Dlaczego nie warto kupować auta z instalacją LPG, albo jej zakładać?

Odpowiedz Nowy wątek
2013-03-02 14:31
junior programmer
0

J.w. Słyszałem, że gaz niszczy silnik, a auto po założeniu takiej instalacji już długo nie pojeździ, generalnie już po pierwszym tankowaniu nadaje się na złom (chyba, że damy instalacje, ale nie będziemy tankować). Podobno gaz w aucie też wybucha. Znajomy tak mówił, ja się nie znam. Zastanawiam się czy pchać się w to, bo mechanik mówił, że będzie taniej, a robię rocznie po 50.000, ale znajomy mówi, że to śmierć dla auta i generalnie wstyd jeździć autem na gaz. Mówił też, że będzie śmierdzieć gazem w środku i można się udusić podczas jazdy. Pytam na tym forum, bo chcę usłyszeć opinię zwykłych śmiertelników.

"można się udusić podczas jazdy." :DD - n0name_l 2013-03-02 15:40
Jakby silnik był do niczego po 1 tankowaniu to LPG nie byłby montowane fabrycznie w niektórych markach. Taniej jeździć to wstyd? Pozdrów znajomego burżuja. :) Może przyśmierdzieć gazem przy tankowaniu, ale to wszystko. Jeśli LPG jest porządnie zamontowany w konkretnej firmie, a najlepiej fabrycznie to nic nie wybuchnie, chyba, że tego zapragniesz, gdy Cię dziewczyna rzuci. :) Znajdź porządną firmę od LPG i montuj. Kumpel Passatem jeździ ponad 10 lat na gazie i oszczędności w firmie ma niezwykłe. - RedbaK 2013-03-14 09:57

Pozostało 580 znaków

2013-03-02 14:46
0

wcisnęli Ci niezły kit. Fakt gaz niszczy silnik ale nie po pierwszym tankowaniu. Mam ałt z gazem 96r gaz od 2001. I śmiga aż miło.

Pozostało 580 znaków

2013-03-02 14:52
0

Panie @junior programmer, cośik mi śmierdzą gazem, te pańskie tematy..
http://motoryzacja.interia.pl[...]sza-jazde-na-lpg,1640261,5906
Jeżeli rocznie walisz 50k, to raczej jesteś kierowcą a nie programistą i dziwne byłoby pytać się o takie rzeczy akurat tutaj..

edytowany 1x, ostatnio: kopernik, 2013-03-02 14:55
ja jeżdżę b. mało i robię 4k. taką typową wartością wydaje mi się ok 8-10k. więc 50k - to po prostu częste i dalekie wyjazdy. jeszcze pod programistę podejdzie. - dzek69 2013-03-02 15:24
znam zawodowych kierowców, którzy robią rocznie 40+. Znam też którzy robią oczywiście dużo więcej, między innymi kierowcy, u mojego wujka, którzy tydzień w tydzień mają 2 kursy do Holandii i z powrotem. Ale 50k, dla przeciętego zjadacza chleba, to kolosalny wynik:) - kopernik 2013-03-02 15:55

Pozostało 580 znaków

2013-03-02 15:08
junior programmer
0

Lubię jeździć autem, nie można? Poza tym zacząłem pracę jako programista, no i firma mała, zgodziłem się na układ, że jadę do klienta swoim autem, bo nie ma u nas jeszcze żadnego "firmowego", a szef zwraca pieniądze za naprawy i paliwo, on zasugerował LPG, ale mówi, że się nie zna, żeby auta nie zniszczyło coś, albo żeby przez gaz nagle nie stanęło jak będzie trzeba jechać szybko do klienta.

Mnie się wydaje, że to takie głupie gadanie z tym gazem, że jak się o auto dba to będzie ok, no, ale nie wiem. Jakiś czas temu jechałem, chciałem zatankować Pb na jednej ze stacji, a tu stacja zamknięta, policja, straż pożarna, bo gość tankował LPG i mu się instalacja rozszczelniła jakoś. I masz babo placek. A mówią, że w sumie to taniej wychodzi, a jeszcze nie jestem pr0ninjaProgrammer żeby mi płacili 10k PLN netto, żebym się bujał na Pb autem wystrzelonym w kosmos.

jakby pół cysterny benzyny wylali to pewnie też by na stacji była podobna ekipa.. - wesoledi 2013-03-04 10:02

Pozostało 580 znaków

2013-03-02 15:08
junior programmer
0

Poza tym do samej pracy mam codziennie ~50 km w jedną stronę.

Pozostało 580 znaków

2013-03-02 15:17
1

Niektórzy producenci dają opcję instalacji LPG w nowych autach i to bez utraty gwarancji. Gdyby LPG uszkadzało jakoś mocno silnik, to by gwarancji na to nie dawali.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.

Pozostało 580 znaków

2013-03-02 15:25
1

generalnie już po pierwszym tankowaniu nadaje się na złom

To po co ktokolwiek zakładałby gaz, skoro od razu auto jest na złom? Wydawać te powiedzmy 1500 żeby wyrzucić auto? Gdzie tu sens i logika?


Pozostało 580 znaków

2013-03-02 15:38
5

Przecież 3/4 aut w Polsce jeździ na gaz (bo reszta w ogóle nie jeździ), skąd więc wątpliwości w tym temacie? :|


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2013-03-02 16:31
0

Mówił też, że będzie śmierdzieć gazem w środku
Trochę tuż po tankowaniu – ale bardziej prawidłowo byłoby powiedzieć, że śmierdzi na zewnątrz a do środka siłą rzeczy zapach się dostanie.

i można się udusić podczas jazdy.
Jeśli śmierdzi w czasie jazdy to znaczy że gaz się ulatnia i należy to naprawić.

O paru rzeczach natomiast mało kto chce mówić ;-)

· zbiornik zajmuje miejsce. najczęściej montowany jest w miejsce koła zapasowego, które to koło musi się od teraz walać luzem po bagażniku.
· zbiornik taki w kole zbyt duży nie jest. przejedziesz połowę tej odległości co na benzynie.
· tankowanie trwa długo. jest to częściowo zrekompensowane tym, że nie ma samoobsługi, więc znajdujesz tylko kolesia od tankowania i od razu idziesz do kasy.
· brak samoobsługi jest jednak minusem, gdy na obsłudze stacji jest tylko jeden człowiek. trzeba go wywoływać z kanciapy (bezcennym „dzień dobry, do gazu proszę :)”), czekać aż się ubierze (zima), wyjdzie, zamknie drzwi za sobą, zatankuje (dłuugo), wróci, itd.

edytowany 2x, ostatnio: Azarien, 2013-03-02 16:32
Samoobsługa teoretycznie jest od 1 stycznia. Osobiście sam tankuje jeżeli w pobliżu nie ma obsługi i jak do tej pory nikt mnie za to nie ganiał :) Jednak można sobie odmrozić łapy przez nieuwagę. - tomepaw 2013-03-02 16:43
Można wozik koło zapasowe w piance ;) Wiadomo, że to badziew, ale do wulkanizatora dojedzie. - aurel 2013-03-03 21:19
E tam. Miesiąc temu założyłem zapasowe i od tej pory na nim jeżdżę. Jako nowe zapasowe włożyłem koło letnie z piwnicy. Dzięki temu nie musiałem do nikogo "dojeżdżać". - Azarien 2013-03-04 16:12
Coś za coś. Ja mam seicento, więc albo koło zapasowe, albo bagażnik ;) A koło i tak mieściłoby się tylko w pionie, zasłaniając część szyby. - aurel 2013-03-04 16:16

Pozostało 580 znaków

2013-03-02 16:32
dsa
5

Swoją drogą, ciekawe, z czego to wynika, jakaś mentalność, czy co, "u nas" często można spotkać się z poglądem, że samochód z LPG to wstyd, to dla biedoty, ci "prawdziwi" kierowcy, ludzie, Polacy, itd. jeżdzą na benzynie/ON (tutaj różne warianty). Gdy byłem w Holandii, to widziałem samochody warte więcej euro niż pojazdy piewców benzyny w Polsce warte były pln, jakoś tak chyba nie wstydzą się oszczędzania.

Może to wynika z tego, że w tak biednym kraju jak Polska samochód nadal jest sposobem pokazania statusu, a nie zwykłym narzędziem pracy czy zabawką.

Inna sprawa, że chyba nigdy nie zrozumiem, jak marnowanie większej ilości pieniędzy na paliwo może być powodem do dumy, zwłaszcza, że wielu piewców benzyny których znam nie jest jakoś wybitnie prorządowa, więc raczej nie chodzi im o jak największe dotowanie budżetu z haraczy, którymi obłożona jest benzyna.

Pokaż pozostałe 8 komentarzy
No w sumie lepszy byłby zakaz posiadania dla wielkomieszczuchów. :D - somekind 2013-03-02 23:45
Niejednokrotnie pojechanie samochodem do supermarketu wyjdzie taniej, niż dodatkowe bilety za bagaż w komunikacji miejskiej(jak jadę do supermarketu to po spore zakupy i często ciężkie). Do firmy też bym chętnie jeździł komunikacją miejską, gdyby nie to, że samochodem zajmuje mi to 15-20 min., a MPK godzinę i do tego bardzo często 15/20 min. z buta, bo 5 autobusów odjeżdża o jednej godzinie, a następne za 30/40 min. Komunikacja miejska się w krk nie sprawdza. - byku_guzio 2013-03-02 23:59
Komunikacja miejska sprawdza się zwykle na kilku znanych trasach (w sumie logiczne), głównie dla studentów i dojeżdżających do paru punktów rozrywek/najważniejszych punktów w mieście. A taka codzienna "własna" trasa to zazwyczaj przesiadki. Z zakupami też dobry przykład - codzienne wchodzić do sklepu żeby kupić coś za 10zł mi się nie chce,a nie ma opcji, żeby wziąć dwie siatki zakupów sporych i zgrzewkę napojów i czekać z tym na jakieś autobusy,a potem jeszcze spacerować z tym od przystanku do mieszkania. Ale zależy czy mówimy teraz o nadużywaniu auta czy w ogóle posiadaniu - dzek69 2013-03-03 00:06
@byku_guzio: co to jest "911 tankującą LPG"? - Azarien 2013-03-03 14:46
oj tam co z tego, że to nie po polsku ;) Widziałem gościa tankującego LPG do Porsche 911 - byku_guzio 2013-03-03 15:10

Pozostało 580 znaków

2013-03-02 16:55
1

gaz niszczy silnik, a auto po założeniu takiej instalacji już długo nie pojeździ

Bzdury. Po prostu instalacja raz na jakiś czas wymaga przeczyszczenia.

będzie śmierdzieć gazem w środku i można się udusić podczas jazdy

Teorie, że śmierdzi gazem wzięły się sprzed kilkunastu lat, kiedy to można było poznać, które auto na parkingu ma gaz po prostu podchodząc do niego, jednak jest to nieaktualne od ładnych kilku lat.

Podobno gaz w aucie też wybucha.

Benzyna też wybucha, a raczej jej opary. Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to nie tak dawno była przeprowadzana "Próba ogniowa auta z LPG" i jak widać LPG jest w pełni bezpieczne.

junior programmer napisał(a):

generalnie wstyd jeździć autem na gaz

Od kiedy oszczędzanie to wstyd? Chyba mówią tak jedynie "nowobogatcy", którzy to odmówią sobie jedzenia, aby na zewnątrz pokazać jak to dobrze im się wiedzie..

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0