Jaką kawę pijecie? Co wam to daje? Dlaczego pijecie?

Odpowiedz Nowy wątek
2015-01-04 19:55
dawaj_milion
0

Dla przyjemności? Żeby nie spać i móc dłużej pracować? Bo inni piją to ja też? Jaką kawę pijecie? Rozpuszczalna? Jaka konkretnie? Nie pytam czy pijecie, bo większość pewnie czasem pije. A pewnie duża część codziennie.

Ja pije żeby mieć kopa. Szczególnie jeśli trzeba pracować nad czymś do późnych godzin. Czasem dla przyjemności, do tego coś słodkiego, ale to czasem. Ogólnie nie smakuje mi sama kawa z wodą. Cukru jako takiego nie używam, więc dolewam trochę mleka, wtedy jest "do wypicia". Piję rozpuszczalną. Nie wiem dlaczego, ale zauważyłem, że rozpuszczalna rozpuszczalnej nierówna. Jak pije Milicano z Jacobsa (o ile się nie mylę), to nawet daje radę, jakiegoś kopa daje. Jak się tak ze 3-4 łyżki da :D Z kolei taka Nescafe Barista w ogóle nic nie daje, w ogóle nie czuć w niej tej "gorzkiej nutki kawy". A niby to kawa i to kawa. Nie wiem czy lepsza nie byłaby "taka z fusami" tylko, że jak taką robię, to muszą ją odcedzać dwa razy, bo mnie te fusy wkurzają.

Właśnie sobie kawę strzeliłem, nocka długa, na zdrowie!

Pozostało 580 znaków

2015-01-04 19:56
1

Nie pije kawy. Zdarzyło mi sie raptem kilka razy w życiu. Pije za to herbatę, ale dlatego że lubię. Nie ma dla mnie żadnych "efektów ubocznych".


Na PW przyjmuje tylko (ciekawe!) zlecenia. Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie.

Pozostało 580 znaków

2015-01-04 20:02
dawaj_milion
0

A zdarzało Ci się, albo zdarza pracować dłuuugo i odczuwać zmęczenie? Pytam, bo może akurat tego nie odczuwasz. Albo nigdy nie zdarzyło Ci się pracować nad czymś np. od 10 rano do 10 rano następnego dnia (z przerwami, ale bez snu) potem niedługi sen 3h i znowu do roboty... Jeśli jednak takie akcje się zdarzały, to jak sobie radziłeś ze zmęczeniem? Herbata (teina)?

Pozostało 580 znaków

2015-01-04 20:03
6

Nie pije kawy, bo nie lubię, ani nie uważam, że potrzebuję uzależniać się od czegoś, co sprawi, że przez parę tygodni będzie fajnie, a potem z tym będę się czuł jak dziś bez tego, a bez tego kiedyś nie będę mógł się dobudzić.

<font size="1">Ale fajne zdanie stworzyłem.</span>


edytowany 1x, ostatnio: dzek69, 2015-01-04 20:03
+1 za flow :D - azalut 2015-01-04 21:53

Pozostało 580 znaków

2015-01-04 20:20
0
dawaj_milion napisał(a):

Dla przyjemności? Żeby nie spać i móc dłużej pracować? Bo inni piją to ja też?

Ja piję, gdy jestem niewyspany i znajduję się w miejscu, w którym spać nie wypada (np. w pracy rano, albo podczas ważnego szkolenia tudzież jeszcze ważniejszej konferencji z klientem), w sumie wychodzą ze 3 słabe w dzień roboczy i czasem na rozbudzenie w weekend.

Jaką kawę pijecie? Rozpuszczalna?

"Kawa rozpuszczalna" to chemia, a nie kawa.

Nie wiem dlaczego, ale zauważyłem, że rozpuszczalna rozpuszczalnej nierówna.

Często na opakowaniach są oznaczenia mocy i smaku kawy, warto się z nimi zapoznać, żeby uniknąć takich "niespodzianek".

Nie wiem czy lepsza nie byłaby "taka z fusami" tylko, że jak taką robię, to muszą ją odcedzać dwa razy, bo mnie te fusy wkurzają.

"Ta z fusami" nazywa się mielona. Ludzkość już dawno rozwiązała problem fusów za pomocą ekspresów przelewowych. :)


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
Ja jak jestem niewyspany to pije napój energetyzujący i pomaga. - pol90 2016-09-29 11:06

Pozostało 580 znaków

2015-01-04 20:20
0

Czasami jakieś różne cappuccino z proszku. Dla smaku. Nigdy nie zauważyłem żadnego "działania".

Mocna kawa czarna mi przez gardło nie przejdzie.

Pijam herbatę w dużych ilościach i różnych rodzajach - zarówno szlachetne gatunki z herbaciarni jak i najtańsze siano z biedronki.
I różne inne "ziółka" - miętę, rumianek, pokrzywę, yerba mate, rooibos...

PS. ale miałem kiedyś kawę w doniczce. rosła ale nie zakwitła.

edytowany 2x, ostatnio: Azarien, 2015-01-04 20:23

Pozostało 580 znaków

2015-01-04 20:45
2

Tylko w sytuacjach wyjątkowych, jak trzeba nockę zarwać bo jakiś projekt czy zaliczenie, i to raczej kiedy już redbull się skończył. To tam może kilka razy do roku.

edytowany 1x, ostatnio: dam1an, 2015-01-04 20:47

Pozostało 580 znaków

2015-01-04 20:46
2

Ja pijam soki z wyciskarki, polecam.

Pokaż pozostałe 3 komentarze
@datdata: jest istotna różnica między "sokowirówką" a "wyciskarką". poczytaj o zadach i waletach jednego i drugiego. - Azarien 2015-01-05 14:47
Sokowirówka Predom to było coś. Kamienie mieliła. A te obecne potrafią paść od marchewki... (true story) - Marooned 2015-01-13 16:44
@Marooned: jestem na etapie szukania na Allegro tego typu sprzętu, polecisz jakąś firmę? ;-) - Azarien 2015-01-13 16:57
Niestety, nie polecę. Obie mamy mają jakieś nowoczesne (nie pamiętam.. chyba jeden to Philips, ale musiałbym zapytać), wcale nie tanie.. raczej średnio-górna półka.. twarda marchew potrafi zatrzymać silnik, kupa czyszczenia, za duże przerwy i kawałki nieprzemielonych warzyw zatykają wlot.. generalnie albo mieliśmy pecha albo słabo na tym rynku. 20 lat temu mieliśmy taką (link pierwszy z brzegu): http://olx.pl/oferta/sokowiro[...]dom-va370-CID628-ID6lT9X.html - to ta, co "mieliła kamienie" (a przynajmniej tak ją zapamiętaliśmy) - Marooned 2015-01-13 18:17
ooo.. taką to z dzieciństwa też pamiętam :-) - Azarien 2015-01-14 00:58

Pozostało 580 znaków

2015-01-04 20:55
dawaj_milion
0

@dam1an co do RedBull'a to zdarzyło mi się parę razy to pić, ale nie wiem czy nie lepiej wypić, jak to można z wypowiedzi wnioskować, kawę mieloną. Chodzi mi o sporą zawartość cukru.

@spartanPAGE ja czasem kupuję te "świeże soki" z Marwitu. To w kategorii "zdrowie i przyjemność", bo kopa raczej nie dają, chociaż... Zajrzyjcie sobie w wolnej chwili tutaj: http://www.rozwojowiec.pl/2671/wieksza-wydolnosc-napoj :)

Kupny za drogi :P A że maszynka przytargana do domu... - spartanPAGE 2015-01-04 21:44

Pozostało 580 znaków

2015-01-04 20:57
1

Ja piję raczej towarzysko, tzn. przy okazji spotkania na mieście, albo w domu czy w pracy jak więcej osób pije, ale to też nie zawsze. Nigdy rozpuszczalnej, zazwyczaj z ekspresu, mieloną lepszej jakości. Nie czuję żadnego "kopa" po kawie, niezależnie od pory, ba wręcz bym powiedział, że mnie usypia :P Ale jak spora część poprzedników uwielbiam herbatę :)


Pozostało 580 znaków

2015-01-04 21:10
Krwawy Samiec
4

Kawy nie pije. W całym swoim życiu chyba wypiłem tylko dwie filiżanki i to mi wystarczyło by więcej nie pić. Nie smakuje mi.

Jeśli chodzi o napoje, to zdecydowanie preferuję... czystą niegazowaną wodę. Jednak na samej wodzie jechać nie można bo to wcale nie jest zdrowe, więc do tego dochodzi herbata lub wspomniane soki wyciskane z owoców.
Czasami - niestety - także soki chemiczne, chociaż staram się pić ten syf rzadko.

W pracy wiele osób dziwi się, że kawy nie piję, baa nawet uważa mnie za nieco dziwnego z tego powodu :)
Co do kopa w pracy to mam kilka zasad:

  • Po 1 pracuję wtedy gdy mam na to ochotę. Jeśli ochota jest mniejsza to pracuję mniej. Na uwadze mam jednak cały czas DeadLine.
  • Po 2 do niczego się nie zmuszam. Jeśli czuję, że nie chcę już pracować to dalsza praca tylko spowoduje błędy lub dziwne konstrukcje w kodzie
  • Po 3 Jeśli trzeba dodać kopa, jeśli czas nagli, jeśli DeadLine jest tuż tuż... to pracuję tak jak zawsze i w ogóle się tym nie przejmuję. Zwiększony stres, większy nacisk na szybkość, więcej pracy oraz zmniejszona koncentracja powodują więcej błędów. Więcej błędów powoduje więcej pracy i debuggowania, a to zwiększa ilość potrzebnego czasu na pisanie kodu. Praca w stresie czasowym wygląda, więc u mnie tak samo jak bez tego nacisku. Cudów nie da się zdziałać niezależnie od wszystkiego.
  • Po 4 Jeśli trzeba pracować w nocy to... nie pracuję w nocy, a jedynie wstaję wcześniej rano. Osobiście lepiej pobudzony jestem rano i lepiej myślę o 6 rano, niż np. o 18. Zdarza mi się programować nawet o 22 lub 23, ale tylko w sytuacji gdy spełniony jest warunek 1 (chęć do pracy).
  • Po 5 Byłem wychowany i dalej tak mam, że wszelkie używki (narkotyki, kawa etc.) są niezdrowe, niedobre i dają tylko chwilowego kopa. Co więcej uważam, że częste je stosowanie zmniejsza naturalne bodźce organizmu do tych czynności (jak np. chęć do pracy, siły do pracy, bezsenność etc.) co tylko potęguje potrzebę zwiększania lub stosowania tych używek przez całe życie.

Oczywiście nie każdy uważa moje zasady za godne naśladowania, czy też warte stosowania jednak mnie nigdy nie zawiodły.
Nie jestem jednak uprzedzony do kawy, ot po prostu nie smakuje mi podobnie jak wiele innych rzeczy (piwo, wódka, ale już dobre wino od czasu do czasu jest ok) i nie sądzę by było mi do czegokolwiek potrzebne.
Zmęczenie jest naturalne u człowieka i nie sądzę by warto było je odkładać na później lub sztucznie unikać. Zmęczenie to znak, że organizm potrzebuje regeneracji i wypoczynku, bez tego pracuje się na niższych obrotach i z mniejszą wydajnością.

Znam też osoby, które rano w pracy wyglądają jakby miały całorocznego kaca i pierwsze co robią to kierują swoje kroki do tej cudownej maszyny z której wylewa się 50 rodzajów kawy :) Jak sami twierdzą potrzebują tego bo inaczej nie mogą funkcjonować - dla mnie jest to znak wykończenia organizmu z naturalności i potrzebuje on kawowych kopów by móc funkcjonować.

nigdy do tego nie chcę się doprowadzić dlatego kawy nie piję. Na pytanie, czy piję Colę, która też ma kofeinę przecież (a dodatkowe masowe ilości cukru) odpowiem: Tak. Rzadko i tylko latem zazwyczaj jedną butelkę pól litrowej coli na tydzień - dwa tygodnie.
Wiadomo, że w dzisiejszych czasach nic nie jest zupełnie zdrowe i moje rozpisanie się o efektach ubocznych kawy, nie jest specjalnie znaczące, jednak wszelkie dopalacze uważam za zbyteczne i negatywne w skutkach dla organizmu. Szczególnie przy częstym stosowaniu.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0