bo każda firma realizuje swój materiał inaczej i ciężko się odnieść do ogółu ;)

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 10:51

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 32 minuty temu

0

Ja bym poszedł na mgr ale dzienne. Poza tym w Stanach bym się zastanawiał, ale w Polsce raczej warto. Może będziesz chciał kiedyś tam wyjechać, a może jakiś klient będzie miał jakieś dziwne wymagania, nigdy nie wiadomo, a oni chyba nie zaliczają naszego inżyniera jako ich BSc (który tam trwa 4 lata).

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 11:15

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 10 minut temu

1

Ja bym poszedł na staż do firmy i robił dziennie magistra. Niemniej wiem, że teraz sporo ludzi twierdzi, że to awykonalne więc sugeruje iść na staż/ do pracy i robić mgr zaocznie.

Pokaż pozostałe 24 komentarze
@nobody01 - właśnie pogodziłem i pracowałem w czasie studiów, Ty czytacz co piszę czy tak odpowiadasz tylko na podstawie 2 pierwszych wyrazów? - katakrowa 2020-02-01 17:49
Ja od 3 roku studiów (dziennych ) procowałem na 1/2 etatu no i dało się. A czemu nie na pierwszym i drugim? - nobody01 2020-02-01 17:52
Bo nie miałem takiej potrzeby. Gdybym miał to także bym pogodził pełen etat ze studiami - tak takich znajomych też mam wielu co kończyli studia wieczorowo a w tygodniu pracowali na cały etat. - katakrowa 2020-02-01 17:55
Tez sadze ze to nie kwestia wymagań. Ja jako pierwsze zadanie miałem napisać sterownik pewnego peryferium co gadali po rs232. Z zasadzie to nie wiedziałem nic o komunikacji szeregowej ale były podręczniki, dokumentacja, przykłady... Dalej rozwijałem silnik generowania GUI w C++. Nie wiem czy dziś typowy junior by to zrobił... Co do technologi ja nie znam reacta, ASP, docker etc. a jakoś przebiłem dawno mityczne 15k. Ja pracowałem od 2 roku bo na pierwszym miałem kase na studiowanie a potem już nie. Pracowałem, miałem dziewczynę, studia dzienne i jeszcze wakacje. - somedev 2020-02-01 19:22

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 12:18

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 3 minuty temu

Lokalizacja: Kraków

3

Zrobiłem tak jak napisał @somedev:

somedev napisał(a):

Ja bym poszedł na staż do firmy i robił dziennie magistra.

i drugi raz zrobiłbym tak samo. Nie jest to idealne rozwiązanie o tyle, że raczej będziesz skazany/a na niepełny etat, do tego trzeba się nakombinować z dziwnymi godzinami pracy etc. ale z drugiej strony dostajesz dyplom ukończenia studiów magisterskich i trochę doświadczenia zawodowego w pakiecie. Jeśli policzyć pieniążki, których nie zarobisz bo pracowałeś 24h czy 32h tygodniowo zamiast 40h, to i tak pewnie wyjdziesz niemalże na zero z zaocznymi i o kilka tysięcy na plus w porównaniu z bootcampem, po którym zamiast dyplomu będziesz miał.. nic.

Niemniej wiem, że teraz sporo ludzi twierdzi, że to awykonalne więc sugeruje iść na staż/ do pracy i robić mgr zaocznie.

Podejrzewam, że dla tych osób życie towarzyskie i tym podobne są wysoko na liście priorytetów i jeśli coś wymagałoby ograniczenia/rezygnacji z życia towarzyskiego, to znaczy że jest awykonalne ;)

Innymi słowy to jest jak najbardziej wykonalne, ale trzeba się odrobinkę poświęcić i niejednego to przerasta.


Nie znam się, ale się wypowiem
edytowany 1x, ostatnio: superdurszlak, 2019-10-03 12:40
Pokaż pozostałe 7 komentarzy
A ja na przykład już nie mam dziewczyny i mój problem znika :D - scibi92 2019-10-03 13:48
Ja bym powiedział, że bez problemów jest więcej niż z. :D - tdudzik 2019-10-03 13:49
No bo tak jak mówiłem, możesz się z nią podzielić obowiązkami i jest łatwiej, możesz wspólnie wynająć mieszkanie i mieszkać w lepszym komforcie, no i nie musisz tracić czasu na uganianie się za dziewczynami. :D - tdudzik 2019-10-03 13:54
No z jednej strony masz rację, a z 2 masz więcej czasu na siebie. Teraz po zerwaniu uświadomiłem sobie jak dużo mam wolnego czasu. Do czasu kiedy znów zaczne szukać :D - scibi92 2019-10-03 14:08

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 12:24

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 32 minuty temu

0

Ja tam planuje pogodzić 2 rok g***o-studiów z pracą 20h. Za pół roku dam znać czy wykonalne. :D

Pokaż pozostałe 3 komentarze
Mnie się na gówno studiach udało wcisnąć nawet ponad etat gówno pracy ;) - ToTomki 2019-10-03 13:00
Nie no, coś tam się jednak muszę uczyć. :D Ale pewnie mniej niż ludzie na poważnych uczelniach (z drugiej strony sporo się ucze bo mogę a nie bo musze). :) Chociaż swego czasu robiłem mały research i wyszło na to, że ludzie pracują od początku nawet na TCSie. - tdudzik 2019-10-03 13:02
Byłem przez krótki czas na całkiem fajnej informatyce i powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie, że miałbym jednocześnie studiować i pracować. Tyle że dotyczyło to mojego konkretnego przypadku. Miałem ogromne informatyczno-matematyczne tyły. W przypadku zwykłej ogarniętej w temacie osoby może jest to wykonalne, ale nie będę się wypowiadał, bo taką osobą wtedy nie byłem ;) - ToTomki 2019-10-03 13:04
Yup, też jestem na g uczelni :D więc nie ma problemu. A że nie miałem nigdy problemów z matma ani infą to tym łatwiej jest. - xDevil2 2019-10-03 23:00
Jak ktoś na PP studiuje to pewnie dużo ciężej robić chociażby te pół etatu. - xDevil2 2019-10-03 23:02

Pozostało 580 znaków

2020-01-31 12:53

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 49 minut temu

1

Update: Sytuacja bootcampowiczów jest dużo gorsza niż sądziłem. Na stronach publikowane są totalne kłamstwa na temat statystyki zatrudnień. Mój kumpel skończył frontend z react dziennie i z 10 osobowej grupy 1 znalazła zatrudnienie, a wcześniej była samoukiem PHP i była dużo lepsza od pozostałych. Minęło pół roku i nikt ich nie pytał i nie ankietował, czy mają pracę, ale statystyka i hajs się zgadza.

edytowany 1x, ostatnio: renderme, 2020-01-31 12:53

Pozostało 580 znaków

2020-01-31 13:06

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 38 minut temu

Lokalizacja: Silesia

0
Spine napisał(a):

Skoro już poświęciłeś te 3.5 roku na inżyniera, to szkoda by było nie dorobić do tego magistra, co trwa znacznie mniej.

Dziwnie to w życiu bywa. Poszedłem na dzienne magisterskie, ale nie napisałem pracy. W tym czasie o wiele więcej nauczyłem się w pracy. Nigdy podczas rekrutacji nie słyszałem że nie zostałem przyjęty, bo mam tylko inżyniera. Czasem słyszałem inne powody (za słaby angielski, za często zmieniam pracę, chcę za nową technologię)

Josephh221 napisał(a):

Nieco o mnie : skończyłem w tym roku studia inżynierskie (elektronikę) na polibudzie i jestem zapisany na zaoczne magisterskie (informatyka) które mam za tydzień zaczynać :D

Myślałem że takie kombinacje już nie są możliwe. Jednak się myliłem :D
Z mojego doświadczenia, ludzie którzy przekwalifikowani się z elektronika lub automatyka umieją programować, ale zwykle mają problemy z bazami danych np. nie wiedzą co to trzecia postać normalna i ACID


Aż wygooglowałem trzecią postać normalną. Przerabiałem kiedyś materiały z bootcampu w Javie, nawet tam to było, tylko nikt tego nie nazwał ;) - ToTomki 2020-02-02 11:13

Pozostało 580 znaków

2020-01-31 13:58

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 1 godzina temu

Lokalizacja: Piwnica

1
renderme napisał(a):

Update: Sytuacja bootcampowiczów jest dużo gorsza niż sądziłem

Nie, na bootcampy zwykle idą osoby niezaradne życiowo, marzyciele, którzy liczą, że to zmieni ich życie.
Tymczasem jak wcześniej nie miałeś pracy to jakieś kilkumiesięczne szkolenie tego nie zmieni.
To coś jak uczniowie technikum, lub studenci pedagogiki, filozofii, którzy bimbają za hajs rodziców, a potem nagle twarde lądowanie w markecie na kasie.

Za moich czasów gdy bezrobocie sięgało 30% a ofert w necie była garstka to jeszcze można zrozumieć, obecnie to już raczej nie przejdzie.


Pozostało 580 znaków

2020-01-31 19:14

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 49 minut temu

3
[czysteskarpety napisał(a)]

Nie, na bootcampy zwykle idą osoby niezaradne życiowo, marzyciele, którzy liczą, że to zmieni ich życie.
Tymczasem jak wcześniej nie miałeś pracy to jakieś kilkumiesięczne szkolenie tego nie zmieni.
To coś jak uczniowie technikum, lub studenci pedagogiki, filozofii, którzy bimbają za hajs rodziców, a potem nagle twarde lądowanie w markecie na kasie.

Ten moj kumpel w zadnym stopniu nie pasuje do tego opisu. Jest po trudnych technicznych studiach, w ktorych gorna granica zarobkow to 5k i pomiatanie w pracy. Z reszta gadalem z nim i wiekszosc osob byla tam po sensownych studiach, wszak musieli miec kase na kurs. Takie ocenianie ludzi, ktoruych sie nie zna jest bardzo slabe.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0