Skoro BOOM na programowanie się kończy... to co będzie następne?

0

Zawsze się można przekwalifikować na stylistę paznokci albo kapelana - co kto woli. Ew. jeszcze egzorcystę, ale to już tylko dla hardkorów ;)

2

Jakiś boom się skończył? Nie zauważyłem, po prostu więcej ludzi biadoli zamiast dokształcić się do wymagań. Biadolenie jest prostsze niż nauka, a dostawanie 15k na konto przyjemniejsze niż tyranie za 3k miesięcznie ... Natomiast jeśli by jakikolwiek boom się skończył i ktoś miał pewną perspektywę innego dobrego i intratnego zajęcia, to z pewnością podzieli się z paczką randomów leniuszków w sieci, żeby mogli zepsuć rzekomo kolejny rynek ;) No proszę was.... Rozejść się do nauki, trzaskania jakiś todolist czy arkanoidów i nie marnować swojego czasu ....

0

Boom się skończył, bo było 250 000 wakatów dla doświadczonych i wykształconych specjalistów, a okazuje się, że nikt nie ma pracy dla ludzi po szybkim przeszkoleniu.

Był boom, był ruch w temacie, okazało się, że boom i dzwonienie było ale nie w tym kościele. Po boomie ucichło już nawet echo. Tylko kredyty za bootcamp zostały do spłacenia.
Właściciele bootcampów wyszli z boomu z domem z basenem, Macanem w garażu, paroma milionami bezpiecznej waluty odłożonymi w szwajcarskim banku na czarną godzinę.

0

Jeszcze dodam, :)
Nikt na newbie nie pluje. To newbie którym się tłumaczy, że jest taka lawina tysięcy CV wysyłanych w kółko do korporacji, że w korpo wszystko bez odpowiedniego dyplomu z IT leci w koszu, to newbie obrażają się, bo się na nich "pluje". Bo ja mam portfoliowego githuba, opłacony na kredyt i zaliczony kurs javy, a te wredne [...autocenzura...] nie chcą mi dać pracy.

0
jagódka napisał(a):

No jest bardzo źle ludzie z całkiem niezłym portfolio chcą iść na darmowy staż bo praktycznie nie ma żadnych prac dla juniorów, na prace dla juniora przypada z 200 CV i więcej coraz większe wymagania, coraz więcej złośliwości:
https://www.facebook.com/groups/1485218891734165/

Z czystej ciekawości wszedłem na tą grupę Facebooka, przejrzałem również portfolio niektórych ubiegających się o pracę. Wchodząc na demo jakiegoś sklepu jako portfolio, nie dość że graficznie było słabiutko to jeszcze wyskakują komunikaty tego typu:

Warning: session_start() [function.session-start]: Cannot send session cookie - headers already sent
Warning: Unknown: Failed to write session data (files). Please verify that the current setting of session.save_path is correct

Sklepy internetowe to jeżeli już się robi to albo na Preście, Magento czy innych tego typu rozwiązaniach albo dedykowany na frameworkach, tego typu komunikaty = od razu może się zapalić czerwona lampka co do bezpieczeństwa itd. Dodatkowo aplikacje typu TodoList nie są żadnym reprezentatywnym miernikiem. Tu jest jeden zasadniczy problem: niekomercyjne doświadczenie a to co jest wymagane to można się nauczyć tylko w pracy.

Jeśli mam być szczery to zostaje im co najwyżej freelancerka na prostych i słabo płatnych zleceniach (na początku kariery). Przykro mi bardzo, hermetyczny, szczelnie zamknięty rynek pracy dla tych biednych juniorów. Co do pracy za darmo, tego właściwie się nie szanuje, bezpłatne staże to tym bardziej nonsens.

0

Myślę, że następne boom jakie nas czeka będzie boom na psychologie i zostanie psychoterapeutą. Kasa za godzinę w mieście waha się w przedziale 120-150zł czyli tyle ile dobry mid albo senior. Nie mówiąc, że zapotrzebowanie jest niesamowicie duże a zacznie się tylko zwiększać przez to, że rośnie świadomość problemów i mentalność polaków do tego iż pójście do psychoterapeuty nie czyni Cię marginesu społecznego i podczłowieka. Psychoterapeuci mają zawalone miesiące i to prywatnie.

1

Najlepsze jest to, że ten "BOOM" to była naprawdę bardzo krótka chwila, która skończyła się bardzo szybko, a jedyne co po nim zostało to mity powtarzane przez gazety i szkoły programowania.

Z dziesięć lat temu szukałem swojej pierwszej pracy przez pół roku. Dla juniorów ofert nie było specjalnie dużo. Potem faktycznie nastąpił okres w którym można było spotkać ludzi z łapanki - ale to był naprawdę maksymalnie rok a według mnie i krócej bo potem wszyscy oprócz profesora Filipiaka zauważyli, że zatrudnianie na masę juniorów kończy się generowaniem kosztów przewyższających zyski.

Moim zdaniem popyt na juniorów wcale nie maleje, ich dostępność na rynku też jakoś specjalnie nie skoczyła. To, co skoczyło to po prostu ilość ludzi nienadających się na juniora, za to startujący na te stanowisko co prowadzi do zwiększenia kosztów rekrutacji - wobec czego przeprowadza się ich mniej.

0

Rekrutacji wcale nie przeprowadza się mniej, co najwyżej zakłada się lepsze sito, co swoją droga daje więcej false negative’ów (niepoprawnych odrzuceń). Firma nie przestanie rosnąć tylko dlatego, że proces rekrutacyjny na dzień dzisiejszy jest nieefektywny.

0

https://www.michalstopka.pl/b[...]-programistow-i-informatykow/ - dawka solidnego nowotoworu w temacie (i to w sumie nie na byle jakimś blogasku Jessiki)

0
TurkucPodjadek napisał(a):

https://www.michalstopka.pl/b[...]-programistow-i-informatykow/ - dawka solidnego nowotoworu w temacie (i to w sumie nie na byle jakimś blogasku Jessiki)

Widzę, że już spowalnia od zeszłego roku, prawie dwa lata :)
Ogólnie bardziej obawiałbym się ogólnego spowolnienia gospodarczego, co może wyciąć część projektów, ale i tak zapewne utrzymanie zostanie, lub w modernizacja, ale w mniejszym zakresie, w webie pewnie i tak ruch będzie, tylko, że mniejszy.
W Polsce sporo projektów wychodzi dopiero z poziomu lat 90' flasha, html'a, czy Joomla, więc i tak nawet jeśli będzie powstawało mniej nowych działalności będzie co robić.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0