Najgorsze firmy w jakich pracowaliście?

1

Ja byłem ostatnio na jednej rozmowie i niezbyt dobrze pamiętam jej zakończenie.

Firma około 30-osobowa. Teoretycznie ok, Java webowa, fajne technologie, ciekawe projekty etc.
Rozmowa poszła ok, dostałem test- na cztery zadania rozwiązałem 3 i pół, więc raczej ogólnie powinni być zadowoleni. Powiedzieli, że odezwą się w ciągu tygodnia. Problem w tym, że się nie odezwali, więc z ciekawości wysłałem maila z zapytaniem o wynik rekrutacji. Nikt nie odpisał, więc napisałem po dwóch tygodniach, że to trochę niepoważne abym poświęcał swój czas na rozmowę, a oni nawet nie raczą odpisać na moją wiadomość.

Od tamtego czasu minęło już kilka miesięcy. Zaraz po romowie u nich dostałem pracę w lepszej firmie i na razie jestem zadowolony.

Wiem, już przynajmniej, że tamtą firmę należy omijać szerokim łukiem skoro tak traktują swoich kandydatów.

3 x NIE dla pewnej firmy ;)

0

Co do mojej historii i pewnych wątpliwości co do ASP.NET i C#.
Wiecie facet zapewnia mnie, że piszą aplikację biznesową w C# itd. Po czym po chwili okazuje się, że właściwie to strona internetowa w ASP.NET. Mam prawo raczej być zaskoczony w takiej sytuacji. Oczywiście nic na to nie powiedziałem, gdyż nie ma to takiego dużego znaczenia, a poza tym - bez przesady. Raz miałem sytuację, że firma odezwała się do mnie wiedząc, że programuję w C# itp. Po przybyciu do firmy okazuje się, że jednak szukają programisty... C. Tak - czystego C. I zaproszenie na rozmowę nie dostałem od Pani HR, której można by to wybaczyć, ale od osoby technicznej. Jednak nie opisałem tej historii bo cała reszta w tej firmie była bardzo ok i nie pracuję tam tylko z powodu innej specjalizacji.

A co do historii kolegi wyżej to mam tylko miły komentarz.
Kiedyś wysłałem maila do pewnej firmy z ofertą pracy jako programista dla nich. Pani z ich działu oddzwoniła po 10 minutach, że najprawdopodobniej pomyliłem firmy bo są bardzo zbieżne nazwy i często jest taka pomyłka. Podała dobre namiary i wszystko to z mega miłym głosem :) Nie dość, że nie ta firma, którą to powinno obchodzić to jeszcze Pani sama zdecydowała o tym by mnie naprowadzić na właściwą drogę. Są jednak firmy, gdzie pracują miłe osoby :)

0

To ja też coś dodam :) Szukałem pracy jako student w niepełnym wymiarze godzin. Wysłałem CV do pewnej firmy, która jest kojarzona bardziej jako firma ochroniarska. Dostałem telefon. Najpierw rozmowa z managerem a potem z programistą. Z managerem raczej podstawowe HRowe pytania, programista też standard czym się różni klasa abstrakcyjna od interfejsu itp. Ale nie tak, że gość chce się dowiedzieć ile umiem a tak, że stara się na siłę mi pokazać że niewiele umiem. Było dosłownie czuć wrogość przez telefon. Programista skończył pytania to manager poinformował, że skontaktują się mailowo. Byłem pewien, że się nie odezwą ale odezwali się dali do wypełnienia cv w ich szablonie i zaproszenie na rozmowe - szablon zawierał sto tysięcy różnych opisów technologii, wzorców i cholera wie jeszcze czego z archaizmami włącznie. Wypełniłem. Już wtedy wiedziałem, że nie chce tam pracować ale poszedłem na spotkanie bo zawsze to jakieś doświadczenie.

Na spotkaniu już po przywitaniu miałem ochotę wyjść, przywiązuję dosyć sporą uwagę do kultury etc. Chwila rozmowy z managerem i potem przyszło dwóch programistów. Jeden niewiele się odzywał ale drugi od razu zaczął cwaniacko i już skojarzyłem, że to z nim też rozmawiałem przez telefon bo tego się nie da podrobić. No i pytanie do mnie: "Dlaczego uważa Pan, że w Javie nie ma zmiennych globalnych?" No to mu mowię jak to jest z tymi zmiennymi ale stwierdził, że powinienem bardziej to porównać do C++ - niezadowolony. Potem kilka innych pytań i zadanie do rozwiązania na kartce. Coś z listami i na początku któryś z nich powiedział, że mam nie używać " **gotowych implementacji list z java API ** "(na kartce haha). No to elgancko rozpisuję, tworzę własną klasę działającą jak ArrayList bo kiedyś coś takiego robiłem na uczelnie. No i chwilę mi to zajęło ale zrobiłem 80% zadania po czym ten mniej odzywający się programista "Dlaczego nie użył Pan po prostu ArrayList? Nie zna Pan takiej klasy?" - niezadowoleni.
Opowiadałem im wcześniej o moich drobnych projektach no i nie znam ArrayList? Dobre...

Firma dramat totalny, ucieszyłem się wychodząc, wyszedłem z uśmiechem.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1