Studia informatyczne

Odpowiedz Nowy wątek
2018-09-06 17:27
4

Mam takie pytanie do was jako, iż jestem w klasie maturalnej technikum, to zastanawiam się nad wyborem studiów.

Aktualnie wykonuje zlecenia i mam ofertę pracy za 5000/msc (pół etatu). Programuje od prawie 6 lat, stworzyłem własną grę (zebrałem ekipę 8 osob, jednak byłem jedynym programistą) i sprzedaje ją do dystrybucji za 50tyś.

Pracowałem w PHP, js, C++, C#, HTML, CSS. SQL,

Korzystałem z Bootstrapa, Git'a, Zend'a, Gulp, Webpack'a, jQuery, Unity, Anime.js + masa CMS'ów

Stąd takie moje pytanie: Iść na studia czy zacząć już pracować ?
I jeśli studia to polecacie jakieś? I w jakim mieście ?


Pozostało 580 znaków

2018-09-06 17:41
2

Wow, niezły wyczyn, gratulacje.

Moim zdaniem skoro masz już takiego expa to śmigaj od razu do pracy na 1/2 etatu lub na pełny etat + zaoczne. Studia mogą ci się później przydać, a skoro masz dobrego skilla to na twoim miesjcu poszedłbym na dobrą, ale niezbyt wymagającą uczelnie. Jeżeli chcesz poświęcić życie osobiste na rzecz rozwoju to możesz też celować w topowe uczelnie np AGH.

Ja szczerze mówiąc poszedłbym na zaoczne + praca bo jednak studia to studia, ale doświadczenie zawodowe lepiej brzmi. Dziennie + praca na pół etatu to tez nie głupi pomysł, miałbyś wolne weekendy. Studia jednak lepiej mieć, ale nie musi to być koniecznie top uczelnia.

agh to nie frontend i cmsy, więc jeżeli nie jest też dobry z matmy to może się nawet nie dostać. - WeiXiao 2018-09-06 19:00
Powiedzialbym, że lepiej się czuję w Back-Endzie. Front-end'em zajmowałem się dłuższy okres bo od niego zaczynałem. Z matma nigdy nie miałem problemów - MasterOf 2018-09-06 19:32
z tymi wolnymi weekendami to bym znowu nie przesadzał, jak robisz te 1/2-3/5 na studiach to większość weekendów schodzi na wyrabianie się ze sprawami uczelnianymi typu projekty, sprawozdania, kolosy etc. No chyba że zdaniem studiów zaczynasz się interesować tydzień przed sesją, to wtedy owszem, ma się wolne weekendy mimo pracy. - superdurszlak 2018-09-06 23:18

Pozostało 580 znaków

2018-09-06 17:51
1

Idź na studia, rozważyłbym dzienne, bo widać że jesteś ogarnięty więc może otworzą Ci się ciekawsze możliwości przy okazji niż klepanie stronek,jeśli nie masz presji zarobków, a już masz zlecenia to i z tego wyżyjesz nie musisz nigdzie cisnąć na pełen etat.

Pozostało 580 znaków

2018-09-06 18:00
0

@MasterOf: Jeśli chcesz iść na studia, to wybierz zaoczne. Studia dzienne tylko Ci rozwalą karierę na okres przynajmniej 3 lat.

Pozostało 580 znaków

2018-09-06 18:07
2

Opinie dosyc dwubiegonowe :D
Chyba najwazniejsze co sam czujesz na ten temat - ale dobrze mature napisac warto, jak po kilku latach jednak sie zdecydujesz (niekoniecznie nawet na czysta infe) to nie bedziesz w...

Ja tylko powiem ze zazdroszcze ogarniecia siebie, pewnie duzo w zyciu osiagniesz jesli nie przestaniesz sie rozwijac ;)


01110011 01110100 01101001 01110110 01100101 01101110 01110011
edytowany 3x, ostatnio: stivens, 2018-09-06 18:14

Pozostało 580 znaków

2018-09-06 18:41
1

Trochę skomplikowałem sprawę, ponieważ gdy wybierałem szkołe wyższą to postanowiłem spróbować czegoś nowego. A więc poszedłem na elektronikę. Nie mam na niej w ogóle informatyki. Fizyka odpada :D Dlatego zamierzam zdawać informatykę na maturze. Przeglądałem sobie te testy i są nawet łatwe.

Wracając do studiów, rozważałem tylko zaoczne. Nie jestem jakoś pozytywnie nastawiony do dziennych.

Myślałem nad Wrocławiem i Krakowem. Sądzę, że będzie łatwo znaleźć pracę na miejscu. Praca zdalna wymaga ogromnej ilości dyscypliny :D Ale nie wykluczam jej gdyby to była ostateczność.

W aktualnej szkole nie nauczyłem się praktycznie nic odnośnie zawodu, a to dość renomowana szkoła. Nie wiem jak jest na studiach, gdy pytałem to opinie były różne. Niektórzy polecaja, niektórzy odradzają.


edytowany 2x, ostatnio: MasterOf, 2018-09-06 18:42

Pozostało 580 znaków

2018-09-06 18:57
0

Szkole srednia chyba


01110011 01110100 01101001 01110110 01100101 01101110 01110011

Pozostało 580 znaków

2018-09-06 19:01
1

Praca+zaoczne lub ewentualnie jeżeli masz możliwość i chcesz, to na jakąś uczelnie z topki (pytanie jak z matmą).

Dzienne + średnia (i gorzej) uczelnia = strata czasu (a przynajmniej większości)

edytowany 9x, ostatnio: WeiXiao, 2018-09-06 19:06

Pozostało 580 znaków

2018-09-06 19:09
1
WeiXiao napisał(a):

Praca+zaoczne lub ewentualnie jeżeli masz możliwość i chcesz, to na jakąś uczelnie z topki (pytanie jak z matmą).

Dzienne + średnia (i gorzej) uczelnia = strata czasu (a przynajmniej większości)

Mam matematyke rozszerzona w szkole i taka też planuje zdawać na maturze. Nie miałem z nią nigdy problemów.


edytowany 1x, ostatnio: MasterOf, 2018-09-06 19:10
Pokaż pozostałe 6 komentarzy
Jak rozumiem sam swoja mature strzeliles na 100% tudziez ocene 6 czy oceniasz to z perspektywy czlowieka dojrzalszego i z wiekszym doswiadczeniem matematycznym?;) - stivens 2018-09-06 20:20
dobra, zaszarzowalem za mocno :) 2x100 moze byc ciezko przez stres i roztrzepanie (jak u mnie, ja strzelilem 100 i 96). Chociaz tak jak mowie, to naprawde sa schematy IMO. Niesmiertelny kielbasa + testy z poprzednich lat i jazda. Akademicka matematyka to co innego :) - Leroy 2018-09-06 20:29
Kiełbasa? ahh, jesteś jednym z tych, co poszli grubo na łatwiznę. Ja sam wyprowadzałem wszystkie wzory i twierdzenia podczas egzaminu do zadań, które widziałem pierwszy raz na oczy /s - WeiXiao 2018-09-06 20:31
No wlasnie, 90+ do zrobienia, 100% w skorze maturzysty zdarza sie rzadziej - stivens 2018-09-06 20:36
Nigdy nie należy nastawiać się zbyt optymistycznie na maturę, bo można się na tym baardzo przejechać. Można np. całe gimnazjum i szkołę średnią przelecieć z 6 z matematyki z góry na dół, ch*je muje dzikie węże, na próbnych rozszerzeniach zbliżać się do upragnionych 90%, a potem koncertowo sp***lić bo stres, bo tu człowiek się zagapił, tu pomylił w obliczeniach, i rzutem na taśmę 70% przekroczył. I o dobrych studiach mógł zapomnieć. - superdurszlak 2018-09-06 23:27

Pozostało 580 znaków

2018-09-06 20:54
1

Zależy ;)
Studia to: jakieś projekty w stylu: kompilator, serwer, symulacje przysylu pakietów, własny język, własną bazę danych, akademię cisco, liczenie całk/macierzey, implementowanie tablic, list, kopiecow, stert, drzew czerwono-czarnych, algorytmu belmana-forda, grafów, coś z arm czy pierwsze projekcji fpga. Większość na starych sprzętach, z zbyt mała ilością czasu by zrobić coś sensownego, zanurzonymi prowadzącymi i ludźmi którzy mają problem z hitem na 2. roku.
Jeśli chodzi o powszechne javy-c#-js'y to mam wrażenie że lepiej by było gdyby tego nie prowadzili (poziom tak niski i tak stare technologie...).
Ja bym poszedł na zaoczne dla papierka. Poznać jakieś tematy/literaturę (Cormen nie taki straszny; można ominąć większość wzorów i skupić się na samym działaniu/algo, a i tak będziesz w czołówce roku/rynku).
Co do Wro- zaocznie nie ma na PWr i UWr. Zostaje DWS i Stosowana. Niby we Wrocławiu wiecej pracy w nie-java*, ale to kto wie.

Pozostało 580 znaków

2018-09-06 21:12
1
MasterOf napisał(a):

W aktualnej szkole nie nauczyłem się praktycznie nic odnośnie zawodu, a to dość renomowana szkoła. Nie wiem jak jest na studiach, gdy pytałem to opinie były różne. Niektórzy polecaja, niektórzy odradzają.

W tym roku skończyłem technikum informatyczne(zdałem maturę i wszystkie egzaminy zawodowe), które również jest renomowane, ma zdawalność matur na poziomie 96%, itp. I również tam prawie niczego konkretnego się nie nauczyłem. Niestety polskie szkoły to syf, gdzie uczysz się wszystkiego z wyjątkiem tego co się przyda w pracy. Ja idę na studia informatyczne zaoczne tylko dla papierka i dla statusu studenta, który ułatwi mi dostanie pierwszego stażu/pracy. Jeśli robiłeś z programowania konkretne rzeczy, to nie spodziewaj się, że z tego poszerzysz wiedzę, bo miałem okazję robić dla studentów projekty zaliczeniowe tak, że dostawali oceny rzędu 4-5 i uwierz mi, to nie były jakieś trudne rzeczy.

Pokaż pozostałe 11 komentarzy
A o ile w dobrej/bardzo dobrej szkole różnica w poziomie uczniów przekłada się głównie na stopień zaawansowania ZA, to w niezłej nie musisz być jakąś wybitną jednostką, żeby skończyło się na sytuacji nerd vs reszta świata :) posiadanie poza szkołą nerdowskich zainteresowań w stylu informatyka, fizyka jądrowa czy astrofizyka też nie pomagają w utrzymaniu relacji z rówieśnikami ;) - superdurszlak 2018-09-07 06:14
Widzę, że konwersacja tutaj zeszła kompletnie już na inne tory :D Mysle, że wystarczy być nomalnym i otwartym. Ktoś jest nerdem przez osobowość a nie przez wiedzę. Dodatkowo na infie świat się nie kończy. Z ludźmi trzeba rozmawiać, kontakty międzyludzkie są tak samo ważne jak wszystko inne - MasterOf 2018-09-07 07:28
Tak, tylko ciężko jest nawiązać kontakt z ludźmi, gdy wasze zainteresowania są zbiorami rozłącznymi, a zalewać sę z nimi w trupa też nie masz ochoty ;) a udawanie na siłę, że kogoś ciekawi nie wiem, sport czy że lubi gatunek muzyki od którego tak naprawdę krwawią mu uszy i więdnie mózg jest słabe - superdurszlak 2018-09-07 07:34
No ja rozumiem, jednak nie wierzę że wśród setek nie da się znaleźć ludzi, z którymi można normalnie pogadać - MasterOf 2018-09-07 08:13
@superdurszlak: ale ja nigdzie nie pisałem, że to ma być trade off pomiędzy znajomymi, a hobby, tylko pomiędzy poświęcaniem czasu na szkołę (egzaminy sprawdziany zadanka itd), a hobby. - WeiXiao 2018-09-07 20:21

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0