Scala za wolna, więc Kotlin

0

W wakacje zacząłem zgłębiać temat pt. Scala. Używają u nas w banku Twitter Finagle. Biblioteka klient/serwer www, z obsługą asynchroniczną. Bardzo to fajnie wygląda i mały projekcik zrobiłem. Problem polega na tym, że ile razy miałbym coś zrobić w Scali to mnie krew zalewa. Laptop (edit: mój prywatny) ma 4GB i jak załaduję IntelliJ + SBT, to walczy na granicy swoich możliwości. Nie śmiem właściwie przeglądarki włączyć. Uruchamianie, kompilacja - zajmuje to sporo czasu, choć projekt jest mikro.

Czy Kotlin będzie lepszym kandydatem do rozwoju? Z opisów wygląda, że jest szybszy, choć nie tak elastyczny jak Scala. Pattern matching nie bardzo (dzone). Zamiast Twitter Finagle używałbym może tworu o nazwie ktor.

Dlaczego nie java? Bo java ma jednak słabe wsparcie dla programowania funkcjonalnego. Nie wszystko da się mapować, zbierać. Brak funkcji zip. I ciągle te wyjątki. Przez łapanie wyjątków w lambdach, trzeba z nich w ogóle rezygnować albo pisać od cholery boilerplate'a. Na takie problemy natrafiłem, choć jeszcze niewiele w tym robiłem. Stwierdziłem, że nie tędy droga.

Czy ktoś już szedł tą drogą (Scala -> Kotlin), albo może po prostu wie, coś na ten temat? Najlepiej z własnego doświadczenia.

0

4GB w laptopie dla programisty ?

Gdzie Ty pracujesz?

0

Jeśli chodzi o problem laptopa 4GB, to raczej nie uda Ci się dobrze na nim pracować z IntelliJ. Narzędzia zużywają podobną ilość zasobów dla Scali i Kotlina.

0
  1. Dołóż RAMu.
  2. Programowanie funkcyjne, a nie funkcjonalne.
  3. Profit! :)
1

Laptop ma 4GB i jak załaduję IntelliJ + SBT, to walczy na granicy swoich możliwości.

  1. Sprzedaj laptopa
  2. Kup za grosze kompa z 512mb ramu
  3. Programuj w assemblerze w notatniku
  4. Profit!
0

przecież dodatkowa kostka sodimm 4gb to koszt 50-60zł :)

1

Popieram z tym RAMem. Jak coś nie ma minimum 16 gb to leci na podstawkę pod kawę.
Kotlin Ci przy tym specjalnie nie pomoże, IntelliJ i Java też Ci średnio działają - co najwyżej o tym nie wiesz.

Jak juz poznasz Scalę to Kotlin wkurza na każdym kroku - za nie bycie Scalą, ale Java bardziej... więc w ramach kompromisu z zespołem piszę w Kotlinie. Da się.

0

A może Elixir? Klarna Bank AB używają Erlanga, świetnie się sprawdza w systemach rozproszonych i dobrze się skaluje.

0

Widzę, że tu niezłe lobby sprzętowe. Kup, kup, kup. Ale ja jednak zaoszczędzę. Kotlin na IntelliJ śmiga na prędkości porównywalnej z Javą, przy pierwszym wrażeniu. Nie potrzebuje SBT, IntelliJ robi wszystko sam, więc wymagania znacznie niższe.

Wygląda na to, że w Scali najbardziej nie wchodził mi ten SBT. Nauka nowego narzędzia, topornego i słabo udokumentowanego. A tu mamy stary dobry gradle. Podoba mi się.

0

zmien edytor na lzejszy, np emacs jest fajny.
i jesli chcesz pisac funkcyjnie a nie zalezy ci na jvm to moze haskell?
przy emacsie przydaly mi sie:
https://commercialhaskell.github.io/intero/
https://blog.alainodea.com/en[...]s-first-impressions-and-howto

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0