Opowiedz mi swoją historię związaną z programowaniem w C#

0

Ciężko mi było znaleźć sensowną kategorię na ten temat przy jednoczesnym założeniu, aby był on potraktowany całkiem serio a jego głównym odbiorcą byli programiści, którzy aktualnie programują zawodowo w C#. Docelowo pragnę skupić się właśnie na tym języku, dlatego postanowiłem tutaj umieścić swoją wiadomość w nadziei na tolerancję ze strony moderatorów.

Trochę wstępu zanim przejdę do głównego wątku.

Jestem już studentem czwartego roku na kierunku informatyka i ciągle czuję, że mało wiem. Mam mnóstwo pomysłów na programy a ilekroć podchodzę do próby ich implementacji zawsze muszę uzupełniać swoje luki w wiedzy lub zapytać na forum z prośbą o pomoc gdzie tkwi błąd, który prawdopodobnie wynika z mojej niewiedzy.

Moim marzeniem idąc na informatykę było (i nadal jest, ale nie wiem czy to realne) bycie programistą, który będzie mógł tworzyć programy o których zawsze marzył począwszy od prostych aplikacji biznesowych kończąc na botach do gier. Na pracę w zawodzie programisty nie mam odwagi a może też i talentu? Z tej racji, że czuję, że potrzebuję więcej czasu na zrobienie dobrego projektu niż inne osoby na moich studiach. Od zawsze mam problem z koncentracją a to strasznie utrudnia pracę, dlatego czuję, że nie potrafiłbym dotrzymać terminów w pracy programisty zatrudnionego na umowę o pracę. Niemniej jednak nie chcę rezygnować ze swoich marzeń. Jeśli kiedyś udałoby mi się powiązać satysfakcję z ukończonego programu z możliwością zarobienia na chleb tym sposobem to doczekałbym chyba życiowego spełnienia.

Dlatego postanowiłem zapytać Was o Waszą historię jak wyglądało Wasze pierwsze spotkanie z programowaniem, przez co przechodziliście w trakcie nauki, kiedy doszliście do programowania w C#, co kierowało Wami wybierając pracę programisty, co robiliście i nadal robicie aby być coraz lepszym? Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś (a może nie tylko jedna osoba), która będzie miała ochotę rozpisać się o swoim życiu zawodowym dając nadzieje komuś kto chciałby robić kiedyś to samo, a może uzmysłowi, że nie ma na to szans?

Z góry dziękuję za poświęcony czas, nawet jeśli był to czas tylko na przeczytanie tego posta.

0
Nequrian napisał(a)

Jestem już studentem czwartego roku na kierunku informatyka i ciągle czuję, że mało wiem. Mam mnóstwo pomysłów na programy a ilekroć podchodzę do próby ich implementacji zawsze muszę uzupełniać swoje luki w wiedzy lub zapytać na forum z prośbą o pomoc gdzie tkwi błąd, który prawdopodobnie wynika z mojej niewiedzy.

Nikt nie wie wszystkiego. W pracy też się korzysta z książek, dokumentacji, Google, forów w celu znalezienia rozwiązania problemów czy błędów. To normalne.

Z tej racji, że czuję, że potrzebuję więcej czasu na zrobienie dobrego projektu niż inne osoby na moich studiach.

Czujesz czy zmierzyłeś? Bo jeśli tylko czujesz, to nie ma się czym przejmować, być może jest zupełnie odwrotnie.

Od zawsze mam problem z koncentracją a to strasznie utrudnia pracę, dlatego czuję, że nie potrafiłbym dotrzymać terminów w pracy programisty zatrudnionego na umowę o pracę.

Jeśli nie spróbujesz, to się tego nigdy nie dowiesz. :)
Ja np. jestem bardzo leniwy, ze skupieniem się na robieniu projektów w domu również mam problemy, zazwyczaj odkładam wszystko na ostatnią chwilę. Ale w pracy nie ma takiej możliwości - pracuje się w zespole, trzeba robić coś konkretnego w określonym czasie, więc się to po prostu robi.

0

za dużo narzekasz, trzeba więcej wiary w siebie i cierpliwości graniczącą z upierdliwością (patrz na przykład).

0

Jestem już studentem czwartego roku na kierunku informatyka i ciągle czuję, że mało wiem. Mam mnóstwo pomysłów na programy a ilekroć podchodzę do próby ich implementacji zawsze muszę uzupełniać swoje luki w wiedzy lub zapytać na forum z prośbą o pomoc gdzie tkwi błąd, który prawdopodobnie wynika z mojej niewiedzy.

Ponad 3 lata komercyjnego doświadczenia i ciągle czuje, że za mało wiem :]

0

Moim marzeniem idąc na informatykę było (i nadal jest, ale nie wiem czy to realne) bycie programistą, który będzie mógł tworzyć programy o których zawsze marzył począwszy od prostych aplikacji biznesowych kończąc na botach do gier. Na pracę w zawodzie programisty nie mam odwagi a może też i talentu? Z tej racji, że czuję, że potrzebuję więcej czasu na zrobienie dobrego projektu niż inne osoby na moich studiach.

Czyli przed spełnieniem marzeń na drodze stoi ci tylko strach. No to się go pozbądź. Idź do pracy jak najszybciej, zobaczysz, będzie fajnie ;)
Istotne jest to, byś poszedł do "prawdziwej" firmy, najlepiej znanej wśród studentów. Nie idź do firmy krzak, bo są duże szanse, że cię tam zepsują.

Jesteś już na czwartym roku. Na co czekasz? Mądrzejszy już nie będziesz, a latka lecą ;) A podstawę programowania już zakumałeś - google, google, i jeszcze raz google.
Jak pójdziesz do pracy, również przy każdym projekcie będziesz musiał się dokształcać. Jeżeli nie - to czas zmienić pracę.

Moja historia zawodowa... Hm, najpierw moi rodzice otworzyli sklep i dali mi go we władanie. Od 10 roku życia jest to moja praca sezonowa, zawsze marnuję na to cały urlop. W liceum ankiety, focusy, mistery shoppery. Potem niecały rok w neostradzie na słuchawkach (poprzedzony tygodniem w centertelu - ci od przedłużania umów za komórki). Dwa lata w McDonald's.
Cały czas myślałam - jestem za głupia na programistę, jeszcze bardzo dużo nie wiem. Prawda jest taka, że wiedziałam jeszcze mniej, niż myślałam, że wiem. Jednakże 500zł na miesiąc to trochę mało, więc w końcu wzięłam i się przemogłam i wysłałam CV. Jedno. 2 dni później miałam pracę.
Fajnie jest, warto było ;) Oni tu nie szukali specjalistów, tylko właśnie studentów, których mogą sobie wyszkolić na po swojemu.

I jeszcze jedno - i tak w domu nie masz szans nauczyć się tego, czego wymaga od ciebie pracodawca.

0

nie wiem czy to ma być w stronę "lol" czy "fail" ale mam o dziwo dokładnie tak samo jak Nequrian ;x więc wiedz, że nie jesteś sam :P
Z tym, że mam taki problem, iż wiecznie gdzie chcę się zatrudnić jako ktoś bardziej "pro" niż pomagier w serwisie to zawsze wyrastają mi przed oczami firmy krzaki. Niestety obecnie mam kocioł, bo kasy na wyniesienie się do Wawy brak, a pracy w moim mieście (nawet jakiejkolwiek) też brak... takie zapętlenie xD

btw dużo osób z forum jest z Wawy? Może ktoś może polecić, odradzić jakieś firmy lub nie wiem jakaś organizacja spotkania? Szczerze powiem, że samo zakręcenie się w kręgach ludzi obeznanych w temacie jest ogromnym postępem i plusem, bo studiując infę (tak jak w moim przypadku), ma się jedynie papier później, ludzie, którzy ze mną studiują kompletnie nie interesuje ta dziedzina (są tam pewnie przypadkowo lub na zmus), znajomi z innych uczelni informatycznych, przejawiają stoicyzm i nie mają pojęcia w temacie...

0

Mam podobne odczucia, jak autor tematu. Też 4 rok, też informatyka. I też coraz częściej myślę o sobie, że zwyczajnie jestem na to za głupia. :/ Też potrzebuję nieco więcej czasu na realizację projektu, też ciągle czegoś nie wiem, aż kończy się na pomocy osób trzecich .. Drogi autorze, wiem, co czujesz. Programowanie też od zawsze było moim marzeniem. Nie wiem dokładnie, jak to jest z Tobą, ale ja postanowiłam się nie poddawać. Spróbuję gdzieś się załapać, zobaczymy, co z tego wyjdzie ... a jeśli nie, nie przejmuj się, może to zabrzmi trochę brutalnie, ale zawsze możesz zmienić branżę .. Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów oraz wiary w siebie

0

Hmm no cóż... witajcie w klubie w takim razie. Co prawda ja jestem dopiero na 2 roku studiów, więc jeszcze trochę czasu minie zanim będę szukał pracy w zawodzie. Mam nadzieje że do tego czasu coś się zmieni (na lepsze oczywiście :)).

0

Cóż, również dołączę do klubu tylko ja jestem dopiero w 2 technikum i jedyny ból to czy dostane się na studia dzienne :)

0

Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości co do swoich umiejętności, to bardzo dobrze, bo świadczy to o tym, że myśli i potrafi patrzeć na siebie krytycznie. I zazwyczaj więcej wie i potrafi od kogoś, kto nie ma żadnych wątpliwości, uważa się za wspaniałego kodera, bo tacy często tworzą beznadziejny kod.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0