Rekruterzy na LinkedIn jak żyć?

4

Rekruterzy na LinkedIn spamują mi skrzynkę. Dostaję kilkaset wiadomości miesięcznie. Na początku próbowałem grzecznie odpisywać, ale teraz jest tego tyle, że się nie wyrabiam. Dodatkowo są rekruterzy, którzy piszą gotowymi szablonami albo piszą kilka wiadomości żeby się przypomnieć. Naprawdę zastanawiam się nad zatrudnieniem asystentki, która by to ogarniała, negocjowała widełki, odbywała za mnie rozmowy rekrutacyjne itd. Jak Wy sobie radzicie?

6

Usun konto bedzie spokój.

2

Nie odpisywać i problem z głowy. A jak interesuje Cię zmiana to dać info w opisie, dużymi literami, że interesują Cię tylko i wyłącznie rekrutacje z widełkami X. W innym przypadku proszę nie zawracać d**y. Wszystkich tym nie spławisz, niemniej pewną część na pewno.

12

screenshot-20220512210742.png

5

Pęknie bańka na rynku i jeszcze będziecie tęsknić za tym, że ludzie do Was z ofertami pisali ;)

1

Odłóż trochę grosza, nie pracuj przez dwa lata, zajmij się czymś ciekawym. Przepracowałem w zawodzie połowę czasu odkąd skończyłem studia i ofert mam w sam raz. :D

1

Kiedyś starałem się odpisywać, teraz te nie po polsku oraz In Mail kasuję bez czytania, a na resztę nie odpisuję bo mi się nie chce :D Jakby LI był tylko do rekrutacji to już dawno skasował bym tam konto, ale teraz to taki trochę bardziej branżowy FB. Można poczytać o fałszywych przyjaciołach w angielskim czy a oróżnicy miedzy angielskim a amerykańskim, można poczytać przygody byłego ratownika medycznego, obejrzeć co tam ciekawego do domu znowu zbudowali azjaci czy wreszcie dowiedzieć się o kolejnej konferencji organizowanej przez Jarosława Pałkę

0
KamilAdam napisał(a):

ale teraz to taki trochę bardziej branżowy FB.

Może kiedyś. Ilość polityki i zdjęć zadowolonych z siebie tak mnie wku.... że przestałem tam zaglądać.

1

Ja tam zahibernowałem konto i elo (nie usunąłem, ale zahibernowałem - obecnie jestem niewidoczny, ale w każdej chwili mogę "wrócić")

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1