Czy to najgorszy czas aby zostać programistą?

Odpowiedz Nowy wątek
2017-09-14 12:00
Czarny Orzełek
3

Moim zdaniem tak. Jak zaczynałem x lat temu, to programistów było DIAMETRALNIE mniej, próg wejścia to był żart, praktycznie każdy kto poczytał jakąś książke o programowaniu był przyjmowany do pracy, trzeba było znać tylko jakieś podstawy podstaw, od juniorów nie wymagało się niczego, przyjmowano ich do nauki, języki głównie korporacyjne (głownie java i c#) były bardzo młode, więc nikt tak naprawdę nie wiedział do końca czy to co robi, robi dobrze, nie było tego całego BUM na development, teraz każdy kto ma 40 lat nagle przebranżawia się na kodowanie bo gdzieś tam w tv usłyszał, że dobrze płatne i nic nie trzeba robić. Za moich czasów nawet projektów nie trzeba było mieć, ktoś kto miał projekt był uznawany za kozaka... A teraz? Developerka oblegana, mnóstwo ludzi, próg wejścia to jakiś kosmos (popatrzmy np. na javę - na juniora już nie mówi się, że wymagana jest znajomość javy se, teraz wymagany jest spring,hibernate, jee(opcjonalnie), maven, gradle, testy, html, css, js, angular, no cuda na kiju. Aż trochę tym ludziom współczuję, po 200 cv na 1 miejsce w firmie...
Nie pojawiają się języki, które by całkowicie wstrząsneły światem programowania, no niby wychodzą jakieś rusty, go, elixiry, kotliny, ale to jest jakieś ślimacze tempo w porównaniu do np. javy kiedy się pojawiła. Co myślicie na ten temat? Czy powoli bańka o marzeniu programisty pęka?

Pozostało 580 znaków

2017-09-14 12:09
Real Madryt
2
Czarny Orzełek napisał(a):

Moim zdaniem tak. Jak zaczynałem x lat temu, to programistów było DIAMETRALNIE mniej, próg wejścia to był żart, praktycznie każdy kto poczytał jakąś książke o programowaniu był przyjmowany do pracy, trzeba było znać tylko jakieś podstawy podstaw, od juniorów nie wymagało się niczego, przyjmowano ich do nauki,

Ciach

Przypomnij sobie ile zarabiał wtedy programista .NET, Java, a ile zarabia dzisiaj?
Wynagrodzenia są na poziomie międzynarodowym i wymagania też.

Pozostało 580 znaków

2017-09-14 12:16
4

ale też powstało bardzo dużo etatów około programistycznych wdrożenia, zarządzanie projektami, kontakt z klientem, pozyskiwanie, utrzymanie, serwis, rekrutacje itp. tylko ludzie (nawet nietechniczni) na siłę się wciskają w to programowanie i to jest bez sensu akurat


Pozostało 580 znaków

2017-09-14 12:21
1

Wymaganie Angulara od Java Juniora to rzeczywiście słabizna, ale bez przesady Maven do nauki jest w 1-2 dni, testy jednostkowe to też nie jest żaden rocket science. Zreszta jak sie patrze na tych Java developerów to często śmiech na sali, nawet nie wiedza co to ExecutorService :D


Nie pomagam przez PM. Pytania zadaje się na forum.
Bo nie warto czytać JCIP bo to strata czasu i się z tego nie korzysta, a ostatnia zasada SOLID to dependency injection :D - tdudzik 2017-09-14 12:28
Bo nie było o tym nic w tutorialu ze Springa, to znaczy, że to jakaś "niepotrzebna teoria" ;) - sqlka 2017-09-14 12:33
Może tutorial Springa nie mówi jak robic asynchroniczne zadania : https://docs.spring.io/spring[...]g/annotation/EnableAsync.html - scibi92 2017-09-14 12:37
Ale ty tu linkujesz dokumentację, a ja mówię o tutorialu z cyklu "Spring w jeden dzień "...Jak ktoś nie obczaił executorów zanim usiadł do nauki Springa, to ja nie sądze, żeby rozumiał co się naprawdę tu dzieje. - sqlka 2017-09-14 12:43

Pozostało 580 znaków

2017-09-14 12:29
1

Generalnie to co piszesz jest prawdą.

Ale z drugiej strony:

  • kultura pracy jest lepsza
  • pensje są dużo wyższe niż kiedyś, nawet z uwzględnieniem inflacji
  • materiałów jest dużo więcej
  • jak już przejdziesz rekrutację i się okażesz ogarnięty to jest łatwo o podwyżkę

Ogólnie wszystko poza progiem wejścia się poprawiło. Próg wejścia skoczył dzięki ogólnemu hype'owi na programowanie, no i oczywiście dzięki wszechobecnym bootcampom, które produkują ludzi, którzy coś tam wyklepać potrafią natomiast za cholerę nie wiedzą co się dzieje pod spodem.

Pokaż pozostałe 4 komentarze
@tdudzik: czy ktoś jest ambitny można sprawdzić jedynie porównując wiedzę z latami doświadczenia. U nas rekrutując juniorów patrzymy głównie na inteligencje, tzn czy radzą sobie z algorytmicznymi łamigłówkami. - Darck 2017-10-10 12:45
@Darck problem w tym, że nie trzeba być wybitnie inteligentnym i umieć rozwiązywać łamigówki żeby być dobrym programistą, a nawet jeżeli ktoś jest w tym dobry to wcale nie znaczy, że będzie też dobrze programował. Ja na juniora (zwłaszcza takiego po studiach) najchętniej sprawdzałbym czy ma jakieś teoretyczne podstawy (sieci, systemy, wątki, itp) oraz czy umie pisać dobry kod i testy (chociaż z drugiej strony tego często nawet seniorzy nie potrafią, a na rynku nie ma jakiegoś wielkiego wyboru). - tdudzik 2017-10-11 11:19
@tdudzik: nie przesadzaj, inteligencja jest potrzebna przy programowaniu i rozwiązywaniu problemów. Ot, taki problem - piszemy rozwiązanie ogólne, czy szczegółowe? To wymaga przeanalizowania często wielu czynników, bo każdy projekt ma swoją specyfikę. Inna sprawa czy wprawa w trzaskaniu łamigłówek to oznaka inteligencji... - wartek01 2017-10-11 11:46
@wartek01: bardziej chodziło mi o te łamigówki. Sam jestem w nich słaby, a mimo to w programowaniu radzę sobie całkiem nieźle. - tdudzik 2017-10-11 12:07
@tdudzik: Podstawą zatrudnienia jest logiczne myślenie i jakaś podstawowa wiedza o domenie którą się zajmujemy. Reszty można się nauczyć, ale chodziło mi o to, że raczej nie zatrudnimy kogoś kto ma dużą wiedzę o technologii, ale nawet nie potrafi spróbować sensownie rozwiązać zadania algorytmicznego. Większość aplikantów go nie rozwiązuje, co nie znaczy że są zdyskwalifikowani. - Darck 2017-10-11 13:56

Pozostało 580 znaków

2017-09-14 13:08
GN
13

Mi się wydaję, że jest to najlepszy moment na spełnianie swoich marzeń z dzieciństwa - przynajmniej tak wynika z większości tematów w których to osoby niezwiązane z programowaniem przez naście lat dochodzą do wniosku, że kodzenie to ich pasja i postanawiają się przebranżowić, oczywiście nie dla pieniędzy, po prostu chcą robić to co kochają od małego.


“Computer science education cannot make anybody an expert programmer any more than studying brushes and pigment can make somebody an expert painter.” ~ Eric S. Raymond
w moim przypadku tak było, tylko, że w liceum mnie wkurzyło to, że nie umiałem pobrać biblioteki do wizualizacji 3d w c++ i nie wpadłem samemu na to jak rozwiązać problem hanoi, a na studiach porzuciłem plan nauki Javy, bo wykładowca powiedział nam, że nie mamy szans jako programiści bo rozniosą nas ludzie z polibudy. - Julian_ 2017-09-15 23:35

Pozostało 580 znaków

2017-09-14 13:30
Real Madryt
0
wartek01 napisał(a):

Próg wejścia skoczył [..] dzięki wszechobecnym bootcampom, które produkują ludzi, którzy coś tam wyklepać potrafią natomiast za cholerę nie wiedzą co się dzieje pod spodem.

Próg wejścia na Nokia Academy to pierwszy rok studiów, język C, minimalne podstawy algorytmiki, podstawy informatyki i bazowy angielski.
Tylko dla absolwentów szkół programowania to są kosmiczne wymagania.

Nokia Academy to nie jest przecież typowy bootcamp - wartek01 2017-09-14 13:40

Pozostało 580 znaków

2017-09-14 13:51
4

Nie wiem czy to kwestia mnogości technologii czy masowej chęci zarabiania "masy" kasy, ale widzę że młodzi programiści, mimo że w teorii potrafią używać npm, git'a, mavena itd ale zupełnie nie wiedzą co piszą.
Ilość materiałów i ich jakość (first steps), sporo materiałów powoduje że ludzie się uczą jak szukać w internecie informacji a nie myślą co zrobić. Podobnie jest z nugetami, mavenami itd - każdy szuka bibliotek do każdej pierdułki - rozumiem po co są, ale czasem trzeba napisać coś samemu.


Bydgoszcz, Senior .Net Developer
Od razu wiadomo, że nie ze świata JVM. ;) Bo najlepiej jest zacząć samemu rozwiązywać problem, żeby po kilkunastugodzinach odkryć, że ktoś już dawno temu napisał jakąś bibliotekę, która twoich 100 linijek zredukuje do 5. No ja mam jednak wątpliwości czy pracodawcy cenią tego typu "ambicję"... - sqlka 2017-09-14 14:18

Pozostało 580 znaków

2017-09-14 13:56
0

Pewnie tak samo mowiono kiedys, ze ta banka na elektrycznosc w koncu peknie:-)


Pokaż pozostałe 5 komentarzy
Spokojnie, według przepisów nie możesz nawet gniazdka wymienić bez uprawnień. W Niemczech już się do tego przyzwyczaili. U nas też się ucywilizuje i wtedy powstanie 4electrics (albo elektroda przeżyje swoją drugą młodość :D) i będą bootcampy na elektryków ;) - loza_szydercow 2017-09-15 09:49
@loza_szydercow: to z gniazdkami to niezle :D nawet nie wiedziałem że takie coś jest - Cr0w 2017-09-15 15:02
To już wiesz że jesteś przestępcą. Nie ma niewinnych w tym kraju ;) - loza_szydercow 2017-09-15 15:04
Musisz mieć uprawnienia, żeby montować gniazdka komuś. W swojej instalacji możesz wymieniać co chcesz i jak chcesz, jak Cię prąd popieści to już Twój problem. - somekind 2017-09-17 13:43
Heh, jednak zeczywiście tak jest - http://m.muratordom.pl/eksper[...]nej-bez-zgloszenia-pra/30301/ Jednak modyfikując instalację odpowiadasz nie tylko za bezpieczeństwo swoje ale też osób trzecich - to już trochę inna perspektywa. W końcu zaostrzą te przepisy, zwłaszcza że dostawcy forsują Smart Grid - tam jest mało miejsca na samoróbki. - loza_szydercow 2017-09-17 15:07

Pozostało 580 znaków

2017-09-14 14:06
2
Czarny Orzełek napisał(a):

Aż trochę tym ludziom współczuję, po 200 cv na 1 miejsce w firmie...

no a będzie 201 jak zaczne aplikowac

A jak sie przebranzuje z embedded i C na nowoczesne technologie to bedzie 202 - PALINDROM. Przypadek? - aoeuidhtn 2017-09-15 13:11
@aoeuidhtn: stary nie rób mi tego, przy 201 mam jeszcze spore szanse, przy 202 ni hu hu - Sceptyczny Dinozaur 2017-09-15 17:31

Pozostało 580 znaków

2017-09-14 14:08
2

Jeden z bardziej bekowych tematów tej dekady.

Za moich czasów nawet projektów nie trzeba było mieć, ktoś kto miał projekt był uznawany za kozaka

Perełka.

tl;dr: Jest słaby czas żeby zostać programistą bo trzeba cokolwiek wiedzieć, żeby dostawać kasę.

edytowany 2x, ostatnio: macok, 2017-09-14 14:08
"cokolwiek" bekowa odpowiedź - Pabloss 2017-09-14 15:55

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0