OpenSource sux ?

2006-09-05 18:35

Rejestracja: 13 lat temu

Ostatnio: 11 lat temu

0

W watku zalozonym przez uzytkownika Adam.Pilorz pod tytulem CVS - z jakich opcji korzystacie najczęściej? rozpoczela sie dyskusja na temat oprogramowania open source. Jak slusznie ktos w nim zauwazyl, nie byl to odpowiedni watek na tego typu dyskusje. Z tego wlasnie powodu postanowilem zalozyc nowy, w ktorym bedzie mozna ciagnac dalej ta swieta wojne :)

vixen03 w watku Adama napisal:

bo wszystko co opensource sux! :-P jedynie firefox daje rade ;-)

oraz

przede wszystkim Linux ;-) czymkolwiek jest Qt tez. PHP jest jak demokracja: olbrzymie zlo konieczne [diabel] na dzien dzisiejszy fakt wyzszosci zastosowan komercyjnych nad otwartymi jest niezaprzeczalny i bezdyskusyjny. nie chodzi tylko o jakosc samego produkt ale takze jego 'otoczke': helpdesk, gwarancja itd.

w tej 'swietej wojnie' opensource wygrywa oczywiscie bitwy ale poki co komercja wygrywa wojne ;-P

Jezeli ktos ma ochote skomentowac te opinie to zapraszam do dyskusji :)

Pozostało 580 znaków

2006-09-05 19:06

Rejestracja: 15 lat temu

Ostatnio: 7 lat temu

0

:-[ ani nie wszystko co open source jest do bani ani wszystko komercyjne jest do niczego, tu i tu sa dobre programy... watek zaczyna przypominac swieta wojne windy z linuxem ;-P


Pozostało 580 znaków

2006-09-05 19:14

Rejestracja: 16 lat temu

Ostatnio: 9 lat temu

0

No to ja tutaj wyłożę swojego asa. To, że coś jest OpenSource nie oznacza, że nie jest komercyjne. Mozilla Foundation, Red Hat, MySQL, to tylko przykłady potężnych firm o milionowych dochodach, które zajmują się oprogramowaniem komercyjnym OpenSource. Red Hat i MySQL są przykładami firm, które dostarczają najwyższej jakości produkty, a jednocześnie gwarantują swoim klientom (mówię o tych, którzy KUPUJĄ komercyjne, profesjonalne wersje aplikacji, które mimo to są OpenSource) stałą i na najwyższym poziomie obsługę techniczną. Stąd argumenty vixen'a odnośnie tego, że "a dzien dzisiejszy fakt wyzszosci zastosowan komercyjnych nad otwartymi jest niezaprzeczalny i bezdyskusyjny. nie chodzi tylko o jakosc samego produkt ale takze jego 'otoczke': helpdesk, gwarancja itd." traci jakikolwiek sens (przynajmniej ja nie widzę poparcia tej tezy).


Grunt to uziemienie...

Pozostało 580 znaków

2006-09-05 20:01
Moderator

Rejestracja: 14 lat temu

Ostatnio: 1 rok temu

Lokalizacja: Londyn

0

Ogólnie nie lubię się kłócić, na forum także, no ale jak widzę takie rzeczy, to mnie karci [diabel]

przede wszystkim Linux

omg...

czymkolwiek jest Qt tez

Ech... człowieku, mógłbyś się chociaż nie wypowiadać negatywnie o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia (jak widać)? :/

PHP jest jak demokracja: olbrzymie zlo konieczne

Pff... Nie no, no dobra - ok, słuchamy co masz do zarzucenia PHP ;)

jedynie firefox daje rade

Dlaczego tylko on? Wytłumacz. Czyżbyś nie miał za wiele wspólnego z innymi produktami OpenSource?</quote>


homepage
<font size="1">Jeśli starasz się, by Twój system był idiotoodporny, zawsze znajdzie się idiota, który jest bardziej pomysłowy od Ciebie.</span>

Pozostało 580 znaków

2006-09-05 20:11

Rejestracja: 15 lat temu

Ostatnio: 7 lat temu

0

nie no bez sensu - jak można wrzucać całe oprogramowanie open source do jednego worka ?
to jak jest sobie jakiś super program, nagle autorowi odbija szajba i otwiera swoje źródła (whatever) to program staje się automatycznie beznadziejny ?

jedyne co jest złe w open source to to że jest open source - tj. jeśli jest to powiedzmy jakiś serwer www, to ktoś ma znacznie prostszą drogę do znalezienia w nim dziury i zaatakowania serwisów które z owego serwera korzystają. Tylko co czwarta osoba znajdująca dziurę poinformuje autora programu o niej, pozostali zostaną sobie obojętni albo wykorzystają dziurkę w swoim celu (a 90% z tych co czwartych osób jest bardziej wkurzające dla autora programu od poprzednich trzech ale to już inny temat)*

*Nie pytać mnie skąd wziąłem te dane - wymyśliłem. 90% osób uwierzy we wszystko co jest ujęte w dane statystyczne


Dwie zasady gwarantujące sukces:
1. Nigdy nie mów nikomu wszystkiego<span style="color: white">

Pozostało 580 znaków

2006-09-05 20:13

Rejestracja: 17 lat temu

Ostatnio: 8 lat temu

0

vixen03 nie wie o czym mowi natomiast 0utsideR i Adam.Pilorz wyczerpali temat, koniec.

Pozostało 580 znaków

2006-09-05 21:21
Administrator

Rejestracja: 18 lat temu

Ostatnio: 1 godzina temu

0

Hmm... nie no mysle ze powinnismy dac mozliwosc do wypowiedzenia sie przeciwnikom OpenSource... co oni mysla na ten temat?

Pozostało 580 znaków

Bluebat
2006-09-05 21:53
Bluebat
0

Lubię ideę opensource, korzystam z otwartych programów itd. Uważam jednak, że jest w większości zbyt kiepska koordynacja, co jest wcielane do kolejnych wersji.
Chociażby linux, źródła zaśmiecone mało potrzebnymi "ulepszaczami" które niby maja przyspieszyc, ale działają odwrotnie.

Podobnie jest z wieloma programami, gdzie każdy dokłada coś od siebie co prawie nie jest selekcjonowane :/ Szkoda, bo programy otwarte mogły by być szybsze i lepsze, gdyby zachowywać mały kod, szybki i prosty a skuteczny.

Tak samo programowanie schodzi na psy przez te wszystkie wizuale, buildery itd. Kliknij, wpisz nazwę programu i pochwal się znajomym. Tylko taki kod skompilowany zamiast 20kb, jak pozadny C z winapi i openglem, to ma 350kb, albo nawet więcej, ładuje się latami i działa wolno jak żółw.

Oczywiście autorzy piszą wymagania sprzętowe i 'dzieci neostrady' kupują jakies intele core 10 triple super duper fast i karty graficzne łączone po 4 przez cross-fire i obydwie strony są zadowolone. Taki sam program, gdyby programista się postarał i napisał go chociażby obiektowo w c++, samemu robiąc warstwę abstrakcji na gui, zeby łaziło pod winda, linuxem i makiem, taki program działał by pięknie na celeronie 333mhz, 64mb ramu. Ludzie wtedy zamiast wydawac kase na kompa, chętnie by dali pare złotych dotacji na taki program.

Oczywiscie przez visuale jest szybciej i prosciej, a jednak może lepiej by było postarać się, poświęcić trochę czasu i napisac porzadny program, o czytelnych żródłach, który pójdzie na każdej maszynie.

NIE dla M$, NIE dla Visuali i Kreatorów, NIE dzieciom neostrady, które jarają się kolejnymi Vistami i sprzętem, na który wydają tysiące.

Pozostało 580 znaków

2006-09-05 22:18

Rejestracja: 14 lat temu

Ostatnio: 8 lat temu

0

Taaa... ale pomysl o tym, ze dzisiaj liczy sie nie tyle optymalizacja aplikacji, co szybkosc ich tworzenia. Hipotetyczna firma zamawiajaca software chce, zeby byl napisany szybko i sprawnie, bo wtedy zaplaci prawdopodobnie normalna cene i poniesie niskie koszty. W przypadku pisania dlugiego, ale skrupulatnego firma oczekuje dluzej i zazwyczaj ponosi wyzsze koszty. A kupno troche lepszego sprzetu to nie jest duzy problem. Wez przyklad informatyzacji ZUSu. Nie problem w tym, ze komputery sa za wolne, ale w tym, ze oprogramowanie nie jest takie jak wymaga ustawodawca (inna sprawa, ze to dlatego, ze czesto zmieniaja sie ustawy...).

Oprogramowanie open source za to bardzo fajnie sprawdza sie np. w kryptologii. Wszystkie mocne algorytmy szyfrujace/skracajace (MD5, AES, RSA, itp) sa open source, bo trudnosc algorytmu opiera sie na matematyce, a nie na ukryciu kodu. Z jakiegos powodu (albo backdoor albo wlasnie slaby algorytm) kody wiekszosci amerykanskich algorytmow nie sa znane (np. DES). Dzieki podejsciu open source rozne organizacje moga testowac rozne rozwiazania i sprawdzac ich potencjalne slabosci. Dzieki temu chyba Apache tak bardzo sie rozwinal, ze wszystkie dziury naprawiane sa od razu i nie trzeba oczekiwac na konkretny zespol programistyczny firmy, zeby wydal service packa...

pozdrawiam
johny


You need to learn how to walk
before you can run

Pozostało 580 znaków

2006-09-05 22:24
Moderator

Rejestracja: 17 lat temu

Ostatnio: 9 godzin temu

0

Widzę że Bluebat tutaj w większej części inny temat poruszył, ale nie o tym mamy dyskutować, a o open source. Choć chętnie bym się odniósł i do tamtego ;)

Idea jest szczytna. Swobodny dostęp do oprogramowania i jego kodu, na którym możemy się uczyć, który możemy modyfikować, który możemy sprawdzać w poszukiwaniu błędów. A firmy mogą ciągnąć kasę za ich własne modyfikacje, za pudełka, wsparcie i co tam jeszcze.

Na bazie ruchu open source powstało sporo świetnych programów - od sztandarowego GNU/Linuksa przez Firefoksa, GIMP-a, Apache, PHP do Songbirda, 7-zip czy co tam stworzono. Super. Jednak nadal nie ma aplikacji które dorównywały by idealnie swoim komercyjnym odpowiednikom (przynajmniej w większości - bo są wyjątki, które konkurencyjne, komecyjne aplikacji przewyższają). Niestety - bojownicy o wolności się znaleźli i próbują wmawiać, że odpowiedniki wszystkiego są i że tylko ich należy używać i że do wszystkiego są dobre. Denerwujący ludzie. Ale to ludzie.

Mi osobiście też zupełnie nie odpowiada wirusowość licencji GPL. Ostatnio tworząc pewną aplikację byłem zmuszony wydać ją na licencji GNU GPL. Osobiście wolę używać licencji GNU LGPL by każdy mógł swobodnie z mojego kodu korzystać i nie był zmuszany do wybierania jakiś warunków licencji, jakie mu niekoniecznie muszą odpowiadać.

Open Source daje możliwość dzielenia się kodem, korzystania z gotowych, sprawdzonych rozwiązań (ostatnio na przykład piszę aplikację korzystając ze świetnego otwartego frameworka do PHP). Pozwala zwykle tanim kosztem uzyskać dostęp do aplikacji naprawdę świetnych. Niestety - czasem jakość pozostawia wiele do życzenia - wiele projektów jest stale w wersji beta, wiele ledwo zipie i autorzy się przestali nimi interesować na poziomie wczesnej wersji alpha.

Fajnie że taka inicjatywa jest, fajnie że ma wielu zwolenników i życzę programistom aby im szło jak najlepiej. Ale naprawdę - niektóre akcje zwolenników, zwłaszcza Linuksa, wołają o pomstę do nieba. A szkoda, bo wolność oprogramowania to takżę wolność wyboru między otwartym i zamkniętym.

PS. "When you program Open Source, you are programming communism! A remind from your friends at Microsoft!"

Pozostało 580 znaków

2006-09-05 23:33

Rejestracja: 15 lat temu

Ostatnio: 3 lata temu

0

statnio tworząc pewną aplikację byłem zmuszony wydać ją na licencji GNU GPL
zapewniam ciebie, ze nie byles zmuszony :) tu chodzi wlasnie o to, zebys przeanalizowal sytuacje i stwierdzil, co sie bardziej oplaca: pisac swoj kod na swoich warunkach, czy laczyc kod na warunkach pierwszego autora. tak, fajnie, ze jest LGPL - ale gdy ktos tworzy kod, to on decyduje, jak ktos go moze wykorzystac.
ta wirusowosc GPL, to raczej taki wirus manualny, pochodzacy z krajow nierozwinietych, gdzie to sam kasujesz sobie dane ;)

//to tylko takie wtracenie, nie ciagnijmy tego, bo temat zejdzie na bok.

Pozostało 580 znaków

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0