Dźwięk w XP, a sprawa Win98 i ESCD

0

Włąsnie mi sie z XP coś zwaliło, bo nie ma w ogóle dźwięków, mimo iż nie wywala żadnego błędu! próbowałem sterowniki reinstalować i nic nie pomaga. A zaczęło się od tego że uruchomiłem win 98 i próbowałem uzyskać rozdziałeke 640x480 w 16 kolorach (dla spraw testowych) i wyświetliło sie okienko z rebootowaniem sysa i przypadkiem kliknąłem na tak, a zanim się zorientowałem reboot zwisł. reset i co mi się pojawia: "Updating ESCD... Success" a to sie tylko pojawia jak się głęboko zmienia konfiguracje sprzętową... uruchamiam 98 i wszystko jest OK przywracam stare ustawienia i niby OK na 98 wszystko chodzi. Power off, power on i próbuje włączyć XP, niby też wszystko OK żadne monity się nie pokazują, tylko przy logowaniu brak tego dźwięku drażniącego uszy, myśle nic i standard: winampa włączam, a tam: Kicha, niby odtwarza, ale nie przesówa się wskaźnik pozycji i nie ma dźwięku. wyłączam winampa włączam WMP10 tam odtwarza, pokazuje się że się przesówa, pokazuje ładnie wizualizacje dźwięku, ale dźwięku jak nie było tak nie ma. Kombinowałem już chyba wszystko co moglem, a mimo to nadal przy uruchamianiu cały czas Updating ESCD... o co tu morze chodzić i co zrobic?

//na 98 dźwięk jest i wszystko jest OK, na Mandrake 10.1 też jest dobrze...

0

Moze wyjmij karte muzyczna, odpal kompa, wykasuj w systemie to co jest na jej temat (stery i te sprawy). Shut down kompa, wkladasz karte zpowrotem, wykryje nowe urzadzenie i tam zainstaluj sterowniki etc.
To jest moj pomysl na chwile obecna chodz przyznam szczerze, sam nie wierze, ze to cos da ale sprobowac zawsze mozna.

0

Próbowałem - nic, na prawdę nic... tak sobie myśle czy nie było by złym pomysłem walnąć mu wszystko from scratch włączając w to CMOS clear... fajnie by było, tylko niech ktoś mi pożyczy 100 GB miejsca na backup moich danych... może się jakoś da wymyślic coś lepszego? Proszę, pomocy z tym, bo nie wytrzymie w takim stanie do czwartku!

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0