Wykłady z informatyki politechnika/uniwersytet

Odpowiedz Nowy wątek
2010-12-30 12:12
Zbigniew Kopytko
0

Witam,
Ostatnio zainteresowało mnie coś takiego by pojechać na wykłady z informatyki na politechnikę/uniwersytet.
Mieszkam koło Opola, lecz tam poziom informatyki jest tak żałosny, że jak przyszedł do szkoły praktykant to ja go uczyłem, a nie on mnie. Interesowały by mnie uczelnie we Wrocławiu (UW lub PWR) lub Krakowie (AGH).
Chodzi mi o coś takiego jak dni otwarte itp.
Pozdrawiam,
Zbigniew

Pozostało 580 znaków

2010-12-30 12:35
0

Na większość wykładów na polskich uczelniach wejdziesz bez problemu udając studenta.

Pozostało 580 znaków

2010-12-30 12:36
2010-12-30 15:39
Zbigniew Kopytko
0

Ten wazniak to miał byś żart ?
Jeśli tak to nieśmieszny.

Na wykłady dla studentów raczej nie wejdę, ze względu na wiek ( 16 lat ).

Niby dlaczego ? A na ważniaku świetne rzeczy. Sam się z tego ucze na parę kursów. - lukas_gab 2010-12-30 15:45

Pozostało 580 znaków

2010-12-30 15:50
Zbigniew Kopytko
0

Czy wy ludzie potraficie czytać?
Zacytuję "zainteresowało mnie coś takiego by pojechać na wykłady z informatyki na politechnikę/uniwersytet."

a czy ty jestes glupi? dostales link z wykladami, nie podoba sie to sp1erdalaj do gimnazjum :P - cepa 2010-12-30 22:55

Pozostało 580 znaków

2010-12-30 15:53
0

To co mam ci pociągu poszukać i bilet wykupić ? Wsiadasz, jedziesz, wysiadasz, idziesz na polibude, siedzisz na wybranych wykładach, wychodzisz, jedziesz do domu .... po drodze możesz coś zjeść, wypić czy udac się do toalety ... o to chodziło ?

Pozostało 580 znaków

2010-12-30 15:57
Zbigniew Kopytko
0

Chodziło mi czy jest taka możliwość, a jeśli tak to kiedy coś takiego się odbywa oraz jakieś podstawowe informacje.

Pozostało 580 znaków

2010-12-30 16:19
0

Koleś, powiedz czego od nas oczekujesz? Czy mu wyglądamy jak informacja? Jeżeli chcesz sobie jechać na dni otwarte to wejdź na stronę uczelni i znajdź info kiedy organizują albo zadzwoń do dziekanatu czy biura rekrutacji i się dowiedz. W czasie dni otwartych jednak nie spodziewaj się wykładów takich w jakich uczestniczą studenci.

Jeżeli chcesz iść na jakiś wykład to musisz we własnym zakresie znaleźć sobie plan na stronie wydziału, kupić bilet i jechać. Wmieszasz się w tłum i bez problemu wejdziesz na wykład. W wykładach z reguły uczestniczy cały rok, albo nawet dwa kierunki więc jest od kilkudziesięciu do kilkuset osób. Nikt nie sprawdza dokumentów chyba, że na egzaminie.

http://wazniak.mimuw.edu.pl to nie jest żart! Masz tam materiały dydaktyczne, które zostały opracowane przez cztery znane polskie uczelnie UW, UJ, PP i PW. Jeżeli chcesz wiedzieć co jest na studiach, poznać jakieś zagadnienie na poziomie akademickm to nie znajdziesz lepszego miejsca.

edytowany 2x, ostatnio: AdamPL, 2010-12-30 16:23

Pozostało 580 znaków

2010-12-30 16:22
0

Kiedy sa wyklady mozesz sprawdzic sam - wejdz na strone uczelni/wydzialu i zobacz rozklad zajec. Wejsc mozna bez problemu i nikt nie zwroci na Ciebie uwagi. No moze jakis student zauwzy, ze ktos nowy przyszedl i sie zacznie zastanawiac kim jestes, ale wykladowca...? Nie ma szans, zeby zauwazyl. To nie szkola, zeby nauczyciel znal cala klase z imienia. U mnie na wydziale (zwlaszcza na pierwszym roku) sie zdarza(lo), ze ktos przychodzil na wyklad z kumplem/kolezanka/dziewczyna/chlopakiem i nie bylo to nic nadzwyczajnego... Naprawde nie rozumiem w czym widzisz problem - najwyzej przy okazji napiszesz jakies kolokwium i dostaniesz swoja pierwsza 2 w zyciu :P


Pisze programy/skrypty na zlecenie/zaliczenie - c/c++/asembler/java. GG - 2100119, mail w profilu.

Swoją pierwszą dwóję to już raczej dostał w gimnazjum czy gdzie on tam chodzi... - AdamPL 2010-12-30 16:27
Mialem na mysli pierwsza 2 w jego karierze studenta, chociaz kto wie - moze nalezy do tej waskiej grupy popaprancow, ktorzy wszystkie szkoly przeszli na samych 5/6, a tylko czasem dostawali 3/4 ;p - cyriel 2010-12-30 16:34
Dodatkowo wykładowca ma płacone za wykład nie za łebka. Ćwiczenia i laborki sa opłacane od głowy, chociaż na fizyce taka jedna maturzystka przychodziła na ćwiczenia zawsze a prowadzący nie robił problemów tylko się ciszył, że są jeszcze ludzie którzy chcą się uczyć. - lukas_gab 2010-12-30 17:46

Pozostało 580 znaków

2010-12-30 19:03
0
AdamPL napisał(a)

Na większość wykładów na polskich uczelniach wejdziesz bez problemu udając studenta.

Udając - tak jak 90% osób, które tam przebywa. ;)

Jeżeli chcesz sobie jechać na dni otwarte to wejdź na stronę uczelni i znajdź info kiedy organizują albo zadzwoń do dziekanatu czy biura rekrutacji i się dowiedz.

Mówisz to tak, jakby ktokolwiek kiedykolwiek dodzwonił się do dziekanatu. ;P


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
Raz dzwoniłem, bo myślałem, że dowiem się czegoś więcej niż wycieczką osobistą. Zostałem jedynie jeszcze bardziej zjebany niż osobiście i tak nic nie wiedziałem, i tak musiałem 2h w kolejce potem stać ... nie warto . - lukas_gab 2010-12-30 19:09
u nas jest najzajebistsza babka z dziekanatu. każdy problem rozwiąże, nawet jak jest Twoja wina, Twoja wina, Twoja bardzo wielka wina :) ale to tylko nasz kierunek taką ma, reszta to różnie bywa.. swoją drogą to jest druga napotkana w moim życiu osoba, której przyznałem status osoby-która-bezwzględnie-powinna-dostać-podwyżkę :) - dzek69 2010-12-30 19:26
Byłem kiedyś na pwr na W8 przez parę dni i tam była zajebista Beatka w dziekanacie. Super kobieta. Jak dostałem się na W4 to chciałem się wypisać z W8 i nawet bez potwierdzenia etc. wydała wszystkie moje dokumenty. Niestety na W4 mamy odwrotność pani z W8 - najwidoczniej uprzejmość pań z dziekanatu na każdej uczelni jest stała, po prostu jak jedna troche milsza to druga musi bilans wyrównać ;p - lukas_gab 2010-12-30 19:29
było się przenosić? ;p - dzek69 2010-12-30 20:38
Wiesz ... wtedy to człowiekowi się oczy się świeciły bo to W4 ! Tak sie mówiło, teraz wiem, że to takie młodociane podniety. - lukas_gab 2010-12-30 20:42

Pozostało 580 znaków

2010-12-30 19:29
0

Zbigniewie, lukas_gab wszystko Ci wyjaśnił.
Ja na wykłady przyprowadziłem już kumpla (wtedy liceum), siostrę parę razy (też liceum), ktoś jeszcze był ale nie pamiętam kto to. W najgorszym, najczarniejszym przypadku poproszą, żebyś wyszedł, ale szanse na to są bardzo bardzo małe. A możesz komuś nawet prezent zrobić, i się podpisać na liście obecności za tego kogoś :)


Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0