Ćwiczeniowiec mówi żę się nie nadaje

Odpowiedz Nowy wątek
2017-01-08 02:28
0

Witam na studiach programujemy w c++ .
Ćwiczeniowiec po pewnym czasie zajęć powiedział ,że osoba ,która nie myśli logicznie nie ma szans .
Stwierdził również że nie wyciągam wniosków.
Jak zacząć wyciągać wnioski ,które mogą wpłynąć na moje umijejętności?

Pozostało 580 znaków

2017-01-08 19:34
1

Według mnie nie każdy nadaje się do wszystkiego. Nie każdy może być programistą czy innym inżynierem, nawet nie każdy może nosić cegły na budowie. Tak samo nie każdy wykona wykona ładny piruet choćby nie wiem jak chciał. Do wszystkiego potrzebne są pewnie predyspozycje, zastanów się czy je masz. Spróbuj uczyć się też w inny sposób. Zamiast otwierać książkę i czytać nudną teorie, weź do ręki kod źródłowy. Czytaj go i modyfikuj. Nie zgodzę się z @Shalom abyś nie szukał rozwiązań innych. Według mnie powinieneś ich szukać. Tylko zamiast CTRL + C , CTRL + V przeczytaj kod który jest tam naprodukowany i na jego podstawie napisz własny. Zobacz jak inni radzili sobie z problemem. Najlepiej wypisz plusy i minusy każdego z rozwiązań i wrzuć na forum, aby inni mogli Ci powiedzieć co przeoczyłeś. Według mnie dzięki takiemu podejściu nauczysz się odpowiednio, logicznie, myśleć.

Pozostało 580 znaków

2017-01-08 20:13
Zakręcony Ogórek
0

Za przeproszeniem - to jest pierd****nie że ktoś się nie nadaje do programowania. Jeśli chcesz na prawdę to robić i jest to twoja pasja to nie widzę przeszkód byś programował. Swoją drogą, niestety muszę się zgodzić że jeśli masz stosunek taki jak "Programista zarabia dużo pieniędzy" i Cię to nie interesuje, faktycznie powinieneś zmienić zawód. Pamietam swoje poczatki programowania w szkole- też ni cholery nie rozumiałem tego programowania(pisaliśmy w języku Pascal), przepisywałem kody z tablicy a jak trzeba było coś zrobić samodzielnie to przepisywałem od kolegów obok. Później uznałem że tak być nie może, znalazłem w internecie tutorial pascala gdzie wiedza z niego wchodziła mi do głowy jak w masełko. Wtedy to ja byłem jeden z tych "lepszych" i odemnie spisywali kody :). Taka prawda że na studiach zabardzo nie można liczyć na ćwiczeniowca że cie nauczy podstaw, trzeba samemu siedzieć rozwiązywać problemy lub, co najlepiej się sprawdza, samemu dawać sobie problemy i rozwiązywać :). Chcesz napisać gre? może chcesz napisać system do zarządzania domem? - z termometru składowanie pomiarów temperatury a później robienie z tego statystyk, jesli posiadasz piec gazowy to zdalne włączanie i wyłączanie pieca kiedy np jesteś na uczelni - a przyda się bo można zaoszczędzić :).

Pozostało 580 znaków

2017-01-08 20:27
0
Zakręcony Ogórek napisał(a):

Za przeproszeniem - to jest pierd****nie że ktoś się nie nadaje do programowania.

Nie zgodzę się z Tobą. Jak pisałem według mnie każdy człowiek ma predyspozycje do robienia tego i tamtego a niektórych rzeczy choćby się zesrał to nie ogarnie. Dla przykładu podam mnie i moją dziewczynę. Ona studiuje medycynę. Za nic nie rozumie o co chodzi w tym moim klepaniu, nawet jeśli na prawdę łopatologicznie jej to tłumaczyłem. Ja za to kompletnie nie umiałbym wracać z uczelni i się uczyć od 12 do 1/2 (w sumie to od parunastu lat nie uczyłem, to może dlatego). Mimo że czasem coś załapie o co chodzi nie umie zrozumieć czemu program wchodzi w tego if'a a tego nie. Tak samo ja nie rozumiem w jaki sposób enzym taki i taki robi to i to zmieniając strukturę białek chociaż wiem na czym ten proces dokładnie polega. Tak samo ja na przykład nie nadaje się do pracy nieumysłowej. Nie potrafię przez godzinę nie myśleć. A znam ludzi (i pewnie każdy zna) którzy uwielbiają uwalić się przed telewizorem i gapić się w niego nie wiedząc co dokładnie oglądają.

Ja miałem koleżankę na roku(nie infa), mieliśmy programowanie, i ona nie rozumiała jak działa printf(""), nie ogarniała związku miedzy cudzysłowie a tekstem, na ekranie. Dopóki jej nie poznałem to myślałem że wszystkie różnice to kwestia czasu, ktos lubi matmę zrobi więcej zadań to i w C jest łatwiej. Ale to było fizycznie nie do przeskoczenia, 12 letnie dzieci posługiwały się bieglej logiką od niej. Jeśli ktoś ma minimum talentu, to liczą się tylko, czas, szczęście i spryt. Ale jak ktoś go nie ma ... - topik92 2017-01-10 02:22

Pozostało 580 znaków

2017-01-08 20:49
Skromny Samiec
0

@NickOver: Myślę że jeśli twoja dziewczyna by chciała, to zrozumiała by że jeżeli x jest mniejsze od jeden to leci do tych klamer, jesli inaczej to do tamtych klamer. A nie rozumie tego, dlatego że jest jej to w ogóle nie potrzebne. Tak samo jak Ciebie nie obchodzą procesy białkowe, tak samo ją nie obchodzą jakieś ify. Wszystko tak na prawdę zależy od chęci. Owszem, istnieją predyspozycje - ale moim zdaniem jedynym wpływem predyspozycji jest czas ogarnięcia tematu.

Pozostało 580 znaków

2017-01-08 23:17
2

Ten temat to już kolejny WTF na tym forum.

Serio, czego ludzie oczekują pisząc takie bzdety?

Że:

  • nie znając ćwiczeniowca
  • nie znając autora wątku
  • nie znając nawet uczelni
    ktoś magicznie stwierdzi: "nie przejmuj się, dasz radę" lub "daj sobie spokój"? Tutaj nie trzeba nawet znać poziomu zdolności programistycznych. Jeśli ktoś po takim tekście biegnie się żalić na forum to mu wielkiej przyszłości - w jakiejkolwiek dziedzinie - nie wróżę.

Pozostało 580 znaków

2017-01-08 23:46
softandeasy
0

Oczywiście, że nie każdy nadaje się na programistę. A taka teza w postach tutaj padła. Może doprecyzuję. Oczywiście nie każdy o przynajmniej przeciętnych zdolnościach poznawczych nadaje się na programistę. Potrafię sobie wyobrazić normalną, w miarę ogarniętą osobę która np nie może pojąć pętli for z trzema wyrażeniami na początku, a tym bardziej np fora zagnieżdżonego w while, a w środku dwa ify (oczywiście dobra praktyka w profesjonalnym programowaniu karze raczej unikać takich rozwiązań, ale chodzi mi o sam poziom złożoności algorytmu). Ludzie są różni, mają różne umiejętności, różne pojmowanie rzeczywistości. Ja np nigdy nie umiałem rysować realistycznie, za to uwielbiałem tworzyć labirynty, grafiki, abstrakcyjne obiekty, schematy. "No przecież każdy jest wstanie rysować realistyczne twarze ludzkie i konie w galopie".

Pozostało 580 znaków

2017-01-09 09:25
0

Włącz na yt "jesteś zwycięzcą" bo im dalej brnę w ten temat tym bardziej myślę ze trollujesz. Jeśli nie idź do psychologa. On zajmuje się takimi przypadkami.

Pozostało 580 znaków

2017-01-09 10:32
0
softandeasy napisał(a):

Oczywiście, że nie każdy nadaje się na programistę. A taka teza w postach tutaj padła. Może doprecyzuję. Oczywiście nie każdy o przynajmniej przeciętnych zdolnościach poznawczych nadaje się na programistę. Potrafię sobie wyobrazić normalną, w miarę ogarniętą osobę która np nie może pojąć pętli for z trzema wyrażeniami na początku, a tym bardziej np fora zagnieżdżonego w while, a w środku dwa ify (oczywiście dobra praktyka w profesjonalnym programowaniu karze raczej unikać takich rozwiązań, ale chodzi mi o sam poziom złożoności algorytmu). Ludzie są różni, mają różne umiejętności, różne pojmowanie rzeczywistości. Ja np nigdy nie umiałem rysować realistycznie, za to uwielbiałem tworzyć labirynty, grafiki, abstrakcyjne obiekty, schematy. "No przecież każdy jest wstanie rysować realistyczne twarze ludzkie i konie w galopie".>

Dobrze że to ująłeś, bo już chciałem o tym pisać:)
W Moim przypadku wyglądało to podobnie jak u wszystkich. Zacząłem naukę programowania dość późno. Trochę liznąłem w technikum(podstawy pascala, c++) wiedziałem wtedy jak zrobić funkcję i o co mniej więcej chodzi z pętlami.
Jakieś 5 miesięcy temu, zacząłem naukę php (tak znam stosunek programistów do tego języka) i mysql. Wiadomo, na początku nauka mysql, ale po kilku postach na owym forum, nastawiono mnie na PDO i porzuciłem mysql. Zrobiłem tym sposobem pierwszy rozbudowany sklep internetowy. Wybrałem ten język dla tego że brat się w nim specjalizował i miałem w razie potrzeby pytać kogoś o porady oraz wytłumaczenie pewnych rzeczy.
Projekt ten, pozwolił Mi poznać dobre nawyki programowania, oddzielanie logiki od widoku, tego że długość funkcji i klas ma duże znaczenie, zasad OOP, działania na tablicach, złożoności zapytań do bazy, oraz ogólnej budowie baz danych. Mam jeszcze duużo do nadrobienia (także z podstaw), zwłaszcza obiektówki, ale sukcesywnie nadrabiam.
Obecnie dalej brnę w php, lecz poznaję frameworki oraz inne od MVC wzorce programowania. Wykonuję podobny projekt, ale własnie we frameworku. W wolnym czasie, gdy nie mam ochoty na php, poznaję pythona. I tak to leci :)
Niekiedy trochę to męczy, fakt, zwłaszcza gdy nie mam pomysłu na program, albo coś przez dłuższy czas nie wychodzi. Ale nie ma się co załamywać.

edytowany 1x, ostatnio: Sumekprog, 2017-01-09 10:33

Pozostało 580 znaków

2017-01-09 10:40
0

Głupota. Tez na początku nie ogarnalem pętli. Przyszło mi to wraz z napisaniem kalkulatora. Jak się nie ma samozaparcia i wylewa się żale na forum zamiast pytać co źle robię w tym programie to lepiej sobie odpuścić

Pozostało 580 znaków

2017-01-09 10:45
0

Nikt nie rodzi się specjalistą w danej dziedzinie, a staje się nim. Tylko pracą można dojść do jakichś celów. Zamiast rozważać czy nauczyciel ma rację skupiłbym się na tym by udowodnić mu, że nie ma racji.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0