Za stary na IT czy życie zaczyna się po 30-stce

Odpowiedz Nowy wątek
2015-01-26 23:20
0

Na wstępie ostrzegam, że będzie trochę biografii i rozterek życiowych, zaprzepaszczonych marzeń i zmarnowanych okazji, więc jak ktoś nie przepada, to od razu może skończyć tutaj i napisać tl;dr Szczególnie, że nie do końca wiem co chce napisać :P

Z kompami związany jestem od dziecka i praktycznie do końca liceum było dla mnie oczywiste, że idę na informatykę (jak teraz o tym myślę, to wychodzi, że najmądrzejszy byłem jak miałem 13-14 lat :) ). W szkole liznąłem trochę programowania i generalnie dużo obyłem się z kompami. Przed samymi studiami coś mi się odwidziało w strone ekonomii i bujałem się przez kilka lat po róźnych kierunkach, najpierw na dziennych, potem zaocznych.

W mojej pracy kiedy byłem liderem projektu, miałem okazję popracować trochę z wew. działem IT przy tworzeniu aplikacji dla mojego projektu. No i wrócił do mnie temat pracy przy tworzeniu oprogramowania, bo bardzo fajnie mi się wtedy pracowało, mimo braku wiedzy technicznej brałem czynny udział w tym, jako projektant/tester/"konfigurator" i użytkownik :P No i ktoś w końcu zaproponował, żebym spróbował sił jako tester oprogramowania. No i przygotowywałem się do tej roli, firma wysłała mnie nawet na szkolenie i certyfikat ISTQB. Ale gdy miałem już zaczynać pracę ówczesnych dyrektor IT w rozmowie ze mną stwierdził, że jego zdaniem jestem "za stary" żeby zaczynać karierę w IT i żebym przemyślał decyzję, bo mogę dołączyć do tworzącego się działu zarządczo-finansowego. To był 2011, miałem niecałe 26 lat ... i obecnie nie mogę pojąć jak to możliwe, że ktoś mi powiedział, że jestem za stary na tą pracę, ale wtedy gówno wiedziałem, a facet był doświadczonym managerem IT.

No i wybrałem opcję 2. Minęły ponad 3 lata i do dzisiaj żałuję podjętej decyzji. Nie dlatego, że obecna praca jest zła, tylko że nie dałem sobie szansy na robienie tego co naprawdę lubię. W tym roku kończę 30 lat. I po nowym roku zacząłem się zastanawiać czy jest szansa to naprawić. Wróciłem do intensywnej nauki programowania, chce oprócz języka i generalnie aktualnych technologii opanować narzędzie niezbędne obecnie w pracy programisty działającego w grupie (miałem okazję poobserwować trochę z boku jak to wygląda przynajmniej wiem, jak wygląda prawdziwa praca programisty).

No i dochodzimy do sedna sprawy - czy to w ogóle ma sens, czy można przebić się do branży IT po 30-stce, będą na dodatek samoukiem. Bo przyznam, że zaczynanie od nowa studiów mnie trochę przeraża (i zniechęca), bo oprócz tego, że na ponowne studiowanie musiałbym przeznaczyć znacznie więcej czasu niż na samodzielną naukę, to jeszcze pozostaje sprawa wydania znowu jakiś 20 tys. zł na papierek. (jestem generalnie strasznie negatywnie nastawiony do naszego systemu edukacji, jak ktoś miał do czynienia z polskim magistrem z zerowym doświadczeniem zawodowym, to pewnie wie o co mi chodzi). Czy w ogóle w polskich realiach jest miejsce dla takie osoby na rynku pracy w IT, jeżeli może nie jako etatowy programista, to jako "wolny elektron".

PS. Sorry za to przydługie wypracowanie, ale musiałem naświetlić tło swojej sytuacji, a przy okazji może dla kogoś ten post będzie przestrogą.

edytowany 3x, ostatnio: tauruss, 2015-01-26 23:49

Pozostało 580 znaków

2015-01-26 23:45
0

Sens jest zawsze, z tym, że musisz być pewien "To jest to co chcę robić".

Mimo wszystko nie wiem czy w Twojej sytuacji warto z managementu wychodzić (czytając blogi widzę, że często pojawia się ta sama kwestia - po pewnym czasie pojawia się ten schodek, że aby rozwijać się bardziej zarówno merytorycznie, jak i finansowo programiści idą w tzw. lower management).

Może lepiej ogarnij, czy właśnie nie mógłbyś znaleźć swojego skrawka w zarządzaniu IT? Miałbyś okazję pogrzebać w bebechach czasem, ale jednocześnie zostałbyś w tym, w czym masz najwięcej doświadczenia.

No tylko że niestety zajmuj się głównie rachunkowością zarządczą, czyli głownie liczę kasę w arkuszach kalkulacyjnych, z managmentem, zarządzaniem projektami ma to niestety niewiele wspólnego. Więcej już sam robię ze zwykłego programowania , bo automatyzuję sobie robotę w arkuszach skryptami w js. - tauruss 2015-01-26 23:53

Pozostało 580 znaków

2015-01-27 09:01
0

A może na tego testera jednak? Pewnie moglbys wskoczyć od razu na jakiś entry level, zdobywac doświadczenie, a programujący tester pewnie też bedzie w stanie ok zarobić.

W sumie to ja sam nie wiem, liczę, że tak jest. Sam mam podobne rozterki. Ja posłuchałem porad w stylu:
"jesteś za stary" + "informatyków to już też za dużo jest"

Osobiscie największym problemem jest dla mnie czas a na programera ilość materialu jest duza do nadrobienia i walcząc z tym po godzinach jest to mało efektywne.

Mysle, ze wielu jest takich ludzi jak ja, może powinniśmy zbudować wspólnie wehikuł czasu? ;)

ech

edytowany 3x, ostatnio: rav3n, 2015-01-27 09:07

Pozostało 580 znaków

2015-01-27 10:28
0

To zależy ile jesteś w stanie poświęcić czasu na naukę i czy masz dobrego mentora. Z dobrym mentorem i silną wolą w 3 lata możesz dojść do poziomu kompetentnego, prawie biegłego, programisty (skala Dreyfus), czyli regulara. Jeżeli nie masz mentora to zajmie Ci to odpowiednio więcej czasu, możliwe, że nawet 2x dłużej. O studiach zapomnij, strata czasu.

edytowany 1x, ostatnio: quetzakubica, 2015-01-27 10:29
Pokaż pozostałe 12 komentarzy
Mnie akurat denerwuje nauka po łebkach. W stylu cisne miesiąc, później robie np. aktualnie remont który się ciagnie i ciagnie i mam przerwę i tak co jakiś czas. W takim tempie nie sądze by dalo się cos osiągnąć. Dajcie znac jak się Wam uda ;] bo robienie 'cos' po godzinach to niekoniecznie jest wystarczające. od dawna spie po 5h dziennie. Od zawsze rodzina marudzi, ze nigdy nie mam czasu (co jest w sumie dużym utrudnieniem). Prace mam nie związaną z zagadnieniem, moglbym uzyc jedynie vba i sql w pracy. - rav3n 2015-01-28 11:27
Ja aktualnie mysle o zatrudnieniu jako tester, ale glownie tez by zyskac kontakty, mieć kogokolwiek by zapytać o cos a w wolnym czasie dalej walczyc z programowaniem itp. Ja akurat w rodzinie mam 0 wsparcia i traktują mnie raczej, ze "w dupie mnie się poprzewracało" i że za dobrze mi, że chce więcej. Tylko, że im zawsze mowie, ze to nie o kase tu chodzi. Po prostu jak wyobrażam sobie siebie w obecnej pracy za 10 lat, to rzygam... - rav3n 2015-01-28 11:31
co do samorozwoju, to przede wszystkim trzeba mieć plan na siebie. Polecam książkę "Pragmatic Programmer" Hunta. Ja np. mam plan, że czytam jedną książkę branżową na 2 miesiące, codziennie jeden rozdział przed snem i nie ma problemu. Druga sprawa, to mam ściśle określony plan dnia: 9 godzin praca, 7 godzin sen, 3 godziny czas na własne projekty (czyli samorozwój), reszta wolna (5 godzin). Tak jest w tygodniu, w weekendy jest trochę inaczej. Mając taki plan jest dużo łatwiej osiągnąć jakieś efekty, wcześniej, nie stosując takiego planu dużo wolniej się rozwijałem. - quetzakubica 2015-01-28 11:46
te 5h czas wolny to czas wolny czy inne obowiązki? ;) Czasem niestety takie 3h można zmarnować nawet na latwy problem. Tez probowalem taki plan ulozyc, w moim przypadku niestety często coś mi wypadalo :/ - rav3n 2015-01-28 12:35
Czas wolny, czyli wszystkie inne zajęcia, również obowiązki. 3h to dla jednych mało dla innych dużo. Sęk w tym, że lepiej poświęcić 3 albo nawet 2 godziny codziennie na jakieś własne projekty, niż raz w tygodniu poświęcić 8 godzin. Prosta matematyka. A tak to właśnie u mnie wyglądało wcześniej, że w ciągu tygodnia prawie nic czasu nie poświęcałem na swoje projekty. Można to też inaczej rozłożyć, np zamiast 5 dni po 3 godziny, 3 dni po 5 godzin. itp. Wiadomo, że nie zawsze to się uda, bo różne rzeczy wypadają, ale przeważnie te 2-3 godziny w ciągu dnia dla siebie znajdziemy. - quetzakubica 2015-01-28 12:41

Pozostało 580 znaków

2015-01-27 10:40
0

Od ponad 10 lat słyszę, że w Polsce jest już za dużo informatyków. I to jest prawda. To się wszystko kręci tylko dlatego, że USA i Europa Zachodnia outsorcuje do nas pracę. Więc jak obstawiasz, że dalej się będzie tak kręcić, tzn popyt światowy na informatyków będzie wyższy niż podaż, to możesz zmienić branże. Oczywiście będzie się to wiązać z czasową obniżką zarobków. Najprościej chyba załapać się na testera, bo piszę się tylko skrypty. Studiów drugich robić nie musisz. Najważniejsze żebyś zaczął, czyli byłoby super jakbyś mógł robić coś z programowaniem w obecnej firmie, bo zacząć w nowej jako programista możesz mieć trudniej, bo studia i doświadczenie nie te i nie jesteś już w wieku absolwenta.

edytowany 1x, ostatnio: Darck, 2015-01-27 10:41
Generalnie to w każdej dziedzinie jest za dużo pracowników na ilość miejsc pracy, sytuacja 'informatykow' jednak wydaje się lepsza. - rav3n 2015-01-27 10:42
IMHO informatyków byłoby kilkukrotnie za dużo w Polsce jeśli zniknęłyby wszystkie miejsca pracy outsorcowane z zachodu. Jest ich za dużo dla polskiej gospodarki. To znaczy tylko, że ta branża jest czuła na koniunkturę światową. Dużo więcej niż np. branża inżynierów elektryków :) - Darck 2015-01-27 10:44
programistów niby jest dużo, ale tych naprawdę dobrych ciągle brakuje i to widać po procesie rekrutacji w większości firm. - quetzakubica 2015-01-27 10:53
W Polsce za dużo jest tylko polityków i tzw. "złotych rączek". - Darth Reidak 2015-01-27 17:08

Pozostało 580 znaków

2015-01-27 10:45
4

Kilka prostych faktów. Mając 30 lat macie przed sobą jeszcze 35-40 lat pracy. Kilka ciekawych dat:

  • Pierwszy na świecie satelita telekomunikacyjny poleciał ~50 lat temu. Od tego czasu mamy takich setki i całą ogromną gałąź przemysłu z tym związanego.
  • Komputery osobiste rozpoczęły swoją ekspansje ~30 lat temu. Równie dobrze za 30 lat może ich nie być i mogą być zastąpione przez cos zupełnie nowego.
  • Raptem 20 lat temu powstało i zaczęło zdobywać popularność WWW, a dziś większość firm nie wyobraża sobie "nie być w internecie".
  • Jeszcze 10 lat temu telefon komórkowy służył tylko do dzwonienia albo smsowania, jeszcze 15 lat temu mało kto w ogóle taki telefon posiadał. Dziś mają je kilkuletnie dzieci a na nich tysiące aplikacji.

Rozwój technologii następuje szybko i jest trudny do przewidzenia. Większość ludzi musi się zadaptować z czasem. Dzis technologia X jest na topie a jutro nikt nie będzie juz o niej pamiętał. Perspektywa 30 czy 40 lat to jest bardzo, bardzo dużo! A wy sie martwicie że ktoś zaczął programować kilka lat przed wami ;]

@Darck bzdura. W polsce jest dużo absolwentów informatyki, ale "specjalistów" jest bardzo bardzo mało. Zresztą deficyt programistów widać w każdym miejscu na świecie, także tam gdzie nikt nie outsourcuje bo sie nie opłaca, jak niemcy czy usa. Wynika to z tego że to jest branża gdzie nie ma twardego limitu na podaż pracowników. To nie jest taśmociąg przy którym może pracować X osób i każda dodatkowa osoba nie będzie miała miejsca. 10 lat temu nie istniały smartfony a dziś rynek mobile jest gigantycznym rynkiem. Informatyzacja generuje miejsca pracy a nie je zabiera...


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...
edytowany 1x, ostatnio: Shalom, 2015-01-27 10:48
LOL, co ty mi tu z Niemcami i USA. Popatrz na Grecję czy Portugalię, kraje na naszym poziomie, gdzie jest dużo mniejszy outsorcing niż do Polski. - Darck 2015-01-27 10:50
Volswagen, Fiat itp. jakby nie robili takiego outsorcingu jak teraz to nie byłoby motoryzacji w Polsce ;) - rav3n 2015-01-27 11:07
@rav3n to nie ma nic wspólnego z tematem - Darck 2015-01-27 11:10
Chciałbym, żeby dział HR również miał tak optymistyczne podejście jak Ty w kwestii przebranżawiających się kandydatów i rekrutacji trochę starszych osób, które są zdecydowanie bliżej Junior / Trainee jak Senior. - novpet 2015-01-27 11:12
Ma, bo w innych branżach jest jeszcze więcej pracowników na dane miejsce pracy a mimo to ludzie jakos znajduja prace. W takim porównaniu to na programistę jest zajebisty popyt. Wszystkich jest za dużo. - rav3n 2015-01-27 11:13
@novpet może jakby rekrutowali sami specjaliści to nie byłoby tak zle. Ale dalej jest wielu w HR, którzy wywala Twoje CV bez odpowiedniego wyksztalcenia, certa czy innego papierka. W końcu i tak maja mnóstwo innych ofert, które spelnia te wymagania... - rav3n 2015-01-27 11:19

Pozostało 580 znaków

2015-01-27 11:21
0

Nie wczytywałem się zbyt uważnie w wypowiedzi powyżej, ale znam takie rozterki z innego forum np: http://programmers.stackexcha[...]stions/370/how-old-is-too-old
Wypowiedzi czynnych programistów mówią same za siebie. Ja pierwszy własny komputer (laptop) kupiłem kiedy miałem 27 lat i już po miesiącu zacząłem uczyć się kodowania w Pascalu. Przez pewien dłuższy czas interesowałem się hackingiem. Potem doszło całe mnóstwo innych technologii, języków i umiejętności. Na studia zdecydowałem się już po 30-stce, które nadal kontynuuje i może za dwa lata się obronię (inżynierka). Wcale nie marzę o żadnej karierze, ale czasami szkoda mi,że żadna firma nie czerpie pełnymi garściami z mojego entuzjazmu i chęci zdobywania kolejnych szczebli wtajemniczenia.
Na studiach wszystkie przedmioty związane z programowaniem zaliczyłem śpiewająco. Najmniej interesujące są dla mnie przedmioty zawodowe tzn. Elektra, Techniki transmisji sygnałów..itp.
Ogólnie na programowanie nigdy nie jest za późno. Potrzebny jest komputer, trochę softu i wiedze od której ciężaru internet aż się ugina.
Wczoraj wieczorem przerobiłem kilka rozdziałów książki Node.js in action, bo znalazłem e-booka po angielsku za free. Zabawne ile wartościowych książek jest dostępnych za free, bo np. w Helion.pl książka ta kosztuje ok. 90 zł.

Pokaż pozostałe 13 komentarzy
Nie czaisz o czym toczy się rozmowa - członek zarządu 2015-01-27 12:46
@członek zarządu bo uskuteczniasz trolling! Napisz oddzielny post i napisz o co ci chodzi - bus45 2015-01-27 12:52
"gdzieś" w internecie pewnie znajduje się "jakaś" strona it free ebooks, ale oczywiście jej nie udostępniam :) Ebook nie jest programem, więc tak jak muzykę czy film można ściągać jak ktoś udostępnia, tylko samemu nie można udostępniać dalej. - novpet 2015-01-27 13:32
Jeśli prawo byłoby skuteczne, to nie byłoby osób, które udostępniają nie swoje dzieła za free. To, że państwo nie kontroluje tego oszustwa w 100%, to nie oznacza, że można z czystym sumieniem to wykorzystywać. @bus45 - ja Cię nie obrażam, więc nie obrażaj mnie. Jeśli dupa Cię swędzi i chcesz wojny to pojedź na wschód, tam sie wyszalejesz. - członek zarządu 2015-01-27 14:30
Hmm...Jedni żyją z pisania programów komputerowych, a inni z pisania lub/i sprzedaży książek. Jeszcze inni doskonale się orientują, że wiedzę potrzebną do pisania programów można zdobyć absolutnie za darmo! ..i kto ma racje :) - bus45 2015-01-27 15:06

Pozostało 580 znaków

2015-01-27 11:39
0

Osobiscie coraz bardziej mysle o testowaniu. To chyba dość młoda dziedzina w Polsce i pewnie będzie się rozwijać + rozwijając umiejetnosci programowania itp. Pewnie będzie można sporo zdzialac i mieć szanse na dalszy rozwój. I powinno być latwiej wskoczyć w ten temat.

Podejscie do kasy mam raczej takie, ze jesli to jest 'to coś' to powinna sama przyjść.

edytowany 1x, ostatnio: rav3n, 2015-01-27 11:41

Pozostało 580 znaków

2015-01-27 11:53
0

@rav3n No te tester to mi się też ciągle gdzieś tam kołacze, szczególnie że z moich obserwacji tendencja jest mocno w stronę programujących testerów, czyli automatyzacja testów itp.

Mysle, ze wielu jest takich ludzi jak ja, może powinniśmy zbudować wspólnie wehikuł czasu?

Nom, przydałoby się, było by łatwiej, niż się teraz przebranżawiać -

@quetzakubica

I chyba tego mi do tej pory brakowało najbardziej - dobrego mentora. Obecnie w sieci jest mnóstwo świetnych materiałów edukacyjnych, ale niestety jeszcze więcej fatalnych. A 10 czy 15 lat temu było jeszcze gorzej, polski net pełen był "kursów" pisanych przez ludzi, którym się wydawało że C/C++ to w sumie jeden język, albo w najlepszym przypadku, że różnią się tym, że w C++ masz klasy i używasz cout zamiast printf . Bez kogoś kto wskaże jakąś drogę w tej dżungli było mi ciężko i człowiek się zniechęcał. W ogóle wtedy miałem nikłe pojęcie o pracy programisty, wydawało mi się, że taki człowiek, to siedzi przez 8h przed kompem i pisze linijka po linijce na wyścigi.

@Shalom Święta racja, konia z rzędem temu, kto jest w stanie określić dokładnie czym za 10 lat będzie się zajmował, jaką technologią/specjalizacją/ językiem. W sumie na standardowe pytanie rekrutacyjne, "gdzie Pan się widzi za 10 lat" w przypadku IT można się tylko zaśmiać.
Ale na pewno jeżeli nie będzię III wojny światowej i nie cofniemy się do ciosania kamieni, to zapotrzebowanie na wszelkiej maści IT będzie rosnąć, już nawet nie chodzi o programistów, ale znajomość jakiegoś języka skryptowego i ogólnie pojętej algorytmiki będzie równie podstawową umiejętnością, co dzisiaj office. Już teraz w tym moim quasi finansowym dziale znajomość VBA/js czy SQL jest mocno pożądana, a osoby bez SQL są bez mojej pomocy trochę głuche i ślepe.

ja tylko się boje, że się od testów odbije bo to nie brzmi jak 'to coś' czym chciałbym się zajmować, a to jednak ważny czynnik. Mimo wszystko jest to dużo bezpieczniejsze rozwiązanie, niż rzucic wszystko w cholerę i zacząć uczyc się programowania. Z kolei jak się już zacznie... to kto wie do czego to doprowadzi. Temat testowania zaledwie liznalem, ale widziałem tam trochę interesujących tematów. Mi tez zawsze brakowało mentora, kogos kto zauważy banalny błąd, który przeoczyłem. - rav3n 2015-01-27 12:04
@rav3n a ja to w sumie nie przejmowałbym się tak bardzo tym, co się będzie robić na początku. Bo jak już jesteś w odpowiednim miejscu i coś sobą prezentujesz, to okazje się w końcu trafią. I na pewno prędzej się w ten sposób dowiesz, czym faktycznie chciałbyś się zajmować. Ja też nie wiem do końca, co konkretnie chce robić, ale wiem, że chciałbym być w branży IT i pracować tam, gdzie się coś tworzy. I gdzie pracują ludzie, z którymi się rozumiem, bo z żadnym działem nie pracowało mi się tak dobrze, jak z developmentem, bo nadawaliśmy na tych samych falach. - tauruss 2015-01-27 12:37
niby masz racje, ale jednak testowanie a dev to inna bajka. Ba IT jest tak rozlegle, ze jedna dziedzina jest zupelnie odmienna od drugiej. Z tego co wiem testowanie funkcjonalne a jakies np. wydajnosciowe itp. to juz zupelnie inna para kaloszy. Wiec, wchodzac raz do tej rzeki chyba pewien nurt będzie nas obowiązywał. A z kolei to inne rzeczy moga nas bardziej interesowac. np. jesli chodzi o kodowanie to mnie bardziej backend interesuje, a frontend juz tak srednio ;] - rav3n 2015-01-27 20:12

Pozostało 580 znaków

2015-01-27 12:58
0

W informatyce jest tyle możliwych stanowisk a wy tylko o jednym.

  • tester (było)
  • analityk biznesowy (ew. wymagań, funkcjonalny)
  • analityk techniczny
  • projektant (czy ktoś widział kogoś takiego w XXI wieku?)
  • Scrum Master
  • manager, kierownik

Jeśli chodzi o programowanie, to można realizować w domu jakiś projekt Open Source i dołączać do swojego CV.
Myślę, że "papierek" z uczelni może być pomocny w części firm, tam gdzie nie ma twardej weryfikacji, albo jest wstępna weryfikacja na podstawie CV.

W programowaniu najważniejsze jest żeby kodować - na drugim miejscu kodować dobrze. Trudno jest wytłumaczyć komuś zalety OOP czy Wzorców Projektowych jeśli w życiu nie kodował.


Szacuje się, że w Polsce brakuje 50 tys. programistów
edytowany 1x, ostatnio: vpiotr, 2015-01-27 13:00
ale tester i tak musi umieć programować przypadki testowe, prawda? (chociaż to pewnie zależy jaki tester, rodzajów testów od mrówków jest) - LukeJL 2015-01-27 17:05

Pozostało 580 znaków

2015-01-27 13:48
0

Jasne, jest całe mnóstwo innych stanowisk w IT. Przecież programista, to "robotnik" wśród rożnych projektantów, architektów, managerów, kierowników projektów i innych "pasożytów", którzy mają rozeznanie w całości, a nie tylko w metodach klasy, albo wzorcach projektowych.
Po co w takim razie pchać się na programistę, skoro można zarabiać więcej w IT industry nie pisząc ani linijki kodu? Czy nie można zrobić magisterium z inżynierii oprogramowania i od razu wskoczyć na kierownika projektu? Dlaczego to w gruncie rzeczy "robotnik", ale jednocześnie tak trudno znaleźć dobrego wyrobnika? Nikt nie musi odpowiadać. Każdy wie jak jest. Programowanie trzeba po prostu lubić.

bo najłatwiej się dostać chyba na programistę i najmniej trzeba mieć umiejętności miękkich. - LukeJL 2015-01-27 17:04
moze o to sie rozchodzi by lubic swoja prace? - rav3n 2015-01-27 20:10
No właśnie to jest najważniejsze. - bus45 2015-01-27 20:44
"Czy nie można zrobić magisterium z inżynierii oprogramowania i od razu wskoczyć na kierownika projektu?" - Nie, nie można. To tylko studentom takich kierunków opowiadają, że będą mistrzami świata i okolic. To tak samo jak studentom na zarządzaniu wmawiają, że będą zarządzali firmami. - GwiGwi 2015-01-30 19:42

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0